-
Posts
115 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by natasza
-
Fre-su ja nie rozprowadzam żadnej karmy i staram sie być obiektywna.Nie wiem skąd pozyskuje Nutro glukozaminę ale równie dobrze moze być ona naturalna a że jej wiecej dwa razy to fakt bezsporny.Suszone mięso uważam za bardziej wartosciowe niż mączke z flaków kurzych.W każdym razie twoje wczesniejsze stwierdzenie,ze to wyższa klasa karm niż Nutro jest przesadzone a kto jak kto ale dystrybutor powinien wiedzieć co nieco o swoim produkcie i konkurencji.
-
Ja od czasu do czasu stosuje Nutro i nie mam zastrzeżeń do tej karmy(oprócz ceny).Bazujac na polskim tłumaczniu składu Acany na pierwszym miejscu jest w jej niej mączka z miesa kurczat (mączkę robi sie ze zmielenia częsci miekkich,wnętrznosci i łebków) a w Nutro suszone mięso z kurcząt (czyli mieso rzeczywiscie). Obie karmy zawierają glukozamine i chondroitynę ale różnia sie iloscią -w nutro jest wiele więcej!: Nutro Choice Large Breed Adult: Glucosamina (minimum) 625 mg/kg Chondroitin Sulfate (minimum)* 500 mg/kg Acana Large Breed Adult: Glucozamina (min.) 250mg/kg Siarczan chondroityny (min.) 140mg/kg Z tego co czytałam dopiero od pewnej dawki glukozaminy/chondroityny zaczyna sie prawdziwa ochrona stawów,wiec na pewno lepiej zeby ich było wiecej niż mniej.
-
Na wystawach osobno są jednomaścicte (w tym osobno czarne,osobno złotei razem inne kolory-czyli sobole,podpalane i czekolady) i osobno kolorowe(znaczy laciate,z przesianiem itp -ale nie wiem czy tam jakis podział jest czy wszystkie razem,to już Ania powie). Dziedziczenie umaszczenia jest skomplikowane , generalnie w Polsce nie kojarzy sie ze sobą tylko kolorów i jednomaścistych. Jednomaściste są dominujace nad kolorami. Czarny dominuje nad złotym i czekoladą.Podpalanie jest cecha recesywną i potrzeba pary genów do ujawnienia sie cechy,natomiast moga być podpalane psy czarne,czekoladowe (i w zasadzie ,co prawda tylko w sensie genetycznym bo posiadaja dwa geny podpalania, -złote).Nie wiem jak fachowo określic dziedziczenie koloru sobolowego-potrzebny jest tu jeden specjalny gen na kolor sobolowy i jeden gen dla podpalania w tym samym locus.
-
Chyba niedawno wyjaśniała to Zabajka ,popatrz pod koniec wątku "puste krycie-jednak nie"
-
Widzisz,ty miałaś chociaz pelne zdania a co powiesz na "jaka cena szczeniaka"? "po ile suczka" :evil: Myśle,ze to kwestia kultury i tyle.Można dostac krótkiego i kulturalnego maila z pytaniem tylko o cenę,nie mam nic przeciwko temu pytaniu zwlaszcza gdy ewent.nabywca przedstawi sie i powie,ze widzial moją strone.Wtedy wiem,ze większość informacji już po prostu ma.
-
No to mam pamięć a i ty sławna jesteś:) Ale jak sie obudzi to chyba je za dwa Onki?No i gdzieś sie musi rozplaszczyc,jak znam życie to w przejsciu:) -a u mnie to ono wąziutkie:) Ja już mam głowe w chmurach teraz i tak :D
-
Jest kumulatywne ale są też tzw. skutki niezależne od dawki czyli np.mutacje,a niech no zmutuje jakaś komórka z ktorej ma sie rozwinąc potem 1000 innych ...i co? Pewnie zrobie to rtg ale na pewno z obawą. No to mnie nieźle nastraszylaś,sama chciałam odbierać porod ale jakby mi sie cos takiego przydarzylo to bym kompletnie nie wiedziala co zrobić.Chyba trzeba polożnika poszukać na cito:) Bardzo bym chciala bo u nas jeszce suni nie było w miocie (same chlopaki ostatnio).Parka byłaby fajowa:)Tylko sie boję,ze jak bedzie 1 czy dwa to się tak do nich przywiąże że nie oddam nikomu...A potem w domu awantura "Wybieraj ja czy psy" i wybiorę oczywiście... psy 8)
-
Flaire - o to chodzi,ze ja tu we Wrocławiu to nikomu jeszcze nie ufam ,za krótko tu mieszkam, znam tych wetów od niedawna i na razie żaden nie mial okazji się wykazać niczym poza szczepieniami (na szczęście). A specjelista radiolog robiący poprzednie USG,na dobrym sprzęcie ,w klinice nie wypatrzyl wtedy tego psiaka i z przekonaniem powiedzial,ze na pewno nie ma ciąży... Jeśli chodzi o rtg to mam duże obiekcje -jednak to jest szkodliwe promieniowanie,zwlaszcza dla rozwijajacego sie organizmu a skutki mogą się ujawnic dopiero po latach.Chociaż jeśli staje sie przed ewentualnością straty psiaka z powodu trudnosci z porodem to trzeba to rozwazyć na pewno. Mam do ciebie pytanie -czy twoja Misia urodzila bez problemu?Bo w sumie też tylko dwa maluchy miala i mogly być duże (były?). A to badanie progesteronu -wiem ,ze w ktorymś wątku o tym pisałaś ale nie pamiętam gdzie -to jest ogólnie dostepne i powszechne czy raczej nie?
-
Pierwsze i drugie USG bylo robione 31 i 32 dnia od krycia pierwszego (a 28 i 29 dnia licząc od powtórki).Na dwoch rożnych aparatach przez dwóch lekarzy.Trochę za wcześnie chyba,jednak ten termin 5 tygodni od krycia jest bardzo rozsadny. Teraz jest 7,5 tyg.od krycia. Ze też wcześniej nie zrobiłam powtórki:( Trochę mnie wet nastraszyl,ze teraz to mam dawać suce mniej jedzenia bo szczeniaki duze sa i mogą być problemy z porodem...A ja miałam zamiar dowitaminizować ją za ten czas kiedy jadla raczej zwyczajnie -sama nie wiem co robić. Wiem,ze USG dokladne nie jest w obliczniu ilości maluchow,jakby było wiecej to super ale będę cieszyć sie nawet z jednego malucha,byle byl zdrowy :D
-
Słuchajcie,wczoraj coś mnie tknęło,żeby jednak zrobić rtzecie USG bo kiedy Burza biegła jakieś takie postukiwanie slyszalam...jak glowki piesków obijające sie o siebie.Oczywiscie weterynarz z powątpiewaniem moją rewelację przyjął,mimo,ze przy poprzedniej ciąży dokladnie tak samo "pukalo"(swoją drogą czy ktoś z was cos takiego zaobserwowal u swoich suczek?). No i wlaśnie wrocilam z USG...I są szczeniaki!!!Prawdopodobnie tylko 2 ale są :D ,Serduszka biją i są wielkie. CUD.Ale sie cieszę :D Flaire-ale dobrze trafilaś z tym reproduktorem,porządni ludzie.
-
Dlaczego ludzie cenią psy mniej niż przedmioty?Pare stówek za markowe buty,ciuchy -jasne,będą zbierać aż sobie kupią i przyszpanują!Nie pójdą na bazar kupic Nieke czy Adaidas tylko kupią markowe. Kilka stów na modnego fryzjera -jasne,to jest przyjęte,to jest OK,to wzbudza uznanie.Przecież nie powiem,ze strzyże mnie wujek,nie?Gabriel ładniej brzmi.Sprzęt grający za pare tysięcy -kredyt wezmą byle mieć.I nie przychodzi im do głowy żeby sie buntować ,że za drogo,żeby im ten sprzęt po kosztach sprzedali a znany fryzjer za darmo objechał... Ale po psa to na bazar albo byle taniej,byle stowkę zaoszczędzić.Kundla nie wezmą -bo nie,rasowego z gwarancja pochodzenia -za drogo bo "na psa tyle wydać,tez coś!".Oni podrobkę sobie kupię byle taniej było,jasne - bo co to jest,żeby pies wiecej kosztował niż przedmiot ,nie?!? Czekać na psa?A po co,ja chcę teraz bo za dwa miesiace to mi się odwidzi jeszcze,prawda? A mnie sie wydawało,ze pies to wiecej niz przedmiot,to takze przyjaciel.I że przyjaciel cenniejszy powinien być. :evil:
-
Oj nie było umowy:(Ale jeśli moja drugą suczke będę kryć -bo spaniele są jeszcze w mieszkaniu do przeżycia:) -to o umowie pomyslę, planujemy zagraniczne krycie. Burza to ma wszystko w nosie ale ja się tak nastawiłam na te maluchy:(
-
Sh maniak Ostatnia ciąza była dwa lata temu,suka miała otem zrobione badania -morfologia,nerki i wątroba.Teraz powtórzylam badania i dalej są OK. Robiłam jej dwa razy USG teraz żeby sprawdzić czy jest w ciąży i na tyle na ile to badenie może być miarodajne -nic złego sie nie dzieje(oprócz tego ze ciaży nie ma). Fakt,nie robiłam wymazów żadnych przed kryciem ale krycie było w dzień ruji prawie ten sam co ostatnio a suka okazywala gotowość.Być może natura nas wykiwała ale z drugiej strony ten pies bardzo często kryje- moze za czesto? Źle mnie zrozumiałes -ja ZAPŁACIŁAM za krycie,nie przyszłoby mi do głowy domagać sie pieniedzy których nie wydałam.Nie jest to może jakaś olbrzymia suma bo to Onki ale szczeniaczkow nie ma.Więc sam rozumiesz,wydaje mi sie nie fair ,ze ja mam ponosić konsekwencje kiedy nie wiadomo i nie bedzie wiadomo jaka była przyczyna ,czy to wina suki czy psa a moze w jakis sposob nie pasowali do siebie pod względem genetycznym i doszło do wczesnego poronienia...trudno gdybać. Na razie nie mam zapału do przeprowadzania tego typu rozmów z włascicielem psa i poczekam jednak do daty porodu,potem spróbuję sie dogadać.Napisze tutaj jakie były efekty.
-
W katalogu firmy wysyłkowo sprzedającej trymery widziałam trymer Mars polecany do uszu -ma jakby krótsze ząbki i taki zaokrąglony kształt. Możesz obejrzec go TUTAJ
-
Chodzi ci o czas czy pieniądze?Jeśli chodzi o czas to wg.mnie spacery lacznie minimum 2 godziny i to intensywne raczej.Jak znajdziesz wiecej czasu to pies będzie oczywiscie szczęsliwy.Jak będziesz miał dzień,ze wyjdziesz tylko kilka razy "za potrzebą" to pies przeżyje i mieszkania nie zdemoluje,ale już nastepnego dnia radze mu zapewnić ruch koniecznie. Wg.mnie koszt utrzymania miesięcznego zależy od tego czym chcesz psa karmić -jesli suchą karmą to najtańsze z przyzwoitych to Bewi-dog i Belcando,Gilpa,podobno 100-130/15 kg.Potem idą jakieś Acany,Bento,Nutro Choice ok.170/worek Royla,Eucanuba,Hills-ok 200 cos za worek.Owczarkowi worek wystarcza na 4-5 tygodni.Gotowanie w domu wbrew pozorom nie jest tańsze przy obecnych cenach mięsa i jesli liczyć,ze wybierasz mięso w cenie ok.10zl za kg(mielone wołowe z marketu,gulaszowe,serca i żołądki drobiowe są tańsze),dodajac wypełniacze,warzywa,olej i dodatki-wyjdzie ok.150. Inne stałe wydatki to odrobaczenia 2x/rok(pare zet),szczepienie raz na rok/kilkadziesiat zet,zabezpieczenie przed kleszczami-kilkadziesiąt zet rocznie... Jeśli myślisz o wystawach to zgłoszenie psa jedna wystawa kosztuje 60-100 złotych plus dojazd,nocleg. Jeśli nie masz doswiadzczenia w szkoleniu to pewnie bedziesz musiał pósc na szkolenie grupowe-300-400 złotych. Pies czasem choruje ale na szczescie nie za często wiec te wydatki na weta pomijam.
-
Briards,co ty opowiadasz? Owczarek niemiecki trudnym psem do szkolenia?Husky dla początkującego?To husky ma być latwiejszy w szkoleniu niż ON? Na temat husky nie moge sie szeroko wypowiadac bo nie mam tego psa ale z tego co słyszałam i widziałam na szkoleniach jest to pies niezależny,na pewno trudno z nim osiagnać dobre wyniki w posłuszeństwie.Jest za to swietny w coursingu,zaprzęgach.Łagodny w stosunku do ludzi a w stosunku do innych psów bywa różnie.Kiepski stróż-bo co to za stróż co malo szczeka i cieszy sie do wszystkich?Obronne szkolenie z husky tez nie bardzo sobie wyobrażam. Mam dwa owczarki niemieckie i uważam,zę to pies który na pewno nie jest trudny do szkolenia.Wszystko łapie w lot,chce pracować,co ja mówie,uwielbia pracowac.Ma wielki temperament i stad chyba te krzywdzace opinie o ONach-ze nadpobudliwe.A one po prostu potrzebuja intensywnego zajecia i jeśli własciciel im tego nie zapewni to sobie same będą szukac rozrywek -w tych rozrywkach bywa czesto nadmierne szczekanie.Za to ile radosci dostarcza praca z owczarkiem:)Mozna bawić sie w obiedience,mozna w obronę. Jeśli chodzi o stosunek do ludzi to od Husky moje psy różnia sie tym,ze nie sa przylepne ale ZERO agresji niepotrzebnej.Jeśli idziemy do weterynarza to jak Burzy powiem,zeby byla spokojna to bez przymusu fizycznego pozwla sobie obciać pazury,wyczyscic zęby,ogolic brzuch maszynką,zbadać gruczoły przyodbytnicze. W stosunku do innych psów bywa różnie.Burza nie lubi innych suka ale wiąze to raczej nie z rasą tylko z pewnymi traumatycznymi przejściami z mlodosci.Ale nie jest to jakies bardzo zaznaczone bo bez problemu wprowadzilam do domu spanielkę i suki sie uiwielbiają. Lapsus jest na razie za mlody zeby określić jego charakter na 100% ale ludzi lubi,jest bardzo zywy i chetny do współpracy a awantur z psami nie wszczyna-chyba,ze pójdzie o patyk :lol: Ponieważ ONki sa bardzo popularne od lat jest cala masa producentów,którzy kipesko socjalizują szczeniaki i z takim ONkiem mogą być wieksze problemy -tchorzliwosc,agresja.Dlatego polecam poszukac miłosnika rasy i domowej hodowli jeśli sie zdecydujesz na tego psa.
-
Wiesz,qualata ja też bardzo chciałam kiedys działać w zwiazku.I muszę sie z tobą zgodzić,że dla ludzi z zewnątrz,nie majacych sily na walkę z wiatrakami to całe zwiazkowe otoczenie moze być zniechecające. Podam jako przyklad sekcje ONa w oddziale Łódź.Moją pierwsza wizytę pamiętam swietnie-zaczeło sie od łagodnego skrytykowania mojego psa.Wszystko w milej atmosferze jednak.Nastepnie zachęta zebym posiedziala z nimi bo młodzi ludzie sa mile widziani,mogą dużo zrobić itp.No to siedziałam przez godzinę ale poniewaz rozmowa w sekcji o rasę i psy się tylko ocierala a dominowaly tematy"a pamietacie jak Mietkowi sie samochód popsul" i inne na ktore niewiele moglam powiedzieć i jeszcze mniej mnie obchodziły itp. to odpusciłam sobie,zwlaszcza ,ze miałam na glowie naukę.Kiedys jeszcze zawitalam tam ale spotkanie wygladalo identycznie-miło ale nie wiedziałam co ja tu mam niby robić,oprócz uprzejmego wsłuchiwania sie w opowieści towarzystwa. Potem trafiłam do Koła ON prz oddziale ZKwP w Lodzi i tam rzeczywiscie cos sie działo -szkolenia,treningi,spotkania.Zgadzalam sie z tymi ludźmi,ze przewodniczacy sekcji ONa nie robi dla rozwoju rasy nic -przy oddziale nie było ani placu treningowego,ani pozorantów,kompletne zero i marazm.Mimo wysiłków wielu osób by powołać do wladzy kogos kto chce cos zmienić -pan przewodniczacy tkwi do dzis na swoim miejscu,dalej nic nie robiac oprócz plotkowania.Prowadzi on sobie spokojnie swój produkcyjny kennel,gdzie psy elegancko siedzą w klatkach a ostatnia inicjatywa tego pana,która obiła mi sie o uszy -to postulat by,w ramach ulepszania rasy chyba,znieść obowiazek szkolenia suk :evil: Nie wiem co teraz tam się dzieje,nie mam juz kontaktu z oddziałem w Łodzi bo sie przeprowadziłam. Doskonale rozumiem,zę można sie zrazić majac dobre chęci.I mimo,że ja dalej jestem w zwiazku daleka jestem od potepiania ludzi,którzy szukają jakiejś alternatywy.
-
:o Spodziewalam sie dobrych wiadomości... A jaki stopień?Czy na pewno fachowiec ocenił?Wiesz pytam,bo lekarz nie uprawniony do odczytu zdjeć czasem może porządnie namieszać. Operacja na przywodzicielach jest raczej zabiegiem mało obciażajacym wiec trzymaj sie i nie załamuj.
-
Flaire,tk sobie myślę,że jezeli to miałoby być obżarstwo to może ogranicz im dostep do jedzenia?Dostawiaj je co dwie godziny aż do momentu kiedy widać ,ze sie najadły,nie pozwalaj po chwili odpoczynku dopychać sie znowu tylko ubieraj suce fartuszek,zeby nie miały dostępu...
-
Jak pies jest spokojny i grzeczny to nawet czasem można bez ale zwykle jest głupi jaś,chodzi o to zeby sie pies nie poruszyl i lezal spokojnie na pleckach z wyciagniętymi łpakami a malo ktory pies "na trzeźwo" sobie na to pozwoli.
-
Dyspalazja łagodna © moze byc bezobjawowa przez dlugi czas a wykryć można ja zupełnie przypadkowo.Jesli masz watpliwości i ma cię to uspokoić to zrób zdjęcie,nie kosztuje wiecej niż 100 zł.Życie psa z łagodna dysplazją w zasadzie nie zmienia sie jeśli nie ma objawow- tyle,że nie należy wymuszać wysiłku typu forsowne biegi przy rowerze.Pies może i powinien sie ruszać,zwłaszcza pływać,mocne mieśnie sa ważne dla komfortu zycia psa z dysplazją. Operacje generalnie wykonuje sie u psów z dyspalzzją umiarkowaną lub cięzką-najprostsza to na przywodzicielach,potem usuniecie głowy kosci udowej jesli są duże zmiany zwyrodnieniowe i ból,albo wstawienie implantów .
-
Zabajka,podziwiam samozaparcie.Odchować miot nowofundlandów w mieszkaniu :roll: Hałas hałasem ale ile to sprzątania... Jeśli chodzi o to nieszczęsne krycie to chyba dziś faceta poinformuję,ze USG było i nie bedzie dzieci-zobaczymy co powie. OT-kiedyś bardzo byłam zachwycona niufkami,teraz zresztą też ale juz realniej oceniam swoje możliwosci mieszkaniowo-finansowe.Wtedy nawet myślałam o kupnie i kojarzy mi się hodowla VIVA ZABAJKA -to ma jakiś zwiazek z tobą?
-
Działka to dom i ogrodzony teren wokoło.Altanka :lol: Ale to domek moich rodzicow ktorzy mieszkają w znacznej odleglosci,więc przeniesienie sie tam jest możliwe gdy mam całkowicie wolne tak jak przez najbliższe miesiące.Potem już tyle wolnego mieć nie będę niestety. Dlaczego uważasz ze psy nie powinny się odchowywać na powietrzu? Poprzednie szczeniaki przy ladnej pogodzie cały dzień biegały po działce a na noc szły do domu- a już o 5 był koncert,ze chcą wyjsć.Nie działa im sie żadna krzywda,uwierz mi.Latem jest ciepło a 1000 metrow do biegania to chyba lepsze niż kojec ze sklejki ustawiony w mieszkaniu( tak wiekszość ludzi odchowuje maluchy w domu właśnie)
-
Kryc w zasadzie jeszcze raz moglabym bo suka nie jest za stara.Sęk w tym,ze uwazam,ze na krycie mogę sobie pozwolic wtedy kiedy mam duzo czasu dla szczeniaków.A taki czas to właśnie wakacje.Poza tym odchowanie miotu ONków w mieszkaniu to nie jest moj szczyt marzeń,a właśnie teraz mogłam sie wyniesć z psami na działke...Za rok nie bede mieć już tej mozliwosci. Krycie było krajowe na szczęście,płatne po akcji :wink: Marna szansa żebym znalazła kogos w zastępstwie...hm..Nie wiem czy juz teraz informować faceta że przyjade negocjować bo dopiero było usg czy poczekać do terminu niedoszłego porodu? Wydaje mi sie,zę krycie za szczeniaka albo płatne po urodzeniu psów to jest fajną sprawą.Powinny być tez ceny zróżnicowane od ilości szczeniaków w miocie.Tak jest sprawiedliwie i rozsadnie.Ale owczarkarze są specyficzni.
-
No właśnie.Na pewno niejednemu z was sie zdarzyło.Jasne jest ze zwykle właściciel reproduktora godzi się na kolejne krycie za friko.Co jednak zrobic jak to miał być ostatni miot suki a ni wyszło?Czy mam prawo domagać sie zwrotu kasy?Wiem,zę duzo zależy od ustaleń przed krycie, -ale w ogóle nie była brana taka ewentualnosć pod uwage,a szkoda.