Jump to content
Dogomania

waldek2

Members
  • Posts

    405
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by waldek2

  1. [quote name='duszek01']Waldku ja jestem poczatkujacym wystawcą ,a u PANI KOZŁOWSKIEJ na drugiej swojej wystawie dostałam 3 lokate na 9 suczek.Popłakałam się ze szczęscia.Wiedziałam co to za sedzina ,bo obserwowałam Ją w Szczecinie.Nawet piersza moja wystawa nie była dla mnie tak stresujaca .Jej opinia jest dla mnie bardzo wazna.Gdyby powidziała ,ze Frida nie jest taka jak powinna być to pewnie uwierzyłabym.To ze moja sunia była mniejsza od innych nie miało zadnego znaczenia. Pozdrawiam Renata[/quote] Kiedy jakiś czas temu wystawiałem Holly sędzina bardzo szybko mi podziękowała i jasno powiedziała mi co się jej nie podoba w moim wystawianiu. Nie zniechęciło to mnie wręcz przeciwnie. Ja wziąłem sobie to do serca i dzis z Holly nie mamy większych problemów z ruchem dalej pracujemy nad statyką. Powoli są efekty - z psa który nie wiele umiał robi sie powoli pies lokatowy, kolejne wystawy to 4 i 3 lokata. W przyszłym roku mam nadzieję, że Holly jeszcze powystawiam i pójdzie nam dalej coraz lepiej. Dalej jednak twierdze, że poczatkujący wystawca z małymi umiejętnościami ma małe sanse u p. Kozłowskiej.
  2. [COLOR=black][quote name='duszek01']Edytko dzięki za to, co napisałaś o Fridzie Znam Jej zalety,ale jak byłam ostatnio na wystawie P.sędzina od razu ppowiedziała,e woli duże suczki(już więcej do Niej nie ppojadę).zczerze to się trochę tą wystawa przydołowałam.[/quote][/COLOR][quote name='duszek01'] [COLOR=black].....................[/COLOR] [COLOR=black]Ją na wystawy patrz na to,jakie suczki woli akurat ten sędzia. Ja teraz wole jeździć trochę dalej,ale do wartościowego sędziego. Do osoby, dla której to wzorzec jest najważniejszy,a nie koniec smyczy lub waga.[/COLOR] [COLOR=black]Pozdrawiam[/COLOR] [COLOR=black]Renata[/COLOR][/quote] [COLOR=black]YokoOno[/COLOR] [COLOR=black][I]Witam dziewczynki [/I] [I]jeżeli chodzi o wielkość i wagę suni to ja też miałam przeboje na wystawach, ponieważ na pierwszej wystawie w Nowym Dworze sędzia mi wprost powiedział że jest za gruba i zeszłam tylko z oceną bardzo dobrą, nie przejęłam się tym ale też nie zaczęłam jej ograniczać jjedzenia, (coi tak wydawało mi sie że mało je) i na drugiej wystawie sędzina dała mi do zrozumienia że ma apetyt i jest na pograniczu nadwagi i normy. Więc wprowadziłam pokarm light, ale jest taka, żarta że wszystko by zjadła, tak, więc troszkę zrzuciła z boczków. Ale i tak mam sunię chyba dużą jak na yorki, i przyznam się, że jej nigdy nie ważyłam . natomiast w Warszawie na Międzynarodówce gdzie wygrała 1 lokatę sędzina po wystawie mi powiedziała że lubi suczki większe, że podobała jej się jedna, ale była zbyt "krucha" . Tak, więc co sędzia to inny wzorzec. [/I] [I]Uważam, że każde Yorki są piękne, zarówno te malutkie, te większe, wybarwione i niewybarwione. [/I] [I]Pozdrawiam,[/I][/COLOR] [COLOR=black]Dziewczyny sądzę, że odrobinę przesadzacie. Renatko wiesz, że wzorzec mówi o wadze 3,2 kg (czasami czytam 3,4 - nie wiem, dlaczego) i nie podaje żadnych widełek. Gdzieś się doczytałem (niestety nie mogę odnaleźć) ze znane nam tłumaczenie [B][FONT=Verdana]do 3,2 kg[/FONT][/B] jest nie prawidłowe. Powinno być [B][FONT=Verdana]w wadze 3,2[/FONT][/B] kg lub [B][FONT=Verdana]o wadze 3,2 kg. [/FONT][/B]Nie zmienia to i tak faktu, że moim zdaniem w naszym kraju (a może nie tylko) mamy tendencje do wpadania w skrajności. Parę lat temu moda to york góra do 2kg. Dzisiaj wiadomo, że te skarłowaciałe yorki to nie to. Sędziowie chcąc być blisko właśnie wzorca (mogą czasami wpaść w drugą skrajność) i preferują te najbardziej bliskie tych 3,2 kg. I dla mnie jest to sytuacja prawie normalna i całkowicie zgodna ze wzorcem a nie widzimisie, o którym piszecie.[/COLOR] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Yoko Ono[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black] nie myl dużego yorka z grubym yorkiem. Sądzę, że najpierw sędzia zwrócił uwagę ze jest otyły, a w Warszawie już po diecie stwierdził ze duży, ale nie mówił gruby. Czy mam racje? [/COLOR] [COLOR=black]Jeżeli chodzi o panią Kozłowską to bardzo ją cenię, ale wiem, że nie mam u niej żadnych szans. Poza budowa, szata zwraca szczególna uwagę na wystawianie psa. W ruchu musi być super w statyce nie mam mowy o jakimkolwiek błędzie. Początkujący wystawcy lub tacy jak ja, czyli niby wszystko wiedza tylko brakuje im tego czegoś nie mają szans. W domu moje psy czasami stoją ok na wystawie niestety nie. W rękach innych (tych fachowców) to zupełnie inny pies nawet ja to do szczegam bez problemu. I pytanie, co oceniamy - psa czy wystawce.[/COLOR]
  3. waldek2

    Hodowla

    [quote name='nikusia']Możecie polecić mi jakieś dobre, sprawdzone książki? :cool3:[/quote] Sądzę, że na poczatek bardzo dobra pozycją będzie "Mój pies" Adama Jankowskiego. Dowiesz się tam sporo o histori wystaw oraz znajdziesz wskazówki jak wystawiać psa. Natomiast "Mój pierwszy pies" Andrzeja Lisowskiego to takie podstawy. Te pozycje poszukaj w wersji elektronicznej w internecie.
  4. waldek2

    Hodowla

    [FONT=Arial][SIZE=3]Beato bardzo Ciebie cenię za to, co robisz, ale nie każdy po to chce mieć Yorka żeby z nim uprawiać sporty. Co niektórzy kochają wystawy lub po prostu chcą mieć przyjaciela, z którym mogą spędzać czas. Nie koniecznie ich pies musi umieć robić siusiu na komendę. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Napisałaś [I]„[COLOR=black]kosmetyki każdy potrafi dobrać i kupić[/COLOR][/I][COLOR=black]” z tym się absolutnie nie zgadzam.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=3]Wystawy to selekcja psów również pod względem charakteru. Już widziałem jak piękny, błyszczący o prawidłowej sylwetce pies przegrywał tylko lub aż, ponieważ sędzia zwrócił uwagę na brak oznak prawidłowego charakteru jakże oczywistego dla tego małego teriera. [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=3]Ja Ciebie cenię za agility, więc pozwól, że inni mają inne zainteresowania.[/SIZE][/FONT][/COLOR]
  5. waldek2

    Hodowla

    [COLOR=black]Nikusia wcale tego nie powiedziałem z przekąsem tylko uzmysłowiłem sobie ze przy ponad 1000 postów to twoja wiedza jest raczej znikoma. Jeżeli już jednak chcesz coś wiedzieć, a po to jest forum to musisz zastanowić się nad pytaniami i precyzyjnie je zadawać. Ja nie jestem w stanie wiedzieć o jakie Tobie może chodzić koszty. Hodowla psów fachowo nazywa się zgodnie z regulaminem ZKwP hodowla amatorską, czyli nie jest ona przedsięwzięciem, które można policzyć w ramach biznes planu. O tym rowerze też nie żartowałem - mieszkasz chyba w Łodzi, jeżeli wybierzesz się na wystawę z psem raz w roku i po 3 latach zdobędziesz hodowlankę to na transport nie wydasz. Jeżeli ja zaliczam 6- 10 wystaw rocznie po niemal całej Polsce samochodem i czasami potrzebny jest hotel to koszty mam spore. Jednym na wystawie wystarcza szczotka i jakiś kocyk inny potrzebują profesjonalnego sprzętu, który może kosztować ciężkie pieniądze.[/COLOR] [COLOR=black]Warunki mieszkaniowe? Gdybyś przeczytała regulamin hodowli (wszystko dostępne na stronie [URL="http://www.zkwp.pl/"]www.zkwp.pl[/URL]) zauważyłabyś ze brak tam wymagań ile metrów kwadratowych na psa.[/COLOR] [COLOR=black]Jeżeli o mnie chodzi to najpierw bywałem na wystawach żeby kupno psa nie było z przypadku. Potem wystawiałem psa i myślałem czy założyć hodowle. Kiedy suka stała się hodowlana myślałem o szczeniakach. Potem załatwiałem papiery i uczyłem się kto, z kim kiedy. Teraz po paru latach przygotowań mam technicznie hodowle, ale w dalszym ciągu nie uważam się za hodowcę. Przede mną sporo pracy. Chcę mieć wspaniałe mioty a nie na siłę jakieś tam szczeniaki. Naturalnie można wszystko zrobić szybko - jesteś chyba młoda osoba, więc szybciej przyswajasz wiedzę.[/COLOR]
  6. waldek2

    Hodowla

    [quote name='nikusia']Ok. dzięki wielkie!! I jak należy się przygotować do takiej hodowli? Jakies warunki trzeba spełniać? A jakie są koszty?[/quote] Sądziłęm, że dość jasno napisałem co trzeba zrobić. A koszty? Jeżeli na wystawy będzisz jeździła rowerem to wyjdzie tanio. Na stronach zkwp znajdziesz ile należy zapłacić za uczestnictwo wystawie.
  7. waldek2

    Hodowla

    Nie będę tym, który zleci dokładne szukanie bo temat ten już był omawiany tylko w skrócie powiem o co chodzi. Mamy rasowego psa, w wieku powyzej 15 miesięcy musimy go wystawić na 3 wystawach - 2 krajowych i 1 międzynarodowej lub klubowej. Pies musi być sędziowany przez 2 różnych sędziów. Musi otrzymać - suka minimum ocene b.dobrą, a pies ocene doskonałą. Jżeli to nam się uda idziemy do związku i składamy wniosek o wpisanie do rodowodu suki (na podstawie otrzymanych ocen na w2ystawie) -suka hodowlana, a u psa - reproduktor. Teraz możemy wystąpić o nadanie przydomka hodowlanego i po sprawie. Czyli jak masz szczeniaka i zaczynasz od poczatku to po 2 latach masz sanse na zarejestrowana hodowle.
  8. [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy zawodzą inne metody (golenie, odpowiednie odżywianie , masowanie) kleimy uszy. kleimy nim włoski dosłownie jedną kropelką kleju. Jest to chyba najlepsza metoda. Żaden plaster tak naprawdę nie pomoże ponieważ nim nie jesteśmy w stanie wyprofilować uszków. Klej czasami sam się wykruszy ale za zwyczaj przecinamy włoski.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Rzeczywiście w Polsce brak typowych klejów. Potrzebny jest szybki klej ale nietoksyczny czyli cjanopany cjanoakryle odpadają. Przy odrobinie szczęścia można zdobyć klej na którym pisze nietoksyczny.[/FONT][/COLOR]
  9. [quote name='stachulec']Czytałam je wszystkie, ale nigdzie nie znalazlam odpowiedzi, jak dlugo uszy nalezy sklejac? Przez jaki czas? Czy po kilku razach sklejania, mam zrezygnowac, bo uszka i tak nie stana, czy probowac dalej?[/quote] Napisałaś ze maluch ma 10 tygodni i nic wiecej. Ja kleje na 2 dni (dotyczy szczeniaka 8-12 tygodni) jezeli nie pomaga to szukamy przyczyn - fosforan wapnia (tylko w uzgodnieniu z wetem dla takiego małego szczeniaka potem to juz zgodnie z ulotka i obserwacją), [I](rozne rzeczy do jedzenia na wzmocnienie chrzastki )[/I] chyba wiesz jakie (jezeli nie służe pomocą na PW). Po 2 tygodniach systematycznego odżywiania tym co wyżej zaczynamy masować uszka od nasady. Mnie to pamaga. Jeżeli nie, znowu kleimy na 2-5 dni. W okresie wymiany zębów często uszy ponownie opadaja w ten czas zazwyczaj wystarczy fosforan i masowanie. Czyli nie kleimy nieustanie uszu tylko po nazwijmy to zlikwidowaniu przyczyny- niedobory składników o. Czytałem, ze można ratować uszy do 9 miesiąca
  10. [quote name='nataliyka']Przy poszukiwaniu reproduktora lepiej nie kierować się za bardzo opiniami innych(owszem można dowiedzieć się tego i owego,żeby zupelnie zielonym nie być:p) tylko samemu pomyśleć czego[U][B] my [/B][/U]właściwie oczekujemy od pieska-reproduktora.[/quote] Dziwne rzeczy opowiadasz. [I]Czego my właściwie chcemy -[/I] co to znaczy? York to jet york ma swój szczegółowy opis. Rasa ma wyglądać tak i tak, a nie inaczej. [B]MY, albo kochamy tą rasę albo szukamy innej.[/B] Wracając natomiast do pytania [B]egon123[/B] to musisz bliżej powiedzieć co ma być wyznacznikiem takiego rankingu. Czy ma decydować utytułowanie, liczba miotów, czy moze wreście liczba utytułowanych dzieci.
  11. Nova 22 na Twoim zdjęciu jest: 1. podróba yorka albo 2. York rodowodowy po byle jakich rodzicach (ktoś kojarzył przypadkowo) z poważną wadą genetyczną. I nie jest on wart żadnych pieniędzy (chyba ze dla naiwnych) Natomiast na zdjęciu name jest pokazany w pełni rodowodowy i wspaniały Yorkshire Terrier Biwer - rasa nie uznawana przez FCI, a co za tym idzie przez ZKWP.
  12. Edytko, Bardzo mi przykro
  13. [COLOR=black]Witam,[/COLOR] [COLOR=black]Teorie teoriami, ale widzę, że w większości to wygoda wetów.[/COLOR] [COLOR=black]Maj jest uznaniowo miesiącem szczepień na wściekliznę. Warto wetowi hurtowo kupić większą ilość szczepionki, (bo taniej) i natychmiast, (czyli np. w maju) zaszczepić wszystkie psy i koniec. Po co ma kupować co miesiąc parę szczepionek trzymać to w lodówce, a pieniądze ze szczepień są zamrożone. Kiedyś ( jakieś 20 lat) temu szczepionkę w małym miasteczku było można znaleźć tylko w maju jeżeli trzeba było zaszczepić szczeniaka bo jechał na wystawę to musiałem jechać prawie 50 km do wetów wojskowych (armia czasami ma konie) bo tylko oni mieli na bieżąco szczepionki.[/COLOR] [COLOR=black]Teraz trochę mojej teorii. Ja szczepie psiaki na wściekliznę między 6-9 miesiącem, choć wiem ze zgodnie z prawem powinno to być zrobione w 16 tygodniu. Pies narażony jest na wściekliznę, jeżeli ma kontakt ze zwierzyną leśną ( tereny leśne, ewentualnie wsie blisko lasów). Przypadki wścieklizny w miastach są raczej rzadkie, a co ważne natychmiast wychwytywane. W miastach, miasteczkach problemem są nosówki, parwowirozy itp. Tego się bójmy. U mnie chyba od 20 lat nie ogłoszono strefy zapowietrzonej wścieklizną.[/COLOR]
  14. Ponieważ słyszę głosy (szczególnie na Dogomani) że moze ośrodek w centrum Polski to moja propozycja jest taka: LIPINY. Z południa i z północy podobne odległości. ja mam np jakies 215 km a Maciek z zawiercia 277 km warszawiacy jak w każdym wypadku najbliżej. Było tam dla naszych psów ok dla nas w zeszłym roku prawie ok ponieważ były jakies drobne problemiki z kierownictwem ale to szczegół. Dzwoniłem dzisiaj - chyba miejsca na 10-11 czerwca się znajdą ale dokładnie dopiero w poniedziałek coś się dowiem i zapytam się wprost czy jestesmy mile widziani z grupą psów. Pamietajcie, ze z jednym psem to zazwyczaj w osrodkach nie robia problemów ale niektórzy z nasz maja po pare YT i razem robi sie już problem. Oto adres [URL="http://www.lipiny.prv.pl"]http://www.lipiny.prv.pl[/URL] Bardzo proszę wypowiedzcie sie na ten temat zebym nie potrzebnie dzwonił w poniedziałek.
  15. Maćku, obawiam się, że w tym roku nic nie wyjdzie ze zlociku. Dzisiejszy dzień to potwierdza. Nie doszło do spotkania w parku. Jeżeli o mnie chodzi to powiem tak: W ubiegłych latach przyjęliśmy zasade ze robimy to w taki sposób aby wszyscy chętni mieli jak najbliżej. Kasia z gdyni miała podobną odległość jak Isabell z południa Polski. Efekt był taki, że nikt z najdalszych stron nie miał więcej jak 280 km. Teraz wypadło na Śląsk. Rozumiem niby tam jest najwiecej chętnych (czy aby to prawda). Dla mnie to już za daleko. Zlot planowany na 48 godzin a ja spędzę w aucie jakieś 20 godzin - to niestety dla mnie nie do zaakceptowania. Mówi się trudno może kiedyś w środku Polski, a może na Pomorzu. pozdrawiam
  16. waldek2

    Uwaga Kleszcze

    [quote name='vanilia']Nabyłam Frontlina i spsikałam psinę w/g przepisu, ale od razu następnego dnia Dzyndzelek przyniósł z lasu dwa wielkie kleszcze-na łepetynce i na karku-czyli w miejscu psikania. [/quote] A dlaczego nie miałby złapac? zawsze warto poczytać ulotkę. -Pryskamy psa co najmiej 2 dni po kąpieli. Nigdy nie robimy tego na czysty, pozbawiony własnej ochrony włos. W przeciwnym wypadku preparat się nie wchłonie do organizmu. -Pryskamy psa na 2 dni przed ewentualna kąpielą. Po 2 dniach preparat już się wchłonął i kąpiel nie zaszkodzi. -Jak to działa? Ogólnie to można powiedzieć w wielkim skrócie - to nie żaden zapach odsztrasza kleszcza to trucizna krążąca w krwioobiegu psa truje kleszcza, który się już wkręcił w ciało naszego pupila. Ja zawsze sprawdzam podłogę po powrocie psów z lasu. Kleszcze zazwyczaj same odpadaja po paru godzinach.
  17. Jeżeli ktoś potrzebuje hoteliku dla yorka to tu sa namiary [URL="http://www.konskiraj.republika.pl"]http://www.konskiraj.republika.pl[/URL]
  18. Przyznam się, że byłem przekonany, że już po konkursie, a tu taka piękna niespodzianka. Dziękujemy z Megan za losowanie. Teraz czekamy z niecierpliwością na kartkę. Pozdrawiam
  19. [quote name='Nova22']jesli chodzi o puchaty wlos malych yorczkow... Wet u mojej Suzanki stwierdził łuszczenie sie skóry ja tego nie wiedzialam do nie bylo tego widac, występował tylko na karku na niewielkim obszarze skóry. Wet kazal wykompać Suzy dał mi specjalny szampon ktory owszem juz częściowo usunął łupiez odrazu, jednak efektami ubocznymi nie bylam zachwycona. Włosy po spłukaniu szamponu zrobiły sie takie ze jak przejeżdzalo sie po nich dlonia to jak by dotykać gumy z opony samochodowej!!!! Wogle rozczesac ich nie moglam az bylo mi szkoda Suzanki ktora mimo wszystko dzielnie znosila rozplatywanie supełkow! Potem jak ja wysuszyłam to zrobil sie taki puch ze wygladala jak nastroszony kot! a po 4 dniach wlosy w okolicy pyszczka szyji i przednich lapek staly sie tak przetłuszczone ze z trudem wytrzymalam zeby wykąpac ja dopiero po rownych 7 dniach bo tak zalecił lekarz. Wygladala okropnie szczegolnie ze na tlowiu nadal sie "puszy". Mimo wszystko szampon usunoł lupiez. wogle to zasatnawiam sie czy piesek 3,5 miesieczny powinien byc kompany czy jeszcze nie, wet powiedzial ze jesli nie ma przeciwskazan to mozna?? nie wiem...:roll: Ps. wyszorowalam ja calą i dokladnie spłukalam wiec to przetluszczenie nie wynikło z niedokladnej kąpieli.[/quote] Troche to wszystko dziwnie wygląda. Nie napisałaś w jakim szamponie czy środku kąpałaś psa ale zazwyczaj żaden york po 2 dniach się nie przetłuszcza. Raczej bym odstawił to od weta no chyba ze typowy jakiś lek. Do kąpania użyj szamponów do delikatnej skóry lub nie alergizujących. Nie chce proponować marki - masz internet - wejdz na strone sklepów internetowych i poszukaj propozycje tych szamponów - będzie ich naprawde kilka - potem sprawdz co można u Ciebie na miejscu kupić w jakimś sklepie oraz która cena jest dla Ciebie do przyjęcia. Co do kąpania w wieku 3,5 miesiąca to wet ma absolutną racje. Psa jeśli nie ma jakiś przeciwskazań lekarskich możemy spokojnie zacząć kąpać po zakończeniu kwarantanny (u Ciebie już chyba po ). Jeżeli szczeniaka wykąpiemy w wieku 8 tygodni to też nie powinno mu to zaszkodzić ale należy pamiętać ze to młody organizm i może nie być jeszcze przygotowany do tego typu zabiegu: więc lepiej poczekać do momentu aż pies uzyska odporność, a tą powinien zdobyć po 3 szczepieniu.
  20. Teraz chyba dopiero zrozumiałem sens Twojego pytania. Rozumiem, że kąpiesz, czeszesz (nie suszysz suszarką) puszczas psa i jak wyschnie czeszesz powtórnie. Jeżeli tak robisz to popełniasz błąd. Czeszemy zawsze psa wilgotnego dlatego między kąpielami warto używać preparatów do czesania. Suchy włos, a w szczególności przesuszony jest łamliwy. Ja postępuje w ten sposób: po wykapaniu niunia siedzi w ręczniku aby maxymalnie woda wsiąkła w ręcznik. Potem jest suszenie z jednoczesnym czesaniem. kończymy zabieg jak pies jest prawie suchy (ale nie wysuszony). Teraz tylko kitka,gumka i gotowe.
  21. O ile w okresie miedzywystawowym stosujemy środki oliwiące sierść, różnego typu preparaty do rozplątywania, itp. to przed wystawą ja postępuje w ten sposób: w środe kąpanie + odżywka, w sobotę wieczorem (niektórzy rano w niedziele) kąpanie + odżywka i na wystawę. Na wystawie ewentualnie antystatyk, ewentualnie preparat nabłyszczający (ten ostatni na szczotkę nie na psa). Ważna jest też szczotka - jezeli pies się elektryzuje stosujemy szczotki z włosia naturalnego np. końskiego.
  22. Ciężka sprawa. Po pierwsze nie eksperymentujemy przed wystawą ze wszelkimi ulepszaczami. Musimy mieć czas na ewentualną kąpiel, a w przypadku zmiany szamponu, odżywki nawet na 4 kąpiele aby poprawić stan sierści po zastosowaniu źle znoszonego kosmetyku (np. łupież). Jaki nabłyszczacz? Nikt nie da Tobie na to pytanie odpowiedzi. Każdy pies inaczej reaguje. Kiedyś na wystawie w Sopocie próba poprawienia włosa kosztowała mnie niemal zejsciem z ringu. Pare psiknięć i włos wyglądał jak z bajki. Pare chwil później już na ringu zmiana pogody - zaczyna robić się wilgotno, a mój pies zaczyna się "filcować". Żadnych szans na rozczesanie. Na szczęście zjawia się ulewa i większość psów wygląda podobnie. Ja osobiście nie stosuje nabłyszczaczy, włos musi od samego początku wyglądać efektownie. Jeżeli bardzo będziesz chciała to na wystawie jest mało prawdopodobne zebyś nie dostała jakiego kolwiek babłyszczacza. Stoiska są już od samego rana. Poza tym warto też pamiętać, że na wystawie robi się zawsze sporo zakupów. W YC jest za drogo. Zaraz mnie pani Ania powiesi.
  23. Witam, Jeżeli pozwolicie ja też się pobawie. Autor: waldek2 właściciel suni: waldek2 sunia: Megan tytuł fotki1: Smaczne te lody [IMG]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/11.jpg[/IMG] tytuł fotki2: jednego loda zabiorę do domu [IMG]http://www.kwidzyn.mm.pl/~yorkshire/dog2/12.jpg[/IMG]
  24. [quote name='Magda_Miki']No to ja takze bym prosila;) Magda_Miki imie Magda:evil_lol: Zaraz tez wysle emaila[/quote] Proszę bardzo już gotowe.Dla przypomnienia - wizytówki są w formacie .pdf co znaczy ze po otwarciu wystarczy kliknąć na Drukuj i gotowe
  25. Hm, bo jesteście dość nowymi uzytkownikami tego forum. Na pierwszych stronach tego topiku ustaliliśmy zasady budowania wizytówek. Dla przypomnienia. Proszę o e-mail (na ten na mojej stronie www), w którym proszę o podanie Nicka z dogo oraz imienia. Postaram się wówczasz w miare możliwości zbudować taka wizytówkę i ja umieścić - jak najszybciej jak tylko czas mi pozwoli.:cool1: Waldek
×
×
  • Create New...