Jump to content
Dogomania

cockermanka

Members
  • Posts

    4045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cockermanka

  1. cockermanka

    USZY

    Jeśli z cockerkowych uszu brzydko pachnie,a pies drapie sie po uszach i potrząsa głową - to koniecznie trzeba iść do weta,bo wskazywałoby to na jakąś infekcję. Ja staram się sprawdzać stan moich 12 psich ucholi mniej-więcej raz w tygodniu - i zaleznie od potrzeby,alebo nic nie robię,albo tylko na sucho wycieram nadmiar woskowiny,ewentualnie czyszczę "otosolem" (lub rozcieńczonym wyciągiem z nagietka,który jest wtedy łagodniejszy niz otosol). Nie jestem zwolenniczką "obowiązkowego" pucowania uszu co tydzień...jeśli jest OK,to nie ma sensu grzebać... :wink: W każdym razie z uszu nie może śmierdzieć,bo to oznaka,że coś jest nie tak.... :roll:
  2. Oj,tak z tymi kolorami to jest trochę skomplikowane,np.mój Timur jest niebiesko-srebrny. Na podanej poniżej stronie,w dziale "o rasie" sa umaszczenia z fotkami :D http://www.republika.pl/cocker_spaniele/strona.htm
  3. Hmmm...i co tu Ci Saint powiedzieć,żeby było mądrze... :wink: Może tak - używam czasami takiego śmiesznego urządzenia (ale to jest plastikowe i na zwykłą żyletkę) do "zrobienia" szyi z przodu (ten trójkąt do mostka) - do tego trzeba mieć trochę wprawy,ale efekt jest super (nawet kiedyś mój szef sekcji pytał czym tak ładnie zroblam szyjkę Carmelci :lol: ). Kilka razy juz oglądałam w sklepie ten trymer,który pokazałeś,ale szczerze mówiąc jakoś mnie nie przekonuje..... :-? Nie wiem,czy Ci pomogłam..... :roll:
  4. Witaj Arwen :D dogomaniakem można być i bez własnego piesa ! A wiem z własnego doświadczenia,że taki wymarzony,wyczekany pies to jest coś wspaniałego..! Sama marzyłam o cockerze przez wiele lat...mniej-więcej od końca podstawówki.....a mogłam go (a właściwie ją) mieć dopiero po ok.10 latach....ale warto było czekać :lol:
  5. A to złośliwcy z tych pograniczników....i dzień dobry jeszcze powiedzieli..... :evil: Może oni pracują na akord..????i liczy im się od ilości osób przyłapanych na nieświadomym przekraczniu granicy...????? Ale z tym wpisem to już przesadzili..... :evil: Ehhh.człowiek nawet nie wie,gdzie na niego jakieś nbiespodzianki czekają...
  6. No pięknie ! To przejeżdżałeś pewnie prawie koło mojego domu..... :roll: Od kilku lat mieszkam w Łodygowicach..... :fadein: A z tą wycieczką to chyba musiałeś coś nieźle narozrabiać..... :wink:
  7. Póki co niestety proza życia jest ważniejsza niz komp w domku.... :-? ale w miarę luzów w pracy.....może coś się uda..... 8)
  8. Ja niestety nie bardzo mogę się poudzielać....musiałabym chyba przestać pracować... :-? Ale jeśli uda mi się wygospodarować czas....albo dorobię się kompa w domku..... 8)
  9. Może teraz ja wtrącę swoje "trzy grosze" :wink: jako hodowca i wystawca 8) ...... Nie używam elektrycznej maszynki,tylko ręczną Hauptnera do uszu i do zrobienia trójkąta na szyi (ale nie u wszystkich psów).Poza tym skubanie i trymowanie-głowa i grzbiet.Degażówki-szyja,łapy,nasada ucha i pod ogonkiem.Zwykłe nożyczki-ogon,wyrównanie pióra na łapach i "stopki". I w związku z tym przygotowanie jednego psa to dobrych kilka godzin,w dodatku rozłożonych na kilka dni - różne partie psa przygotowuje się w różnym czasie przed wystawą. W ten sam sposób "robię" psy,które nie są wystawiane-z tą róznicą że głowę robię degażówkami. Jesli chodzi o strzyżenie maszynką,to trzeba pamietać,że potem włos odrasta "a'la pudel" i wymaga regularnego strzyżenia. Moje niewystawowe psy,nawet jak trochę zarosną to nie "straszą :o ".
  10. Włos między palcami wycina się,ale tylko od spodu łapy .
  11. Tak,o nudzeniu się nie ma mowy ! :D Całe szczęście,że nie chorują - tylko "starszy pan" wymaga ciągłego zakrapiania oczu i uszu,ale brałam go z azylu z pełną świadomością jego przewlekłej choroby-ale jest tak kochanym i wdzięcznym psem,że te drobne niedogodności sa niczym.... Ja bym nie zamieniła tej rasy na żadną inną! Mamy w stadzie dobrze ustawioną hierarchię,więc generalnie nie ma problemów z ich zachowanie między sobą (sporadycznie coś się zdarzy,ale naprawdę baaardzo rzadko).Faktem jest,że nie mam złotych cockerów - tylko trzy kolorowe i trzy czarne (w tym jeden amerykański z azylu) - one mają nieco łagodniejszy charakter. Muszę przyznać,że jak psiaki bawią się w ogrodzie,to mnie jakoś tak dziwnie pusto w domu.... :wink:
  12. Teraz.... :roll: .....sześć..... :lol: :lol: :lol: Więc i ekwipunek musi być solidny.... :D
  13. O rany.. chyba łatwiej byłoby mi napisać czego nie mają... :D do spania - lóżko pańci :lol: ,legowiska,klatkę wystawową (która jest zawsze otwarta i służy jako legowisko) do jedzenia - komplet 6 spanielowych misek,w róznych kolorach oczywiście + miski na wodę w domu i ogrodzie do zabawy - piłki,grube liny do przeciągania,noszenia,itp,futrzate piszczące kości (ukochne),ringo,latający talerz,patyki..... do pielęgnacji - kilka różnych grzebieni,szczotek,trymerów,nożyczek,degażówek,maszynka Hauptner,naparstki do skubania...itp... szampony,odżywki,fuuura ręczników....i cały koszyk medykamentów do uszu i oczu dla naszego pana emeryta... do spacerowania - obroże,półkolczatki,smycze podwójne kolorowe,łączniki na dwa,trzy lub cztery psy (+smycze odpowiednie),linki treningowe używane najczęściej w czasie wypadów nad rzekę do podróżowania - auto kupione pod kątem wyjazdów z psami :wink: No,to tak w skrócie...... :wink:
  14. Charakter mają bardzo podobny-łagodny i przyjacielski. Od trzech miesięcy mam adoptowanego amerykana ( taki "strszy pan" z azylu) więc moge obserwować na co dzień zachowanie anglików i amerykana. :lol:
  15. Witaj :D ,co prawda nie jestem z okolic Poznania... Jak do tej pory strzygłaś pieska,tzn.czy na "wyżełka" czy zostawiałaś dłuższe pióro?Przede wszystkim szaty na grzbiecie sie nie strzyże!Włos z natury powinien być krótki i przylegający,a każde strzyżenie powoduje,że włos odrastajac wywija się do góry....Można wyczesać grzbiet specjanlym trymerem.Włos na głowie powinien być wyskubany,ale u niewystawowego pieska spokojnie można go ściąć degażówkami (ewentualnie maszynką). Ale się nagadałam... :wink: Pozdrawiam - wraz z sześciocockerkową sforką
  16. 2-4 razy w miesiącu to jednak wydaje mi sie przesadą.... :-? Moje cockery są kąpane po prostu w miarę potrzeby. Oczywiście czasem muszą być kąpane często-wszystko zależy jak ułoży nam się terminarz wystaw.... Saint - a co rozumiesz przez "sierść między uszami a głową" ? - bo nie bardzo mogę się domyślić... :roll: czy to jest spód ucha,za uchem czy u nasady ucha ? :niewiem:
  17. Daj znać co tam słychać u Twojego pieska :D Mam nadzieję,że szybko się wykuruje :D
  18. A u mnie tak :fadein: : angliki - pięć (srebrna sunia,niebiesko-srebrny piesek,biało-czarna sunia,dwie czarne sunie-mama i córka) amerykanin - jeden (czarno - siwy,emeryt)
  19. Jeśli oczy zaczęły ropieć, to powinien pieska zobaczyć wet.Przyczyn może być dużo - uczulenie na pyłki traw itp,dużo pyłu w powietrzu (na spacerach..),może to być stan zapalny trzeciej powieki...to może określić tylko weterynarz. Po zastosowaniu odpowiednich kropli powinno być OK. W każdym razie nie należy tego lekceważyć. Pozdrawiam,
  20. A u mnie dużo pisania :D :lol: :roll: SARA - bez "atestu",więc imię same wybierałyśmy,nazywana też : Nyda,Nydka,NydziaDyda,Dydzia.... TIMUR Arginina - pojawił sie w naszym domu jak miał pół roku,więc imię zostało (ale nam sie podoba) nazywany też: Timek,Timcio,Niuniek,Niufek,Księciunio... CARMELA Hanga - w domu po prostu Carmelcia,Carmelunia,Lalunia.... GAFFA Galida - imię mogłyśmy wybrać ,pod warunkiem,że będzie na "G" i zaakceptują je hodowcy-z uwagi na umaszczenie suni imię pasuje do niej jak ulał...a domu wołana też :Gaffcia,Gaffuszka,Pieguszka... ARABELLA Royal Antidotum - w domu nazywana Bellunią i Dzidzią... AMIK - niedawno wzięty staruszek z azylu,nie reaguje na wołanie (najprawdopodobniej nie słyszy),za to raeguje na ruch pozostałej sforki i mimo złego wzroku radzi sobie świetnie,a na dodatek jest uroczym domownikiem... Ale się rozpisałam.....
  21. Pozostaje nam więc "nękanie " własnego Oddziału.... :roll: A tak na marginesie to jakoś nie wyobrażam sobie,że mogłabym sprzedawać szczenięta jak jakiś towar.....mam na sobą pierwszy miot i nowi właściciele przyjeżdzali do nas,oglądali wszystkie nasze pieski,duże i małe,rozmawialiśmy długo...i teraz też jesteśmy w kontakcie.. :fadein:
  22. No to juz jesteśmy dwie.... :wink: ...aż jestem ciekawa co usłyszę..... Pozdrawiam
  23. No to może by tak rzucić hasło w Oddziale.....jak tylko będę to na pewno ruszę ten temat.... 8)
  24. Taaak...tylko,że generalnie prawdziwi hodowcy nie sprzedają szczeniąt z kartonu przed wystawą...... Może jak więcej nas będzie się "czepać" sprzedaży przed wejściem na wystawę to coś się zmieni.........
  25. A mało to razy ktoś podchodzi do nas na wystawie i ogląda nasze psy, pyta o cenę szczeniąt a potem mówi tak drogo ? przed wystawą mają po 200 zł (na przykład)....i jak tu wytłumaczyć takiemu człowiekowi,że za 200 zł to szczenie : nie jest rasowe,nie mogło być odrobaczone,zaszczepione i dobrze odkarmione...ehhh.... Nie rozumiem podejścia organizatorów......także uważam,że zakaz handlu szczeniętami powinien być konsekwentnie przestrzegany.
×
×
  • Create New...