-
Posts
439 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnkaRa
-
[quote name='tripti']jak dzwonię na straż miejską to pytam czy nie było żadnego zgłoszenia o martwym zwierzęciu, ale jest chyba jeszcze coś takiego jak eko patrol??? [/QUOTE] EKOPatrol jest czescia Strazy Miejskiej i telefon jest ten sam. Jesli bedzie ktos tam jeszcze dzwonil warto sie ich zapytac kto zbiera ciala z tamtej okolicy. Poddadza nawet numer jak sadze. Jak pomagalam kiedys szukac Asera to mi podali bez problemu.
-
[quote name='mtf zalesie']jedzenia nie zostawiajcie na lesnej przy m/m i przy 3 sklepach na oreznej bo nadal jest pod plakatami,jest nadal tez w pustostanie na skrzeyuskiego.[/QUOTE] Czy zajrzalas moze do srodka? Bylo calkiem pusto? Przepraszam, moze to strasznie zabrzmi ale zwloki psa tego lub innego tez sa dla nas informacja :(
-
[quote name='Dada M']Mogę zostawiać regularnie jedzenie na ulicy Skrzetuskiego, to najbliżej mojego domu, a czasem pewnie będę musiała tam dotrzeć pieszo.[/QUOTE] Byloby super gdybys mogla sie tym zajac. Ja jutro moge podjechac do tego sklepu miesnego k/Oreznej i powiesic tam plakat. Ale to dopiero wieczorem.
-
[quote name='MyrkurDagur']Ponownie chciałabym przypomnieć to, co napisała [B]AnkaRa[/B] - [U]rozkładanie jedzenia w określonych miejscach[/U] - [B]Skrzetuskiego[/B], pod [B]ogłoszeniami na Czarnieckiego[/B], pod [B]sklepami Leśna/Orężna[/B], pod[B] kliniką w Bobrowcu[/B], [B]w lasku przy skrzyżowaniu Biedronki i Głównej w Bobrowcu[/B]. [/QUOTE] [B][SIZE=3]Tutaj jest BLAD, przepraszam. Ta ULICA PRZY KLINICE TO NIE JEST BIEDRONKI TYLKO BAJECZNA!!!!![/SIZE][/B] :oops: [B]MyrkurDagur prosze popraw to w swoich postach zeby dalej nie mieszac, dobrze?[/B] [quote name='MyrkurDagur'][B]AnkaRa[/B] pisała, iż w miarę możliwości postara się dokładać jedzenie, ale potrzeba do tego więcej osób. Czy dziewczyny z Zalesia: [B]tripti[/B], [B]Marzenuś[/B], [B]Dada M[/B], [B]mtf zalesie [/B]- mogą przyłączyć się do tego? Byłoby 5 osób, które mogłyby dokładać to jedzenie, ale trzeba się jakoś podzielić. [B]Napiszcie proszę kiedy, która z Was może to robić.[/B] To bardzo ważne.[/QUOTE] Dzis pojechala mtf zalesie, jutro pojade ja. Kto moze podjechac tam w srode i nastepne dni? [quote name='MyrkurDagur']Martwi mnie jednak to, że jedzenie zamarza na kość... lepszym rozwiązaniem byłaby [B]sucha karma[/B], ale ktoś pisał, aby tego nie zostawić... ale chyba gdy pies głodny, to zje wszystko? [/QUOTE] Nie wiem czy to dobry pomysl ale na wczorajsza akcje zmieszalam sucha karme z duza iloscia oleju, ktory fajnie wsiakal w karme, dodalam do tego roztopiona kostke masla i troche podgotowanych, zmielonych podrobow. Mam nadzieje, ze taka mieszanka juz malo przypomina sucha karme [quote name='MyrkurDagur']Zastanawiam się, czy nie [B]zadzwonić do tej kliniki[/B]... oni też powinni włączyć się w rozkładanie jedzenia![/QUOTE] Ja mysle, ze spoko. W koncu jedno miejsca jest pod sama klinika. Drugie jakies 300-400 m dalej. Denerwuje mnie, ze oni nie poczuwaja sie do zadnej odpowiedzialnosci za to, ze zgubili psa. Gdyby to byl pies nalezacy do ich klienta a nie jakis bezpanski to mieliby sie z pyszna. Niech wiec biora soie do roboty! Choc mowiac szczerze mam watpliwosci czy nawet jesli powiedza, ze to zrobia to faktycznie to zrobia. :diabloti: :roll:
-
Niestety, nie ruszyl. Jedynie w jednym miejscu na Lesnej/Okreznej zarcie zniklo. Jak sie okazalo to inna psia bieda podjadala. Niech mu bedzie na zdrowie. Zostawilysmy mu wiecej. Zarelko jest rozlozkladane na Skrzetuskiego (dziewczyny poprawcie mnie jesli sie myle), w kilku miejscach pod ogloszenoami wzdluz Czarnieckiego, pod sklepami Lesna/Orezna. Polozylysmy tez zarlo pod klinika i w lasku przy skrzyzowaniu Biedronki i Glownej w Bobrowcu (Biedronki to ta ulica o ktorej pisalam wczoraj, ze nia wlasnie mogl uciec z kilniki Aniol). Dzis pijaczkowie mowili, ze wczoraj widzieli podobnego psa w lasku do ktorego dochodzi Biedronki. [B]W miare mozliwosci bede sie starala[/B] uzupelniac jedzonko ale [B]co nie oznacza, ze biore cala sprawe na siebie[/B]. Szczegolnie w tygodniu jest ciezko wiec prosze osoby z okolicy o udzial w rozrzucaniu jedzenia.
-
[quote name='Madallena']nioe piszcie, ze nie macie do nich slow. Wybaczcie im, ze nie rzuca innych psow w potrzebie i nie zamkna Kliniki i nie pojada szukac Aniola. Wybaczcie im tez, ze nie zostawia swoich rodzin i zwierzat, ktore czekaja na spacer i nie pojada szukac Aniola.[/QUOTE] Ja narazie nic nie napisze bo to watek zaginionego psa, ktoremu trzeba pomoc a nie dyskutowac o byle czym. Ale jak juz temat sie skonczy nie zamierzam, siedziec cicho bo nie sadze abys tak samo myslala gdyby chodzilo o Twojego wlasnego psa. Narazie EOT, narazie!
-
Wrocilam z drugiego objazdu. Zrobilo sie cieplej i mialam nadzieje, ze moze Aniol wyjdzie z krzaciorow, nic. Udalo mi sie wydrukowac 10 ogloszen i tonera juz wiecej nie ma. Dowiesilam na Oreznej, Lesnej i troche w Bobrowcu (zabraklo mi ogloszen pod koniec Bobrowca na przystanku autobusowym za klinika) i Wilczej Gorze. Zarelko nie ruszone z wyjatkiem jednego miesjca. Dodalam jeszcze suchej karmy w te miejsca. [B]Wezcie ze soba na jutro troche karmy zeby zostawic w tych 2 miejscach (Lesna i Czarneckiego). Trzeba Aniola wabic w te miejsca [/B](jesli jeszcze zyje). Potem pojechalam pod lecznice i troche pojezdzilam po okolicy. Chcialam poznac teren, troche sie rozejrzec i dochodze do wniosku, ze Aniol wybiegajac z lecznicy mial wybor albo wypasc na glowna droge albo pobiec w polna biegnaca w kierunku Piaseczna. Jesli wybral glowna droge, w zaleznosci w ktorym kierunku sie udal, mogl trafic albo w kierunku Jazgarzewszczyzny albo Piaseczna (Zalesinek z Czarneckiego). Jesli wybral polna droge to znowu mogl trafic albo w kierunku Jazgarzewszczyzny lub w okolice Zalesinka i Czarneckiego. Wszystkie te trasy zamykaja sie w granicach 2, gora 3 km. Mysle wiec, ze w obu przypadkach to mogl byc Aniol. Choc 100% pewnosci miec nie mozna. Chyba jednak i tak nie mamy innego wyboru jak dobrze przejrzec i oplakatowac najblizsza okolice Kliniki. Nic wiecej raczej nie uda nam sie zrobic. Chcialabym tez abysmy ustalili o co pytac w przypadku gdy uzyskamy jakies informacje: - Czy pies mial obroze czy nie? Jesli mial to jaka? - Kiedy byl widziany? - [B]dokladnie[/B] w jakim miejscu (nie w okolicy ale dokladnie tu i tu)? - jesli pojawi sie osoba, ktora w jakikolwiek sposob pomagala psu: prosic o dalsza pomoc, chociazby rzucenie jedzenia, wziac numer do kontaktu) Macie jeszcze jakies prpoozycje? Czy sa jakies internetowe fora Piaseczna i okolic na ktorych mozna by bylo dac ogloszenie o poszukiwaniach Aniola? Na forum Zalesia Gornego juz wisi.
-
Mam prosbe, prosze o nazwe ulicy na ktorej jest kosciol w Zalesiu. Mieszkam tu od niedawna i nie znam okolicy zbyt dobrze. Nazwe ulicy wklepie do gps i trafie a tak to moze krazyc i Was szukac. Wiesci z linii frontu dzis rano: OGLOSZEN BRAK. Tyle ile mialam zawiesilam pod sklepami na Lesnej i Oreznej (te 3 sklepy sa juz na Oreznej ale Lesna jest blizej Bobrowca, to ta sama droga, przechodzi jedna w druga)+ pod ogloszeniami rozlozylam zarlo. Pojezdzilam po okolicy, pozagladalam troche w rozne dziury i krzaciory. Nic. Poniewaz zarlo i ogloszenia sie skonczyly pojechalam do Bobrowca. Chcialam zobaczyc jak daleko jest Orezna i Lesna od Lecznicy - nie daleko, jakie 2 km. Przy okazji stwierdzilam, ze TAM NIE MA OGLOSZEN!!! Jest kilka, ktore zostaly p[owieszone w ostyatnich dniach (juz ze mnienionym nr telefonu). Tak przy okazji, uklony dla Fundacji pilotujacej sprawe Aniola. Nawet nie bede komentowac :( Potem pojechalam jeszcze na Czarnieckiego. To rowniez niedaleczko i na Orezna/Lesna i do Bobrowca . Pod jednym z ogloszen polozylam resztke zarla, na innym zmienilam numer telefonu. [B]Moim zdaniem nalezy:[/B] [B]- systematycznie i w tych samych miejscach pzostawiac zarlo w okolicach gdzie widzialno Aniola (Orezna /Lesna (sklepy) i Czarnieckiego) koniecznie pod ogloszeniami - grunt to dac czlowiekowi psa i ogloszenie z numerem telefonu[/B], (tu pozdrowienia szczegolne dla osoby, ktore dopiero teraz sobie przypom,niala, ze Anil mial zolta obroze - na tej podstawie mozna bylo ocenic czy trop Czarnieckiego byl prawdziwy czy tez nie) - czy jest ktos kto moglby skoordynowac to dokarmianie? - [B]powiesic wreszcie ogloszenia w najblizszych okolicach lecznicy i miejsc, w ktorym psa widziano.[/B]
-
[quote name='feliksik']na starych plakatach już wiszących jest jednak numer [B]Dady M[/B], więc może warto chociaż na czas tej akcji wyposażyć dadę jeszcze w telefon.[/QUOTE] Wlasnie dlatego o tym powmyslalam i to zaproponowalam. Czy ktos moze sporzadzic liste nmiejscowosci dookola Bobrowca, w ktorych bjuz wisza ogloszenia o Aniolku? Jaki jest plan pracy na niedziele? Czy bedziemy sie krecic po Zalesiu czy starac sie oplakatowac jak najwieszy teren dookola Bobrowca?
-
[quote name='koosiek']Bo to jest pies [B]fundacyjny[/B]. Chociażby dlatego. Poza tym Taubi ma samochód i może właśnie mógłby podjechać, sprawdzić?[/QUOTE] Chcialabym Wam jakos pomoc ale jak czytam to co sie dzieje na forum to glupieje. Napiszcie mi prosze i moze innym na forum jak nalezy sie zachowac i kogo zawiadomic w przypadku: a. otrzymania informacji od kogos kto widzial psa w typie Aniola (wziac nr telefonu, zapytac gdzie i kiedy, poprosic o podkarmienie psa lub samemu cos rzucic w tamtej okolicy, co jeszcze?) - komu przekazac telefonicznie te wiadomosc bo przeciez idzie o czas. Pies nie stoi w miejscu i nie czeka az ktos wroci do domu, odpali komputer, napisze na forum, ktos inny to przeczyta... musicie jasno okreslic co robic, kogoa zawiadamiac jesli cala akcja ma przyniesc sukces b. gdy samemu zauwazy sie takiego psa (nie lapac, szybko dzwonic - do kogo? (numery), rozwiesic w okolicy ogloszenia, rzucic zarlo), sprobowac spokojnie isc za psem tak zeby go nie sploszyc. Przepraszam, ze sie wtracam ale widze potencjal ludzi, ktorzy chca pomoc a kreca sie w kolko.
-
[quote name='koosiek']No i co potem, jak podejdzie? Koca ani siatki nikt nie zarzuci, na poskrom też nie złapie, bo do tego potrzebna by była druga osoba, która podejdzie z tyłu - myślę, ze Anioł by to zauważył i zwiał. To czujny, ostrożny pies. A ja na prawdę boję się takich prób - jeśli nie wyjdzie, a Anioł się wystraszy, może uciec z Zalesinka i wszystko trzeba będzie zaczynać od początku... Dowiedz się proszę, jeśli możesz, jak z tym hyclem.[/QUOTE] Niestety, hycel hyclowi nie rowny :( Czy Aniol potrafi przejsc po siatce czy tez jak juz bedzie na posesji to sie nie bedzie potrafil wydostac?
-
[quote name='koosiek']Anioła trzeba [B]namierzyć[/B] - jak będziemy wiedzieli, gdzie jest, Taubi załatwi osobę z palmerem.[/QUOTE] Tak czytam watek i Wasze przygotowania i odnosze wrazenie, ze jest tu troche balaganu. A taki balagan mozez przyniesc niepowodzenia. Dlatego bardzo prosze osoby, ktore znaja psa i 'dowodza' cala akcja aby wyraznie okreslily jaka jest rola osob, ktore zglaszaja sie do poszukiwan. Co maja robic te osoby, jak sie zachowywac w przypadku gdy zobacza psa. Z doswiadczenia wiem, ze w takich przypadkach wlaczaja sie emocje a wylacza myslenie i wtedy katastrofa gotowa. Wg mnie osoba/y, ktore natknie/na sie na psa powinny miec ze soba numery telefonow do osoby, ktora zalatwia czlowieka z palmerem (prosze podac te namiary), powiadomic ja i spokojnie isc sobie obserwujac psa. Nie wolna probowac lapac go, nie biec za nim, nie chwytac. Czy tak? Obejrzalam dokladnie okolice w ktorej pies sie pojawia. Od tej okolicy w kierunku Wolki Kozodawskiej sa laki i pola z krzakami. Pisalam juz o tym. Ja mysle, ze on gdzies tam w poblizu moze koczowac. Gdyby znalezc lub choc w przyblizeniu zlokalizowac to miejsce to mamy go! Czy ten czlowiek z palmerem przyjedzie w dowolnym czasie? Czy moze sie zdarzyc, ze powie, sorry ale nie mam czasu?
-
[quote name='feliksik'] wątek o zabinionej Rudce, jest tam info o osobach odławiających psy w danym okręgu. Czy nie można kogośtakiego wynająć?[/QUOTE] Znowu powolam sie na przypadek Trottka. W jego przypadku mielismy ugadanych 2 hycli pod telefonem. Rozkladajac zarcie tak sie zlozylo, ze ostatniego wieczoru zostawilam miesko prawie pod posesja faceta, ktory rano mial psa juz na widelcu. Nie wiem jak go zlapal bo nie chcial powiedziec z wyjatkiem jednego zdania 'niech Pani nie pyta'. Ale pies jest!
-
[quote name='MyrkurDagur']dzwoniła Pani, która dziś widziała Anioła! Zresztą ona także widywała go już wcześniej. To świadczy o tym, że Anioł chodzi po tych samych ulicach. [/QUOTE] Dziewczyny, jesli pies pojawia sie wciaz w tej samej okolicy to w kilku (2-3) miejscach powinno sie zostawiac zarcie. [B]Codziennie, zawsze w tym samym miejscu i zawsze o tej samej porze[/B] (najlepiej wczesnie rano bo wtedy jest jeszcze cicho i psy wychodza znalezc cos do jedzenia, w ciagu dnia chowaja sie i wylaza dopiero popoludniem). Wtedy szanse rosna. To naprawde wazne. Tak zlapalalismy Trottera, tak robia lesniczy ze zwierzyna, ktore chca odlowic.
-
Jutro nie moge pomoc ale dzis rozwiesilam kilka ogloszen w Zalesiu Gornym, pojezdzilam troche po okolicy miedzy Zalesiem G. , Jesowka, Wolka Kozodawska, Zalesiem D. i Piasecznem. Gdzie go wlasciwie szukac? Nie znam psa. Czy on raczej bedzie unikal ludzi i kryl sie w jakis haszczach czy raczej do nich wychodzil szukajac smietnikow? Znacie go troche? Miedzy Wolka a Zalesiem Dolnym sa takie pola, krzaki, moze tam sie kryc. Jak szukalam Trottera z Krzyczek to rozkladalam zarcie w stalych miejscach tam gdzie sie pojawial. W koncu sie udalo. Wazne aby go zatrzymac w jednym miejscu. Przeciez on sie moze przemieszczac i tak naprawde moze byc juz zupelnie gdzie indziej ;(
-
[quote name='MyrkurDagur']Wysłałam maila do [B]Ankary[/B]. /..../ można skontaktować się także z Fundacją Przytul Psa z Ustanowa - ale chyba ktoś się już z nimi kontaktował? [/QUOTE] Melduje, ze wszystko do mnie doszlo oraz, ze wyslalam jeszcze wczoraj wszystko co mialam do Fundacji Przytul Psa. Niestety, nie bede mogla Wam pomoc w niedziele ale bede sie rozgladac i jakby co mam numery telefonow.
-
Podhalanka Zorza szuka odpowiedzialnego domu stałego
AnkaRa replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Jak narazie to jedynym moim dzialaniem było napisenie w watku informacji, ze mogę dac DT dla suni i podanie numeru do kontaktu. Chcialabym wiedziec kto koordynuje sprawe tej suni i chcialabym zamienic z ta osoba w jej sprawie kilka slow. -
Oldi na dzien dzisiejszy je karme Josera, ktorej dystrybutorem jest wlascicielka hoteliku. Jak juz pisalam hotelik jest domowy i Oldi mieszka w pokoju wraz z jednym z synow wlascicielki hoteliku. Za towarzyszke ma staruszke Tycie ;) Mamy staly kontakt z wlascicielami, sa tez foteczki na naszym forum w watku Oldusia, zapraszam. Pozostaje tylko kwestia Waszej pomocy finansowej, ktora deklarowalyscie. Czy mozemy prosic o liste osob, ktore zadeklarowaly taka pomoc i o potwierdzenie czy to jest aktualne? Miesieczny koszt utrzymania psiaka w hoteliku to kwota ok. 500 zl. To sporo wiec prosimy o pomoc. Hotelik daje faktury, ktore beda placone z naszego konta na AFN. Tak wiec wplaty powinny byc tam wlasnie kierowane. Chcialabym jednak wiedziec jak bedzie wygladala pomoc z Waszej strony i na jaka kwote mozemy liczyc. Jesli jest taka potrzeba, wkleje tutaj dane do przelewu. Sa tez w watku Oldusia na naszym, SZASNOWYM forum.