mam 3 psy, jeden to beagle i zachwyt wzbudza zawsze
chetnie pozwalam ludziom psa/psy glaskac, bo po prostu nie widze w tym problemu. jak sie pojawia dziecko i mama chce go przekonac, ze pies to fajne zwierze to po prostu staje blizej i asekuruje a dziecku mowie, zeby bylo delikatne i sama pokazuje jak sie glaszcze delikatnie i gdzie. tlumacze, ze jesli bedzie machalo rekoma to pies sie przestraszy i moze pokazac ze strachu zeby. to zawsze wystarcza i dziecko jest delikatne.
jesc dawac nie pozwalam, chyba ze innym psiarzom, z ktorymi chodzimy na spacery wspolnie
nie jezdze z psami autobusami, wiec nie odczuwam tych problemow co niektorzy. ostatnio jednak sporo osob psow sie boi, wiec gdybym jechala autobusem to tez bym pozwolila poglaskac pokazujac, ze moje psy nie sa agresywne i sa rowniez czescia tego spoleczenstwa.