Jump to content
Dogomania

Ania-Bajka

Members
  • Posts

    145
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania-Bajka

  1. Ten artykul o bokserach byl w ktoryms "Psie", zdaje sie, ze napisal go pan Lewandowski. Nie jestem pewna na 100%, bo czytalam to pare lat temu, a nie mam teraz tej gazety przy sobie. Moze ktos z forumowiczow bedzie wiedzial, jesli nie to bede w stanie podac ci nr dopiero za tydzien. ASTANIA :) Ja nawet jeszcze nie jestem hodowca :), choc moja sunia ma juz uprawnienia. Dopiero staram sie o przydomek, zadnych miotow jeszcze nie wyhodowalam. Ale po prostu wierze w mozliwosci polskich hodowcow, np. twoje. Wiem, ze potraficie. Sama zreszta nie zamierzam sie za to zabierac, bo ja bede hodowac zupelnie inna rase. Ale skoro Anglicy potrafia, to przeciez my tez :) Na razie rzeczywiscie jest kiepsko- na wystawach nie udalo mi sie zobaczyc ladnego amstaffa z normalnym uchem. Ale poza ringiem widzialam kilka pieskow naprawde udanych. Nie wiem nawet czy jedna z suczek nie pochodzi z twojej hodowli. Natomiast raz widzialam cos co zrobilo na mnie duze wrazenie- podwojne. Pozytywne- szczeniaczek mial sliczna glowe i wspaniale naturalne uszy w rozyczke. I negatywne- mial jakos potwornie znieksztalcona przednia lapke. To wygladalo albo jakby mial dodatkowt wielki palec albo jakby jeden z palcow byl potwornie przerosniety- cos w rodzaju duzego kciuka. Prze te deformacje piesek nie chodzil zupelnie normalnie, tylko lekko sie na tym opieral. Nie wiem czy tego nie nalezaloby usunac, bo moze to bedzie mialo jakis niekorzstny wplyw na stawy malucha? W koncu amstaffy sa ciezkie. Ale nie wiem czy bedzie to mozliwe. P.S. Astania- jak mozna wychowac psa tak zeby nie dal sobie pazurow obciac bez uzycia narkozy??? Moje psiaki (mam jeszcze 8 letniego podhalanczyka) nawet zeby z kamienia mialy czyszczone na "zywca". :angel: :Dog_run:
  2. Przede wszystkim ja wcale nie interpretuje tego wzorca- tam po prostu jest tak napisane i nie ma nic do interpretacji. Interpretowac to ja sobie moge kiedy juz oceniam na ringu czy dane ucho jest z tym wzorcem zgodne. To co mowi sedzina, nawet miedzynarodowa, to nie jest wyrocznia. Jesli posluchasz roznych sedziow, to uslyszysz rozne zdania. To tez sa ludzie, maja swoje gusta i nawet czasem zdarza sie im popelaniac bledy. (co nie znaczy, ze akurat tamta sedzina tez popelnila blad-mowie ogolnie). Czytalam kiedys artykul napisany przez sedziego bokserow, ktory sporo miejsca poswiecil ocenie ucha u boksera (tez kiedys wiekszosc psow miala kopiowane, teraz to sie zmienilo). I przytaczal opinie roznych sedziow, ktorzy roznili sie w pogladach na temat kopiowania uszu i oceniania ich u psa. Sam proponowal, zeby przy ocenie sedzia ogladal glowe psa przy uszach uniesionych do gory i przytrzymanych, zeby moc w miare obiektywnie opisac glowe. Pewnie, ze 3 lata to nieduzo, ale akurat w tym temacie nie wiem czy potrzeba wiecej zeby moc dyskutowac. :) P.S. A w ogole co do oceniania przez niektorych sedziow....duzo mozna by mowic :evilbat:
  3. BULDOG - twoja psinka jest fantastyczna :) :) :) :wolfie:
  4. Jezeli chodzi o zapalenia uszu, to bardzo czesto zdarzaja sie one u owczarkow niemieckich, ktore przeciez maja uszy stojace... A poza tym, kazdy wlasciciel powinien o uszy swego psa dbac i je czyscic, a wtedy nie powinno byc zadnych problemow. Wlasnie hodowla powinna byc nastawiona na to, zeby hodowac psy zdrowe, bez specjalnych sklonnosci do chorob-przez dobor odpowiednich osobnikow, a nie przez kosmetyke. Jezeli chodzi o zabieg ciecia uszu...Dla mnie nie sam bol jest najwazniejszy, ale w ogole fakt, ze poddaje sie zdrowego psa narkozie, ktora wcale nie jest obojetna dla organizmu. Uzywanie narkozy powinno byc zarezerwowane tylko dla wyjatkowych przypadkow, to jest w celu przeprowadzenia operacji ratujacych zycie. A jezeli chodzi o porownanie kopiowania uszu i ogonow do strzyzenia siersci itp. - to tak jakby porownywac robienie makijazu albo chodzenie do fryzjera z robieniem operacji plastycznej...
  5. To ile lat posiadam czy wystawiam psy ma sie nijak do przedstawiania przeze mnie wzorca- wzorzec kazdy moze sobie przeczytac i sie nim poslugiwac. To jak to sie ma do oceniania na wystawach to tez inna sprawa-wiem, ze w Polsce sa preferowane ASTy z kopiowanymi uszami, ale to tez ma sie nijak do wzorca. Moze to sedziowie sa uprzedzeni do ucha naturalnego u amstaffow na tyle, zeby z tego powodu obnizac bardzo psu ocene, a moze po prostu na razie wiekszosc psow z naturalnymi uszami w ogole nie jest zbyt ladna. Podalam wzorzec, bo chcialam pokazac, ze juz dawno temu przewidziano amstaffa z normalnymi uszami i uznano, ze taki jest "ladniejszy" niz ten z kopiowanymi. Od dawna w Polsce ciecie uszu i ogonow jest niezgodne z prawem. Dlatego kazdy, kto jednak poddaje swojego psa kopiowaniu swiadomie popelnia przestepstwo. W zwiazku z tym uwazam, ze nie jest konieczny zaden okres przejsciowy dla wprowadzenia zakazu wystawiania psow z kopiowanymi uszami i ogonami. P.S. Na ringu amstaffow rzeczywiscie dopiero zaczynam, ale w ogole wystawiam psy juz od 3 lat.
  6. Hej Marku z Gromem i inni molosnicy amstaffow z kopiowanymi uszami- czy znacie aby wzorzec tej rasy? I czy pamietacie, ze jest w nim opisane ucho naturalne (albo rozyczka albo male, zalamane do przodu)??? I jest wzmianka we wzorcu, ze takie naturalne ucho (oczywiscie o ile jest prawidlowo noszone) ma pierwszenstwo przed uchem kopiowanym?!!! Pewnie, ze na poczatku wiele amstaffow bedzie mialo brzydkie uszy (to przez to, ze dzieki kopiowaniu takie cechy caly czas byly przekazywane). Ale to tylko kwestia czasu i pracy hodowcow i za kilka lat wiekszosc amstaffow bedzie nosilo piekne naturalne uszy. Hodowla powinna robic wszystko aby rodzily sie coraz lepsze psy. Zeby nie przekazywaly wadliwych genow. Ciecie roznych czesci ciala to nie jest odpowiedzialna hodowla, tylko estetyczna kosmetyka.
  7. Czytaliscie dzisiejszy artykul w Metropolu o zdziczalych psach? Nie wiedzialam, ze jest ich tak duzo i robia takie szkody! Jednak nie mozna pozwolic na takie zagrozenie ze strony psow. Tych zdziczalych i tych wypuszczanych przez "wlascicieli", zeby sobie zdobyly samodzielnie pozywienie. Albo powinno sie je wylapywac, albo nawet odstrzeliwac. Ale odstrzal powinien dotyczyc tylko tych watah zdziczalych psow, nie takich co z panstwem na spacer do lasu ida. Mozna by to bylo rozwiazac w taki sposob, ze np. dwa razy w miesiacu mysliwi oglaszaliby, ze na takim to a takim terenie bedzie prowadzony odstrzal albo odlawianie psow. Przed wejsciem do lasu powinny byc wtedy umieszczone tabliczki ostrzegajace przed zagrozeniem. Natomiast w innych dniach mozna byloby spokojnie na spacer do lasu ze swoim pupilem isc. A psy chipowac, zeby zaden nieodpowiedzialny czlowiek nie mogl ujsc bez kary za zostawienie psa bez nadzoru czy tez bestialskie wyrzucenie go w lesie badz na drodze.
  8. Rany, jaki ten Jolly cudny! :) Z jakiej on jest hodowli??? A wystawa w Opolu kiedy sie odbedzie?
  9. ...
  10. Ale to chyba nie o to chodzi, zeby szyja wygladala na dluzsza? W koncu hodowcy powinno przede wszystkim zalezec na tym, zeby jego psy rodzily sie coraz sprawniejsze i zdrowsze, a nie zeby tylko na sedziach robic wrazenie? Jak pies ma krotka szyje, to trudno, uszy tej szyi tak naprawde nie zmienia. Ale moze ja zbyt idealistycznie podchodze do hodowli. W kazdym razie ciesze sie, ze Hektorek ma cale uszy :) :) :) :) :) Mimo, ze hodowcy bardzo nalegali na ciecie. I chociaz nie sa piekne, to dzieki nim ten pies wzbudza sympatie otoczenia (wszyscy stwierdzaja, ze dzieki uszom ma bardzo mily wyglad). Co do sedziow- wkrotce sie naucza oceniac. Po prostu na razie jest za malo psow z calymi uszami, wiec za malo porownania. A co do umiejetnosci hodowcow w hodowaniu psow z ladnymi uszami- popatrzcie sobie na Anglikow chociazby, czy oni maja jakiekolwiek problemy? (biorac pod uwage rozne rasy)
  11. Hej, kochani cavanowcy :lol: Mam pytanie i prosbe - czy ktos z was moglby na sobotni trening (ew. na niedziele) przyniesc aparat, najlepiej cyfrowy? Bardzo potrzebuje zdjec Bajki i Hektorka cwiczacych agility do strony (kiedys Bajka miala robione ale chyba nie wyszly bo nigdzie ich nie widzialam...). Oczywiscie na stronie bedzie bardzo wyraznie napisane, ze cwicza w klubie Cavano i damy tez adres Cavano - tzn. jezeli moge ten adres tam umiescic...? :wink:
  12. Czy ktos ma wiesci na temat sobotniego treningu??? Czy sie odbedzie i jezeli tak to o ktorej godzinie?
  13. OK :) To co mam zrobic, zeby pomoc???Cos gdzies napisac czy co?
  14. 8) 8) 8) :o
  15. A tak na marginesie, wszyscy wspaniali milosnicy wszystkich zwierzat. Czy wy wszyscy jestescie wegetarianami? A wasze psy? Tez tylko soje i bialy serek jedza? Bo jesli nie, to zastanowcie sie nad tymi biednymi swinkami w rzezniach, albo wczesniej w ciasnych klatkach, meczonym w strasznych warunkach drobiem, itd. - bo mi sie wydaje, ze one wolalyby tak jak sarenki w lesie pobiegac, nawet jakby nie mialy miec spokoju... Jesli jecie miesko, to chyba jednak wam to nie przeszkadza? :evilbat:
  16. Wszyscy kochani obroncy zwierzat: jakos nie zauwazam tu krytyki mysliwych, ktorzy do tych cudownych sarenek strzelaja! I nie robia tego tak naprawde z zadnych rozsadnych przyczyn, tylko dlatego, ze sprawia im to wielka przyjemnosc. Chociaz oczywiscie oni sami wymyslaja mase "przyczyn". To ze sarenka wyczuje drapieznika nie jest dla niej smiertelne. W koncu w naturze wszyscy roslinozercy spotykaja drapiezniki- wilki, rysie czy lisy w naszych warunkach. I nie jest to dla nich wyrok smierci- o ile zdaza uciec. Jakby tak nie bylo i zwierzeta padaly trupem na sam widok np. wilka, to drapiezniki w ogole nie musialyby polowac- wlasciwie "golobki wpadalyby im do gab"! O jakim spokoju w lesie wy mowicie? Spokoj to zwierzeta moga miec w zoo, gdzie czlowiek sie nimi opiekuje, karmi i chroni, a nie w lesie. Spokojny roslinozerca,,ktory sie niczym nie martwi to martwy roslinozerca! Dlatego te zwierzeta sa tak plochliwe! Tak ich natura.
  17. Lubie zwierzeta, ale nie wpadam w paranoje. Jezeli ktos twierdzi, ze golebie zima w miescie sa biedne zaglodzone, to nie widzial chyba golebi w Warszawie. I nie zdaje sobie sprawy, ze one sa coraz czesciej utrapieniem w miastach. Zdaje sie, ze w Krakowie to nawet specjalnego sokolnika do ploszenia golebi miasto wynajelo!!! A co do meczenia psow na smyczy- spacer ma miedzy innymi na celu odstresowanie psa po siedzeniu w domu, a nie meczenie go (psychiczne)! Kazdy pies powinien miec zapewniony ruch luzem codziennie, zeby byc zdrowym psychicznie. Chyba, ze wam zalezy tylko na wystawach i tym, zeby pies w domu tylko spal i byl "niewidoczny" a spacer to nie przyjemnosc tylko zmudny obowiazek!
  18. Poczytajcie sobie topic o strzelaniu do psow (na wyzlach kontynentalnych) i powiedzcie jakie jest wasze zdanie...
  19. Hej, kochani!!! A kto powiedzial, ze moje psy gonia jakies zwierzeta na polu czy w lesie??? Nigdy tego nie robia, biegna sobie obok mnie i albo cos wachaja albo patrza czy pani patyczka nie rzuci. Jedynie Bajka lubi golebie pogonic, ale to tylko w miescie i tylko za moim pozwoleniem- nie widze nic zlego w tym, zeby czasem golebie polataly. :P Sa rozne rasy i sa rozne psy- i naprawde nie kazdy pies bedzie ploszyl zwierzyne. Zwlaszcza, jesli wlasciciel bedzie mial go na oku. No, moze w przypadku chartow jest inaczej... :lol:
  20. Sajko, podaj dokladnie gdzie ta wypowiedz Zielska, bo nie mopge znalezc, a tez bym chetnie poczytala :lol:
  21. A w ogole to myslicie, ze jak mysliwy strzela do zwierzecia, to od razu go zabija??? Bo to by jeszcze nie bylo najgorsze.... Postrzelony dzik potrafi pare dni jeszcze z rana biegac zanim sie wykrwawi i padnie. Czesto jest to przynajmniej kilka godzin...
  22. Arka Ale puszczanie psa na polu jest tak samo niebezpieczne jak puszczanie psa w lesie. Zwlaszcza, ze na polach (w kazdym razie w mojej okolicy) jest wiele malych laskow, w ktorych tez zyje dzika zwierzyna. I tam tez mysliwi do psow strzelaja. Wiem o tym, bo kolege zatrzymalo 3 mysliwych (on szedl z 3 owczarkami niemieckimi, bez smyczy- sa niewiarygodnie wrecz posluszne i on smyczy nie uzywa) wlasnie na polu- i chcieli mu te psy zastrzelic. Na szczescie on nie da sobie w kasze dmuchac i jakos sie wybronil. Sama tez widzialam jak mysliwy podjechal do faceta z psem i chcial tego psa zastrzelic. Nie zrobil tego ze wzgledu na mnie (niestety mam mysliwego w rodzinie :cry: ) A slyszalam z ust mysliwych opowiesci o tym jak strzelali do psow biegajacych po polach- podobno klusowaly. Jesli chodzi o zwierzyne w lasach, to ja osobiscie jej nie widzialam. Natomiast wielokrotnie obserwuje dzikie zwierzeta na polach wlasnie. Szczegolnie sarny (ostatnio jak bylam u rodzicow, to na kazdym spacerze widzialam stadko 4 saren), zajace, zdarzyl sie tez lis, oczywiscie dzikie kroliki, bazanty, kuropatwy i przepiorki. I nie widze roznicy w zachowaniu tych zwierzat gdy ide sama lub gdy ide z psami. Zawsze oddalaja sie na bezpieczna odleglosc. Nadmienie, ze nigdy nie odchodze zbyt daleko od zabudowan (cos tam musi byc widoczne z ktorejs strony), bo po prostu sie boje. Glownie o psy. A ONE GDZIES MUSZA BIEGAC!!! NIE SA GORSZE OD DZIKICH ZWIERZAT!!! DLA DZIKICH ZWIERZAT NAJGORSI SA MYSLIWI!!! ONI NAWET SWOICH ZASAD NIE PRZESTRZEGAJA, JESLI CHODZI O POLOWANIA! I CZESTO STRZELAJA DO OSOBNIKOW, KTORE NIE PODLEGAJA ODSTRZALOWI!!! MYSLISTWO POWINNO BYC ZAKAZANE. PROWDZI DO ODCHYLEN PSYCHICZNyCH I POWODUJE CIERPIENIA WIELU ISTOT!!!
  23. O rany, jaki trening??? :o Ja nic nie wiedzialam :cry: Nie pamietaliscie o nas??? :( :( :(
  24. O rany... Ten slodki maluch i ten psiak na sniegu skojarzyly mi sie z Hektorkiem- kiedys malutkim, a teraz duzym i ciagle probujacym nam udowodnic jak nieprawdziwe sa wszystkie opinie o ASTach. Np. ta, ze sa ta psy chetnie uczace sie, oraz lubiace ciagnac... :wink: Probowalismy wykorzystac Hektora do ciagniecia sanek- taka ladna zima, ciagniecie podobno dla amstaffow wskazane, szelki mamy... Zaczelismy powolutku, od pustych sanek, a potem sanek z malym obciazeniem. Jeszcze do pustych jakos dal sie przekonac (ilez smakolykow zostalo zjedzonych... :angel: ), ale gdy tylko wyczul maly opor po prostu nieruchomial i nie mozna go bylo z miejsca ruszyc. A potem snieg stopnial... :( Czasami mam wrazenie, ze on stosuje taktyke Bursztyna z "Puc, Bursztyn i goscie", jesli wiecie co mam na mysli... :lol:
  25. Ale tobie, Wind, chyba latwiej bedzie cos takiego znalezc. W koncu twoja psiunie mozna nawet przemycac pod ubraniem:) A poza tym ona taka slodka, ze chyba nikt nie mialby zadnych objekcji :) A co do pracy, to najlepsza bylaby taka z psem, ale nie upieram sie. W ogole musze zmienic zajecie, bo inaczej w czarna depresje wpadne!!! :cry: Nie nadaje sie do pracy w szkole...
×
×
  • Create New...