-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eurydyka
-
po takiej operacji powinna byc pewnie jakas specjalna dieta nieobciazajaca a regenerujaca, co Wam doradzil lekarz? jakies leki oslonowe podajecie? powodzenia, trzymamy kciuki
-
film superancki ja z tych ciekawych i chcialam sie dopytac jak sie Bunia zalatwia na wozku, chodzi mi o techniczne aspekty (nie pamietam czy ona kontroluje przy paralizu lapek zalatwianie sie) wyglada na super szczesliwa :)
-
remisja sie to nazywa realne szanse sa ok 10%, ze nam sie uda to wyleczyc, albo inaczej mowiac uspic chloniaka na zawsze
-
artystyczna tacka dotarla,ogromnie dziekujemy rodzinnie ze do nas mogla trafic (dla niewtajemniczonych na tej tacce jest zdjecie Fendera i jest zrobiona przez urysse), zawisnie na honorowym miejscu w nowym domu
-
bo wlasciwie poza drobnymi problemami ubocznymi po lekach faktycznie czuje sie fajnie
-
kilka fotek z niedzieli [U][COLOR=#0000ff]biegne, pedze [img]http://lh6.ggpht.com/olgak027/SPugDrrQI-I/AAAAAAAAAIQ/5IazI3yycnU/s320/IMG_5073.JPG[/img][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff]nasza Nikusia [img]http://lh6.ggpht.com/olgak027/SPugYbiNRFI/AAAAAAAAAIw/AwfCF_7K-p8/s320/IMG_5077.JPG[/img][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff]to ona nauczyla Fendera polowac i kopac[/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff]Fender napada na ukochana Belke [img]http://lh5.ggpht.com/olgak027/SPuiUAvZE1I/AAAAAAAAALU/XStF0vngepQ/s320/IMG_5118.JPG[/img][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][img]http://lh4.ggpht.com/olgak027/SPuiZqYOEKI/AAAAAAAAALc/-zk-q-FY_CQ/s320/IMG_5119.JPG[/img][/COLOR][/U][URL="http://lh4.ggpht.com/olgak027/SPuiZqYOEKI/AAAAAAAAALc/-zk-q-FY_CQ/s320/IMG_5119.JPG"][/URL]
-
super ze jej sie udalo
-
a gdzie trafila sunka?
-
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
eurydyka replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co on dostaje jako lek? -
[QUOTE]Niestety, nie mogę wystawić bazarków na ten cel, bo obecny regulamin nie pozwala na zbieranie kasy na psa swojego w potrzebie. [/QUOTE] a nie mozesz kogos poprosic zeby wystawil Twoje fanty na boksie? my na beaglach tez mamy pewne regulaminy, ale mi forum biglowe pomaga przy Fenderze, wiele osob mnie zna plus wykazywalam moderatorom rachunki na leczenie Fendera i ustalili pewien regulamin dopuszczajacy zbieranie na wlasnego psa pod kilkoma warunkami
-
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
eurydyka replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja zachecam zebys obejrzala MammaMia, to niezle odstresowywuje ale na razie tylko w kinach, dwa razy juz zaliczylismy rodzinnie -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
eurydyka replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tanitka, probuj sie relaksowac wieczorami, weekendami, jakas kapiel, zrob cos co Ci normalnie sprawia frajde, tak sobie czasem trzeba radzic -
dlaczego Fender lubi jesc zaby??? dzis musialam go pilnowac mocno bo ratowalismy zaby z pewnej dziury w ziemii, chyba ze 20 sztuk wydostalismy ale niestety on uznal ze za wiele ich przezylo i zaczal na nie polowac. a najlepiej sie w nich jest w ogole tarzac, pelnia szczescia... skad mu i Niki sie to bierze?
-
w obecnym sa dwa beagle, dzis rozmawialam z obecnym domkiem, oni bardzo kochaja beagla i poczekaja az znajdzie sie dom dla jedynaka, troszke juz popracowali nad Wiolinem bo to cudowna rodzina, ale Wiolin dopiero jak poczul sie ze to jego dom pokazal pazurki i zeby w sensie doslownym on jest niewiarygodnie zazdrosny o czlowieka, chce go na wylacznosc i wtedy pokazuje jak mocno moze o te milosc walczyc wszedzie gdzie z nim bylismy zanim zamieszkal tam gdzie jest obecnie zachowywal sie na pierwszy rzut oka super, jakby sie niczym nie stresowal niestety dopiero jak sie czuje juz pewien ze ma dom wychodzi z niego diablatko, to sa konkretne sytuacje martwie sie tylko, ze probuje mi sie wmowic poza forum, ze sie do kogos uprzedzilam bo nie oddam tego konkretnego psa do tego domku, ale uwierzcie, ze moje decyzje sa oparte na moich doswiadczeniach z adopcjami, sa psy ktore mozna oddac wielu osobom, ktore je beda kochac i o nie dbac, a sa psy ktore trzeba oddac w bardzo przebrane rece, swiadome do bolu i to doslownie co oznacza charakter danego psa. nie oznacza to wcale, ze do tego domu nie moze trafic inny pies, wrecz przeciwnie, ale Wiolin musi trafic do domu gdzie nie bedzie ani dzieci ani zwierzat innych. mam w swoim zyciu kilka obowiazkow poza szukaniem domu dla WIolina, nie zawsze moge odebrac telefon, nie zawsze moge rozmawiac nawet majac telefon w zasiegu reki, bo sa np praca, wlasne zwierzaki, a wrecz koszty polaczen. staram sie oddzwaniac lub odpisywac gdy sytuacja tego wymaga. dom Wiolinowi znajdziemy, moze trzeba bedzie poczekac troche dluzej ale wiem ze ten [U]dom dla Wiolina jako jedynaka [/U]sie znajdzie i ja wtedy plus obecna jego rodzina Wiolina oddamy pod jego opieke. A jego obecna rodzina wlozyla tyle serca i pracy zeby Wiolin zaczal panowac nad niektorymi reakcjami, ze ma duzy udzial w decyzji do kogo trafi Wiolin. adopcje zwierzat kieruja sie innymi zasadami niz wiele sytuacji w zyciu, oddajac psa komus musze wiedziec ze ten pies bedzie u niego bezpieczny plus musi grac miedzy mna a dana osoba, nawet jesli jestesmy skrajnie inni, tu chodzi o cos wiecej niz zaufanie do kogos i wiem ze wielu dogomaniakow zrozumie o czym pisze
-
pani od Ferki z dogomanii jest ponownie zainteresowana Wiolinem ale niestety Wiolin nie moze trafic do domu z innym psem, jest zazdrosny o kontakt z czlowiekiem i moze pogryzc w sytuacjach stresowych i to mocno, nie ma znaczenia czy w domu jest inny samiec czy sunia szukamy mu domu dla [U]jedynaka[/U]
-
Isadora, dzieki za piekne allegro, wiem ze Twoje aukcje na allegro maja szczegolny charakter, zreszta widze jakie ludzie wpisuja opinie tez a to rzadkosc na tym portalu
-
nie bylo nas kilka dni w domu, psiaki byly pod opieka mojej mamy ale wszystko jest w porzadku a jutro wypad na dzialke teraz szaleja psiaki za orzeszkami, ktore zebralismy na dzialce, rozgryzaja je i musze latac zbierac kawalki skorupek bo orzeszki sa oczywiscie wyzarte :)
-
luka, to nie tak, ze on nie ma szczescia widzialam na tym forum i nie tylko kilka takich historii, ze psy szukaly dlugo domu tego jedynego, wracaly z adopcji etc az trafialy na ten wyjatkowy po prostu przeznaczony dla nich dom tutaj gdzie jest teraz po prostu nie wykorzystal swojej szansy, ale tak to z jamniorami bywa co zreszta pisala isadora wczesniej
-
my tez liczymy na allegro jesli tylko isadora da rade je wystawic, czesto tam ludzie szukaja zwierzakow po stracie najblizszych dla tego jamniora konieczny jest dom z kims kto zna jamniczy charakter, wady i zalety tej rasy, dla mnie nic w zachowaniu Wiolina nie jest dziwne, ale z jamnikami zyje od ponad 15 lat dom bez dzieci, bez psow innych, po prostu taki ktory na tego jamnika juz czeka ale moze jeszcze o tym nie wie
-
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
eurydyka replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestes potwornie zmeczona, nikt sie nie dziwi jak reaguje sie w takim stanie szczegolnie gdy zalezy nam na czyims zyciu trzymamy kciuki zeby wreszcie ktos odkryl przyczyne jego choroby -
znów wyżeł, ratuję go..., już śpi na wieczność :((
eurydyka replied to tanitka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nowotwor to raczej nie bedzie (krotko wczoraj rozmawialam z onkologiem o Twoim przypadku) bo przy nowotworach pojawilby sie tez jakis typ paralizu z naszej lecznicy na Bialobrzeskiej neurologia zajmuje sie dr Czubek, przyjmuje w czwartki 15-22 -
gunia,koniecznie dostan sie albo do dr Jagielskiego albo dr Bednarowicz, najlepiej dzwonic ok 8 rano jak otwieraja i dopisac sie na liste rezerwowa dobrze zebys miala ze soba zrobione na czczo wyniki krwi (morfologia plus biochemia) ci onkolodzy sa najlepsi w Polsce, przyjezdzaja do nich ludzie z wielu miast z Polski, skorzystaj z tego ze mieszkasz w Warszawie
-
jedza tez zaby, ja sie zamorduje normalnie, te zaby to niestety efekt koszenia rozumiem tarzanie sie w padlinie (fuuuj), ale jej jedzenie w obecnym stanie zoladka Fendera to troche mi lobuz dodatkowych emocji dodaje, tylko ze upilnowac na dzialce sie go ani Nikusi zwyczajnie nie da, podobnie jak z tymi nornicami niestety na nowo szukamy domu dla jamniora, ktory od 5 tygodni mieszka z dwoma biglami, sytuacja sie skomplikowala bo jamnior chce byc jedynakiem