-
Posts
170 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DagaP.
-
Kilka fotek tego mojego nieznośnego futrzaka :wink: taki z niego wielki chłop - a nie dawno był taki malutki: jak ten czas leci ...............
-
Fotka superowa :multi: Dobry zazdroszczę Ci kolejnego przyjaciela w domu. U mnie tez kiedyś drugi zawita, tylko musi upłynąć jeszcze sporo czasu i muszę jeszcze troche zmienić swoje życie. Jak na razie to i tak mam pełne ręce pracy z moim pierwszym futrzakiem. :wink: Pozdrawiamy :hand:
-
Madziorek - Ziuta to rasowy aporter :D
-
Przecudny guziczek - oj można się w nim zakochać :iloveyou:
-
Do zobaczenia Rotti - gdzieś tam na bezkresnej polanie.
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
DagaP. replied to Thaned's topic in Golden retriever
Milo popatrzec na takie piekne psy jak Dogi. Mnie osobiście też bardzo sie podobają - zawsze na wystawie się za nimi oglądam. Mają one w sobie to"coś" czemu nie można się oprzeć - to chba ta ich majestatycznośc, opanowanie i spokój - są cuuuudneeeeeeee :multi: -
_tm_ najgorsze dni my i nasze psiaki mamy już za sobą :D - teraz może być tylko lepiej. Goldiemu też już się igraszek zachciewa i ma normalny goldenowy apetyt, więc chyba ma się mu na życie :wink: Wczoraj pojawił się obrzęk wokół ran i trochę się zaniepokoiliśmy, ale dziś jest już o wiele lepiej - prawie go nie ma. My kołnież zakładamy mu tylko jak zostaje sam - choćby na chwilę - i oczywiście na noc. Fakt że psiak raczej do szwów się nie dobiera, ale nigdy nic nie wiadomo, więc lepiej być przezornym :) Pozdrawiamy :hand:
-
Psiaki cudne - a ta czekoladka miodziooooooo :facelick:
-
Dożo dużo zdrówka dla Mordy - niech szybko minie ten najgorszy czas po zabiegu. Ja swojego Goldka kastrowałam dzień wcześniej tj. 8 czerwiec. Z każdym dniem jest coraz lepiej, ale pierszy dzień był najgorszy. Vet musiał go ciąć w dwóch miejscach, gdyż drugie jądro było w innym miejscu - przy jego fredku. :( . Wczoraj byliśmy na kontroli - dostał antybiotyk w zastrzyku, vet powiedział że jest wszystko dobrze i w piątek chyba obędzie się bez kolejnego zastrzyku - tylko wizyta kontrolna. Cieszę się że mamy to już za sobą :D Życzę Twojemu psiakowi szybkiego powrotu do pełni sił - swojemu również :kciuki: Pozrawiamy :hand:
-
Po pierwsze - ja się nie boję po drugie - to nie jest jakiś mod, tylko nasz sympatyczny Mod :grins: Fakt faktem spotkanie było superowe - miło jest popatrzeć na taką kochaną zgraję. :D Pozdrawiamy :multi:
-
No niby nieeee, ale jak zaczynam wstawiać foty to nie mogę się opamiętać - i do tego zawsze muszę sobie troche pogadać :jumpie: P.s. Są to ostatnie fotki Goldka w komplecie - jutro kastracja :( Pozdrawiam :hand:
-
Witajcie serdecznie :hand: Poniżej zamieszczam fotki ze spotkania towarzyskiego - połączonego z intensywnym szkoleniem w zakresie posłuszeństwa oraz tropienia-goldeniarzy z Łodzi i okolic. Poznaliśmi wiele nowych sympatycznych osób oraz ich psiaków. Mieliśmy przyjemność i zaszczyt poznania i spędzenia dwóch dni - wypełnionych intensywną pracą- z Panią Zofią Mrzewińską. Nasze życie z Goldkiem zostało wywrócone do góry nogami - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Możemy żałowac tylko tego, że nastąpiło to dopiero teraz - ale nic nie jest jeszcze stracone. Teraz praca praca i jeszcze raz praca z naszym funflem . Ale dość gadania - czas na foty (znowy dostane po łapkach od Moda) to ja na łonie przyrody intensywna praca z moim panem próba ustawienia nas do grupowego zdjęcia- oczywiście tylko ja się wyłamuję no róbta róbta- ile można czekać moja przyrodnia siostra Kiwi - lalka nie z tej ziemii mój rówieśnik do męskich zabaw Bazyl ... i tylko uszy latają ... coś naszych państwa długo nie ma ale się tu biszkoptowo porobiło - fiu fiu na koniec nożyczki poszły w ruch - no nie, tylko nie moje uszy !!! ludziska juz wystarczy i tak jestem piękny z góry przepraszam osoby, które są na powyższych zdjęciach , że umieszczam je bez ich wiedzy - liczę na wybaczenie. Pozdrawiam :hand:
-
Mrówka nie zawsze cena świadczy o jakości - im wyższa tym lepiej. Sądze że tez zależy to od miasta np. w takich nie wielkich Pabianicach- 170 zł; a juz w Łodzi to 250-300; a w Warszawie podobno nawet do 400 zł. :o Każdy zabieg łączy się z mniejszym lub większym ryzykiem powikłań - czy to u ludzi czy u zwierząt, ale trzeba wierzyć w to, iż będzie wszystko dobrze. P.s. Chciała bym żeby już minął ten wtorek, żeby już było po wszystkim :roll:
-
Ja ze swoim Goldkiem jestem umówiona na kastrację na najblizszy wtorek, tj.08,06 - ładny prezent na jego pierwsze urodziny (9 czerwiec). :( Już się boje, a co będzie we wtorek? Ceny zabiegu są bardzo zróżnicowane od 170 zł do 300 zł (za tego samego psa); ten sam zabieg a jaka rozbieżność cenowa. Mój wet mówił , ze gdyby nie było konkretnego powodu do przeprowadzenia tego zabiegu, to by na niego się nie zgodził. I tak był troszkę niechętny - chyba dlatego że to też facet. :niewiem: Pozdrawiam :hand:
-
Podpinam sie pod ten temat, bo uwazam że jest on ścisle związany z moim pytaniem do Was - a raczej prośba. Podjeliśmy decyzję o kastracji naszego psiaka i dlatego potrzebujemy dobrego weta w/w temacie - z Łodzi lub bliskich okolic. Z góry wielkie dzięki Pozdrawiam :hand:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
DagaP. replied to Thaned's topic in Golden retriever
Dobrze że u Huga już jest wszystko OK :D Myślałam że tylko ja mam psa z odrobiną krowy :wink: Pozdrawiam :hand: -
fotki są fanfastyczne :sweetCyb: :klacz: :klacz: :klacz:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
DagaP. replied to Thaned's topic in Golden retriever
Wielkie Dzięki. Pozdrawienia dla Moda :hand: i powodzenia na manewrach. :D Bila napisała: Normalnie się na nas ... :lmaa: :wink: -
sezon kąpielowy rozpoczęty na max-a :D po kąpieli najlepiej się wytarzać w czym popadnie :evil: trzeba wrzucić cosik na ząb :eating: chyba :hmmmm: gdzieś mi się pan zawieruszył Pozdrawiam :hand:
-
:roflt: :roflt: :klacz:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
DagaP. replied to Thaned's topic in Golden retriever
Asia fotki są już w galerii. Pracuję nad kolejnymi z wycieczki nad Wartę. Co do kąpieli błotnych, to wiem o nich aż za dużo :( .Goldek wychodzi z założenia, że dobry spacer nie może odbyć się bez utytłania po sam czubek nosa :pissed: . P.s. Na łódzkiej wystawie miałam tę przyjemnośc, że poznałam osobiście Diane14 i Nice Girl, które serdecznie pozdrawiam :hand: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
DagaP. replied to Thaned's topic in Golden retriever
Carragan szczerze mówiąc to sama nie wiem :( . Fakt że wilczarzy jakoś nie zauważyłam - dziwne :hmmmm: bo no małych psiaków raczej się nie zaliczaja. Na wystawie byliśmy dość krótko, bo Goldek był w lekkim szoku i było strasznie gorąco. Od razu po wystawie pojechaliśmy nad rzeczke, by psiak też coś z życia miał. :grins: Szukałam psiaków z chustami dogomanii, ale oprócz mojego goldena, to rzadnego nie widziałam :( . -
Gdzie strumyk płynie z wolna ... przyjaciółka Tajga wspólne kąpiele i igraszki w miłosnych uściskach kobiety górą gotowi do startu ... Pozdrawiamy :hand:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
DagaP. replied to Thaned's topic in Golden retriever
Witam wszystkich serdecznie po krótkiej nieobecności na tym forum :hand: Dziś mija drugi dzien wystawy w Łodzi. Ciekawa jestem czy ktoś z was był na niej? :hmmmm: My byliśmy wczoraj sami, a dzisiaj wybraliśmy się z Goldkiem - na początku był w lekkim szoku. No ale co mu się dziwić , przecież to jego pierwsza wystawa - tyle ludzi i pięknych psiaków wielu maści. :D Goldków i labków było dzisiaj od zatrzęsienia. Z tego co wiem, to goldków było zgłoszonych 130 - chyba że coś pokręciłam :hmmmm: Byliśmy mile zaskoczeni faktem, że bez problemów można było wejść z psem, który nie był wystawiany - wystarczyło pokazać aktualne szczepienie przeciw wściekliżnie :D No koniec tej paplaniny, trzeba się wziąść za nowe fotki z powitania maja. Pozdrawiam :hand: -
Ja mam goldena i mieszkam na czwartym pietrze w bloku-bez windy. Na początku wnosiłam psiaka na rekach- nie pamietam do którego miesiąca. Vet powiedział, że nie może chodzic po schoddach do momentu, kiedy będzie na tyle duzy, że nie będzie obijał sobie łapek, a raczej kolan - przy wchodzeniu. Pozdrawiam :D