Bochnarek to kieszonkowy azjata, ale poza wzrostem nikczemnym ;), wszystko inne się zgadza, i eksterier i charakter i usposobienie: wypisz wymaluj ;)
Dzięki Ajlii choć za tych parę zdań o Bochnarku. Ja nie proszę o zdjęcia czy cokolwiek bo wiem ile teraz masz z Jaśminem i Franiem trudnej zawieruchy. Czytam ich wątki i wiem, jaka jesteś dzielna w tej walce.
Dobrze, że Bochnar (na ten moment) nie przysparza Ci jeszcze frasunku.
Ja (przed tym wszystkim z psiaczkami) wylicytowałam dla psiaków ciastka wątróbkowe własnej roboty. Przesyłka do odebrania. Cioteczka Wiosna dołożyła od siebie jeszcze 1/2 kg w prezencie jak się dowiedziała, dla kogo licytuję :) Chciałam zrobić miłą i pyszną niespodziankę a zrobiłam tylko kłopot bo musisz iść na pocztę a pewno nie wiesz w co ręce włożyć...nie tak miało być! Chciałam by psiaki połasowały i by miały trochę pysznej i zdrowej radości, a tak, zrobiłam Ci kłopot tylko...przepraszam Ajlii.
Choć z drugiej strony, niech psiaki mają coś naprawdę pysznego, taką małą chwilkę radochy i te zdrowsze i te bardziej chore...:)