W sprawie kąpieli. Fu, chyba jak każdy pies ma jakiś siódmy czy dziesiąty dodatkowy instynkt. Pod prysznic do mnie włazi sama, szwenda się po łazience, pod nogi lezie i przeszkadza. Ale jak choćby tylko zabieram się do przygotowania kabiny do jej kąpieli, psa nie ma. Siłą ją trzeba wtedy brać. Po prostu wyczuwa skubana kiedy są żarty a kiedy kąpiel :o