Cieszę się jak czytam, że Kazimierz miał taką fajną socjalizację. On jest taki niepewny siebie, subtelny, patrzy w oczy i prosi "bądź tylko mój a ja chcę być tylko twój". Psom u Ajlii ustępuje. Człowiekowi patrzy w oczy z nieprzebraną nadzieją, na mnie też tak patrzył. To po prostu łagodna psina, która błaga o uczucie i podporę na tym strasznym świecie...