Jump to content
Dogomania

Dorcia

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorcia

  1. I o to właśnie mi chodziło Kika. :D :D :D Nie o zasłyszane opinie a o własne podejście do psa, bo to jest właśnie najważniejsze. I jeżeli wszyscy właściciele psów będą odpowiedzialni i konsekwentni w układaniu własnych psów a nie zaślepieni jedynie miłością do nich to nie będzie możliwości oceny jakiejkolwiek rasy pod kątem: która jest agresywna a która nie. Sama długo dojrzewałam do decyzji czy chcę mieć psa czy nie. Poczekałam aż zacznę być niezalezna przede wszystkim po to aby nikt mi nie rozpieszczał psiaka, bo moi rodzice bardzo, bardzo kochają zwierzęta no i wiedomo co by było- pies by mógł wszystko podczas mojej nieobecności a po moim powrocie nastały by zakazy. Więc co by z tego psiaka wyrosło? Trudno sobie wyobrazić :( . A tak, razem z mężem ustaliliśmy zasady których się trzymamy i jest dobrze. Sunia słucha nas oboje ale to jednak ja jestem ta ważniejsza :D Przede wszystkim rozsądek, wyobraźnia i wiele uczucia. :D :D :D Pozdrawiam wszystkich.
  2. No cóż, u mnie też nie ma zbyt wiele śniegu, bo to taka juz natura nad morzem. Ale było go sporo na święta, więc była okazja do poślizgania :D Dziękuję za odpowiedzi ale czekam na więcej... :D :D :D Pozdrawiam wszystkich.
  3. Witam. Jestem bardzo ciekawa jak zachowywały się wasze psinki gdy zobaczyły pierwszy w ich życiu śnieg? Moja sunia jak zobaczyła coś białego na podwórku to najpierw stanęła jak "wryta". Po paru sekundach "wypruła" do przodu z szybkością błyskawicy i zaczęła biegać w kółko, wąchać, lizać i jeść. Nie obyło się też bez kopania w ziemi. Po tym rytuale skrupulatnie się wytarzała. :D :D :D W życiu nie widziałam jej tak rozkosznie zaskoczonej i ...mokrej... A jak to było u was?
  4. No to się dołączę do wypowiedzi. Sunia ma prawie 7 miesięcy. Wychodzę z nią 3 razy. Rano jak wstanę i uda mi się ją obudzić, potem tak o 14 jest wypad na 2 godzinki ( no chyba że mroźno jest to wtedy krócej). No i wieczorem koło 20. Ostatni spacer o 23 ale nie zawsze. Czasem jej się po prostu nie chce. Z kolei jak Jenny była mała to musiałam chodzić z nią co godzinę. Jak miała 3 miesiące to co 2 godziny. Z czasem ten czas się wydłużał. Pozdrawiam wszystkich. :D :D :D
  5. A ja muszę się przyznać :oops: że nasza sunia może przebywać na łóżku ale tylko za dnia. I jeśli jej pańcia albo pan chcą się położyć to musi ustąpić i ustępuje. Natomiast w nocy ma absolutny zakaz wchodzenia na łóżeczko ( zwłaszcza że i tak by się już nie zmieściła ...:fadein: bo ma 7 miesięcy i niezła kobyłka z niej się juz zrobiła) Odnośnie siusiania na łóżko to raz się jej zdarzyło jak miała jakieś 3 miesiące i to podczas snu. A tak nigdy. Ale jak to się mówi: nigdy nie mów nigdy... :D
  6. A i jeszcze jedno. Czy wasze psiaki też lubią zasypać na siedząco? Jenny siedzi i przysypia. Łepek jej się na boki kolebie ( jak u węża- lewo prawo). Mówię do niej połóż się a ona półprzymkniętymi oczkami patrzy się na mnie i dalej się kiwa :D :D :D
  7. A ja myślałam że tylko Jenny nie lubi porannej pobudki. Nawet na dwór nir chce. Mogłaby do południa tak się byczyć :D
  8. Oj uśmiechają się :D uśmiechają :D :D :D Ale na tej nakrapianej mordce można prześledzić wszystkie uczucia. Najciekawsze moim zdaniem jest uczucie zdziwienia :D
  9. Witam. Cieszę się Gosiu że napisałaś:" niektóre dalmaty bez rodowodu". Ja właśnie kupiłam moją Jenny od dziewczyny, która nie prowadzi hodowli. Dzień później miałam jechać do schroniska aby wybrać jakiegoś szczeniaka ale tak się złożyło, że gdy zobaczyłam ją nie mogłam się powstrzymać. Dodać jednak muszę że czytałam dużo na temat różnych ras przed podjęciem decyzji. Powiem tylko że nie żałuję. Jenny ma poukładane pod łepkiem choć nie ma rodowodu. Bardzo szybko się uczy choć często jest uparta jak osiołek. Kocha wszystkie zwierzęta, ludzi oraz dzieci. Co do napadów ze strony ludzi- to owszem zdarza się że omijają nas z daleka. Ale tylko za pierwszym razem. Mój sposób na obawy innych ludzi to uśmiech w połączeniu z nieustannie merdającym ogonkiem Jenny. Coraz częściej się zdarza ze ludzie pytają gdzie można kupić takiego pieska. I wtedy właśnie trzeba tych ludzi uświadomić o wszystkich zaletach ale co najważniejsze wadach posiadania dalmatyńczyka. Uważam że jeśli będzie się tych "chętnych" na psa uświadamiać, coraz mniej będzie psów porzuconych lub agresywnych. Jeśli się mylę niech mnie ktoś naprostuje :D
  10. Witam serdecznie :D Z wielką przyjemnością melduję się z moją Jenny, 7-mio miesięczną ( no prawie :roll: ) dalmatynką ze Świnoujścia. Mam nadzieję, że będzie nas jeszcze więcej :D Tu gdzie mieszkam widziałam jeszcze dwa psy i dwie sunie. Ponadto ośmioro braci i sióstr Jenny. Jeśli mi się uda na pewno ich powiadomię o tym forum. Pozdrawiam. :D :D :D
×
×
  • Create New...