-
Posts
5222 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosiek
-
Witam. Mi osobiście BARDZO się takie pieski podobają. Szczególnie zważywszy na to iż wsród przodków yoreczków są między innymi maltańczyki nie powinno nikogo dziwić białe umaszczenie. Dla mnie wyglądają pięknie :D Oto cytat z jednego z licznych opisów historii rasy: pozdrawiam Gosia
-
Ubranko jest :thumbs: :thumbs: Wczoraj testowałam (padał deszcz). Sprawdza się naprawqdę świetnie. Warto kupić. Skorzysta i Maciuś i przy okazji schronisko :D pozdrawiam Gosia
-
Nie martw sie Tygrysku, wszysko będzie dobrze. Kosztuje to troszkę narwów a potem człowiek sam sie dziwi, że aż tak to przeżywał :roll: sama zobaczysz. Czekamy na relację. Gosia
-
Scadio, gratuluję nowego członka rodzinki :D Niech sie zdrowo chowa i Tobie całej masy zadowolenia z tej małej iskiereczki :fadein: :fadein: :fadein: Gosia
-
Beatko, ucałuj Majeczkę w ten biedny pycholek. Czy wiadomo co spowodowało tą chorobę? Przesyłam cieplutkie pozdrowionka Gosia
-
Połowa drogi? To około 170 kilometrów :-?
-
Tylko jak :o Przecież będziemy na dwóch krańcach pomorza?
-
Nie, my nie wybieramy sie nad Bałtyk. Jedziemy na mazury - okolice Morąga. Więc super daleko nad morze stamtąd nie mamy. Myślałam o jakimś malutkim spotkanku i stad moje pytanie :D Pozdrawiam Gosia
-
Dziewczyny, a gdzie konkretnie jedziecie nad morze? Oczywiście jeśli mozna wiedzieć. :D Gosia
-
Ja również przyłączam sie do powitań kolejnego yorkofiołka :wink: :D Witaj Kasjo i mam nadzieję, że w najbliższym czasie wstawisz jakieś foteczki swojej Sisi. Jeśli przejrzałaś forum to wiesz, ze wszyscy uwielbiamy foteczki naszych forumowych pupilków. 8) :P Pozdrowionka Gosia
-
Himeczko, Popieram w pełnej rozciągłości taki wybór szeleczek. :thumbs: Axel też ma tego typu szeleczki - które absolutnie w żadnym miejscu nie stykają się z szyjką. Czyli prawdziwe szeleczki - na ramionka. Kilkakrotnie zdarzało mi się już Axelka na nich podnieść. :lol: :lol: Zdają egzamin rewelacyjnie i w najmniejszym stopniu nie uciskają przy takim podnoszeniu szyjki. A o to właśnie chodzi. Pozdrawiam serdecznie Gosia
-
Używam Frontline spot-on. O choróbskach wiem. Axelek zachowuje sie absolutnie normalnie, biega i szaleje jak zawsze. Mam nadzieję, ze wszystko będzie OK. Ale nie wiedziałam czy są jakieś ślady po wyciągnięciu kleszczydła. Na yoraskach opisałam dlaczego i jakiego kleszcza Axel "złapał" Ogólnie nie bywamy tam, gdzie te wstręciuchy urzędują. :wink: Axel biega głównie po ogrodzie :lol: :lol: pozdrawiam Gosia
-
wielkie dzięki Flaire za info. Axel jest moim pierwszym pieskiem a wczoraj pierwszy raz w życiu widziałam wbitego kleszcza ! Na Ciebie zawsze można liczyć :thumbs: :ylsuper: pozdrawiam serdecznie Gosia
-
Wygrzebuję temat z czeluści. Co się dzieje ze skórą w miejscu z którego został wyciągnięty kleszcz? Czy to miejsce powinno np ropieć lub się zaczerwienić, czy też może nic sie nie powinno dziać? Gosia
-
Właśnie wróciliśmy od weta. Axelkowi dziąsełka już sie zgoiły, dostał jeszcze antybiotyk w zastrzyku - wet jest świetny w zastrzykach - Axel nawet nie pisnął. :lol: :lol: No i poznaliśmy TERCETA - ogara polskiego. Fantastyczny piesek :P Bardzo łagodny - włsciwie tylko do terierów - jak powiedział nam wet. Ma w domu foksterierka i jest przyzwyczajony do takich maleńkich żywiołowych psiaczków. :D Gosia
-
Szczerze powiedziawszy to Axel pierwszego zastrzyku (atropiny) nawet nie poczuł. Stresował sie jak to zwykle bywa z wizytami u wetów - ogonek podkulony i troszkę się trząsł. :) Teraz chwilami nie śpi ale za to piszczy - biedulek nie wie o co chodzi :( Natomiast ja okupiłam to wszystko straszliwym bólem brzucha :lol: :lol: Przy okazji dowiedzieliśmy się, że nasz wet ma ogara polskiego - interczempiona na dokładkę. :roll: Mróweczko, fantastycznie, ze wszystko się dobrze skończyło. Musiałaś strasznie to przeżyć. :( Dobija mnie lekkomyslnosć i nieraz wrecz głupota niektóryc właścicieli większych psów :evil:
-
Zapomniałam jeszcze napisać, że Axelek śpi teraz zawinięty w kocyk polarowy na moich kolanach. :fadein: A kiełki by z pewnoscią same nie wypadły. Przeraził mnie ich rozmiar !! Straszlliwie długie !! 2/3 kła siedziało w dziąsełkach a tylko 1/3 było widać na zewnątrz.
-
witam, już jesteśmy z powrotem :P Najpierw Axelek dostał ATROPINĘ. Wet kazał nam pochodzić po podwórku. Potem zastrzyk DOMITOR. Znów wet kazał wyjść na zewnątrz. Axelek najpierw stał, następnie położył się i zaczęły mu się zamykać oczka. Trwało to około 40 sekund. Następnie wet powiedział, że juz weźmie Axelka, żebyśmy nie musieli patrzeć jak usypia. Po dokładnie 18 minutach wydzedł do nas i spytał czy chcemy kiełki na pamiątkę. Jak sie nietrudno domyśleć, chcieliśmy :lol: Axelek dostał ANTISEDAN na wybudzenie i po około 15-20 minutach już mielismy piesia na ręku. Całego, zdrowego, bez kiełków i włosów z uszek (których niedobitki jeszcze nie zostały przeze mnie usunięta :wink: ) :lol: Axelek dostał też antybiotyk i środek przeciwbólowy, który ma działać 48 godzin. W sobotę mamy pójść na powtórkę antybiotyku. To chyba na tyle opisu. Dziękuję za wsparcie....jesteście kochane. Gosia
-
Jeśli pies ma kontakt z dziećmi powinno się go odrobaczać co 3 miesiące. Gosia
-
Myślę że wytrzyma. Nieraz już się zdarzało, że cały dzień nic nie jadł. Co prawda było wtedy cieplutko ale myślę, że nie będzie problemu. Gorzej, że mi go będzie szkoda :wink: Dam jutro znać jak już wrócimy. Dzięki Gosia
-
To dokładnie jak u mnie. Axelek jest moim pierwszym pieskiem i też zupełnie nic nie wiem o narkozach itp. :( Wiem, wet kazał wziąć kocyk - mamy polarowy więc z pewnością właśnie ten wezmę. Umówiłam się z wetem, ze będę czekać aż się Axelek obudzi. Nikt by mnie chyba z kliniki nawet siłą nie wyciągnął. Będę czekać.....nieważne ile czasu to będzie trwało. dzięki wielkie za obszerny opis. Gosia
-
Eleno, ja się złamałam i jesteśmy zapisani na jutro wieczór na zabieg usuwania górnych kiełków. :( Straszie się denerwuję, tym bardziej że idziemy na 19 więc pewnie całą noc będę przy Axelku siedziała. Powiedzcie mi czy pieski szybko dochodzą do siebie po narkozie? Gosia
-
To i ja dołączę kilka fotek. Ogólnie muszę powiedzieć, że ta wystawa była o niebo lepsza niż kwietniowa warszawska. Miło było poznać kolejnych dogomaniakowych yorkofiołów. Bardzo sie z tego cieszę i pozdrawiam serdecznie. Gosia
-
['] ['] ['] nie znałam Eli ale czytałam topik. Przykro mi :cry: :cry:
-
Ja również bardzo chętnie skorzystam z namiarów. Axel za tydzień kończy 8 miesięcy i nadal ma 2 mleczne kiełki. Z góry dziękuję Gosia