Chiko
Members-
Posts
132 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chiko
-
wracajac do tematu ja ostanio nakrecilem krociotki filmik z Olsenem w akcji tzn jak chrapie idzie sie pozmiac :evilbat:
-
Czasteczka proponuje puscic Ambre na jakims meczu to pozabiera kibolom szaliki, a pozniej to juz tylko stac na gieldzie i handlowac szalami :evilbat:
-
jednym slowem przesrane drugi raz juz nie ogladne tego filmiku bo jak widzialem te pokrzywdzone bidulki to az mi sie cos zrobilo, ja to bym takiego gnoja zalatwil w taki sam sposob jak on krzywidzil swojego psa
-
podpinam sie do wypowiedzi Leona i dodam ze czasem to jeszcze jak mnie ktores smagnie ogonem to tak jak by mnie ktos batem przejechal
-
dingo ile ci zaplacili za reklame eukanuby :evilbat: psiak jest cudo...
-
no moze nie chodzi tu o nos ale o to ze skacza do buzi i chca lizac lub podgryzac
-
zapomnialem jeszcze dodac ze Giha i Olsen to zawsze probuja mi doskoczyc do twarzy, Giha w celu zalizania a Olsen zeby capnac zebiskami najlepiej za nochal nie wiem jaki maja w tym cel ale zazwyczaj kucam i powalam ja na ziemie zeby tak nie robily bo raz Olsenowi odalo sie mnie chwycic za nos i az mi lzy wycislo, bo tak pieklo Zachowanie Olsena nie jest agresywne w tym momencie bo wykonuje caly zestaw taneczny i merda przy tym intensywnie ogonem, ale czy ktos mi moze powiedziec o czym to swiadczy ze tak skacze do twarzy Zastanawialem sie czy to nie czasem jest spowodowane instynktem, bo u wiekszosci dzikich zwierzat jest tak ze jak matka wraca z polowania to zwraca (wymiotuje) to co upolowala zeby wyzywic mlode, i czy one czasem nie skacza bo mysla ze moze im cos "upolowalem" moze to glupie myslenie z mojej strony ale nic innego mi nie przychodzi do glowy
-
popieram wiwe, uwazam ze lepiej oddac psiaki do kogos zaufanego bo nie wiesz jak beda traktowane w takim "psim hotelu" podczas twojej nieobecnosci ja bym na twoim miejscu porozmawial z rodzicami bo dwa psy to jeszcze nie az takie utrapienie, moja mama ma dwa psiaki, ja mam dwa i czasem jej zostawiam moje potwory i jakos sobie radzi
-
Gihe jak przyprowadzilem jak byla malutka to tez taka byla, nie dala sobie w kasze dmuchac, taki maly agresor ale z czasem sie utemperowala a teraz to czasami nasza zabawa polega na gryzieniu, czasem ja ją ugryze to ona mnie ale wszystko z razsadkiem tak zeby za bardzo nie bolalo jak sie podgryzamy :evilbat: umbra ale jak dalej tak bedzie rozrabiala to przycisnij ja tak zeby sie nie mogla ruszac nawet jak bedzie sie wyrywac i warczec, tak dlugo az sie uspokoi a jak bedzie gryzla to tez ją ugryz lekko, powinna sobie to zapamietac i nastepnym razem juz nie powinna grzy tak mocno nie wiem jakie sa inne metody dogomaniakow ale na moja Gihe to skutkowalo
-
tufi, fajny obaniołek z tego twojego bigoska, taka kuleczka :D
-
potulni jak baranki :angel: :saint1: :evilbat:
-
giha to ma pelno takich zdjec jak spi, bo zawsze wymysli jakas ciekawa pozycje ale ta jest chyba najlepsza
-
no wlasnie, pozciagaly wszystkie kwatki z jednego okna, a dzisiaj Olsen przegryzl kabelek od takiego hydro-masazu do stop, na szczescie rzadko jest wlaczany do pradu, ale i tak mu sie oberwalo, mam nadzieje ze sobie zapamieta ze zadnych kabelkow sie nie rusza bo nie chcialbym przyjsc kiedys do domu i zastac go z zaswiecona zarowka w pysku :evilbat: z drugiej strony niezly pomysl przerobie go na nocna lampke :evilbat: haha
-
proponuje zapodac jakas tablete nasenna :evilbat: mnie tam nie rusza nawet jak Olsen spi blisko mojej glowy spie jak zabity :evilbat:
-
no zdjecia juz sa w nowym topiku: II mini zlot... nawet nie przypuszczalem ze tak szybko dojdzie do spotkania, ale wyszlo spontanicznie, i tak jest chyba najlepiej bo bylo fajnie co prawda na pifko nigdzie nie poszlismy ale psiurki sie chociaz wyszalaly, no poza Olsenem bo byl niegrzeczny i byl na smyczy
-
zapomnialem zmienic nicka i pisalem uzywajac nicka mojej dziewczyny, w razie jak by sie ktos zastanawial
-
:evilbat: :D tego to nawet najstarsi gorale nie wiedza :D :evilbat:
-
jak to po co do bojowki po czesci to jest prawda na ten przepis, ale nie wszyscy tacy sa ja tez mam bmw i psy jakie mam i co tez zaliczam sie do tej grupy, czasem pozory myla, bmw kupilem bo byla okazja taniej kupic, a na punckie tych psiakow mam bzika i raczej nie lansuje sie z nimi dla szpanu no i raczej tez nie wygladam jak jakis ABS wiec jeszcze raz sie powtorze czasem pozory myla
-
a co to jest ta babeszjoza az sama nazwa juz mnie przeraza
-
pozdro mysza z naszej strony ci nic nie grozi my tam koty myszy i inne zwierzaki lubimy :D
-
Rocki a gdzie mozna poczytac o tych psach, bo mnie ciekawi jak wygladaja?
-
problem mam tego typu ze moj olsen (amstaff) ostatnio wymiotuje srednio co jakies dwa dni, mam go juz ok miesiaca mam jeszcze sunie gihe (amstaff'ka) i je to samo co on i o tej samej porze i nic jej nie ma, robi sie tlusciutka a olsen chudnie do jedzenie dostaja ryz z miesem(wolowe, drobiowe), do tego jakas marcheweczka, jajko, dolewam troche oleju chyba nie powinno mu to zaszkodzic, pies dostaje jesc raz dziennie, zastanawiam sie czy na te jego wymioty moze miec wplyw to ze za jednym razem dostaje tak duza porcje jedzenia i czy nie lepiej byloby mu dawac dwa razy po mniejszych porcjach, nie wiem jak go karmil poprzedni wlasciciel, czy zmiana diety moze miec na to wplyw zapomnialem dodac ze te wymioty wystepuja u niego od jakichs dwoch tygodni, bylem u weta i powiedzial ze to moze byc wlasnie spowodowane ze pies moze byc na cos uczulony i ze moze trzeba mu zmienic diete ale moze wy macie jakies pomysly
-
staffik to staffordshire bull terrier amstaff to american staffordshire terrier
-
to powiedz ze jak sunia bedzie potrzebowala adoratora to wiesz gdzie znalezc, albo ze masz juz dla niej upatrzonego
-
kiedys znalazlem pit bulla (moze niektorzy pamietaja jeszcze ten temat) i w pierwszy dzien jak go wzialem do domu to sicagnal kilka kwiatkow z parapetu porozwalal na podlodze i na dodatek na srodku zrobil siku, na jego koncie byly jeszcze: ladowarka od telefonu, dwa razy przegryzl kabel od internetu, futerkowe nakrycie na kanapie rodzicow mojej dziewczyny myslalem ze mnie wtedy zeżrą, ulubione buty mojej dziewczyny na koncie gihy i olsena: odrapane nowiutenkie 2 pary drzwi, klamki, sciany do tynku obok drzwi, rozszarpaly koszyk do spania (z matrialu i gabki) a nastepnie wziely sie za dywanik, ale na szczescie w pore nadszedlem jak jestem w domu to rzadko cos demoluja, maja swoj sprzet do przeciagania i sie szarpia ale czasami wystrczy je zostwic na 5 min i gazety albo drewno na opal zmielone na srodku pokoju a moja mama nic tylko dostaje przez nich szalu bo chodzi i sprzata