Jump to content
Dogomania

Dorcia

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorcia

  1. Kika dzięki. Popróbujemy... Problemem tylko będzie rzucanie, gdyż jak Jenny znajdzie cos w pobliżu mojej osóbki, to wystarczy że krzyknę a nie rusza niczego. Najgorzej jak w lesie jesteśmy i nie widzę za dobrze gdzie ona jest albo jak jesteśmy na łączce i ona się oddali (a jak już coś znajdzie to ciężko ją wtedy przywołać...) Owszem z łączki wraca ale na ogół jest juz wtedy świeżutko pachnąca Co do samoczęstowania się śmierdziuchami - to mam to samo :-? Ale na szczęście nie często się zdarza :roll:
  2. :D Gaja - zdrowych łap i długiego życia :D :new-bday:
  3. bardzo jestem ciekawa co to za forum i dla jakich mam... :roll:
  4. Kochani mam problemik :( Jenny lubi się tarzać w ...ech...śmierdziuchach. Co niedzielę jej się zdarza i ostatnio co niedziela przymusowo jest kąpana :( Jak sobie z tym poradzić? Przecież nie będę jej ciągle trzymać na smyczy...Przecież ona musi się wybiegać!:( Ponadto nie wraca na zawołanie. Coś jej świrnęło i już... :o :shocked!: boję się co też jej jeszcze przyjdzie do głowy :(
  5. Acha, już nie rośnie... :D
  6. Jenny waży 25 kg a w kłębie ma 55 cm. Od samego początku wiedziałam, że nie będzie ogromna i się sprawdziło :D Parę dni temu spotkałam Pana, który ja wychował. Powiedział mi, że wyrosła taka sama jak jej matka ale charakter ma ojca :lol:
  7. Witajcie :D Założyłam ten wątek i mam zamiar zdawać relację z tego, co się u nas dzieje.(Na wątku "Co się z wami dzieje" jakoś mi nie pasuje pisać o tym) Po długich, ponad dwuletnich staraniach o dzidzię, zaciążyłam :angel: Obecnie jest to końcówka 4 miesiąca. Jenny 02 czerwca skończy rok. Na razie sprawdzam jej reakcje na dzieci w wieku szkolnym. Zauważyłam, że jak dziecko się jej boi, to ona podchodzi do niego na 2 metry, kuli uszy i i macha jak szalona ogonkiem :D Najbardziej jednak lubi dzieciaczki te najmniejsze :D (mieszkam koło podstawówki...) Ostatnio też chodzę na spacery do lasu z koleżanką, która ma 2 letnią córeczkę. Jenny jej pilnuje, żeby ta się nie oddalała, kładzie się na plecy i oczekuje pieszczot...Normalnie mnie zadziwia :D Moje obawy rozwiewają się z każdym dniem :D
  8. Moja Jenny jest bez rodowodu ale oczka ma jak węgielki :D
  9. Dzięki za rady. Faktycznie nie ma co się martwić na zapas. Na razie spacerki powodują że Jenny schudła nieco a ja natomiast na odwrót :wink:
  10. Oj Kika, Jenny się nieco spasła i to moja wina więc te spacerki to konieczność :oops: Na szczęście już coraz cieplej się robi, przeziębienie mi mija więc przyjemnie będzie połazić po lasach i plaży... :D Gosiu odnośnie Jenny to się nie martwię, ale jestem przerażona :( Do tej pory była na "świeczniku" a teraz pozmienia się nieco. Ona kocha dzieci, ale nie wiem jak zareaguje na maleństwo, które cały czas będzie z nią. Wierzę jednak, że będzie dobrze i dziękuję za dodanie otuchy. Dziękuję wam za gratulacje :D Wesołych Świąt !!! :D
  11. Przyznaję bez bicia - dawno mnie tu nie było :oops: ale sporo się u mnie działo :) Najważniejsze z wydarzeń to to iż Jenny będzie miała towarzystwo za jakieś 7 miesięcy :D ponieważ jestem w ciąży po ponad dwóch latach starań :D Ciekawe jak to bedzie ... :wink:
  12. Witajcie :D Dawno mnie nie było na forum za co bardzo przepraszam... niestety życie różnie się układa i nie mogłam. Jenny wyrosła na śliczną, grzeczną i kochającą wszystko co żyje- sunię. Naprawdę jestem z niej dumna. :D W kwietniu skończy 10 miesięcy. Nie sprawia kłopotów wychowawczych, mam tylko problem z jedzeniem śmieci na podwórku. Jak wcześniej posłusznie oddawała mi zdobycz tak teraz nie pozwala oddać - uciekając. W sumie oddaje ale muszę ją sporo przekonywać :( :lol: Odnośnie małych dzieci, Jenny bardzo je kocha i widać to przy jej każdym kontakcie z nimi. Niezależnie czy są to niemowlaki czy już szkolniaki- kładzie im się pod nogi wystawiając brzuszek i merdając ogonem dopomina sie pieszczot... :D Mieszkając obok szkoły podstawowej i gimnazjum (dosłownie za płotem), Jenny od małego ma kontakt z dziećmi stąd codziennie zaskakuje mnie jej bardzo pozytywne zachowanie w stosunku do dzieciaczków. Ale ona jest do wszystkich nastawiona pozytywnie. Podejrzewam ze zładzieja też by zalizała, ale nie mam jej tego za złe, wszak dalmatyńczyk to nie pies gryząco- obronny :wink:
  13. Oj, Kika. Racja, racja :D Ale jak na razie po prostu nabiera właściwej masy. Jak na razie waży 22 kg. Wet mówi, ze to norma ( przecież ma dojść do 25-28kg). Jak na razie nie ma nadmiaru tłuszczyku. Trzymamy linię :wink:
  14. No rośnie jak na drożdżach, Kika. Tyle że teraz na boki a nie wzwyż... :wink:
  15. No to z pomocą Kiki, udało mi sie stworzyć album na onecie. A oto zdjęcia Jenny: Jenny ma 2 miesiące Tu ma 7 miesięcy To na śniegu: A to najnowsze. Ma 7,5 miesięca.
  16. Dzięki Kika. No to lecę robić albumik na onecie. Jak mi się uda napewno się dołączę :D
  17. Dodałabym zdjęcie ale nie mogę niestety. Mam je na komputerze i nie mogę ich umieścić :(
  18. Nie wiem Aniu :(
  19. Gosiu, tylko nie padaj :wink: :D U mnie majteczki nie wyszły i szaleję z igłą nad następnymi :( Cosik źle wymierzyłam... a kropek na dywanie przybywa... Ale dam radę :D Chyba... :-?
  20. :oops: Bardzo was przepraszam :oops:
  21. Dzięki Gosiu :D Faktem jest że ostatnio zwracam się do Jenny per "kobieto" zamiast "ty szczeniaku" ;)
  22. Aniu, ja już wiedziałam wcześniej o tych tableteczkach, ale dzięki za przypomnienie. :D Odnośnie majteczek, to postanowiłam sama uszyć... Przed kupnem chcę sprawdzić czy będzie w nich chodzić, żeby niepotrzebnie nie wydawac pieniędzy. Poza tym całkiem nieźle mi wyszły, choć wymagają jeszcze wykończenia... :lol:
  23. Jenny wczoraj dostała cieczkę :D Tydzień przed ukończeniam 8 miesiąca. Wczoraj było lekkie plamienie ale dziś :o wszystko plami krwią :( Będę musiała pobiec do sklepu po majteczki :roll:
  24. Dziękuję za odpowiedzi. :D Sunia niebawem kończy 8 miesięcy więc będę się mieć na baczności.
  25. Kiedy dalmatynki dostają pierwszą cieczkę? Ostatnio byłam u weta, bo myślałam, że to już czas (był obrzęk narządu) ale okazało się że jeszcze trzeba poczekać. Chcę wiedzieć, żeby nie być zaskoczoną i nie dopuścić do krycia. Czy cieczka u "Łaciatych" występuje co 6 miesięcy czy może ten czas między jedną a drugą jest różny, zależny od fizycznego rozwoju suczki a nie od rasy? Prosze napiszcie jak to jest u was :)
×
×
  • Create New...