Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Hania - jeśli byś potrzebowała pomocy (np bym jechała z Tobą na 20.oo lub po Manię do lecznicy a Gezesik nie zostawał sam w domu ) - możesz na mnie liczyć. Jak cos to włóż mi kartke w drzwi lub zastukaj (ale bede pewnie dopiero po 19) . Trzymajcie się - będzie dobrze. Marta
  2. Doddy - ależ nic nie sugeruję :D po prostu zrobiło mi sie szalenie miło gdy przeczytałam , ze ta nieszczęsliwa sunia trafiła do kobiety o tak wielkim sercu a na dodatek mojej imienniczki :) (Tym bardziej ze aktualnie sama doświadczam tego jak trudno znaleźć właściwy dom dla psa po przejściach - nawet jesli przywróci się go "ludzkości" :( :( :( ) Całuski - wypłacone. Marta
  3. Dziewczyny - przywracacie wiarę w człowieka, a historia Gaji pokazuje, ze nie ma rzeczy niemożliwych . ( Doddy - duet Marta - Gaja :klacz: ) . Marta i Pirat
  4. Kasiu -doddy . Trzymam za Was kciuki i życzę by Gaja znalazła dom , w którym ktoś ją pokocha tak - jak my Pirata. Marta z Krakowa
  5. Faro

    Mejk

    Powiem tylko SUPER Mejk
  6. Faro

    Mejk

    Mejk jest cudnym psiakiem i bardzo przypomina mojego Sokratesika - tak bardzo, że aż mi się łza w oku zakręciła gdy patrzyłam na niektóre zdjęcia . Z niecierpliwością czekam na następne. M.
  7. Nooooo . Zaniemówiłam z wrażenia. Jakiego ja mam fotogenicznego sąsiada :D :D :D . I zdolne sąsiadki (od zdjęć i od rysunków :P ) Myślałam , ze tylko Piracik urzęduje w kuchni na narożniku za stołem. Ale Geziu jest lepszy - jak on się zmieścił na tym krześle :o :o Czy herbatka była ze soczkiem , bo jeśli nie , to pewnie dlatego nie chciał (wiem z doświadczenia jakie należy podawać :wink: ) A wogóle to jak to się robi by psiak tak super pozował do zdjęć i nie trzeba było robić polowania z aparatem :Dog_run:
  8. Trwająca od dwóch dni biegunka i odmawianie przyjmowania pożywienia wskazują, ze należy SZYBKO !!! udac sie do lekarza.
  9. Dla mnie Sokratesik tez jest jedyny i niezastapiony. Gdy umarł nie chciałam miec juz więcej nigdy psa , ale zobaczyłam na internecie Pirata biednego sierote w schronisku na Paluchu. Gdy poznałam historie jego nieudanej pierwszej adopcji - otworzyłam dla niego drzwi naszego domu. Teraz wiem, ze bezsensowna i zbyt wczesna śmierć mojego Sokratesika pozwoliła znaleźć Piratowi dom, w którym ma opiekę i bezwarunkową miłość. Pomoc temu biednemu boksiowi wypełniła pustkę w życiu. A Sokratesik na zawsze ma miejsce w moim sercu i pamięci.
  10. I miejsce w internerowym rankingu na klinikę 2004 r na [url]www.vetopedia.pl[/url] Leonard Gugała, Szczecin, ul.Chopina 53a. (Trudno mi osobiście oceniać, bo tylko 1 raz miałam kontakt z tym lekarzem - w czasie wakacyjnego pobytu w okolicach Szczecina. Wrażenie??? P.doktor bardzo miły /jesteśmy stałymi pacjentami Jego znajomego w naszym mieście/ . Jeśli chodzi o diagnozę - trudno mi oceniać jej trafność, bo nie było to nic poważnego. Warto zasięgnąć opinii wśród szczecinian.
  11. Zapomniałam napisać (bo wydawało mi się to oczywiste), że ARKA jest w Krakowie ([url]www.arka-vet.pl[/url])
  12. Od 11 lat jesteśmy pacjentami ARKI a dokładnie dr Gawora. Nie jest wprawdzie neurologiem, ale jego diagnozy w stosunku do moich psiaków zawsze były trafne. Mam do Niego wielkie zaufanie i cenię Go za to, że na pierwszym miejscu zawsze stawia dobro zwierzaka. Spróbuj - może Wam pomoże. Podaję namiary : lecznica "ARKA" ul.Chłopska 2a tel.658-83-65 pon.-pt. 9.00 - 19.00 soboty 9.00-15.00 niedziele i święta 9.00-12.00 Najlepiej zadzwonić i dowiedzieć się kiedy przyjmuje dr Gawor (w tygodniu przyjmuje codziennie - ale w różnych godzinach, w sobotę i niedziele maja dyżury zamiennie ) M... oraz spaniel Farad i boksiu Sokrates za Tęczowym Mostem i aktualny pacjent p.doktora Pirat z Palucha.
  13. Lekarz dopytywał się o to czy psiak ma zwiększone pragnienie bo jest to jeden z pierwszych (choc nie zawsze występuje) objawów mocznicy. Podwyższony mocznik na pewno nasunął to podejrzenie (Mocznica to choroba wynikająca z uszkodzenia nerek). Aby ją potwierdzić lub wykluczyć należy zrobić badanie krwi - poziom mocznika i kreatyniny.
  14. Może Bejowi nie tyle chodzi o twarde co o chłodne. Tak czy inaczej może mieć problem z "estetyką "łokietków jeśli nie da się przekonać do miękkiego . A co do Pirata to straszny z niego przystojniak - jak będę mieć dostęp do dobrego skanera to upublicznię tu na forum kilka jego fotek (ta na sofie , jest moją ulubioną).Cieszę się , że trafił do nas i napiszę nieskromnie, ze chyba jest u nas szczęśliwy :D :D
  15. Tak dobrze zrozumiałaś - smarowidło "idzie" do Was i jeśli nasza poczta nie nawali to powinniście juz jutro smarować łokcie. A moze Bejuś na przyszłość da sie przekonać , ze na miękkim wygodniej ? :wink:
  16. Gdy Pirat ( boksiu) przyszedł do naszego domu z Palucha tez miał na łokciach takie czarne zgrubiałe placki (nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale nasz lekarz wytłumaczył mi , ze robi się to od nacisku na te partie łap gdy cięzki psiak leży na twardym - nie wiem czy w Waszym przypadku chodzi o to samo). Zalecił nam smarowanie tych miejsc 1 lub 2 razy (nie pamietam juz dokładnie) dziennie ADO FILM. Piratek nie ma już śladu po tych zmianach - i .... pilnuję by wylegiwał się na miękkim :lol: :lol: :lol: ( Wyślę Wam ją jutro jeśli tylko będą mieć w lecznicy).
  17. Na pewno będzie o'key. Trzymam kciuki. A brak ząbka w niczym mu nie będzie przeszkadzał.
  18. Wygląda to naprawdę brzydko - zaczerwienienie i "zapaszek" moze świadczyć o stanie ropnym. Nie ma na co czekać - szybciutko do odpowiedniego lekarza .(Szkoda że nie trafiliście do psiego stomatologa od razu, bo psiak niepotrzebnie teraz cierpi) Mój psiak gdy trafił do nas ze schroniska też miał złamany ząbek (górną dwójkę) P.doktor po zrobieniu prześwietlenia stwierdził że nie ma szansy na jego uratowanie. Uzgodniłam termin zabiegu . Zabieg przeprowadzany jest w pełnej narkozie - po 4 godzinach odebrałam psiaczka. Obeszło się bez szycia Rana zagoiła się bardzo szybko bez żadnych problemów. Przez pierwsze dni mógł jeść tylko sucha karmę (by resztki jedzenia nie gromadziły się w ranie). Do tej pory pamiętam jaką miał zdziwioną minę gdy dostał pierwszy posiłek po zabiegu i kuleczki karmy (były drobne bo była to jeszcze karma dla szczeniaków) wypadały mu gdy jadł przez tę "dziurę" po zębie.
  19. Faro

    smród z pyska

    Też się cieszę. :angel: Chore nerki to najczęściej "wyrok" dla psiaka i tylko kwestia czasu.
  20. Faro

    smród z pyska

    Zrób badanie krwi - sprawdź mocznik i kreatyninę. Te objawy wskazuja właśnie na nerki - wzmożone pragnienie i zapach z pyska przypominający mocz. To że piesek jest młody wcale nie gwarantuje jego powrotu do zdrowia - nie chcę Cię straszyć ale choroba nerek to bardzo poważna sprawa. Nawet jeśli lekarz uzna , że badania są zbędne - zrób je by czegoś nie przegapić. Napisz jakie będą wyniki badań .
  21. Faro

    Pies do uspania?

    Rocki - mój boksiu miał dysplazję - miał ograniczony ruch (chodził na długiej smyczy, nie pozwalałam mu na szaleństwa z innymi psami , gdy zepsuła się winda zdarzało mi się go wnosić kilka pięter a potem szliśmy co chwile odpoczywając by nie nadwyrężył stawów idąc na 9 pietro ) i wcale nie uwazam by był nieszczęśliwy z tego powodu - był kochanym przez całą rodzinę pieszczochem i figlarzem. Był szczęsliwy i my z nim. Piszę "był" bo od 10 miesięcy go juz nie ma . Życie zmusiło mnie do podjęcia decyzji o eutanazji - walczyliśmy i przegraliśmy z mocznicą. Chyba nie wiesz jak bardzo i długo boli taka decyzja - nawet gdy nie ma żadnej nadzieji. Wy macie nadzieję - nawet ostateczność jaką jest operacja daje szansę na względnie normalne funkcjonowanie psa po okresie rehabilitacji - udane zabiegi przeprowadza też w krakowskiej 'ARCE" dr Derkowski (chirurg - ortopeda). Potem życie jest inne - to Ty jako właściciel musisz się pogodzic z faktem, że Twój pies nie będzie mógł szaleć i wariować z innymi, nie będzie mógł być forsowany np. biegami przy rowerze - Twój psiak chyba teraz tego nie robi wiec potem też nie będzie mu tego radykalnie brakować. Wierz mi - nie będzie aż tak nieszczęśliwy - wystarczą mu spacery z Tobą i Twoja miłość i obecność . Od 6 m-cy w naszym domu jest Pirat - boksiu ze schroniska i.... znów pech , też ma dysplazje . Może nie tak ciężką jak Twój , bo na razie nie ma mowy o zabiegu tylko ARTROFLEX wspomagający stawy i właśnie ograniczenie ruchu - znów spacerujemy na smyczy, tylko Pirat rwie sie do innych psów , jest okrutnie "skoczny" chyba w swej przeszłości robił wszystko to co teraz ma zabronione . Ale nie uważam by był przez to nieszczęśliwy - w mieszkaniu jest strasznym rozrabiaką - ale cóż musi gdzieś wyładować swą energię.. Martwi mnie jednak fakt , że wkrótce będzie musiał chodzić po schodach na 3 piętro (przeprowadzamy się i nie będzie windy) . Odkładam więc pieniądze na ew. zabieg i przykrywam parkiety dywanami by nie ślizgał się na nich. Jeśli trzeba by było będziemy to 43 kg znosić i wynosić na to trzecie piętro (w okresie rehabilitacji jest to szczególnie ważne by chodził ostrożnie i "nie rozjechały się " psu łapy , nie chodził po schodach - zesztą o tym wszystkim lekarz informuje) . Uwierz w to , że operacja , jeśli jest konieczna, może wyprowadzić Twojego psa z dysplazji i może po tym wszystkim być szczęśliwym psem i dać Tobie dużo szczęścia.
  22. Faro

    Pies do uspania?

    Rocki - mój boksiu miał dysplazję - miał ograniczony ruch (chodził na długiej smyczy, nie pozwalałam mu na szaleństwa z innymi psami , gdy zepsuła się winda zdarzało mi się go wnosić kilka pięter a potem szliśmy co chwile odpoczywając by nie nadwyrężył stawów idąc na 9 pietro ) i wcale nie uwazam by był nieszczęśliwy z tego powodu - był kochanym przez całą rodzinę pieszczochem i figlarzem. Był szczęsliwy i my z nim. Piszę "był" bo od 10 miesięcy go juz nie ma . Życie zmusiło mnie do podjęcia decyzji o eutanazji - walczyliśmy i przegraliśmy z mocznicą. Chyba nie wiesz jak bardzo i długo boli taka decyzja - nawet gdy nie ma żadnej nadzieji. Wy macie nadzieję - nawet ostateczność jaką jest operacja daje szansę na względnie normalne funkcjonowanie psa po okresie rehabilitacji - udane zabiegi przeprowadza też w krakowskiej 'ARCE" dr Derkowski (chirurg - ortopeda). Potem życie jest inne - to Ty jako właściciel musisz się pogodzic z faktem, że Twój pies nie będzie mógł szaleć i wariować z innymi, nie będzie mógł być forsowany np. biegami przy rowerze - Twój psiak chyba teraz tego nie robi wiec potem też nie będzie mu tego radykalnie brakować. Wierz mi - nie będzie aż tak nieszczęśliwy - wystarczą mu spacery z Tobą i Twoja miłość i obecność . Od 6 m-cy w naszym domu jest Pirat - boksiu ze schroniska i.... znów pech , też ma dysplazje . Może nie tak ciężką jak Twój , bo na razie nie ma mowy o zabiegu tylko ARTROFLEX wspomagający stawy i właśnie ograniczenie ruchu - znów spacerujemy na smyczy, tylko Pirat rwie sie do innych psów , jest okrutnie "skoczny" chyba w swej przeszłości robił wszystko to co teraz ma zabronione . Ale nie uważam by był przez to nieszczęśliwy - w mieszkaniu jest strasznym rozrabiaką - ale cóż musi gdzieś wyładować swą energię.. Martwi mnie jednak fakt , że wkrótce będzie musiał chodzić po schodach na 3 piętro (przeprowadzamy się i nie będzie windy) . Odkładam więc pieniądze na ew. zabieg i przykrywam parkiety dywanami by nie ślizgał się na nich. Jeśli trzeba by było będziemy to 43 kg znosić i wynosić na to trzecie piętro (w okresie rehabilitacji jest to szczególnie ważne by chodził ostrożnie i "nie rozjechały się " psu łapy , nie chodził po schodach - zesztą o tym wszystkim lekarz informuje) . Uwierz w to , że operacja , jeśli jest konieczna, może wyprowadzić Twojego psa z dysplazji i może po tym wszystkim być szczęśliwym psem i dać Tobie dużo szczęścia.
  23. Flaire - już wysyłam ( to co wiem z własnych doświadczeń ) .
  24. dzurga - znam dr Gawora. Wiadomość przesłałam na PW.
×
×
  • Create New...