Jump to content
Dogomania

Zielsko

Members
  • Posts

    669
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zielsko

  1. Zielsko

    Obedience

    Generalnie tak, chyba nie jest. Regulaminy innych krajow nie maja pominietych szczegolow, bo troche bez sensu byloby robienie wg. tego zawodow. A udam sie rzeczywiscie do p.Milewskiego, bo zaczyna mnie denerwowac, ze nie wiem czego dokladnie mam uczyc swojego psa. Pozdrawiam, Zielsko
  2. Teraz to juz nawiazalismy rozmowe z oddzialem i GKSP - zorganizowalismy zawody agility w Karczewie i organizujemy nastepne przy wystawie lipcowej w Warszawie. No a kto mialby uczyc agility gdyby przy oddziale powstala sekcja agility? Krystyna Grabinska, ok. Krystyna jest ok. mila i uczynna. Ja robilam ze swoim foksiem PT-2 i nie robilam tego w zwiazku. A poza tym jesli ktos chce szkolic PT-2, czy PTT to i tak szkoli w grupie IPO i robi prawie to samo.... Pozdrawiam, Zielsko
  3. Zielsko

    Obedience

    Ad1. No dobrze czy to ma wygladac jak ogledziny psa w PT, ze przewodnik podchodzi do sedziego, sadza psa, a sedzia dotyka i sprawdza czy bies sie boi lub nie jest agresywny? jak to jest punktowane? jak ma sie zachowywac przewodnik? Ad2. Czy psy podchodza jednoczesnie? Czy przewodnicy odchodza jednoczesnie? Czy psy siedza w linii? W jakiej odleglosci od siebie sa psy? Ad 3. Rozumiem, ze chodzenie jest wg. tego co podaje sedzia, czy zawodnik dostaje to na kartce tuz przed egzaminem i ma sie tego nauczyc, czy komendy sa wydawane na bierzaco przez sedziego? Czy to jest chodzenie w roznych tempach? Jak przewodnik moze trzymac rece by nie bylo to traktowane jako doping? Ad4. W jakiej odleglosci od przeszkody stoi przewodnik z psem? czy moze wskazac kierunek reka? Ile i w ktorych momentach komend moze wydac przewodnik? Ad5. Zmiany pozycji na odleglosc? W dowolnej odleglosci? tzn, co, ze moge sobie stanac krok przed psem i wydac mu komendy i bedzie to tak samo traktowane jak ktos kto zrobi na 15 krokow? N smyczy bez smyczy? i za co sa punkty karne? itd..... generalnie nasuwa mi sie milion pytan i watpliwosci i nic nie jest jasne... ja od lat szkole psy i startuje na zawodach w Polsce i za granica i doskonale wiem, ze wszystko musi byc w regulaminie jasno opisane. A na razie widze, ze regulaminu nie ma, kazdy sobie cwiczy inaczej, nikt nie wie jak to powinno wygladac i wszyscy sie przygotowuja do zawodow, ktore beda ale nie wiadomo za co, i kto je bedzie sedziowal a przede wszystkim nie wiadomo kto na nie przyjedzie, skoro nie ma jeszce ustlonych regulaminow, a zawody juz za 2,5 miesiaca, co juz jest za malo, zeby przygotowac dobrze psa.... I znowu sie zaczyna nowy sport i znowu Polacy robia to zle, nie kladac nacisku na poziom, tylko chodzi o to, zeby byl.... super. Pozdrawiam, Zielsko
  4. Hmmmm, nasz klub juz od paru lat walczy o to, zeby w Warszawie byla prawdziwa sekcja agility, udaje sie na szczescie to malymi kroczkami rozkrecac, ale jak kiedys zanim jeszcze powstal klub zlozylismy propozycje, zeby zwiazek w tym pomogl, to sie okazalo, ze nie ma pieniedzy, terenu itp. Teraz przynajmniej jest o tyle dobrze, ze kluby funkcjonuja w oddziale na mniej wiecej rownych zasadach i nie odmawia sie im prawa startu w zawodach, tak jak mi kiedys odmowiono... A coz to za wspaniala instruktorka, ktora sciagnieto do robienia IPO? Pozdrawiam, Zielsko
  5. Widze, ze nie dogadalismy sie. Mialam na mysli, ze uczenie pow obrony daje doswiadczenie dosc przydatne podczas uczenia posluszenstwa u psow, bo wykorzystuje wazne popedy. A fakt jest taki, ze troche nie wyobrazam sobie, ze na przyklad treser z uprawnieniami zwiazku kynologicznego mialby uczyc np. agility, bo to sa prawdie dwie zupelnie inne rzeczy i o ile czlowiek, ktory uczy agility moglby uczyc posluszenstwa, to czlowiek, ktory uczy posluszenstwa nie moglby uczyc agility... I tu przydaloby sie, aby zwiazek wprowadzil papiery treserow roznych sportow kynologicznych, a nie wrzucac wszystkich do jednego kubla. Pozdrawiam, Zielsko
  6. Zielsko

    Obedience

    No dobrze, a robilas to kiedys? Mozesz dokladniej wg. Twojej najlepszej wiedzy opisac jak to ma wygladac? Pozdrawiam, Zielsko
  7. Oj oj oj Tomek da Wam popalic ;) Ale mysle, ze bedziecie zadowoleni. Pozdrawiam, Zielsko PS mam nadzieje, ze wkrotce zobaczymy sie na zawodach
  8. Zwiazek Kynologiczny ma dobre zalozenia, ale wykonanie znacznie gorsze. Fakt jest taki, ze licencje trenera powinno sie wydawac osobie, ktora potrafi wszechstronnie wyszkolic psa - w tym jest rowniez i obrona. Poza tym, zeby osoba mogla dobrze radzic sobie ze szkoleniem psa musi go dobrze rozumiec i znac jego popedy - a poped gonienia i gryzienia jest najwazniejszym, ktory decyduje o zachowaniu psa, rowniez na codzien. Jezeli ktos nie rozumie jak to dziala i nigdy nie mial z tym stycznosci, to nie bardzo jest kompetentny by szkolic psy w ogole. A to, ze Zwiazek sam nie ma dobrego wykonania (choc moze nie nalezy uogolniac) to inna sprawa. Pozdrawiam, Zielsko
  9. Zielsko

    Obedience

    Czy ten regulamin jest zatwierdzony przez ZKwP? Poza tym, czy wedlug niego beda sie odbywac te kwietniowe zawody? Poza tym czy mozecie mi wyjasnic co to jest jak to ma wygladac i jak to sie punktuje? Pozdrawiam, Zielsko
  10. Zanim sie zdecydujesz gdzie kupic, to pomysl, czy chcesz miec psa szalonego (jak sie nie ma bordera to dosc trudno sobie wyobrazic co to znaczy), czy raczej spokojnego... Ja do tej pory mialam zywilowe belgi, ale tego co wyrabia moj border nie da sie opowiedziec.... No i od tego zalezy, czy wziac psa z hodowli uzytkowej czy wystawowej. Pozdrawiam, Zielsko
  11. I poczatek od 9:00? Pozdrawiam, Zielsko
  12. Czesc, Ja dostalam swojego foxia (gladkiego wprawdzie) gdy mialam 10 lat i tak na prawde jesli jest to pierwszy pies w rodzinie, to nie polecam. Skubaniec tak wykorzystywal nas i tak nas sobie poustawial, ze zanim ja sie zorientowalam co sie dzieje, to bylo za pozno... Ale jesli sie do tego podchodzi umiejetnie to wychodza z nich straaasznie fajne psiaki. Jesli chodzi o lnienie to slyszalam o szorciakach, to co zostalo napisane wczesniej, a gladkie sa okropne - wylazi i wbija sie wszedzie. A do wszelkiego rodzaju zabaw sa rewelacyjne.... Pozdrawiam, Zielsko
  13. A kto prowadzil grupe klikerowa? i Jak dlugie sa zajecia? Ile godzin w to wchodzi? Pozdrawiam, Zielsko
  14. Nie wolanie psa gdy wiadomo, ze nie przyjdzie, to tez nie jest dobra metoda gdyz w efekcie ma sie psa, ktory przychodzi kiedy to jest wygodne, a w koncu zacznie uciekac gdy sie nauczy, ze przewodnik za nim biegnie. Niestety jest to troche meczace, ale trzeba wziac linke ok. 10m, albo i wiecej i wlasnie w trudnych momentach odwolywac. Wtedy trzeba wie cofac, wolac psa i pokazywac pilke, czy nagrodke (oczywiscie trzymajac za koniec linki). I oczywiscie, nie nalezy sie spodziewac, ze da to efekty po 2 probach, lecz cierpliwie trzeba to robic przez min pare tygodni konsekwentnie. A potem sprobowac z linka wlokaca sie po ziemi. Pozdrawiam, Zielsko
  15. A gdzie bedzie ten kurs, kto go prowadzi i kiedy beda sie odbywaly zajecia? Pozdrawiam, Zielsko
  16. Czesc, To powiedzcie jak to jest, macie juz jakis teren i przeszkody? Cwiczycie? Pozdrawiam, Zielsko
  17. Slusznie wszyscy zauwazyli, ze nie powinnas podchodzic do szkolenia charta w taki sposob - moja kolezanka, ktora na saluki, i polskie doskonale uczy je posluszenstwa i nie ma z tym wiekszych problemow mimo, ze to sa charty biegajace w coursingach. Widzialam tez pare chartow w agility, i tez sobie doskonale radzily. Takze nic innego nie pozostaje niz wziac sie do roboty:) Pozdrawiam, Zielsko
  18. Informacje o obozach (taborach) mozna znalezc w kalendarzu Czeskiego Klubu Agility www.klubagility.cz Tam obozy sa organizowane w roznych miejscach, wiekszosc jest pod namiotami, czesc jest takze w chatkach. Nie nalezy liczyc na super warunki, ale ceny sa umiarkowane. Pozdrawiam, Zielsko
  19. W Czechach jest organizowana tona obozow co roku. Ja na przyklad od 5 lat jezdze na obozy agility. Mowie Wam - super, przede wszystkim podlapiemy zawsze troche kondycji.... Pozdrawiam, Zielsko
  20. No wlasnie i dochodzimy do sedna: i tu i tu psy nie sa pod kontrola, ale podczas indywidualnego szkolenia ma sie tego tresera u boku, ktory pomaga, tlumaczy i poprawia i obserwuje nas za kazdym razem, a na szkoleniu grupowym, mamy szkoleniowca, ktory powinien tlumaczyc to wszystkim na raz.... A jesli chodzi o ludzi w parku, ktorzy mysla, ze postradalam rozumy.... coz dawno mi to przestalo przeszkadzac i nie obchodzi mnie juz. Pozdrawiam, Zielsko
  21. hmmm chyba sie wybiore na jakies szkolenie zwiazkowe... ostatnio bylam jak cwiczyli na Fortach Bema i nic sie nie zmienilo... Poza tym to nie jest kwestia chodzenia w kolko, tylko tego co treser jest w stanie przekazac. To tak jak by mowic, ze nauczyciel jest w stanie tak samo i w takim samym czasie nauczyc klase 20 uczniow, co prywatny nauczyciel uczac 1:1. "Pod taka kontrolą, że każdy jednak za swojego psa odpowida i stara się nad nim panować w przeciwieństwie do np. socjalizacji na spacerkach w parkach lub innych publicznych miejscach. To miałam na mysli. A, że pieski nie przychodzą na zawołanie, to niestety wina właścicieli." Chcesz powiedziec, ze w parku to sie nie odpowiada juz za swojego psa? Wydawalo mi sie, ze na szkoleniu pies ma sie nauczyc przychodzenia a nie "A, że pieski nie przychodzą na zawołanie, to niestety wina właścicieli." Hmmm a takie puszczanie psow luzem i odwolywanie ich godzinami po prostu utwierdza psa w przekonaniu, ze tak mozna robic.... Pozdrawiam, Zielsko
  22. he he he he patrzac na mojego foxa i przypominajac sobie jego mlodosc, to troche Ci wspolczuje, ale coz sam chciales.... :) Zielsko
  23. Jestem z Wawy, a chodzilam do na szkolenia grupowe do Zwiazku Kynologicznego i do Zaklady Tresury Psow Russ i o jednym i drugim moge powiedziec to samo. A psy socjalizujace sie pod kontrola - jaka? Tego jednego tresera, ktory stoi po srodku kolka? Czy moze te przerwy, gdzie wszyscy spuszczaja psy ze smyczy i potem nie moga sie ich dowolac.... Nie, jednak pod tym wzgledem szkolenia grupowe nie zmienily sie od 12 lat (tj. od kad ja to obserwuje przy najmniej) A szkolenie indywidualne jest de facto tansze i zdecydowanie mniej czasochlonne, bo spotykajac sie z treserem raz w tygodniu na godzine treser pokazuje co i jak robic, a wiekszosc pracy jest wykonywana w domu, na codziennych treningach.... I efekt jest taki, ze bardzo czesto wystarczy mniej niz 10 lekcji z treserem, zeby osiagnac lepszy efekt niz po kursie grupowym. Pozdrawiam, Zielsko
  24. Aaa i jeszcze zapomnialam dodac, ze przedszkole tez bym laczyla prace w grupie max 5 psow z praca indywidualna z instruktorem. Pozdrawiam, Zielsko
  25. Za szkoleniem grupowym: brak Za szkoleniem indywidualnym: 1. szkoleniowiec poswieca Tobie czas i pokazuje Ci co dokladnie masz robic, jak masz ulozyc rece, gdzie na jakiej wysokosci na byc smakolyk, jak i w ktorym kierunku ma sie poruszac, gdzie Ty masz stac. 2. Uczycie sie tego co jest wam potrzebne i tego co chcecie 3. Wiekszosc szkoleniowcow uczy w parkach, wiec jest to naturalne 'spacerowe' srodowisko, taki w jakim pies ma funkcjonowac 4. Mozna sie umawiac w swoich spacerowych okolicach, co jest bardzo wazne bo duzo psow sie slucha na placu cwiczen, a w domu juz jakos nie.... 5. nie ma niemilych sytuacji pt. 30 psow spuszczonych ze smyczy na przerwie, co wczesniej czy pozniej doprowadza do sytuacji przykrych, a przy tym treser nie jest w stanie rozdzielac wszystkich 6. a poza tym na kursach grupowych szkolenie wyglada nastepujaco: prosze Panstwa idziemy w koleczku, pies jest zawsze przy lewej nodze, smakolyk w prawej, a teraz sadzamy pieska... i co najwyzej jest brany pies na srodek i jest pokazywane jak to zrobic, a mooooze nawet jak szkoleniowcowi sie bedzie chcialo to sie przejdzie po wszystkich i popatrzy jak to komu wychodzi..... hmmm..... jak na moj gust troche za malo..... 7. Nie ma mozliwosci, bez zrobienia zamieszania w grupie nagrodzenia psa w odpowiednim momencie - bo przeciez nagradzanie nie polega na wcisnieciu psu smakolyka do mordy i pojscia dalej bez przerywania cwiczenia, ale wrecz przeciwnie, nagroda, okazanie radosci przez przewodnika i zwolnienie psa z komendy.... To jest bardzo wazne szczegolnie na poczatku gdyz pies nie moze pracowac godzine, pol, czy nawet 15 min bez porzadnego nagradzania, bo po prostu nie bedzie wykonywal cwiczenia dobrze, szybko, z checia.... 8. Tak dlugie cwiczenie z psem nie pozwala mu wykorzystac swojego temperamentu i mozliwosci pracy i z tego powodu na zawodach widac w wiekszosci wypadkow roznice pomiedzy psem szkolonym indywidualnie a takim szkolonym w grupie. Jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy to napisze. Pozdrawiam, Zielsko
×
×
  • Create New...