Naya
Members-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Naya
-
mnie tez to wqrzyło. Jak chcesz to napisz na pw cos wiecej bo byc moze sie znamy. Wiesz ja tez jestem z bytomia :oops:
-
?? Justyna skad konkretnie jestes?
-
moja Naja teraz wyglada jak beczka czystego smalcu, zaniedbalam troche spacery, trzeba bedzie ja znoff do formy przywrócic :)
-
No to spoko, mam nadzieje ze juz bedzie wszystko ok :P
-
Dowodów jako takich nie mam, ale podobno zostawiła sobie suczke po swoim rodeshianie, niebawem zacznie z nia do parku przychodzic, bo teraz miala poszczepienna kwarantanne. Zobaczymy jak to bedzie, bo narazie jest kilka chetnych do zgłoszenia tej sprawy.
-
I jak tam pieska łapka?;)
-
Dzięki, przeczytałam. Suczka jest przepiekna
-
Ja mam swoja teorię ;);)
-
Ja tam uwazam, ze suki są bardziej przywiazane do własciciela niz psy, no chyba, ze w okresie w ktorym bardzo im sie chce. U mnie to różnie bywa, ale jednak nie narzekam na adoratorów, bo jest kilka psow bezpanskich, ale trzymaja sie daleko w tyle i tylko pod blokiem własnie śpiewają...a jeszcze jak któraś wyjdzie do okna to juz jest w stanie do domu wskoczyc ;)
-
Myslisz, ze jak sie nie znajdzie własciciel to suczka u Niej zostanie?
-
I to wlasnie jest bol wlasciceli suk ;)
-
Z cięzkim bólem serca stwierdzam, ze od tematu Ge-Da-No mówie całkowitą prawdę ;) heh i nie jestem zadną dalmatynką, i tu tez mowie (pisze) prawdę :P
-
Rotti, Buldog ostatnio cios wspominał o numerach IP, wiec mozna przeciez porównac moj i Dalmatynki, z reszta kazdy to moze porownac. Ja i dalmatynczyki ...tak jasne :evilbat:
-
Mnie czasem moje psy wyprowadzaja z równowagi. Szczerze mowiac nie chcialoby mi sie jednej brac do parku a potem je wymienic. Mieszkam ok 10 min od parku a jestem leniem z natury ;)
-
Jak kazdy mlody pies ;)
-
Ja Zuzię zaczęłam na smyczy prowadzić, bo ostatnio jak strzelali petardami to mi uciekła z parku, a my idziemy tam chwile czasu. Szukałam psa chyba pol godziny a okazalo sie ze byla w domu :evil: Naja zawsze idzie na smyczy, bo koty to pretekst do biegania, a u nas (kolo szpitala) jest ich masa. W sobote i niedziele idziemy o 11 do parku i wracamy o 13, a potem po poludniu od 16 do 17.30, zalezy tez jaka jest pogoda. Nie mozna powiedziec, ze moje suczki maja za malo ruchu, bo przeciez wiekszosc dnia biegaja ;)
-
Nie martw sie bo moim psom tez czesto cos w lapie przeszkadza, zwłaszcza w zimowe dni kiedy jest duzo sniegu. Wystarczy wymoczyc, i te poduski i miedzy nimi dobrze wysczyscic. Bedzie dobrze ;)
-
A boli ja palec czy cała stopa? Moze sobie tylko podrazniła czy cos w tym rodzaju. Nie martw sie tym, ale wizyta u weta sie przyda. Mojej Naji tez kiedys coś wlazło w lape i kulała, wymoczyłam jej to w wodzie (cipłej) z rumiankiem bodajze, i przezło. Mam nadzieje, ze to nic powaznego.
-
Ja to mam sie fajnie, bo moje dziewczyny cieczke maja zawsze razem. Poza tym gdy widze pod oknem mase psów to ide przez podwórko, i wtedy mam spokoj. Czasem tez odganiam kijem, ale na poczatku Zuza sama odgania i raczej sie nie zblizaja do niej. Niektóe psy sa naprawde upierdliwe, np. taki murzyn od nas, za nic go nie idzie odgonic.
-
No wlasnie w tym jest problem, bo ja sie jeszcze nigdy na forum nie spotkalam z Dalmatynka, nie wiem w ogole kto to jest. Dajcie mi spokoj z dalamtynczykami :o
-
Hmm Rotti, czy Ty uważasz, ze ja jestem Dalmatynką??? :evil:
-
Wiem wzbudza podejrzenia ;)
-
Ja dałam sobie spokój z bredniami, ale niby po co mialabym sama siebie oszukiwac? Skoro mam psa z rodowodem, prawda, nie byl na wystawach bo jest niezgodny ze wzorcem, A co do tematu na owczarkach, tam pisalam prawde do ostatniego momentu.