Jump to content
Dogomania

lucyper

Members
  • Posts

    81
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lucyper

  1. Wind a możesz podać adres SGGW?.....czy przyjmują w soboty?
  2. Dzięki za szybkie odpoweidzi. Tak właśnie powiedziałam sąsiadowi, ze trzeba jechać zrobić prześwietlenie. Znacie może jakiegoś chirurga??.....ja chodzę na Gagarina do Multiwetu ale tam dosyć drogo i sąsiad na 100 % tam nie pojedzie.
  3. Sąsiad ma małego bernardyna - ok. 4 miesięcy. Dzisiaj samochód najechał mu na łapkę (psiakowi). Pojechali do veta takiego miejscowego (pochodzę z małaje miejscowości, gdzie vet to raczej od krówek), który powiedział, że szczeniakowi wyleciała panewka i można to gwoździami połączyć..... Czy jest coś takiego jak używanie gwoździ?? Vet nie ma rtg a więc nie było prześwietlenia. Jak się leczy złamaną łapkę szczeniaka??
  4. Adaam Uprawnienia licencyjne nabywa sie na określonych kursach dla pozorantów, gdzie muszą zdać przed władzami ZK Głównej Komisji Szkoleniowej egzamin teoretyczny jak i praktyczny. Na takie egzaminy są często zapraszani ternerzy i pozoranci z innych krajów, którzy oceniają pracę pozorantów.
  5. No proszę a mnie cały czas policzki pieką :oops: już wiem od czego :P Ja osobiście uważam, ze nie jest tak pięknie jak to wygląda. Gdybym teraz z tą "mini wiedzą" co mam chowała kolejnego szczeniaka to zapewne ta praca z psiakiem byłaby bardziej owocna. Ale nie jest źle. Pozdrawiam.
  6. Agappe minął kolejny miły dzionek z psiakami w przyjaznej atmosferze :lol: słonko dopiekało, psiaki spragnione i umęczone ale praca owocna :) ja chodzę do grupy p. Małgosi Daniłowicz, gdzie jest ok. 10 psiaków (nie zawsze wszyscy są), mój ma 2 latka, wiekowo jest zróżnicowanie (są też 7-miesięczne). Egzamin mamy 27 czerwca. Mam nadzieję, że nie będzie w samo południe przy największym słonku, bo wtedy psiaki szybko się męczą. Ja osobiście nie chodze na żadny tor ale jest osoba, która chodzi do klubu "FORT" niedaleko Bemowa. Ja gdybym mieszkała bliżej Wawy też zapewne bym tam wylądowała. :)
  7. kyane no wiesz ty co?.....ja chora ty masz palucha złamanego.....dzisiaj p. Małgosia stwierdziła, że tylko dwie osoby z grupy nie miały żadnego przykrego przypadku choroby czy też pogryzienia. A pozostałym coś się zawsze przytrafia :-? No ładnie cała rączka w gipsie....szybkiego powrotu do zdrówka :lol: A czy nie mógłby ktoś inny przychodzić z Atreyem?....żeby nie opuszczał szkoleń....szkoda jak go nie będzie przez trzy tygodnie to prawie już do końca :( Życzę zdrówka, Lucyna.
  8. Hello :) W końcu zamierzam znowu zawitać na szkolenie...ospa wprawdzie jeszcze pozostawiła swój odcisk :roll: ale co tam...... tylko mi się przypomniało, że chyba jutro na 11 zamiast na 9. Czy to zostaje bez zmian?....na 11...tak?? ale mi się wporę przyponiało... :-? Mam nadzieję, że ktoś jeszcze czuwa na forum :lol:
  9. Rocki tak sie czesto zdarza ale lepiej "pomóc" psiakowi w pozbyciu się mleczaka (poprzez szarpanie np. szmatką), bo stały ząbek może wyrosnąć krzywo i wtedy twój psiak może mieć z nim problemy zdrowotne. Mojemu tak dolne trójeczki rosły a mleczaki się mocno trzymały i teraz mój psiak ma troszkę poprzesuwane te ząbki i czasami na wystawach się przyczepiają. Może też mieć problemy zdrowotne bo ścianki tych ząbków są za blisko i za małe są szczeliny międzyzębowe.
  10. kyane dzięki. właśnie ta cierpliwość......cholera jak to swędzi... :-? ano w tym wieku.....zachciało mi się zachorować..... mam nadzieję, że tak jak ty......wszyscy ze szkolenia juz mają to za sobą..... pozdrowionka, lucyna.
  11. tynka wy po przejściach i już dołączacie do szkolenia a ja dopiero zaczynam opuszczać bo mam ospę :cry: zwolnienie z pracy na dwa tygodnie........i nici ze szkoleń..... może za tydzień w środę uda mi się wyzdrowieć..... mam nadzieję, że wszyscy na szkoleniu przechodzili ospę.......bo przez ostatnie dwa tygodnie zarażałam sama jeszcze o niczym nie wiedząc i nie będąc cała w krostach.... a ci co nie przechodzili to na pewno będą mieć..... :-? Pozdrawiam, Lucyna.
  12. Kyane a co tam na środowych zajęciach nowego uczyliście się?......bo ja znowu w pracy siedziałam :( do zobaczonka w sobotę.... :D
  13. ZEMAT a jak sie sprawuje ten ze skóry?...Czy łatwo go wyczyścić..i czy wodę wchłania...czy nie....
  14. Gdzie można zakupić taki pokrowiec na tylne siedzenie samochodu - chodzi mi o zakup osobisty nie poprzez net. Interesuje mnie lokalizacja warszawska. Z góry dziękuję za pomoc.
  15. wendka...ale przecież Flaire napisała, że poleca mi iść poogladać tą grupę ponieważ szkolą na kliker......ale nie napisała, że poleca mi to szkolenie jako samo w sobie...żebym poszła tam ćwiczyć z psem...... więc chyba źle zrozumiałaś to co napisała Flaire :-? a ja chodzę na związkowe szkolenie i jestem bardzo zadowolona. :lol: .....trafiłam do superowego szkoleniowca i jak narazie widzę same postępy w pracy z moim psiakiem.....właśnie wróciliśmy ze spacerku i psiak w zwykłej skórzanej obroży (wcześniej musiałam mu zakładać kolczatkę na wyjścia wśród ludzi i innych psiaków) szedł prawie cały czas równo przy nodze ale co najważniejsze ani razu mnie nie pociągnął w stronę innego psiaka.....dla mnie jak narazie to sukces.....i wiem, że dzięki szkoleniu :D a ty wendka możesz bliżej określić dalczego nie skusiłabyś sie na szkolenie związkowe? chcę jeszcze zaznaczyć, że szkolimy na smakołyki i zabawki..... :lol:
  16. Tak są od 11:00 do 13:00 :lol:
  17. No ja też czekam na sprawozdanie :lol: bo w pracy do 20 siedziałam :-?
  18. Dzięki Flaire za informację......napewno ich podejrzę... :wink: a tak swoją drogą to musze porozmawiać z tą właścicielką bernardynka co spowodowało, że zaprzestali szkolenia klikerem i spotykamy się teraz na "normalnym" szkoleniu :roll: Pozdrowionka, lucyper
  19. Chęć współpracy........no właśnie tak trzeba psiaka nakręcić aby mu się opłacało z nami pracować.....chociażby na początek na 1 minutkę zwrócić jego uwagę na nas....potem dłużej i dłużej....i przez tą 1 minutkę na początku przejść z psem na smyczy aby nie ciągnął......i po co w tym momencie halti? :-? A niech się piecho cieszy, że "wolnym" pysiem pochłonie smakołyk :wink: Co innego właściciel idący z psem na spacer ot tak sobie a co innego właścicel szkolący psa nie ciągnąć......tak mi się jakoś wydaje :wink: Rozumię, że skoro słabej postury właścicel (to coś jak ja :wink: ) mający dużego psiaka (tak jak mój) nie potrafiąc utrzymać psa posługuje się halti - no bo jakoś z psem trzeba wyjść na spacer. Ale jeśli ten właściciel w chwili uczenia psiaka nieciągnięcia używa halti - to tego nie rozumię. :-? I-w-o-n-a...mamy inne słowniki i inne uprzedzenia do sprzętu szkoleniowego :wink: Jakoś mi bardziej odpowiada łańcuszek i kolczatak od halti. Mam nadzieję, że nie nawinęłam się nikomu na kolano za moje myśli :lol:
  20. I-w-o-n-a co do wyszkolenia psa przeze mnie to się przyznaję bez bicia, że nie potrafię tak jak bym chciała :wink: dlatego też zapisałam się na szkolenie. Może rzeczywiście halti może być polecone psiakowi o dużych gabarytach i ogromnej sile tak jak przytoczyłaś przykład. Ale tak z mojego przykładu to wiem,że niema co sobie ułatwiać na początku tego nie ciągnięcia poprzez narzędzia typu halti, kolczatka. Tylko od razu uczyć chodzenia za pomocą np. smakołyków czy piłeczki. Chociażby przejść kroczek, dwa nie ciągnąc. Ale to tylko stwierdzam na swoim psie :lol: żeby mnie tu znowu nikt nie "zaatakował" :wink: Nie znam klikerowych psów a bardzo chciałabym je poznać. Swego czasu interesowałam się klikerem ale dałam sobie spokój bo jakoś nie mogłam właśnie żadnego psiaka klikerowego zapoznać. :wink: żeby dokładnie zobaczyć na czym ta metoda szkolenia polega (a nie tylko sobie wyobrażać z przeczytanych postów czy artykułów na ten temat). Nie atakuję klikerowców w żaden sposób...tylko może mam mylne wyobrażenie, bo metoda klikerowa kojarzy mi się właśnie z bezstresowym szkoleniem....a przynajmniej w jak najmniejszym stopniu. Przepraszam, że się zdenerwowałaś...ale dyskusja polega na rozmawianiu...jeśli ja źle piszę to napisz to po swojemu. Jeśli ktoś uważa się zaatakowany to wyjaśniam, ze nie miałam takich zamiarów. :wink: Flaire wcale się nie martwię....nie wiedziałam, że będziesz przychodziła na zajęcia pomagać p. Małgosi....poprostu wyobrazłam sobie, ż jak to...p. Małgosia nie umie sobie poradzić z sunią agi? Bardzo się cieszę, że pomagasz p. Małgosi.....mam nadzieję, że na któryś zajęciach mi też coś podpowiesz....jak lepiej pracować z moim psiakiem. Pozdrawiam wszystkich...Lucyna.
  21. Flaire tak Dante to ten mói psiak. Zapraszamy na każde zajęcia....przyda się dodatkowe rozpraszanie na zajęciach :wink: Przydadzą sie też dodatkowe doświadczone oczy jak p. Małgosia nie zauważy u kogoś błędu w nauce psiaka. Ja chciałam się przyznać, że też jestem pod wrażeniem postępów Atreya :lol: Atrey trzymaj tak dalej :lol: Pzodrawiam, Lucyna.
  22. I-w-o-n-a różnica słowników :wink: Oporny...hmm.....chodziło mi o psa, któremu ciężko przyswoić co chce od niego właściciel...... ale nie ważne....może rzeczywiście źle się wyraziłam. Skoro piszesz, że halti jest tylko żeby opanować ciągnącego psa to po co go używać skoro na dłuższa metę nie nauczy poprawnie chodzić psa przy nodze? Zgadzam się, że szarpanie może zaszkodzić. Ale pies będąc w halti sam może sobie zrobić krzywdę jeśli np. ja się potknę, pies się wyrwie ( na widok kotka się zapomni itp), albo poczuje coś ciekawego i zechce skręcić. Wtedy automatycznie sam skręci głową i zada sobie ból. Nie wolno rozumować tak, że skoro JA nie szarpię, to pies na pewno nic nie czuje. A czy ty przypadkiem nie szkolisz klikerem? Popraw jeśli się mylę (ale tak wywnioskowałam z paru twoich wypowiedź) Zastanawia mnie, że miłośnicy klikera "reklamujący" wychowanie bezstresowe i bez przymusu nie radzą sobie klikiem z nauczeniem psa chodzenia przy nodze. Moim zdaniem halti sprawia psu o wiele za dużo przykrości - i nie ma nic wspólnego ze szkoleniem bezstresowym. Pozdrawiam, Lucyna.
  23. tak wybieram się...ale mogę się jutro trzoskzę spóżnić..... a no właśnie czytałam któregos dnia.....jak Fleire opisywała stosowanie łańcuszka w przypadku oduczania psa ciągnięcia....może ci cosik doradzi....tylko martwi mnie, że to nie p. Małgosia ci pomoże... :-? W końcu u niej szkolisz psa więc powinna ci pomóc...po to tam chodzimy co nie? Lucyna.
  24. aga tak trzymaj :kciuki: (oj bo tym kantarkiem to mnie zmartwiłaś :roll: ) bez zapału to nici ze szkolenie psiaka :-? wiem coś o tym..... do zobaczonka jutro... Lucyna.
  25. I-w-o-n-a "kantarkuj" napisałam z takim przymrużeniem oczka :wink: bez obrazy dla narzędzia szkoleniowego.....kantarka czy halti. aga przepraszam nie chciałam cię zdenerwować kantarek został ci polecony....przez p. Małgosię? kurcze wydawało mi się, że dopiero w chwili naprawdę opornego psa na wchłanianie wiedzy p. Małgosia sięga po ostrzejsze narzędzia...ja wprawdzie widziałam twoją sunię tylko raz ale nie wydała mi się oprona na wiedzę... :-? Kantar jest urzadzeniem działającym niezwykle silnie, mechanicznie skręcającym głowę psa w przypadku napięcia smyczy (ciągnięcia). Na pewno nie rozwiąże problemu ciągnięcia - tyle, że działa tak silnie, że zwierzę mniej ciągnie. Pozwala po prostu doraźnie rozwiązać kłopot zwiazany z nadmiernym ciągnięciem. .....ja widzę po moim psie, że chodzenie trzeba wyćwiczyć i już....a wierz mi, że jak ten mój 35 kilowy przyjaciel potrafił mnie nie raz pociągnąć to tarłam nosem po ziemi....no ale jakoś powoli wychodzimy z tego dołka... :wink: A może ustalicie jakąś inną metodę nauki twojej suni chodzenia na smyczy....z p. Małgosią? Pozdrawiam, Lucyna.
×
×
  • Create New...