Jump to content
Dogomania

dcz

Members
  • Posts

    478
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dcz

  1. Delph, nie wiem jak u ciebie z finansami, możesz skontaktować się z zielarzem z Dognatural Robert Alka, korzystałam i nadal korzystam z ziół na różne dolegliwości między innymi na alergię oraz Hot-spot (stan zapalany skóry), wyślij do niego zdjęcia psa, może coś zaproponuje nie musisz od razu kupować mieszanki, porozmawiaj, przemyśl. U mojego psa walczyłam z lambliami lekami chemicznymi, metronizadolem dopiero dwumiesięczna kuracja ziołami pomogła się ich pozbyć.
  2. Mój psiak 11 kwietnia ma za sobą pierwszy rok po daroplastyce, jest super, zdjęcie rtg po roku bardzo dobre :) jednak pamiętam wszystko ze szczegółami, najgorszy jest pierwszy miesiąc, pierwsze siku (mój musiał być cewnikowany z bólu bał się wysikać) uspokajanie, spanie przy psim boksie, nocne czuwanie, okrywanie i niańczenie, problem z opuchlizną, pielęgnowanie ran, wszystko trudne i ten smutek w psich oczach, dlaczego tak boli i co ta niedobra pani mi zrobiła, nie moge chodzić, sikać, nic nie mogę, siedzę tylko w tym małym ciasnym boksie i nic mi nie wlno, ja płakałam, psiak wył. Warto było, trzeba sie jednak dobrze przylożyc ponieważ młody psiak szybko zdrowieje mniej boli i nalezy mocno kontrolowac ruch, ograniczać do minimum i odpowiednio wynosic na siku aby nie zerwać przeszczepu. Po trzech miesiącach najwspanialsza nagorda dla psa to trzy pietnastominutowe spacery na smyczy. Jednak pies po daro to już zawsze dysplastyczny pies, leki chondroprotetyczne do końca życia, madra dieta i szczegolne dbanie o stawy aby nie dochodziłao do stanów zapalnych i zwyrodnien. Pozdrawiam serdecznie wszystkich daro, trzymajcie się mocnych przeszczepów :) Kalwap12, będzie dobrze tylko czasu Wam trzeba to dopiero pięć dni, dbaj o okolice szwów, przemywaj aby nie zrobiły się krwiaki (super są chłodzące okłady żelowe, przykładane w okolicy cięcia na gazę nie na gołą skórę) i żeby nie wdało się zakażenie.
  3. sleepingbyday, dzieki wielkie za wyjaśnienie tematu jakim jest podawać czy nie podawać Bravecto. Podam drugą tebletkę w planowanym terminie, widzę zadowalający efekt, kleszcze giną to jest najwazniejsze, a czy będa zachorowania na babeszię w czasie działania podanego leku, na to trzeba zaczekac do pierwszego zachorowania czyjegoś psa (oby nie). Jest to nowość i pewnie jeszcze potrwa jakiś czas zanim to paskudztwo przyzwyczai się i uodporni na substancję czynną. Podsumowanie dzisiejszego dnia to: pies po Bravecto - dwa uschnięte kleszcze, kot po fipronilu, trzy opite żywe kleszcze :(
  4. Kingo z Doliny Noteci, czy można by rozpisać % poszczególne składniki np, podajesz ogółem wołowe 59%, mnie bardziej interesował by rozdział procentowy poszczególnych składników mięsnych, których jest więcej a ktorych znikomy procent, tym kieruję się przy wyborze jedzenia dla psa, co do zaproponowanej karmy gęś z jabłkiem jak mam rozumieć - korpusy z gęsi, jeżeli jest to korpus z kością i poddany obrobce termicznej to jest to dla psa niestety nie strawne, chyba, że korpus oznacza resztki mięsa pozostałe po podziale gęsi, a kości nie wchodzą w skład tek karmy to co innego.
  5. Nie inaczej, przecież pies jej nie połknie ale producent pisze: Nie należy łamać i dzielić tabletek do rozgryzania i żucia. Dla psów o masie ciała przekraczającej 56 kg, należy zastosować połączenie dwóch tabletek, którenaj lepiej odpowiadają masie ciała. Takie kwiatki :) dzielić nie wolno, a żuć i rozgryzać należy :/
  6. W ulotce jest napisane nie rozkruszać podać w całości, koty na szczęscie nie chorują na babesziozę
  7. Akirka86, dzieki, nie wiedziałam o kotekach, że tak kiepsko się rozprowadza na skórze preparat, zwiększe częstotliwość, usunąć z kota kleszcze jest problematyczne, zawsze zostaje ślad w postaci dużego odczynu, i kulka i łysa plama, koty mają twardą skórę i kleszcze się dlużej przebijaja i trudniej się je wyciąga. :( Gryf80, ciekawa jestem jak to będzie u Twojego psiaka, u nas obyło się bez sensacji, po podaniu żadnych efektów ubocznych, efekt zabijania kleszczy już na drugi dzień, jestem zadowolona jedyny minus to brak pełnej informacji o działaniu na zdrowie psa. Mieszkam w lubelskim i kleszczy pod dostatkiem, powinnaś byc zadowolona. Tylko podaj psu całą tabletke nie krusz podobno to istotne ale niewiem dlaczego, przeciez pies i tak ją pogryzie :/
  8. Bravecto nie działa odstraszająco, co nie znajdę przed wpięciem, przegląd w trakcie spaceru i tuż po, znajduję martwe po wpięciu, lub na parkiecie, to prawda, ani jedna paskuda jak dotąd około tydzień stosowania, nie przeżyła, dla porównania kot zakroplony fipronilem przychodzi do domu z żywymi wpiętymi nawet opitymi kleszczami :(
  9. folodendron, właśnie informacje o metabolizmie, szkodliwości powiem nawet są nie niezwykle rzadkie ale wręcz niedostępne i niewystarczające, ulotka z Bravecto również wokół tematu nie o samym produkcie. Skuteczność jest, widzę to na moim psie, mam pewne obawy dlatego pytam. Nie jestem pewna czy podam następną dawkę. Poprzedni pies na sześć lat życia (pełna ochrona dwoma produktami od kleszczy) miał cztery razy babesziozę i przez nią skrócone życia. Aktualny psiak niespełna dwulatek i w zeszłym roku przy Foresto i spot-onie zachorował na babeszię, stąd poszukiwanie innej nowoczesnej formy zabezpieczenia, jednak cały czas w myśli jakie zagrożenie zdrowia istnieje przy podawaniu tabletki, drążę temat i nie jest ciekawie, odpowiedzi są niejednoznaczne i dużo niedopowiedzeń, a veci którzy powinni wiedzieć dużo więcej niż ja, wiedzą tyleż samo lub mniej ze względu na brak zainteresowania.
  10. A jak jeden z trzech to nosiciel babeszii i co wtedy ??? jest problem z tym paskudztwem, pojawiły się młode kleszcze malusieńkie żądne krwi, ciężko je wypatrzyć na sierści. Z Bravecto jest ten problem, że tak naprawdę nie wiemy jak szybko i w jakim stopniu, tym negatywnym wpłynie na psie zdrowie, skoro rozprowadza się w narządach wewnętrznych, mięśniach i wydalane jest powoli , stopniowo przez okres trzech miesięcy i jego poziom przez ten okres jest w psie wyrównany to kurczę chemia którą pies dostał do pyska z mojej ręki. Mam moralniaka z tego tytułu ale co zrobić, czekać na cud, że kolejny kleszcz będzie zdrowy, loteria. Teraz przynajmniej każdy jest suchy, nie opity a to jakiś plus i przeciwdziałanie babeszii, natomiast działanie i negatywne skutki Bravecto, niby nic nie jest napisane w ulotce, pewnie czas pokaże, dlatego zastanawiam się czy podam w sierpniu następną tabletkę czy wrócę do klasyki czyli obroża plus spot-on. Co myślicie o działaniu Bravecto i czy decydujecie się na dalsze podawanie, może któryś z waszych vetów wypowiadał się na ten temat, mój tylko wzdycha i wzrusza ramionami pytany, a na obronę mówi tylko, że podaje swojemu psu, a to żaden argument.
  11. Przydałby się taki naturalny wróg kleszczy, jednak to chyba pozostanie w strefie marzeń, a samorządy się tym nie zajmą, mają inne fajniejesze zajęcia niż zastanowienie sie czy kleszcze zagrazają ludziom w tym sezonie, wiesz ilu leśników męczy się od lat z boleriozą i nic dalej cisza w temacie jak ustrzec ludzi i zwierzeta przez tym paskudztwem.
  12. Sprawdzam codziennie, część kleszczy udaje mie się znaleźć i usunąć, jednak nie wszyskie, nie jest to możliwe przy Golden Retrieverze, futro, futro i jeszcze raz futro, podczas spaceru widac jak te paskudy skaczą z traw i krzewów na psiaka. Co wypatrze usówam natychmiast, a co nie załatwa Bravecto. Nie ma szczepionki przeciwko babesziozie, a szkoda. Psiak jest już po pierwszej babeszii w zeszłym roku a ma niespełna dwa lata, szukam cały czas nowinek przeciwko kleszczom ale ile ludzi tyle opinii. Nie ma środków odstraszających tylko bójcze i tu jest problem lepiej było by zapobiegac wpinaniu się kleszczy niż tłuczenie tych wpiętych, może ktoś coś wymysli jak psy stana się gatunkiem na granicy wyginięcia :(
  13. Preparaty ziołowe stosowałam i niestety mocno się na nich zawiodłam, nie działają tak jak powinny, według producenta cdVet skład bardzo dobry, aromat ziół bardzo inensywny co nie przeszkadza w spacerowaniu kleszczy po psiej sierści ani tez wpinaniu się w skórę i podjęciu żerowania. Wydatek nie mały zero skluteczności. W zeszłym roku wykonywałam samodzielnie płyn z lawendy, miety oraz dodatku cytryny i opryskiwałam tym psa również nie działało :(
  14. U mojego psiaka Bravecto działa skutecznie, wszystkie kleszcze które zostały przeoczone podczas przeglądu wieczornego zostają chemicznie ubite. Przerabiałam tak różną ilość obroży spot-onów i zawsze znajdowałam wbite, żywe opite krwią kleszcze, pies ma długą sierść i obroże nie działają aż tak super, spot-ony również bez rewelacji, oczywiście lepiej tak niż wcale, po Bravecto żywego kleszcza nie widziałam. Wiem, że to chemia która rozprowadza się we krwi ale jakie jest wyjście ??? imizol po zachorowaniu na babeszię to też chemia i choroba i leczenie niszczy psa.
  15. Koncerny zajmujące się wytwarzaniem leków przeciwko kleszczom, niekoniecznie zechcą wprowadzić na rynek przeparat odstraszający, a to z jakiego powodu, a z tego, ze te same koncerny być może, nie wiem tego napewno ale tak może być, sa producentami leków działajjących bójczo na babesziozę, żeby lek sprzedać, zwierze musi zachorować, ochrona, a własciwie próba podjęcia zabezpieczenia psa istnieje i lek na leczenie również czyli, kasa, kasa i tyle. Większość osób posiadających psy kundelki po kilka sztuk w gospodarstwie, nie przejmuje się kleszczami, smutne ale obserwuję to na codzień, jak pies odejdzie za TM to i tak suka rodzi nastepne młode. Zabezpieczenie już trzech psów to spory wydatek miesięczny. Środki przeciwkleszczowe trafiają do odpowiedzialnej grupy posiadaczy psów, kotów i myslę, że tej zdecydowanie mniejszej :( Byłam świadkiem rozmowy, gospodarz tlumaczył drugiemu, że ktoś otruł mu psa, a z opisu wynikało, że pies zachorował nan babesziozę, wszystkie objawy się zgadzały, a własciciel psa nie wiedział co to babeszioza i nigdy nie zabezpieczał swoich psów,
  16. radiesteta, problem kleszczy to nie tylko problem psów, przez kleszcze choruje zając szarak, nie ma babesziozy ale ilość kleszczy która wpija się w zające powoduje stan zapalny w ololicach ślinianek dochodzi do obrzęku i zające się duszą, giną w męczarniach, tylko kogo to obchodzi.
  17. Babeszjoza, zwana również piroplazmozą, jest często spotykaną chorobą zwierząt dzikich i domowych. Wywołują ją pierwotniaki z rodzaju Babesia. Pierwotniaki te zostały okryte już w końcu XIX wieku. Pierwsze podejrzenia zakażenia ludzi przez Babesia spp. pojawiły się już w 1908, jednak dopiero w roku 1957 udokumentowano pierwszy przypadek ludzkiej babesiozy u jugosłowiańskiego krawca. Babesia spp. stanowi obecnie istotne zagrożenie dla osób z niską odpornością (chorzy na AIDS, pacjenci po usunięciu śledziony, przyjmujący leki immunosupresyjne, ludzie w podeszłym wieku). Co do Bravecto, psiak dostał tabletkę kilka dni temu, kleszcze które zdołały sie wbić w skórę giną w szybkim tempie, usychają i odpadają, jeżeli wcześniej napily się krwi to pewnie niewielką ilość, nie wyglądają na opite. Nie wiem jednak jak to będzie w przypadku tabletek z ochroną w kierunku zachorowania na babeszię, vet sugeruje łączenie tabletki z innym preparatem, obrożą lub kroplami, niestety dużo chemi musimy podać psom jaki by to preparat nie był zawsze chemia, a odstraszające krople, lub spray nie działają u mojego psiaka :(
  18. Przyjechał dziś Dolfos Arthromax dwie sztuki po 500 ml po 66 zł za sztukę - dostawa gratis. Skład bardzo fajny, a piesio te w płynie zażywa chętniej niż tabletki.
  19. Jeżeli sąsiad ma żółte papiery ani policja ani nikt nie zrobi nic, jest niepoczytalny w świetle prawa, mam takiego na ulicy, rzucił kilofem w samochód i nic z nim nie zrobili, czasowo zabierają go na leczenie szpitalne na wiosnę i druga tura na jesieni, tu nawet negocjator nie pomoże, ponieważ on nie jest w stanie zrozumieć oraz nie chce ugody. Współczuję Ci bardzo, szkoda psiaków, może podrzucić truciznę i nie udowodnisz kto to zrobił. Jedynie sprawa skierowana do sądu, uciążliwe sąsiedztwo, może jakieś groźby które nagrałaś na telefon, świadkowie, to powinno powstrzymać zapędy jeżeli ma choć odrobinę myślenia w swoim chorym urojonym świecie :( Erica, pomysł z płotem wspaniały, dwu funkcyjny, ogrodzenie, a jakie cudne :)
  20. Nic nie zrobisz, kolejne wezwanie policji spotęguje złość sąsiada, postaraj się wydzielić część ogrodu dla psów jednak w znacznej odległości od ogrodzenia sąsiada, lepsze to niż otrucie psów i pobudzanie ich do agresji. Podejrzewam, że nie ma szansy na normalną rozmowę z tym człowiekiem, on jest niezrównoważony i leczy się psychicznie czy taki podły z charakteru ?. Może poproś negocjatora aby porozmawiał z nim w Twoim imieniu i Twojej obecności, czasem obcy człowiek który wie jak poprowadzić rozmowę bez emocji więcej zdziała niż odrobina woli skłóconych stron.
  21. gryf80, stosowałaś może leki apteczne przeznaczone dla ludzi u swoich psiaków, te weterynaryjne takie drogie, mój bierze w tej chwili ArtroHa Dolfosu, poprzednio zużył ze cztery butle Artroflexu, ostatnio bardzo zjechany preparat jako nieskuteczny, już sama nie wiem co kupić na rynku jest ich masa. Jest po daroplastyce i w zaleceniach branie preparatu z przerwami miesięcznymi już do końca życia, zastanawiam się nad stosowaniem MSM, tylko jak zawsze przeróżne opinie,
  22. Nie znam innych cen, kupiłam u mojego miejscowego veta, a i tak mam obawy co do działania, czytałam na innym forum, że pies pomimo stosowania tabletki i kropli zachorował na babeszię, tak jak piszesz poniżej nie ma 100% zabezpieczenia ale choć trochę minimalizuje się możliwość zachorowania, codzienny przegląd futra i wyłapuje większość pasażerów na gapę, choć schodzi się z tym przegarnianiem goldenowego kudła :)
  23. Mój psiak po kontrolnym rtg rok po zabiegu, daroplastyka w kwietniu 2014 roku, jest super :) było warto
  24. Kupiłam u veta 1 tabletka (działa trzy miesiące) dla psa o wadze powyżej 40 kg 120 zł czyli podobnie jak spot-on na taki sam okres.
  25. Orzełek, nie mam doświadczenia z ta obrożą, nigdy nie stosowałam preparatu z wymienioną na opakowaniu substancją czynną, natomiast wczoraj kupiłam Bravecto i podejmiemy kolejną próbę w poszukiwaniu środka na kleszcze, prawie idealnego ;)
×
×
  • Create New...