-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eurydyka
-
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
szukalam tego topicu dzis troche, bo mi znikl z innego dzialu na dogo chcialam tutaj rozliczyc sie z darow pienieznych jakie otrzymalam na swoje konto na leczenie Azy, ktorej sie uleczyc nie udalo:( 350 zl przekazalam Marce na leczenie Sidlaka, kolegi Azy ze schroniska, a pozostala kwote wydalam na leczenie kotki, ktora uratowal policjant, wyprawki dla niej oraz leczenie kota ze schroniska Azorek mam nadzieje, ze wszyscy darczyncy zaakceptuja takie wydatki glownie na zwierzaki ze schroniska, z ktorego pochodzila Azunia -
gdzie mozna zobaczyc w jakich godzinach sa konkretne rasy?
-
widzieliscie na czym oni trzymaja psy do zdjec???? na tym obrzydliwym narzedziu kazdego hycla...to tylko pokazuje jak tam sa traktowane psy, skoro trzeba je tak zlapac do zdjecia. szkoda slow
-
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
czas leczy ale w przypadku Azuni bardzo powoli, wiem bo mnie tez wciaz boli, ze nie udalo sie jej uratowac a jeszcze ktos mi na forum osiedlowym napisal, ze wymigalam sie chorym psem, bo ratujac Aze nie moglam sie z nim w Boze Cialo spotkac, To dopiero boli...:(, to ze ludzie tego chorego psa potraktowali publicznie jak rzecz... -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na te chwile nie ma w schronisku Azorek wlasciwie zadnych szczeniakow (Zula o ile wiem jest juz po szczepieniu), a kilka innych psiakow jest mimo zarcia wychudzonych wiec wyglada, ze moga miec robale, stad ten pomysl o odrobaczeniu -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kazdego dnia mysle o Azie, ale juz spokojniej, chociaz wczoraj w aparacie znalazlam jej wiecej zdjec zrobionych przed odejsciem wtedy znow lza sie kreci potrzebowalam chwili spokoju wewnetrznego na lonie natury, zeby pogodzic sie z odejsciem Azuni raz jeszcze dziekuje wszystkim darczyncom Azy na moje konto na leczenie Azy wplynelo 925 zl, a koszty jej leczenia wyniosly 475 zl, zostalo zatem 450 zl jeszcze, ktore z Marka chcialybysmy przeznaczyc na schronisko Azorek, z ktorego pochodzila Aza. Przede wszystkim chcemy odrobaczyc wszystkie zwierzaki tam, jeszcze nie wiem czy starczy, mialam tez PW, zeby datek od kornelii przeznaczyc na koty tamtejsze. jesli ofiarodawcy chcieliby jakas czesc tej kwoty przeznaczyc na inny cel, to prosze o informacje. Od czesci osob wiem, ze zgadzaja sie na przeznaczenie na schronisko Azorek. Chcialabym tez szczegolnie podziekowac Mantis za ten piekny obrazek Azuni, ktory na dniach wydrukuje i zachowam na pamiatke po malutkiej. -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Azę ze schroniska zabralam 20 maja w piatek wieczorem, byla u mnie do niedzieli do 29 maja, a potem juz u Agnieszki i Grzesia. To bylo 14 dni ratowania malej. Dzis wieczorem postaram sie rozliczyc z wplywow i wydatkow na jej leczenie. Wczoraj za usg i badania krwi doszlo 120 zl. Za druga operacje juz niczym nas nie obciazono. Dziekuje bardzo kazdemu, kto nas wspieral w walce o Aze, dziekuje lekarzom, ktorzy o nia walczyli caly ten czas. -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj wieczorem zapytalismy o to pania doktor, zeby zrozumiec czy to my gdzies popelnilismy blad czy tak mialo byc. Otoz Aza miala duzo szersze jelita niz zwyczajny pies, prawdopodobnie jako efekt diety z okresu szczeniecego sie te jelita rozszerzyly, mogla to byc tez jakas dodatkowa wada genetyczna. Byly wzdecia itp. tego sie po prostu juz nie udaloby naprawic, nawet gdyby to wglobienie mozna byloby usunac wczoraj (a nie bylo juz z czego ciac, bo poprzednie bylo ogromne i wtedy usunieto 1/3 jelita) to ona by za tydzien miala to samo Aza byla juz tak oslabiona, ze nastapil zanik miesni, nie bylo jak je utrzymac przy zyciu, wiec pozwolilismy jej odejsc, zeby wiecej juz nie musiala cierpiec. -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Azunie odeszla, tak jak napisala Marka. Odeszla we snie. Bylam wraz z Agnieszka i Grzesiem przy niej jak zasypiala, wtedy jeszcze majac nikla nadzieje, ze moze sie uda, chociaz to byla naprawde iskierka nadziei. W trakcie operacji p. doktor wyszla do nas i powiedziala o tym ponownym jelicie, wiedzielismy juz ze jej nie bedziemy wybudzac, bo to nie mialoby sensu. Dzis jak miala robione usg w Elwecie zobaczyla jamnika, podobno poleciala do niego, chociaz byla juz tak bardzo oslabiona. Dziekuje ogromnie Agnieszce i Grzeskowi, ze tak dzielnie walczyli o kazdy dzien zycia Azy, ze zniesli te wszystkie smutki i jej cierpienie. Tak bardzo chcieli jej pomoc. Aza to byla piekna bokserka, takie sliczne dziecko i na zawsze zachowam ja w swoim malym serduszku, obok mojej Norki, ktora odchodzila na tym samym stole. Powstaly dodatkowe wydatki na usg, ale pozwolcie, ze o tym napisze juz jutro. Azunia, bedziemy za Toba tesknic dzieciaku... -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Azunia ma miec dzisiaj wieczorem jeszcze usg, ale prognozy lekarzy sa niedobre niestety na chwile obecna. Chwytamy sie wszystkiego, ale bardzo sie o mala boje. -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzis w nocy bylo raz wymiotowane zolcia, potem spanie teraz znowu ogon macha i szukanie jedzenia sie odbywa a lekarze kaza dalej obserwowac, bo tak juz bylo ze dwa razy a potem dol kolejny byl tak bardzo chcialabym, zeby Azunia wyszla juz na prosta i z niej nigdzie sie nie cofala ani nie spadala w dol, ona wazy raptem 13 kg teraz juz -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
widzialam dzis Aze, wyglada niestety bardzo zle wiecej nie dam rady napisac bo ledwie patrze przez lzy -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z Aza jest niedobrze, wymiotowala cala noc, lekarze sa na biezaco informowani przez Agnieszke o jej stanie, bylo kilka nadprogramowych wizyt w lecznicy. Dzis wszyscy myslelismy, ze trzeba bedzie jej cierpienia skrocic, ale lekarze kaza dalej walczyc. Nie wiadomo czy to skutki uboczne lekow antybolowych czy jakies powiklania inne zwiazane z ogolnym stanem malutkiej. Bylo kolejne rtg, bedzie chyba tez usg. Wszyscy sie o nia straszliwie boimy, a Agnieszka i Grzes walcza o nia od niedzieli. Gdybym wiedziala, ze bedzie przesilenie nie narazalabym ich na ten wysilek i stres. Sama ze strachem czekam na kazda wiesc o malej, rozmawiam z lekarzami itd. Dlaczego to malenstwo zamiast wychodzic na prosta znowu musi cierpiec, tego nie umiem zrozumiec:( -
dzis mi p. sprzataczka w biurze opowiadala, ze wczoraj Was znowu w Ekspresie Reporterow pokazywali. A zadna nic nie napisala, zeby ogladac. Komu dac w ucho?:)
-
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzis wszyscy najedlismy sie strachu bo Azka zaczela wymiotowac znowu, musiala cos zlapac na spacerze noca, ale juz dobrze. Agnieszka byla z nia u weta, dostala zastrzyki a ja siedzialam niespokojna przez caly dzien, czy wszystko bedzie dobrze, zreszta Agnieszka i Grzes chyba jeszcze bardziej sie o malutka martwili. Dostala srodek zapobiegawczy na czas diety czyli kaganiec na spacery, ciekawa jestem jak zareagowala na jego zalozenie, postaram sie podpytac jutro:) podliczylam dzis jeszcze Wasze wplaty i musze powiedziec, ze jestescie niesamowici a dzis jeszcze wplynelo 250 zl od Hanii i Magdy13. Dziekujemy:) W sumie zebralismy na leczenie Azy 925 zl!!! Od kilku osob mam informacje na maila lub PW, ze po zakonczeniu leczenia Azy bede mogla przeznaczyc pozostale pieniadze na jakiegos innego/inne psiaki. Prosze wszystkich ofiarodawcow, aby w miare mozliwosci dali mi znac czy maja jakies preferencje na co wydac kaske lub czy bede chcieli jej zwrotu. Bez malutkiej Azuni jakos smutnawo w domu chociaz jamniki staraja sie rozrabiac i dostarczac nam rozrywek. Dzis przy tych okropnych upalach mysle duzo o psiakach w Azorku, ktore stoja na lancuchu na sloncu... -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ona juz jest w docelowym:) Martwie sie tylko, ze siusia w domu, bo u mnie owszem miala wpadki, ale zazwyczaj zalatwiala sie na dworze na trawie. A w ogrodku, tj jak byly otwarte drzwi u mnie (u mamy wychodzilysmy na normalne krotkie spacery), wiec u mnie sama wychodzila na siusiu. Aza pewnie jest zdenerwowana, ze jest w nowym miejscu, leki pewnie tez nie pozwalaja na normalne regulowanie potrzeb, ale sie troszke martwie o te siusianie. -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aza byla smutna wczoraj jak zostala na Mokotowie. Ale dzis na widok zarelka ogon znowu zaczal chodzic:) Teraz trzeba dobrze obserwowac jej sygnaly o siusiu i bedzie ok. A wieczorem kolejne zastrzyki, zeby wszystko gralo. Ja dzis w pracy probuje dojsc do siebie i ogranac robote po tygodniu nieobecnosci. -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Azunia zostanie Aza:) jedzeniem a wlasciwie piciem mozna ja kupic:) wysiusiala sie na wykladzine niestety, ale wykladzina ma zostac zabezpieczona dostala gabkowe poslanko, obrozke i duzo milosci Aza zamieszkala dzis przy Polach Mokotowskich, wiec jesli ktos z tamtych okolic jest to dajcie znac i umowicie sie z opiekunami moze na weekend na jakis wspolny spacer, mala widac ze lubi inne psy zdjecia juz jutro bo musze sie wyspac, a przynajmniej sprobowac:) -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja jutro wracam po urlopie do pracy i juz sie boje ile godzin tam jutro spedze. Zaraz wieziemy Azunie do Agnieszki i Grzeska, dla niej wazne zeby wiedziala, ze ma finalny domek, bo najbardziej sie obawiam, ze bedzie za nami tesknic jak to boksery. A dla niej wazne, zeby jej zycie sie ustabilizowalo. Wiem, ze wlasnie nowi opiekunowie pojechali po spanko dla niej. Ja na jutro przygotowalam zarelko. Leczenie jeszcze potrwa, ale bede na biezaco dawac znac co u malej slychac. Podejrzewa, ze dla jej dobra nie wolno mi bedzie jej odwiedzac, ale poprosze o jej zdjecia. jak wrocimy noca to sie postaram odezwac i zdac relacje z nowego domku:) co do kwestii finansowych to jesli pozwolicie to rozlicze sie jak lekarze powiedza, ze jej leczenie zakonczone. Jesli ktos chcialby zwrot pieniedzy to prosze o PW, zebralismy wiecej niz konieczne na chwile obecna i zrozumiem jesli ktos poprosi o zwrot lub przekazanie na innego psa w potrzebie. Jeszcze trzymajcie kciuki, zeby wszystko ze szwem gralo, bo mimo ze dziewczynka jest taka radosna to wciaz trzeba na nia ogromnie uwazac, zreszta wet mi to mowi codziennie. -
mi z Poznaniem kojarzy sie MonikaP, ale nie dam glowy, napisz jej PW i spytaj
-
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie chce mi sie chwilowo poprawiac mojego poprzedniego postu pelnego jakis dziwnych zdan i literowek:) co do tych 15 minut to chodzi mi o to, ze co 15 minut Azie podajemy na dno miski jedzonko, a ona koczuje w kuchni czekajac az sie znowu pojawimy:) po tych 15 minutach wlasnie wrocil maz z aparatem, Azunia radosnie powitala jamniki (one niestety nie byly zbyt radosne),, meza i oto fotki:) mimo ciaglegego niedozywienia to jednak juz inny pies, ale ocencie sami:) -
Eruane, ja chce wlasnie spokojnej dyskusji co jest najlepsze dla zwierzat i dziekuje ze podajesz przyklady, w ktore wierzysz. Chcialabym, zebysmy zastanowili sie tutaj (niekoniecznie dzis czy jutro, ale zaczeli zdroworozsadkowa dyskusje) co mysli pies w schronisku A lub w schronisku B. Jakie powinny byc cele schroniska? Jakich pracownikow zatrudniac? Kiedy w ogole rozwazac eutanazje? Jak poprawic byt psow w schroniskach i jak nasze spoleczenstwo edukowac, zeby bezdomnosc zwierzat malala. Ale prosze o nieobrzucanie sie nawzajem, bo musimy przestac myslec z naszej perspektywy ludzkiej a zaczac myslec kiedy zwierze dobrze sie gdzies czuje a kiedy wolaloby byc w psim niebie i nie cierpiec. Niech padna racje obu stron, moze jakos wspolnie wypracujemy kompromis dogomaniacki, zeby dalej lobbowac wsrod wladz itp. Przynajmniej sprobujmy
-
sterylizowane i kastrowane powinny byc wszystkie zwierzeta bez rodowodu, czyli niehodowlane i od razu dodam, ze ja sama nie mam zadnej hodowli wiec nie promuje tym zdaniem hodowli. moje suki sa wysterylizowane, chociaz wygladaja jak prawdziwe jamniki, szczegolnie Ciri. sa tez juz zachipowane,, chociaz jesli by zaginely to musialby je znalezc ktos taki jak ja, kto od razu sprawdza u weta czy znaleziony pies nie ma chipa, a takich ludzi niewiele niestety. co do wieloletniego pobytu psow w schroniskach to jestem zdecydowanie przeciw i uwazam, ze w koncu powinna sie rozpoczac spokojna dyskusja o eutanazji zwierzat, bo pobyt psa kilka miesiecy w klatce to dla niego ogromne nieszczescie. Pisze spokojna, bo widze juz ze kilka osob sprobuje mnie tutaj zamordowac, ale radze uzywac argumentow rozsadkowych a nie emocjonalnych. Szczegolne apeluje do osob, ktore nigdy nie byly w schroniskach i nie widzialy co te psy robia zeby wydostac sie do czlowieka, szczegolnie psy, ktore zyly jakis czas na wolnosci i zostaly brutalnie zamkniete w klatce 2 na 3 metry. I jesli ktos chce zobaczyc co one czuja, to niech sie ze mna lub Marka umowi i pojedziemy do Azorka. Przed wizyta tam lub w innym schronisku prosze nie zabierajcie glosu przeciw eutanazji, Poznajcie najpierw wlasna bezsilnosc, cierpienie psa, osamotnienie, czasem bicie i wtedy mozemy porozmawiac najchetniej gdzies w rzeczywistosci o eutanazji. A jesli ktos bedzie jeszcze mial watpliwosci co do mojej ofiarnosci dla zwierzat, niech poczyta o Azuni, o ktora walcze juz ponad tydzien ofiarujac jej wszystko co mam, zeby przezyla, bo w przypadku tego zwierzaka wiem, ze musi sie udac. Aza jest jedna z sun ze schroniska z 120 psami. Ilu z nich uda nam sie znalezc kochajacy dom? A ile bedziecie tam cierpiec w osamotnieniu, chore na grzybice, umierajace na skret kiszek???
-
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
znowu jestem w domu i mam dostep do kompa ostatnie dwa dni jak maz pojechal z jamnicami w Bory Tucholskie my z Azunia mieszkalysmy u mojej mamy a tam nie ma sieci i Marka byla moimi ustami:) Azunia faktycznie pilnuje kuchni a my zyjemy co 15 minut dno miski zalewane rosolkiem i zmiksowany na papke (wreszcie) kurczak w proporcjach 1/4 szklanki zmiksowane miesko a reszta rosolek. Dzis poszlam na zakupy rosolkowe dla Azuni, bo dzis wieczorem albo raczej jutro Azunia pojedzie do Agnieszki i Grzeska, ktorzy juz ja pokochali. Agnieszka juz Aze niezle poznala, byla przy samej operacji, potem sie nia w ciagu dnia opiekowala i teraz podczas ich wyjazdow dostaje po kilka smsow dziennie z pytaniami jak sie "ICH" sunia czuje:) Ciekawa jestem tylko kto z jej nowych opiekunow przeniesie sie tymczasowo na spanie na podlodze:). Ja sie juz prawie nauczylam na podlodze spac, hehe. Dla Azy zakupilam z zebranych pieniedzy jeszcze obrozke przeciwprzechlno-kleszczowa (10 zl) taka sliczna kolorowa oraz termometr elektroniczny (ok. 18 zl, ale musze odnalezc rachunek), bo Azie trzeba mierzyc kilka razy dziennie temperature a ja mialam niestety tylko taki normalny termometr z duza koncowka:(. Na leczenie do tej pory wydalam (nie bralam rachunkow,ale jesli trzeba to poprosze lecznice o jakis paragon z opisem wydatkow): - operacja jelita 200 zl - badanie krwi 57 zl - wizyty z zastrzykami 40+30 zl - niecale 10 zl na tabletki antywymiotne (ale nie wiem dokladnie ile bo to maz kupowal wiec nie bede tutaj doliczac) co daje w sumie 327 zl leczenie, dodatkowe (10 obroza, 18 termometr) czyli 355 zl za drugi rtg zaplacila 60 zl bezposrednio Agnieszka nie wiem ile kosztowalo zarcie, nieistotne zreszta wazne zeby malutka zaczela przybierac pewnie zdziwicie sie dlaczego koszty leczenia nie wzrosly od czasu operacji, ale wpisana zostalam na liste karmicielek i leczenie Azy przejela gmina. Jesli beda jednak konieczne jakies ponadstandardowe zastrzyki, wtedy skorzystam z pieniedzy , ktore mi przeslaliscie. Aze czekaja jeszcze zastrzyki przez jakis tydzien jak sadze i powolne przechodzenie na dobra odzywcza diete. Obrozke zalozymy jak lekarza pozwoli, nowa rodzina Azy szykuje sie na zakup szelek, smyczy i pewnie jakis zabawek, jak juz malutkiej wolno bedzie sie bawic bez ryzyka naruszenia organow wewnetrznych. Maluszek nie jest sterylizowany, nie mam pojecia kiedy bedzie miec cieszke, ale po tej ostatniej operacji ze sterylizacja lekarze zapewne kaza sie kilka-kilkanascie miesiecy wstrzymac. Jej przecieto wlasciwie caly brzuch:( -
Aza - śliczna 7mies. sunia a'la bokserek - ODESZŁA...
eurydyka replied to Marka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lagunka, przyszly dzis pieniazki od Ciebie, dzieki wielkie. Dzis wieczorem i pewnie jutro tez nie bede na sieci, ale jak bedzie cos waznego to dam znac Marce i ona tutaj wrzuci info. CHcialabym, zeby jutro Azunia dostala zgode na gestsze chociaz odrobinke jedzonko. Mala jest niesmowicie radosna, gdybym nie wiedziala jaka ciezka operacje ma za soba to nie pomyslalabym, ze jej zycie jest wciaz zagrozone. Ale wierze coraz mocniej, ze jej sie uda i ze ten szew wytrzyma.