Jump to content
Dogomania

Zielsko

Members
  • Posts

    669
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zielsko

  1. Uups, sorry nie zauwazylam. Tylko musisz pilnowac, zeby zawsze zatrzymywala sie na samym koncu hustawki, zeby opadala jak najszybciej
  2. Czesc iwa, wiesz, ze w Lodzi jest od niedawna osrodek agility?
  3. Hustawka powinna byc skonstruowana tak, aby przewazyl ja piesek, ktory wazy nawet mniej niz 0,5 kg. Jedyne czego trzeba psa nauczyc, to wchodzic na nia odpowiednio daleko. A ile wazy Twoj piesek?
  4. Moze namowic Anie, zeby przy okazji IALu zrobila takie male obedience?
  5. :) Nie przegralabys mi tego filmu?
  6. Powiem Ci jak mi sie wydaje: Jest cos takiego jak naturalna sklonnosc do zrzucania tyczek. Pies, ktory nie ma naturalnej sklonnosci moze poprzez zly trening zostac tego nauczony Pies, ktory ma naturalne sklonnosci do zrzucania tyczek dzieki dobremu treningowi moze albo calkowicie, albo do pewnego stopnia pozbyc sie tych tendencji. Z tego co mi wiadomo, to 11 miesieczny york juz jest w zasadzie psem dorozlym fizycznie, wiec mozna z nim rozpoczac normalny trening (i uwazam, ze dla tak malego i w sumie mlodego psa, to co robicie jest wystarczajace), ale nalezy wziac pod uwage stopien rozwoju miesni tzn. wysportowanie (od tego zalezy czy pies sie bedzie szybko fizycznie meczyl) i zdolnosci koncentracyjne (od tego zalezy czy pies bedzie sie szybko psychicznie meczyl) i wziac to wszystko pod uwage i zdecydowac jak dlugie moga byc treningi. Moje psy zazwyczaj jedza jakies 60 procent tego co jest zalecane na opakowaniu i przy tej ilosci biegania i skakania, to im w zupelnosci wystarczy utrzymac odpowiednia wage. Choc to duzo zalezy od osobnika, bo np. Czako do 4-5 roku zycia jadl podwojna dzienna dawke Eukanuby dla psow aktywnych i wcale nie byl gruby. Jego organizm po prostu tego wymagal, takze znow, trzeba obserwowac psa - jak jest za chudy, dac wiecej karmy, lub karme dla psow aktywnych, a jesli jest ok, to zostawic tak jak jest, a jesli jest za gruby obciac ilosc karmy, zapewnic wiecej ruchu, lub przejsc na jakiegos lighta.
  7. No coz, w Czeskiej Republice skacze kilka i sa jednymi z czolowych psow w Medium....
  8. Wiesz, po ciezkiej Babeszjozie bardzo sie posunal, ogluchl na prawde i jest troche slepy, ale nosek mu sluzy (np. mozna wywachac froliki zakamuflowane na dnie plecaka szkoleniowego.....)
  9. Mami sorry, ale widze, ze sie do mnie uprzedzilas. Wyobraz sobie, ze w zyciu mialam w domu kilka znalezionych pieskow, nie moglam ich zatrzymac i napisze Ci jak wygladalo moje oddawanie ich: 1. Ogloszenia w gazetach i telewizji, obdzwanianie schronisk, przytulkow, hoteli, obklejanie okolic w ktorych znaleziono psa ogloszeniami i poszukiwanie prawdziwego wlasciciela psa (zazwyczaj to trwalo ok. 3-4 miesiecy) 2. Raz sie nawet znalazl rozradowany wlasciciel! 3. Jesli po tym czasie sie nie znajdowal wlasciciel, to znowu ogloszenia do gazety, ze oddam psa. 4. Wizyta w domu i ogladanie warunkow zycia ludzi, ktorzy chca wziac psa 5. Oddanie psa wraz z karma jaka jadl do tej pory u mnie. 6. Cotygodniowe wizyty przez jakies 2-3 miesiace majace na celu sprawdzenie warunkow zycia psa 7. Raz musialam psa zabrac, bo ludzie po prostu nie zajmowali sie psem odpowiednio. 8. I utrzymywanie dalsze regularnego kontaktu z ludzmi. Nie mozesz, chyba powiedziec, ze nie zadbalabym o przyszlosc takiego psa, gdybym go oddala Sadze, ze niewiele osob stac by bylo na cos takiego, malo tego, sadze ze 90% hodowcow nie sprawdza tak dokladnie wlascicieli psa i warunkow zycia.
  10. No tak zapomnialam o Dzekim, a propos jak on sie czuje?
  11. Jezeli jest zdrowa i nie jest zatuczona, to powinna sobie spokojnie poradzic. U nas trenuje jamniczka Kaja, ktora zaczynala w wieku chyba 10 lat :)
  12. Na tym sie zna Davie, wiec ona Ci odpowie.
  13. Dziekuje Dorotak za zrozumienie.
  14. Nie Ty napisalas, ale ktos wczesniej. Ja uwazam, ze nalezy ludzi naklaniac, zeby tak nie robili i miedzy innymi wlasnie o to tu chodzi. Jesli bardzo wazne jest dla Ciebie to co robisz i wazny jest pies, to trzeba znalezc kompromis. I wiem, ze tak robi duza wiekszosc zawodnikow na swiecie. Ja osobiscie zawsze uwazalam, ze nalezy pracowac z tym co sie ma i miedzy innymi dlatego nie oddalam Grendelki jak w wieku jakichs 8 miesiecy okazalo sie, ze to fatalny wybor jesli chodzi o szkolenie. Ale podejrzewam, ze gdybym zupelnie nie mogla z psem pracowac, to bym miala ciezki orzech do zgryzienia.... Znam tez pare osob, ktore biora szczeniaka po szczeniaku, szukajac tego doskonalego, ale sadze, ze to nie jest wlasciwe i ja bym tak nie zrobila, ale znow pojawia sie pytanie jakie kto ma ambicje i co chce w zyciu osiagnac i jakie ma mozliwosci. i wlasnie o to chodzi, ze wtedy te kryteria sa inne.I wydaje mi sie zdecydowanie nie na miejscu napadanie na kogos kto mysli inaczej niz my i jeszcze roztrzasac to wsrod innych za jego plecami.
  15. Jakbys sie wczytywala Mokka w posty, to bys wiedziala, ze tak jak napisala Davie dysplazje mozna stwierdzic u psow mlodszych niz 4 miesiace.... Rozejrzyj sie dookola siebie i popatrz ile ludzi dookola pracuje z psami, ktore sa w jakis sposob chore czy kalekie. I wlasnie mi tez o to chodzi, tyle tylko, ze ja uwazam, ze pies do ok, 6 miesiaca zycia moglby sie bez problemu przystosowac do nowych warunkow i tyle. I tylko w ten sposob ewentualnie probowalabym pogodzic, to co kocham robic z dobrem psa. Tu jedynie chodzi o pojscie na kompromis. Ja nie moge sobie pozwolic na posiadanie 10 psow, a z agility czy z posluszenstwa tez nie chce rezygnowac. Wiadomo, ze gdyby sie okazalo, ze pies ma lekka dysplazje, to bym z nim robila chociaz posluszenstwo i wcale bym nie probowala go oddac. Ale gdyby wcale nie mogl.... Wiele osob w takiej sytuacji po prostu usypia zwierzaka.... Co jest kolejna dyskusyjna kwestia. Tylko nie rozumiem, dlaczego twierdzicie, ze hodowca ma moralne prawo sprzedac psa, ktory mu zostal z miotu w wypadku gdy hodowca nie chce z roznych powodow hodowac na tym psie, a ja, czlowiek, ktory chce skakac z psem i z roznych powodow nie moze skakac z danym psem, nie moze go oddac? A tak na prawde o pozbywaniu sie psa, ktory jest u mnie dluzej w ogole nie ma mowy. Ja bym powiedziala nawet inaczej. Pies, ktory zostaje u mnie dluzej otaczany jest najlepsza opieka, jaka tylko jestem w stanie mu zapewnic. Malo tego, moja wlasna siostra kiedys zaproponowala, ze ona sobie wezmie ode mnie ktoregos, bo stary i juz z nim nie pracuje, a ja jej tego psa nie dalam, bo twierdze, ze to by bylo krzywdzace dla tego psa, ktory poswiecil mi tyle swojego przywiazania. Gdyby tak nie bylo, to powiedz mi po co mialabym poltora roku temu przesiadywac z moim wtedy 13 letnim foksikiem (ktory zapewniam Cie w zaden sposob nie "zaspokaja moich chorych ambicji sportowych" i nigdy nie zaspokajal) godzinami na kroplowce, probujac go wyciagnac z beznadziejnego stanu babeszjozy??? Wydawac na to kupe kasy, poswiecac czas i teraz sie obtykac z psem, ktory podczas snu sika pod siebie (czyli zazwyczaj na moje lozko) i ma jakies zaburzenia, bo potrafi stanac i szczekac bez powodu???? Tak, po prostu nie mam uczuc i juz. Nie Sobol, absolutnie tak nie mysle, chyba, ze masz zatuczonego psa do granic pozliwosci, albo kulejacego itp.
  16. Podstawy taka osoba zapewne bedzie mogla przekazac - krok w lewo, krok w prawo. A co dalej?
  17. Sadze, ze dobrym porownaniem by bylo uczenie sie tanca od kogos, kto w zyciu obserwowal jak inni tancza.
  18. Owszem, ale pytanie, czy potrafi to cos, skoro sam nigdy tego nie zrobil? Wiadomo, ze jak ktos nie jest dobrym nauczycielem, to nie bedzie w stanie przekazac wiedzy, ktora posiada. Moim zdaniem pytanie polega na tym czy dobry nauczyciel moze przekazac wiedze, ktorej nie posiada?
  19. Poza tym pytanie jakimi metodami pracuje trener z czlowiekiem i czy w tym wypadku potrafi Ci wytlumaczyc i pokazac co masz zrobic? Zauwaz, ze pokazywanie nie jest tak wazne u ludzi zaawansowanych jak u takich, ktorzy zaczynaja i nie umieja sobie poradzic z wlasnym cialem, a co dopiero z wlasnym cialem i psem. I wtedy nalezy im pomoc i pokazac.
  20. Wydaje mi sie, ze to jest troche inaczej, nie wiem na czym polegaja treningi Tajnera i Malysza, a lekarz i chory w ogole nie pasuja. A jak Ci sie pracowalo z trenerem teoretykiem?
  21. A tak swoja droga skoro hodwce traktujecie inaczej, to mam jeszcze jedno pytanie, zastrzegam, ze nadal teoretyczne. Co bedziecie sadzic, o czlowieku, ktory trenuje innych w agility, ale nie skacze z wlasnymi psami? Zauwazcie, ze jest to dynamicznie rozwijajacy sie sport i tak na prawde, to odkad zaczaj dzialac Fort, i odkad zaczelam sie uczyc i jezdzic w rozne miejsca to techniki szkolenia i techniki biegania znacznie sie zmienily. Czy chcielibyscie trenowac z teoretykiem?
  22. ;)
  23. Ja osobiscie uwazam, ze nie, ale niektorym to jest potrzebne.
  24. A czym nabywca rozni sie od hodowcy, przepraszam, ma sie kierowac inna moralnoscia, czy co? Szacunek, do psow posiadam duzy i mam swiadomosc, ze to jakie psy sa, i ze sa tak silnie uzaleznione od czlowieka, jest tylko wina czlowieka. I dlatego uwazam, ze nalezy im sie dozgonna wdziecznosc, przyjazn i dobre traktowanie, za przywiazanie i oddanie okazane czlowiekowi, ale mimo wszystko nie widze powodu, zeby praktowac psa jak dziecko, z uczuciami dziecka. To jest pies, zwierze, ktore nie jest dzieckiem. I dopoki czlowiek tego nie zrozumie, to nie bedzie dobrych relacji miedzy nimi. Poczytaj sobie madre ksiazki o tym jak to czlowiek przelewa matczyne uczucia na psa i jak terapeutyczne to jest dla czlowieka. - Kolejny sposob na wykorzystanie tego zwierzaka.
  25. A co przepraszam, czy klub to ja????
×
×
  • Create New...