-
Posts
3020 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sh_maniak
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
sh_maniak replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
:oops: gafa Numer telefonu oczywiście do siebie znam :roll: , chdziło mi o aparat cośtam cośtam i jakieś cyferki.... :oops: -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
sh_maniak replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Nawet w to nie watpiłam :D Ja sie na telefonach nie znam i mi cyferki nic nie mówia, ja nawet nie wiem jaki ja nr. mojego tel mam :oops: Kiedys tez miałam łapki jako logo :D Znalazłam jeszce jedną: -
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
sh_maniak replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Cikawa jestem jakie macie tapety na komórkach? :D Mak ktos może jakieś fajne huszczakowe lub wilcze i skąd można sciągnać? Ja znaklazłam A może ktoś z Was ma fotki swoich piesków na tapecie w tel? -
To super, że twoja niunia nie ma padaczki :D , ale zawsze można było sprawdzic dla świętego spokoju. Szybko wracajcie do zdrówka z tym gardziołkiem :)
-
To trochę zależy od tego, jak wcześnie wykryjesz i jakiego typu guz. Małe, zwarte guzy wyczuwa się jak ziarnko ryżu pod skórą, później jak ziarnko grochu. Jeżeli czujesz coś jak mleko w sutkach, to guz jest duży i niezbyt zwarty, czyli ma z reguły gorszą prognozę. Ja swoje suki regularnie macam, żeby jak najwcześniej coś takiego wykryć. Tak samo.Właśnie o takiego rodzaju odp. mi chodziło. Dziękuję Flaire :D Moje sunie nie mają guzków, ale zabezpieczam sie na przyszłosć i wole wiedzieć co i jak.
-
Rozumiem. Faktycznie twój opis ataku twojego psa wyglada jak padaczka. To nie dziwne, że po 10 min był juz ok. przewaznie po takim czasie psy odzyskuja swiadomosć. Choc sunia mjego kolegi juz była tak chora, że nawet przez tydzień po ataku nie odzyskiwała swiadomości :( Ataki moga wystepowac przeciez w różnych odstępach czasu nawet co parę lat, wydaje mi sie , że w lecie sie okaże czy faktycznie twój piesek ma padaczke czy był to tylko taki atak nerwowy. A w jakim wieku masz psa? Że pies rusza łapkami podczas spania, to chyba normalne, śni mu sie coś. Czasem jeszcze szczeka przez sen, co słychać jak hihot, albo warczy i cały czas łapkami macha i biegnie i biegnie w tym swoim śnie.... :lol:
-
Wiem , że to nie temat o tym ale jak to jest z tymi guzkami? Juz troszke na ten temat czytałam, ale powiedzcie mi jak je sie czuło jak dotykaliście sunię ( chciałabym usłyszec wsze doswiadczenia). Nie wiem tak jak mleko w sutkach czy może inaczej? I jak guz wyglada u suni, która miała młode i jej sutki są troszeczke niżej niz u suni, która tych młodych nie miała? Ja tez się zastanawiam nad sterylizacja mojej 4,5 letniej suni ( miała dwa mioty) i juz jej więcej kryc nie bedę i ze wzgledu na te wszystkie raki i ropomoacicza chyba sie zdecyduję na sterylizaję. Narkozy się nie boję, tylko uboczonych skutków.
-
Wyżej się źle wyraziłam sorry, miało być, że już było podejrzenie co mu jest. Smutne, że to podejrzenie się sprawdziło.
-
Może nie na temat, ale mi sie tak nasuneło. Kiedys weterynarz - specjalista od psów i kotów, oraz sędzia międzynarodowy ósemki opowiadał mi o jednym piesku. Ten piesek jak twierdziła włascicielka był na cos chory, ale nie było objawów. Wedłu włascicelki cos mu jest bo czasem zachowuje się inaczej, zrobiono mu wszelkie badania, które nic nie wykazały ( wdeług badań był całkowicie zdrowy). Włascicelka nadal obstawała przy swoim i ww wet wzioł psa ( aby go poobserwować) ze sobą na spacer, chodził z nim już z 2 godzinki oberwując go cały czas dokładnie. Kiedy miał już go odwieźć właścicielce, zadrżały mu mięśnie i był to objaw padaczki (mały atak). Juz było widomo co pieskowi jest. Wiem, że po jakimś czasie wystąpiły u niego normalne tzw. duże ataki (choć wcale nie musiały wystapić). Lepiej spytaj weta o tą padaczkę, aby wykluczyć tę ewentualność.
-
1 PROPOZYCJA - Może w sobotę na Bolko sie spotkamy? 2 PROPOZYCJA - Może u mnie na wsi w lesie?
-
Jeszcze poprawy nie ma, lub jest tak niewielka, że jej nie zauważam. Ale to dopiero 3 tydzień ( jutro jedziemy na 3 ostatni zastrzyk). I pozostanie nam tylko czekać. Napisałam do vetserwisu, jak myślałam, że pies mógł miec złamany ogonek i w odpowiedzi przyszło - że wykonać można korekę chirurgiczną ogana, tylko musi to robić naprawdę super specjalista, a i tak powodzenie zabiegu nie jest duże :( Z tymi ogonami to naprawdę przechlapana sprawa :-?
-
Zaraz po tym zdarzeniu czytalam troche (tez opisy innych ludzi) ale tak sie pobeczalam ... to straszne a cierpienie wlascicieli jeszcze gorsze :cry: . Wole nie myslec o takim czarnym scenariuszu. No, ale te strone obejrze tak w zapasie. Ojeny nie przejmuj sie tak, napewno twój psiak nie ma padaczki tylko dostał takiego ataku wyglądającego jak padaczka. A gdzie są te opisy ludzi, chętnie sobie poczytam.
-
Ciepło wzmaga ataki. Wejdz sobie na stronke vetserwisu tam jest fajnie o padaczce napisane.
-
Ja płaciłam za szczenięcą 80zł, za aktywną 85zł, a za jagnięcinę z ryżem 92 zł ( wszystkie te ceny są za 15 kg worki)
-
Zapytaj sie weta czy to nie jest początek padaczki. Czasem własnie takie drżenia, niektórych mięśni to oznaczają tzw. małe ataki padaczki (trudne to jest do wychwycenia). Ja cię broń Boże nie chce straszyć, ale zawsze lepiej sprawdzić :)
-
Dawno mnie nie bylo, ale juz pisze. Pies ma naruszone wiazadlo miedzy 7 a 8 kregiem, dostal zastrzyki, kolejne za kilka dni, i ma wszystko po 6 lub 7 tygodniach wrocic do normy. :lol: Zobaczymy jak to bedzie. O amputacji nie bylo mowy, bo po co?
-
O amputacji nie ma mowy, nawet mi to przez myśl nie przeszło :roll: Teraz tak sobie myślę co mogło się stać, to przecież jak pieski się bawią i jeden goni drugiego łapią się w zabawie za ogony, za łapy itd. I może w wynkiu takiej zabawy stało się coś z ogonem, ale nie wiem gdydam sobie. Dobra jadę do weta, mam nadzieję że ja zastane i nie bedzie akurat na wyjeździe. Jak wróce dam znac co się dowiedziałam. Przeczytałam cały temet o ogonku na pielęgnacji :D
-
A powiedz mi jaka rasę masz? U mnie jest podobnie, w pewnym momencie zaczął mi pies dziwnie ogon nosić. Dzisiaj na niego patrzę i wydaje mi się, że jest poprawa ( mój maluch - on sie u mnie urodził i na pewno żadnego urazu nie miał, przynajmniej ja nie zauważyłam - końcówkę ogona w taki "hak" zawija, naprawdę dziwnie to wygląda). Też z tym bólem jest u nas podobnie, chyba też go troszkę boli jak go dotykam po tym ogonku, bo ucieka, albo mi rękę pyszczkiem odsuwa. Ale nie piszczy itd. I ja tak nic nie czuję, kręgi według mnie ida prawidłowo. Dzisiaj odebrałam auto od mechanika -w końcu i biore go do weta aby zobaczył co i jak. U mojego maluch trwa to ok miesiąca. Flaire, na którym forum mogę znaleźć tomka 1906?
-
I co poradziłaś na to ( co ci poradził wet)? Nosiła tak przez 3 miesiące a potem juz normalnie?
-
Już nie taki mały 8 miesięcy. Ale właśnie złamania nie było widać, ani nie czuć, ale bardzo nietypowo go nosi. A nie było innego wyjścia, tylko amputacja? Nie można było nastawić itd.
-
Ma ktos może psa ze złamanym ogonem? Jak to się objawiało i jakie było leczenie?
-
Tak wejdz tam. Ja podaje tą karmę.
-
Modzie a moze przenieść ten topik do Żywienia, bo tu jest słabiutko :( A chciałabym aby się rozrósł i było tu wiele cennych informacji na ten temat i doswiadczeń forumowiczów.
-
Patka mam mocno kciuki za pomyślny przebieg operacji. Nie martw się na zapas, napewno wszystko będzie dobrze i twoja Niunia dojdzie do zdrówka.