-
Posts
285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magia
-
oo swietny pomysl. W akademikach chyba nie trzeba jakos bardzo wczesnie miejsc rezerwowac?
-
jest w poznaniu jakies pole namiotowe?? W prawdzie bedize to listopad ale cieply spiworek ciepla pizamka i moze byc :) my tylko poogladac chcemy, a miejsca w hotelu juz pewnie nie znajdziemy :)
-
ale pomyslcie jezeli pies okropnie cierpial to na co mieli czekac? az nikt nie bedzie patrzyc?
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
magia replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
2 razy to samo sorki -
Co jest złego w psach nierodowodych?
magia replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
tak sobie pomyslalam.. potraktujmy w tej sprawie psa jako produkt (pomijajac fakt ze jest zywa istota ktora powinno sie kochac bez wzgledu na wszystko). Otoz np dokonujac zakupu w sklepie bylibysmy raczej nie zadwoleni gdybysmy stali sie wlascicielami wlasciwie nie tego czego oczekiwalismy i placac wymagamy. Tak samo jest z psami kupujac psa z rodowodem mamy pewnego rodzaju pewnosc czego wlascicielami sie stajemy i za co placimy (no jak w kazdym wypadku i tu zdazaja sie wyjatki spowodowane czystym ludzkim brakiem uczciwosci). Jednak ten wspomniany rodowod i umowa kupna staje podstawa do wszelikch ewentualnych roszczen. kupujac psa bez rodowodu, od pani/pana ktory mowi nam ze to np. owczarek szkocki musimy uwiezyc na slowo. Sadze ze mozna porownac to z pojsciem do kina na film niespodzianke, placimy mniej ale nie mamy pewnosci czy dostaniemy to co chcemy. tak samo jak z naszego malutkiego owczarka szkockiego wyrosnie burek ludzaco podobny do psa sasiada to komu sie poskarzymy? Panu Bogu?? O Co? Chyba tylko o nasza glupote. Nie widze nic sprzecznego w braniu szczeniat od kogos kto szczenieta ma przypadkim bo np. cos mu sie do ogrodu podkopalo. Ale gogantyczne hodowle, niekontrolowanie mnozenie, sprzedawanie szczeniat bez papierow za np. 500 zl jest dla mnie nie na miejscu bo to nawet nie jest z milosci, chcecia opieki nad szczenietami, czy tez z powodu zle pojetych wzgledow zdrowotnych. A dla czystej checi zysku! -
tylko ze ta wada nie byla ukryta, skoro byla wpisana w protokole przegladu miotu, chyba ze w tym sesie ze Pani Beata ukryla ja. Ups pisalismy jednoczesnie
-
czasem nawet mi sie zdaza ze zle uloze noge i sie troche trzesie jak siedze :)
-
mysle ze jak malego psa wsadzilo by sie do transporterka to konduktor nawet by tam nie zajzal i mozna by bylo przewiezc go jako kota :) w kazdym razie ja sie bardzo ciesze ze placi sie tylko za psy bo o wiele czesciej podrozowalam z moimi fretkami a jak bym miala zaplacic za wszystkie 4 to bym chyba zbankrutowala :)
-
powiedz o tym rodzicom i popros zeby poszli z toba do strazy miejskiej niech straz pojedize do tego kolecsia i da mu chociaz upomnienie bo nie sadze zeby zrobili cos wiecej.
-
ja chyba njestem po drugiej stronie barykady :) To ja wyprowadzam agresywnego amstaffa (no jak to dorosły samiec miłością do innych psów nie pała :)) musze wyprowadzać go w kagańcu z uwagi na małe, "troszeczke" rozwrzeszczane pieseczki których właścicielom nie da się wytłumaczyć że pies powinien być na smyczy jeżeli się nad nim nie panuje. Natomiast psów dużych nad którymi właściciele nie panują jest mało i raczej nie mam z nimi kontaktu. Ja omijam ludzi a oni mnie. Inna sprawa zę nie boję się zadnej rasy psów, jak byłam mała pogryzł mnie owczarek niemiecki ale nie twierdze że to jego wina, to ja zareagowałam zbyt impulsywnie.
-
my tez mieszkamy na przecywko szkoły i na murze wisi zakaz wprowadzania psów na tereny przyszkolne. ale teren nie jest ogrodzony i tak naprwde ja nie wiem ktore tereny sa przyszkolne :) czy tylko trawnik który bezpośrednio ztyka się ze szkołą?
-
Nas w galerii też dawno nie było :) zaczynami.. no to hop! [img]http://img19.imageshack.us/img19/7661/1006653ji7.jpg[/img] Giha [img]http://img82.imageshack.us/img82/1120/1006601qy7.jpg[/img] Olsen [img]http://img152.imageshack.us/img152/5579/1006648bg6.jpg[/img] *** [img]http://img291.imageshack.us/img291/9198/1006605kv1.jpg[/img] a tak sie u nas śpi :) [img]http://img87.imageshack.us/img87/2530/1006524mt7.jpg[/img]
-
ups to ja zrozumiłam że one szczekają jak ona już wejdzie do domu. sorki
-
u nas problem zbyt wylewnych powitań został rozwiązany w następujący sposób. Przy drzwiach stoi worek karmy i kiedy Grzesiek wraca z pracy odrazu łapie za kubek i daje psom jeść. One zajmują się miską a on może rozebrać się w spokoju, po posiłku psy są już spokojne. Może też spróbuj wiem że 2-3 w nocy to dziwna pora na jedzenie ale może by się udało.
-
u nas idzie 30kg karmy miesięcznie na 2 psy 25 i 25 kg. Dostają podwójną porcję
-
obroże z dzwoneczkami zakładać.
-
My przrabialismy juz Belcando, Eukanube, Royala i zednej psy nie chciały jeść :|
-
no te kupy to są okropne i u nas są takie już od 3 miesięcy karmienia Britem.
-
gdzie mozna by kupic taką kamizelke dla psa??
-
no ja niemam tyle siły żeby naszym psom przylać tak żeby to sprawiło im bul. wiec musze się uciekać do robienia chałasu :) albo poprostu straszenia dlatego czasem dostaną ale to i tak czasem mam wrazenie ze one mysle ze je klepie :). Pamiętam kiedys Olsen ukradł tacie kiełbase a ja odwinęłam się i z otwartej teki dostał w pysk, ręka szczypała mnie chyba przez 30 min a on sie na mnie jak na odiotke popatrzył, że co ja w ogóle od niego chce :)
-
mieszkam na osiedlu, Ruda leniwy kundelek chodzi bez smyczy chyba ze wybieramy sie w poblize ulic to zawsze na smyczy. Giha tak samo z tym ze na osiedlu jak jest puszczona to w kagańcu, na odludziu bez kagańca. Olsen z racji tego ze jest agresywny zawsze na smyczy bardzo zadko bez ale to musi byc miejsce bardzo odludne a w miejscach bardzo publicznych jescze w kagańcu.
-
o ja już planuje wpaśc jako widz :) ale niewiem czy wróce. Myśleliśmy o debiucie Olsena na tej wystawie ale nie wyrobimy się z rodowodem.
-
ja tez nie :) frisbee to były naj badziej skomplikowana rzecz jaką zrobiłam a jej zrobienie polegało na wyszyciu 4 kółek :)
-
w sumei my też mamy trochę fotek ale nie wiem czy wstawiać bo będą to w sumie te same psy :)
-
ja kupiłam takie materiałowe z rurką i nie wytrzymało 2 spacerów mimo że bawila się nim tylko Giha. Wiec wyciągnęłam maszynę do szycia, stary ortalion i uszyłam własne :)) przeszyłam tyle razy ze było sietne, nie tonęło, dobrze latało do puki pod nasza nieuwage oba dorwały i podarły, ale rurka dalej sie trzyma :) (taka zwykła mam wrażenie ze od prysznica :)) wiec maszyna znowu pójdzie w ruch :)