Jump to content
Dogomania

waldek2

Members
  • Posts

    405
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by waldek2

  1. Z wyborem hodowli to problem. Ja jestem hodowcą wiec polecam swoją lub zaprzyjażnionej koleżanki i to tej z mojej lini hodowlanej. Inny hodowca swoja hodowle i swoja linię itd. Zostali internauci co maja jednego pieska. Ale tez problem bo nie mając wiedzy o hodowlach powiedzą, że ta w której kupili jest dobra bo są zadowoleni ze szczeniaka, albo powiedza ze fuj bo oni sie nacieli (chcieli mieć yorka 2kg a wyszedł 2,5 kg). Dalej to warunki hodowlane. Ktoś przyzwyczajony do sterylnych warunków zle odbierze zasikany kojec. A nie jest to takie proste utrzymac w kojcu non stop piekne posłanie. Ktoś kto stykał sie tylko ze zwierzętami wiejskimi jak dowie sie od hodowcy jakie to trzeba by było kupić kosmetyki jaka karme i itp to powie świr - wujka pies mieszka w budzie i dostaje co ktos mu rzuci do jedzenia i tez żyje. Bardzo trudno polecić coś i nie partrzeć na to subiektywnie. Warto abyś zadała sobie pytanie jakie masz wymagania. Czy piesek ma być wystawowy - wteczas warto zerknąć na wyniki wystaw w ostatnich latach, czy ma to być przytulanka wtedy wystarcza hodowle domowe z jedna kochana suką.
  2. Serdecznie witam. Megi dziękuje za miłe słowa i informuje oficjalnie, że powiła 5 chłopaków i 3 dziewczynki. Renato, Megan była dość dużym łakomczuchem przed porodem i jej waga wahała się 3,5 - 3,9 kg. W czasie porodu schudła teraz wygląda na mniej niż 3 kg.
  3. zdjęcia z dzisiaj z pierwszych chwil życia [IMG]http://www.waldek2.republika.pl/szczeniaki1.jpg[/IMG]
  4. Nastąpiło tu zderzenie dwóch różniących sie poglądów, tych co biegają z psem między pachołkami i twierdzącymi ze to wspaniały sport, relaks dla psa i tymi co stoja kilka godzin na wystawach i wystawiają w pozycji wystawowej przez parenascie minut czasami godzine w pozycji wystawowej i też twierdzącymi ze wszystko jest ok. Dołączę do Maćka i Edyty. A tak przy okazji to warto wybrać sie na wystawe i ocenić prace Edytki i Maćka zanim będzię się opowiadało jakieś nie stworzone rzeczy i oceniało wystawy będąc ich mizernym raczej obserwatorem.
  5. [quote name='melinda:-)']o dziekuje Ci Waldku za info;) bo nietylko ja niewiedziałam ze sa takie wizytówki Mona rowniez-zrobie sobie pozniej podobna wizytówke i problem bedzie rozwiazany z rozpoznawaniem Dogomaniaków;)[/quote] Wystarczy do mnie na PW i zamieszcze odpowiednia wizytówke z imieniem i Nickiem
  6. [quote name='melinda:-)']ja bede w Zabrzu z moja mała Melinda;) oo włąsnie jak sie rozpoznac ze to my....:razz: ja moge tylko powiedzic ze mam teraz krótkie ciemne włoski -aaa i zaraz sprawdze jak mam numerek... a kto jeszce jedzie jutro???[/quote] Problem rozpoznawania sie na wystawie dogomaniacy rozwiazali juz dawno. Zapraszam na moja stronkę do działu download/wizytówki
  7. [quote name='Cytrynka343']OK. W takim razie jaką karmę polecacie oprócz Royala i Enkubany(czy jak to się pisze:lol:) ????[/quote] [B]CYTRYNKO [/B]polecam eukanube i Royal Canin.
  8. Z tego co ja wiem to niewybarwiony nos jest wada genetyczną i dziedziczną. Nie jest to choroba i dlatego się takiego czegoś nie leczy. Są odpowiednie kosmetyki aby maskować takie wady na wystawach ale ................. Sędziowie; nie jestem przekonany jak na to patrzą bo kiedyś pies z niewybarwionym nosem stał na lokacie.
  9. Temat odgrzebany z 2004 roku ale............ [B]Kejssi[/B] zanim się zdenerwujesz albo później jak się uspokoisz to warto by było powtórnie przeanalizować to zagadnienie i wysnuć jakieś wnioski. Nie po to w regulaminie hodowli stoi jak byk, że sukę wolno dopuszczać raz w roku kalendarzowym zeby było łatwiej związkowi wystawiać rodowody albo zeby hodowcy za szybko się nie wzbogacili tylko zostało to wymyślone dla dobra suki. Ciąża co 6 miesięcy czyli 2x w roku osłabia organizm i rzatko kiedy tak intensywnie eksploatowana suka żyje do późnej starości i rzadko ma wpełni zdrowe, silne szczeniaki. [B]Dag[/B] dała trzecie rozwiazanie czyli aborcja. Jest to zresztą jak napisała zdecydowanie lepsze niż obciążanie organizmu suki ciążą. Nie wiemy też czy w tej hodowli taka wpadka zdarzyła się raz czy jest to praktyka nagminna. A chcę Tobie powiedziećze do ZK trafiają naprawde dziwne wnioski.
  10. waldek2

    Cena yorka

    [B][COLOR=black][FONT=Verdana]NNika[/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=black]Daj spokój, są niektórzy co nie chcą zrozumieć wielu rzeczy. Możesz dniami i nocami przekonywać i będzie jeszcze gorzej. Napisałem parę stron do tyłu o kosztach związanych z powstawaniem hodowli, o kosztach związanych z reputacją tejże. Odbiło się to bez echa ................[/COLOR] [COLOR=black]Potem [B][FONT=Verdana]Anusia22[/FONT][/B] pisze:[/COLOR] [I][I][COLOR=black][FONT=Verdana]Skoro to takie koszty, to po co wystawiać, po co dopuszczać?[/FONT][/COLOR][/I] [I][COLOR=black][I][FONT=Verdana]Może niektórzy zdają sobie z tego sprawę i poprostu nie chcą.[/FONT][/I][/COLOR] [COLOR=black][I][FONT=Verdana]Ja wiem, ze nawet gdyby moja sunia miała ekstra papiery, nie jeździłabym na żadne wystawy, bo szkoda byłoby mi [/FONT][/I][/COLOR][/I][I][COLOR=black][FONT=Verdana][I]czasu[/I][/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=black][FONT=Verdana] i zachodu, a takze pieniędzy. No cóż niektórzy zarabiają na psach (czytaj hodowcy z rodowodem[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=black] [I][FONT=Verdana]) a niektórzy kochają psiaki i nie potrzebują championów [/FONT][/I][/COLOR][/I] [FONT=Verdana]Otóż pragnę Ciebie [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Anusia22 [/FONT][/COLOR][/B]poinformować, że znaczna część ludzi ma pewne zainteresowania. Jedni zbierają znaczki inni uprawiają sport jeszcze inni uwielbiają turystykę. To wszystko to zainteresowania-hobby. Niestety to wszystko kosztuje, niektórzy pracują lata, żeby potem wyjechać na upragnioną wycieczkę czy kupić upragniony antyk czy zrobić coś ciekawego.[/FONT] [FONT=Verdana]Widać, że nie masz takich potrzeb i nie jesteś w stanie tego zrozumieć.[/FONT] [FONT=Verdana]Nie wystarczy kochać psa, żeby mówić ze zajmuje się kynologią czy jestem hodowcą. Bez takich ludzi jak np. NNika nie byłabyś wstanie kupić nawet yorka bez papierów nawet tego podobnego za 600 czy 900 zł bo po prostu nie istniałaby ta rasa.[/FONT] [/I]
  11. [quote name='Vici i Jeannie']:cool1: oho, nowina jeszcze tak nie slyszalam:lol: u nas wszyscy lub wystrzygają lub rwią z pincetą albo tez nic w ogole nie robią, a tu widzisz maszynką... nu ciekawo, ciekawo:lol:[/quote] Forum słuzy wymianie poglądów oraz informowania innych użytkowników o .................. szeroki zakres. Ty [B]Vici i Jeannie [/B]natomiast jak widzę zapewne pozjadałaś wszystkie rozumy. Ale ja nie zamierzam się kłócić tylko przedstawić fakty. Otóż są maszynki do strzyżenia oraz maszynki - Trymery. Trymery z "normalnymi końcówkami" wygladaja podobnie do maszynek ale ich ostrza są zazwyczaj węzsze i mają możliwość strzyżenia włosa od długości 0,1 mm. Są tez bardzo wąskie które pozwalają bez większych problemów golić wnętrze ucha lub dziurkę nosa człowieka. w załaczeniu przedstawiam fotkę. [IMG]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/maszynka.jpg[/IMG] Do niej są dołączone różne końcówki.
  12. waldek2

    Cena yorka

    [COLOR=black]Witam[/COLOR] [COLOR=black]Zapewne cenę kształtuje w pewnym sensie popyt. Ale chcę powiedzieć, że jeżeli moda na yorki przeminie to na rynku pozostanie parę hodowli dysponujących wspaniałymi szczeniakami o cenach znacznie wyższych niż obecnie. Koszty są kosztami i jeżeli ktoś będzie nadal chciał hodować wspaniałe egzemplarze to popyt tu nic nie zdziała. Gdzieś czytałem, że sprowadzane w latach chyba 60 yorki do Polski przez p. Anię kosztowały równowartość małego fiata.[/COLOR] [COLOR=black]Kosztami nie są karmy, kosmetyki. Największe koszty to przygotowanie hodowli do rozmnażania coraz to wspanialszych egzemplarzy.[/COLOR] [COLOR=black]Moje dwie ostatnie suki nie mają jeszcze szczeniąt. Do tej pory poza wyżywieniem, szczepieniem, kosmetykami byłem z nimi na jakiś 10 wystawach i gdzieś na 10 bez nich. Nie da się prowadzić hodowli jeżeli było się na 3 obowiązkowych wystawach a reproduktora łapie się z przypadku. Mogę powiedzieć ze krycie to tez znaczny wydatek. Dla przykładu Megan złapała cieczkę w zimie, a dokładnie w styczniu kiedy było poniżej -20 stopni. Samochód zamarzł i jedynym rozwiązaniem było jechać pociągiem w tragicznych warunkach bo ode mnie nie ma bezpośredniego połączenia. Nie zdecydowałem się bo 1. za zimno i nie byłem przygotowany na taka wycieczkę. 2. bo nie było mnie stać. Wyszło jakieś 1000 zł skąd. Bilet ponad 80 zł bo innych pociągów na tej trasie nie ma x 2 osoby bo to znacznie wygodniej - nie zawsze psa można wszędzie ze sobą zabrać czyli mamy w obie strony 320zł + 320 zł drugie krycie lub hotel na 2 dni we Warszawie na szybkiego bez 200 zł za dobę nie podchodź. Do tego taxi bo Warszawy nie znam na piechotę a w te mrozy i tak żaden wybór. Na badania hormonów jeszcze przed wyjazdem u siebie wydałem 180 zł. Do tego jakieś obiady itp. i mamy z zapasem 1000 zł. Jeżeli mamy pecha i urodzą nam się 3 szczeniaki to jeden za krycie drugi za koszty bezpośrednie czyli dojazd na krycie i pielęgnacja w czasie ciąży i zostaje nam jeden za którego musi nam wystarczyć na kolejny rok utrzymania z tymi 10 wystawami itp. Czyli interes żaden. Dla mniej wtajemniczonych wystawy to opłata od 60 do 100 zł plus koszty dojazdu ewentualnie hotelu, obiadu zazwyczaj dla 2 osób. Jak jadę na wystawę od 100 do 400 km w jedna stronę to samochód tez potrzebuje sporo paliwa a jak jadę na drugi koniec Polski to mam 600 - 700 km w jedna stronę. Czyli jak zrobić biznes plan to wychodzimy na stratach.[/COLOR] [COLOR=black]Teraz jeżeli pozwolicie to jeszcze jeno moje zdanie. Uważam, że wszystkie psy powinny kosztować sporo. To nie prawda, że w schroniskach jest sporo psów rasowych. Nigdzie nie czytałem, że jest i czeka prawdziwy york choćby w typie yorka. Przytaczany wyżej mix nie jest psem na którego zwróci uwagę ktoś kto szuka yorka. Ludzie już mają to do siebie, że bezwzględu na zamożność zawsze szanują to na co wydali pieniądze niż to co dostali za darmo lub za parę groszy. Ja tez czasami jestem w schronisku i tak naprawdę nigdy nie widziałem tam psów które mogłyby przedstawiać jakąś wartość ekonomiczną. To waśnie kundelki te które robi się przypadkowo od tak sobie i z którymi nie wiadomo co potem zrobić zasilają schroniska. Są przecież ludzie, dla których pies to rzecz, a jeżeli nie ma wartości to precz na ulicę.[/COLOR]
  13. Są różne szkoły. Jedni hodowcy wyrywają ponieważ włosy moga prowadzić do stanów zapalnych. Inni zaś pozostawiają to naturze. Ja już od dłuższego czasu należe do grona tych drugich.
  14. [quote name='owczarnia'] Eukanuba oczywiście jest bardzo dobra, ale doskonałe są też nagródki firmy Trixie, Beaphar czy Gimborn. Każda z tych firm produkuje takie malutkie nagródeczki, specjalnie przeznaczone dla celów "motywacyjnych", które można dawać kilka razy dziennie bez problemu ;). Grunt to nie kupować żadnego z tych badziewi typu Pedigree Pal sprzedawanych w supermarketach - sraczka gwarantowana![/quote] No i mam problem. Owczarnio czy czytałaś skład nagródek (takie czekoladowe pastylki) polecanej przez Ciebie firmy Trixie. Tam jest jak byk napisane, że jest użyte coś w stylu ziarna czy proszku kakoowego, który według mojej wiedzy jest szkodliwy bo to poprostu czekolada. Jak sądzisz co z tym fantem mam zrobić?
  15. Sądzę, że wielkość psa aż tak bardzo nie odgrywa roli. Natomiast wielkość miasta ma zdecydowany wpływ. U mnie (małe miasto) 60-80 zł Duże miasto (Poznań) klinika stomatologiczna dla psów 160 zł taką informacje uzyskałem rok temu.
  16. Hi Hi Marca zdążyła szybciej przypomnieć swój wątek niż ja napisałem pare słów.
  17. Już były omawiane Biewery. To rasa, odmiana yorków nie uznawana przez FCI ale przez Niemiecki związek tak. Czyli w Polsce jeżeli masz Biewera z rodowodem wydanym przez Niemiecki związek to i tak traktowany bedzie jak piękny kundelek. Natomiast to co jest na allegro nie mam nic wspólnego moim zdaniem z Biewerem. Tata zapewne to Biewer ale mama to york z wadą genetyczną. Podawana cena w niemczech 1500 euro, na innych aukcjach tej samej osoby 1500-2500 Euro dotyczy szczeniat po wspaniałych rodzicach w Niemczech gdzie pies ten ciesz sie sporym zainteresowaniem
  18. Przepraszam Spinko ale troche przesadzasz. Należe do osób, które zawsze jak coś szukają lub zadają pytania to starają sie odrobine pomyśleć i coś tam porównać. Mój tok myślowy wygladałby tak: Pies-york ma włosy podobne do moich. Czy moja mama kiedys podawała mi jakąś witamine i mówiła ze ona jest na włosy - chyba nie. Czy jak masz przysłowiowe siano i końcówki się rozdwajają to zadasz pytanie jaką witamine masz przyjmować dodatkowo lub w wiekszej ilości czy raczej zadasz pytanie co masz zrobić z tym problemem i jakie specyfiki warto podać lub jak pielęgnować włosy. To jest temat bardzo złożony. Podany przeze mnie link odsyła do używanych przez dogomaniaków specyfików i sposobach radzenia sobie z problemem. Gdyby nasza koleżanka zadała pytanie czy w sytuacji kiedy włos jest normalny i kiedy pies dostaje zbilansowany pokarm lub na polecenie weta do pokarmu dosypywany jest zestaw witamin warto dodatkowo dodawać witamine F bo gdzieś tak słyszała to bym odpowiedział ze według mojej wiedzy nie warto przesadzać. Gdyby zapytała czy w podobnej sytuacji warto podawać witamine C to bym odpowiedział ze psy na skorbut raczej nie zapadaja, Pozdrawiam
  19. Anusia & Alutka - pomyśl proszę o co tak naprawde się pytasz. Myślałem, że wątek który podałem wyjaśni Tobie wszystko ale .......... Pomyśl, co potrzeba człowiekowi lub psowi do PRAWIDŁOWEGO FUNKCJONOWANIA. Potrzeba białka, witamin ABCDEF ...H.... mikroelementów i jeszcze nie wiadomo czego. Do prawidłowego funkcjonowania okrywy psa potrzeba również wszystkich lub prawie tych wszystkich składników. Nie ma (albo ja nie wiem) jakiejś jednej witaminy, której trzeba dostarczać organizmowi. Tak naprawde to poza witaminą H (biotyną) do budowy włosa potrzeba bardziej kwasów tłuszczowych dostepnych np. w omeganie. Czyli w przypadku kłopotów z włosem rozpoczynamy podawać proponowane zestawy w zależności od tego co się dzieje.
  20. wszystko jest podane na tacy [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8802"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8802[/URL]
  21. [quote name='Deirdre'] zapytałam czy ktoś wie czy ktokolwiek na świecie zainteresowany jest zmiana szaty tej rasy, tworząc oczywiście następną niezrzeszoną rasę jakich wiele na swiecie, skoro nie dzieje się nic takiego lub nikt z was o tym nie wie, dziękuję uprzejmie za dotychczasowe informacje. Niedługo duża wystawa w Poznaniu, podręczę tam wystawców i sędziów - to głównie oni powodują zmiany w wygladzie rasy lub brak zmian, mimo tzw ustalonych wzorców :cool1:[/quote] Witam, może nie jestem tym hodowca, o którego Tobie chodzi ale byłem na tych 20 - 40 wystawach, wystawiałem psy i bywałem gościem. Każdy wystawca dąży do do tego aby jego pies był bliski wzorca oraz istniejącym tendencją. Wzorzec w przybliżeniu mówi, że york to dostojny pies. Czyli taki, który nie szwęda się gdzie popadnie. Musi być wspaniale przygotowany, niezakołtuniony, a jego głowa musi być niesiona wysoko. Nie da sie tego osiagnąć poprzez strzyżenie szaty i nie wiązanie pukla włosów na głowie. Pytasz jak zapatróją się hodowcy? Nie słyszałem nigdy o pomyśle "skracania" włosa. To wielkie wyzwanie dla hodowcy aby jego york miał najwspanialszą szatę. Sędziowie i to juz z doświadczenia wiem zwracaja bacznie uwagę na jakość włosa. Na jego przygotowanie. Bez ładnego włosa nie masz szans. Dlczego? j.w. to jest dostojny elegancki pies. Żadna z moich suk nie zna nożyczek. York wspaniale sobie radzi. włos poprostu wyciera się tam gdzie powinien i mając szatę do ziemi wcale się w nią zaplątuje. Moja 16 letnia suka nigdy nie była strzyzona poza jednym pewnym epizodem - ma szate do ziemi lub nawet dłuższą i z tego powodu nie cierpi. Powiem tak york ostrzyżony to nie york to wygoda właściciela.
  22. [quote name='Martyna2006']Ten temat wydaje mi sie bardziej odpowiedni dla mojego postu :)Moja sunia w wieku 3 miesiecy ma zgryz cegowy,ale dwa tygodnie temu miala normalny.Czy w miare rosniecia suczki moga byc wachania a zgryz wroci do normy?? Pozdrawiam Martyna[/quote] Niestety tak już czasami bywa, że szczeniak w wieku kupna (7-8) ma prawidłowy zgryz, a dopiero w czasie wymiany zębów dochodzi do ujawnienia wady zgryzu. Ja w ramach zabawy naciagałem szczękę. Czy pomogło? Nie wiem. Może to tylko ja byłem przeczulony i tylko mi wydawało się, że dochodzi do tyłozgryzu podczas wymiany zębów, a może coś pomogło. Jeżeli chodzi o zgryz cęgowy zdaje się ze sędziowie tolerują ten stan rzeczy. Warto spytać się hodowcy suni ponieważ jak miewam jest nią chyba Aneta.
  23. Muszę przeprosić Gosię - fakt istnieją takie dziwne strony. Choć przez wyszukiwarkę bardzo trudno tam trafić i b. dobrze bo jest tam bezmiar głupot. Nie zmienia to faktu, że zawsze obowiazuje nas logiczne myślenie. Ponieważ dobrze znana jest opinia że york ma w strukturze podobny włos do ludzkiego to spróbujmy sobie zadać pytanie w jakim celu wyrywać sobie z głowy włosy.
  24. [quote name='spacerowiczka Gosia']... aż trudno mi w to uwierzyć ... podobno yorka się trymuje. Czy to prawda ?! jeśli tak ... to w jakim celu się go trymuje. czy ktoś umie mi odpowiedzieć na to moje dziwne pytanie ? Pozdrawiam[/quote] Nie chcę być niegrzeczny ale jak ktoś o coś się pyta to powinien najpierw szczegółowo się zastanowić i odrobinę poszukać. Ja próbowałem w internecie i mnie się hasła typu "trymowanie yorka" nie wyświetliły. Pomyśl czy jak koleżanka powie Tobie, że trymowała sobie głowę to jej uwierzysz? Chyba nie bo jest to niedorzeczne-masz odpowiedz o trymowaniu yorka.
  25. [quote name='duszek01']Podsumowujac, wg. tego co napisałes York o wadze 4 kg jest blizszym wzorca ,niz York o wadze 2kg.Niestety z tym zgodzic sie nie moge;) Kazdy z nas ma swoje zdanie na ten temat i pewnie go nie zmieni. Pozdrawiam Renata[/quote] Chcę pokazać, że interpretacja wzorca nie jest łatwa (przynajmniej dla mnie ale widać, że i dla sędziów), że kiedy sędzia lubi większe lub mniejsze yorki to nie jest jego widzimisie i osoby twierdzące, że sędzia nie trzyma się wzorca jest tak naprawde nie prawdziwe.
×
×
  • Create New...