No cóż, w takim razie wygląda na to, że mamy wyjątkowo kulturalne i przyjacielskie pieski. Axelkowi mało ogonek nie odpadnie, tak się cieszy jak ktokolwiek przychodzi w odwiedziny. Ciekawa jestem jego reakcji gdy moja córa wróci w sobotę z ferii.
Ogólnie rzecz ujmując to może i lepiej, że nie szczeka. Przynajmniej nie jest dziamgotkiem :lol: :lol: :lol: