-
Posts
439 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnkaRa
-
[quote name='Buster'][FONT=Tahoma]mam cichutką nadzieję, że po kolejnej wizycie kontrolnej pan doktor pozwoli nam się troszkę bardziej obciążyć - chyba wszyscy wiemy, że nie wybiegany Golden to baaaaardzo nieszczęśliwy Golden:shake::shake:. [/FONT][/QUOTE] Busterku, mialam te same problemy z Talmisiem jak stan jego nozek pogorszyl sie na tyle, ze juz nie mozlismy chodzic na tak dlugie spacery jak kiedys, jezdzic rowerem, chodzic po gorach, tropic (oj, jak Talmis to uwielbial!)... Sa sposoby na 'stacjonarne' rozrywki dla psa: glownie zabawa z klikerem, nauka roznych czynnosci, w ktorych pies moze byc pomocy, zabawa w chowanego (w domu, chwane sa zabawki, Talmis wychodzil do przedpokoju i mial tam czekac az go nie zawolam, czasami podgladal! :cool3:), a teraz mozna kupis w interku zabawki, ktore wymagaja od psa pomyslunku. Super sprawa! :) [quote name='Buster'][FONT=Tahoma]:modla: A tak swoją drogą to ciekawie musiał wyglądać ten wasz Goldeniasty Autobusik :evil_lol: Wymiziać mi proszę wszystkie psiaki :) I mocno wydrapać za uszkami :)[/FONT][/QUOTE] No kurcze, miala zrobic fotke i jakos mi to umknelo. Gapa ze mnie :razz: Melduje, ze wszystkie psiaki wymiziane i wydrapane za uszkami ;), tylko Szansunia cos dzis wscielka od rana :mad:
-
[quote name='Isiak'] Zakończył się mój książkowy bazarek, z którego będzie 60 zl dla Trotterka - dzięki cioteczce Randzie, która kupiła prawie 3 kg historii i kultury :loveu: Dziękujemy, Randa![/QUOTE] [B][COLOR=Red]Dzieki Randa i dzieki Isiak za bazarek dla Trotterka :cool3:[/COLOR][/B] Trocio ma sie dobrze. W poniedzialek jedziemy na usuniecie peknietego zabka i usuniecie kamienia nazebnego. Oj bedzie mial biedak znowu niezlego stresa! Ale tym razem przynajmniej bedzie caly czas ze mna i z Talmiskiem bo jemu rowniez kamyczek z zabkow trzeba juz zdjac. Postaram sie, jesli tylko zdolam, zrobic Trociowi sesje w lecznicy zeby Cioteczki zobaczyly jak sie Troterek zachowywal. A tak Trocio spedza czas mojej choroby... Ja przy kompie, Trotterek choruje :D [URL=http://efotek.pl/][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/kvp1je1cq5va2ea502ju.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Buster']Na avatarze jest nasz ukochany dziewięciomiesięczny Buster ! Ukochany przyjaciel domu i najlepszy kompan do zabaw mojej córci ;) [/QUOTE] Cudny jest. Ma taka Talmisiowata mordeczke. Talmis to moj 'rodzony' golden. Tak nazywam mojego, kochanego i jedynego, pierwszego, kupionego goldena, w odroznieniu od pozostalych pepkow nabytych droga Szansowa :cool3: [quote name='Buster']Psiak niestety też po przejściach operacyjnych (dysplazja stawów biodrowych) w trakcie rekonwalescencji. Stąd też wiem jak to jest gdy przyjaciel choruje a my nie mamy pieniędzy żeby mu pomóc. . . [/QUOTE] Biedul. Czy stosujesz rowniez jakies leczenie farmakologiczne? Ma bole czy radzi sobie? [quote name='Buster'] Zrobiłam przelew na 25 zł (córcia dorzuca piątaka) już dziś - przesłałam potwierdzenie mailem. Zdrowiej psiaku całe życie przed tobą :loveu:[/QUOTE] Dzieki kochany Bastusiu! :multi: A mysmy wczoraj wybrali sie do moich rodzicow na dzialke, jak to sie mowi 'na lono' :) Samochodzik caly zapakowany psami: Trotterek i Talmis na tylnym siedzeniu, Blanka z przodu na podlodze, Szansunia w bagazniku, ja za kierownica :D Jakos dojechalismy szczesliwie. Pogoda byla taka sobie ale Trocio biegusial i cieszyl sie trawka bo u nas juz cala psimi lapkami wydeptana :) Nawet Talmisiek, staruszek kursowal w te i we wte jak torpedowiec :D
-
Zawiadamiam, ze Trotterek jest w doskonalej formie :cool1: Dzisiejszy dzien jest dla mnie szczegolnie wazny bo po raz pierwszy odwazylam sie zabrac na spacer cala trojke dzikusow: Trotterka, Blanke (sunia z niedorozwinietymi nerkami, ktora kiedys wyczaily w schronisku w Opolu Dziewczyny z Dogomanii) i Szansunie (pierwsza, adoptowana przeze mnie ze schroniska goldenka, ktora miala po raz pierwszy miala byc uspiona z powodu agresji w wieku 7 miesiecy) - niezly zestaw, co? :evil_lol: Do tej pory psy chodzily parami. Nie mialam odwagi wybrac sie sama z trojgiem. Obawialam sie, ze Trotter jeszcze nie dojrzal do takich wyczynow, ze moze sie bac gdy ktoras z dziewczynek zacznie ciagnac albo zaplacze smycz. Zreszta troche mu nie dowierzalam, ze w towarzystwie bedzie potrafil isc spokojnie nie biegajac dookola mnie i nie placzac smyczy. Ale kiedys przeciez trzeba sprobowac. Wzielam sie wiec na odwage i.... UDALO SIE!!!! :cool3: Cala trojka szla pieknie, nie plataly sie nawet za bardzo, nie ciagnely, uwazaly nawzajem na siebie i na mnie. W efekcie wrocilam do domu cala, majac rece tej samej dlugosci co przed wyjsciem. Jestem dunma i blada z moich pociech!!! A najbardziej z Trotterka, ktory co prawda raz troszke sie stremowal kiedy przechodzilismy przez lezace w poprzek drogi galezie ale nawet w tym lekkim stresiku sluchal co mowilam do niego. Kochany chlopak!!! :lol:
-
[quote name='Ra_dunia']No ładnie ;) to teraz Trotterek musi się Anią zająć :) najlepiej ogrzewać ją w łóżeczku.[/QUOTE] :multi::multi: Melduje, ze powoli przestaje chrypiec a dzielny [COLOR=red]Trotterek[/COLOR], ktory ogrzewal mnie caly czas bardzo troskliwie [COLOR=red]ma DOSKONALA MORFOLOGIE[/COLOR]!!!! Huraaaaaaaa!!!!!!! :multi::multi::multi::multi:
-
To cytat z 2 postu w tym watku: [quote name='Bonsai'][b][color=red]Linki do ważnych postów z tematu[/b] [/color] [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3498097&postcount=77]Ankieta przedadopcyjna[/url][/b] dla adopcji przeprowadzanych za pośrednictwem dogomanii (opracowane przez wandę szostek) [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3764186&postcount=86]Regulamin adopcyjny[/url][/b] opracowany przez wandę szostek [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3531797&postcount=81]Minimum pożądanych warunków[/url][/b], w jakich za humanitarne można uważać trzymanie psa podwórzowego (opracowane przez wandę szostek) [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=6109191&postcount=103]Jak możemy dociec, aby suka została wysterylizowana[/url][/b] - opisane z prawnego punktu widzenia przez Potter [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=6201369&postcount=109]Umowa adopcyjna[/url][/b] opracowana przez Potter [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2360719&postcount=74]Umowa adopcyjna[/url][/b] opracowana przez Shikkę [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=3524336&postcount=80]Umowy adopcyjne[/url][/b] opracowane przez Greven [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1949615&postcount=51]Umowa zrzeczenia się psa[/url][/b] opracowane przez wiosnę [b][url=http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2586782&postcount=1]Umowa adopcyjna[/url][/b] opracowana przez Formicę [b][[url]http://www.dogomania.pl/forum/12176823-post153.html]Umowa[/url] adopcyjna[/url][/b] opracowana przez patisarę [/QUOTE] Niestety, zaden z linkow nie dziala!!!! :( Czy mozna jakos temu zaradzic?
-
Trotterek sie klania i bardzo przeprasza, ze sie nie odzywal tak dlugo. To wszystko przez jego opiekunke, ktora pracowala i w ogole nie chciala sluchac jego upomnien i ponaglen. Buuuuu, a niedobra! :evil_lol: Melduje, ze Trotterek miewa sie bardzo dobrze. W sobote jedziemy na ponowna konsultacje i kontrole krwi. Brzuszek goi sie dobrze, tylko facecik wciaz jeszcze nieco plochliwy. To jednak nie przeszkadza mu przytulac sie w nocy do panci :)
-
[quote name='Diegula']W końcu miałam chwilkę i znalazłam wątek Trotterka :):). Mam nadzieję że rzeczy się przydadzą . Trotterku zdrowiej szybciutko[/QUOTE] Kochana Diegulko, jeszcze raz pieknie dziekujemy za rzeczy na bazarki. Mam nadzieje, ze w sobote uda mi sie w koncu wszystko obfocic i wyslac do wishiny :oops:
-
[quote name='_Goldenek2']To, że cisza to bardzo dobrze. Ponieważ Ankarze ciągle trułam 4 litery, to się umówiłyśmy, że dzwoni do mnie TYLKO jak się coś niedobrego dzieje..... Super sprawa. Jak cisza w eterze - to mnie chociaż do żadnej roboty nie zapędzi....:evil_lol: [/QUOTE] A fige, ciszy nie bedzie!!! :eviltong: Trotterek w dniu dzisiejszym na kontroli: temperatura 38,2; brzuszek suchutki, niebolesny - odstawione leki przeciwbolowe, ostatnia kroplowka przyjeta, wenflon zdjety, antybiotyk juz tylko do dzioba. Morfologia co prawda nie zachwycajaca ale nie ma podstaw do przetaczania krwi. Nastepna wizyta u weta za tydzien na zdjeciu szwow. Wtedy bedzie ponowne badanie krwi. Ponadto, Trociowi wraca zabawowy nastroj i coraz czesciej musze go pilnowac zeby nie zaczal szalec z Blaneczka :cool3: Beatko, co do trucia mi 4 liter to brakuje mi tego bo mam wrazenie, ze o czyms zapomnialam. Tylko o czym?! Wiesz? RATUUUUJ!!! :evil_lol:
-
Juz, juz wszystko opisuje. Trotterek pierwsza czesc dzisiejszej nocy zniosl dobrze ale potem zeskoczyl z lozka i chyba troche zaczal go bolec brzuszek, tulil sie do mnie, popiskiwal. Rano napedzil mi stracha bo nie chcial jesc, wyszedl na dwor jakis taki zwiniety. Szybko pobieglam do pracy, zrobilam co trzeba i z dusza na ramieniu wrocilam do domu. Na szczescie zastalam naszego facecika w o wiele lepszej formie jak go widzialam rano. Poszedl smialo zrobic siusiu, pojadl mieska a potem wsiedlismy w samochod i pojecjalismy do weta. Ogledziny wypadly pozytywnie. Trotterek nie jest blady, nie ma temperatury, brzuszek suchutki, bez zadnych zaczerwienien ani wysiekow. Dostal litr plynow do zyly, zastrzyk z antybiotyku + przeciwbolowy i wrocilismy do domu. Tutaj foteczki Trotteczka u weta: [URL=http://efotek.pl/][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/7zus4fismeoplpxdc39e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://efotek.pl/][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/1zxjc5ez6d9d36aq7.jpg[/IMG][/URL] a tutaj w samochodzie podczas drogi powrotnej, caly czas na nogach :D [URL=http://efotek.pl/][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/sjm9d2bgwvaf7pybecyw.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://efotek.pl/][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/e6qo3tz9o4o2c7rc24.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://efotek.pl/][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/ur138uc9fd0xgwe0i9wz.jpg[/IMG][/URL] [B]A teraz troszke rozliczen[/B]: Sam zabieg z porannymi badaniami (krew + RTG), jednostka krwi do ewentualnej transfuzji i histopatologia kosztowal 1160 zl - faktura bedzie rozdzielona na 2 pozycje - 1sza w kwocie 150 zl na Fundacje Zwierze Nie Jest Rzecza, 2ga (na pozostala kwote) na nasze konto w AFN. Poniewaz faktury wystawia ksiegowa lecznicy wiec przyjda do mnie do domu poczta, wtedy przesle je dalej. Pieniazki przekazane na moje konto przez Irene od pani Wandy ze Szwecji, w kwocie 150 zl zostaly wydane na konsultacje kardiologiczna przed zabiegiem (100 zl) i dzisiejsza wizyte pooperacyjna (56 zl). Rachuneczki ponizej: Konsultacja kardiologiczna: [URL]https://195.64.174.10:2223/CMD_FILE_MANAGER/domains/mojegoldeny.pl/public_html/Trotter-konsultacjaKardiolog.jpg[/URL] Dzisiejsza wizyta: [URL]https://195.64.174.10:2223/CMD_FILE_MANAGER/domains/mojegoldeny.pl/public_html/Trotter-KontrolaPooperacyjna1.jpg[/URL]
-
Najpierw Trotterek bo przeciez on najwazniejszy [URL="http://efotek.pl/"][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/jacjf5rmziio7iqibbup.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://efotek.pl/"][IMG]http://gfx.efotek.pl/images/a10b8som289elzyizahz.jpg[/IMG][/URL] Przyjechalam po niego ok. 18tej. Wszystkie drzwi w Klinice pozamykane jak nigdy. Nawet pan Doktor wydajacy mi Trottka uponinal mnie zebym uwazala bo mi zwieje, chyba niezle ich wystraszylam z tym jego zwiewaniem ;) Sama operacja przebiegla bez komplikacji. Nie bylo duzego ubytku krwi. Sam nowotwor wygladal na wczesny bo nie byl przerosniety naczyniami wiec sama operacja nie wymagala jakiejs dodatkowej babraniny. Nowotwor pojedzie na badanie histopatologiczne do Niemiec. W RTG pluc nic nie ma, ufff... Trotterek zostal do mnie przyprowadzony w pelni przytomny i mocno przestraszony. Przy mnie uspokoil sie troszke po czym pieknie wysikal sie w gabinecie raz, a potem jeszcze raz. A co?! Dzis tylko woda do picia. Jutro wizyta kontrolna + kroplowka. Pojutrze, nastepna kontrola, kroplowa i pobranie morfologii. Zdjecie szwow za 10 dni a potem co miesiac kontrola pluc, USG serca i morfologia. Jesli przez ok. 8 miesiecy wytrzymamy bez zadnych powiklan to bedzie mozna uznac, ze Trotterek jest zdrowy. Pytalam czy Trotterek nie wymaga jakiejs specjalnej diety. Nie, ma jesc to co zwykle. Teraz Trocio lezy na poslanku w kuchni. Poczatkowo lazil troche za mna, potem probowal zmiescic sie do klatki ale w kolnierzy nie bardzo mu to szlo wiec ostatecznie zadekowal sie na poslanku w kuchni. I na koniec, po raz kolejny dziekujemy i klaniamy sie nisko wszystkim Cioteczkom, ktore nam kibicuja, troszcza sie o nas i dobrze nam zycza. Jestescie KOCHANE, Babeczki!!! :D
-
Kochane Cioteczki! Pieknie dziekuje w imieniu Trotterka za zainteresowanie i wszystkie dobre slowa, za wsparcie finansowe, za podnoszenie wateczku Trotterka, za pomoc rzeczowa, ktora mozemy wykorzystac w dalszych bazarkach. Jestescie kochane. Naprawde bardzo kochane i dobre z Was Babki! :) Trotterek ma ok. 5 lat. Jutro dowiem sie czy po operacji bedzie potrzebowal specjalistycznej karmy czy tez bedzie mogl jesc to co do tej pory. A dzis, za chwilke, nasz ostatni juz przed operacja posilek. Jutro ok. 10-11 wyruszamy do lecznicy, w ktorej Trotetrek pozostanie do wieczora. Operacja jest zaplanowana na godzine 14ta. Rano, jak przyjedziemy zostana jeszcze pobrane ostatnie badania: morfologia, koagulogram, a gdy juz bedzie spal zostanie zrobiony RTG klatki piersiowej. Jesli chirurg sie zgodzi bedzie mial tez usuniety pekniety zab. Mam nadzieje, ze Trotterek bedzie grzeczny, spokojnie wszystko zniesie, nie bedzie szalal w klatce i probowal uciekac bo tego obawiam sie najbardziej. Na wszelki wypadek juz uprzedzilam w lecznicy zeby uwazali na niego. Juz wiedza, ze ten spryciaz moze probowac otworzyc sobie klatke, przegryzc smycz, uwolnic sie z szelek - na spacery Trocio chodzi w szelkach i obrozy spietych krociotkim dwojnikiem - to dla pewnosci ze nie zwieje, choc teraz juz raczej nie ma takich ciagot. W lecznicy ustalilismy tez, ze od razu dostanie cos uspokajajacego. Mam nadzieje, ze ten czas oczekiwania przetrwa jakos i ze potem juz bedzie z gorki. Nie wiem co bedzie dalej, jak sie wszystko potoczy, narazie staram sie nie myslec o przyszlosci. Narazie skupiam sie myslami na jutrzejszym dniu i na operacji. Jak sie uda, bedziemy z dia na dzien cieszyc sie jak nie wystapia powiklania i czekac na wyniki histopatologiczne. Chce aby poszly do Niemiec bo stamtad i wynik przyjdzie wczesniej i bedzie dokladniejszy. Trzymajcie za nas kciuki Cioteczki!!! Bardzo, bardzo teraz tego od Was potrzebujemy. Myslcie o nas pozytywnie, slijcie pozytywna energie w nasza strone. Wtedy uda sie napewno, a Trotterek bardzo na to zasluguje.
-
[quote name='Ra_dunia']Oj dużo brakuje, dużo. Może wrzućcie takie rozliczenie na pierwszą. Z doświadczenia wiem, że to skutkuje. Na razie nie mogę wspomóc bo miesiąc zamykam praktycznie na minusie :( ale... zobaczymy potem.[/QUOTE] Dzieki Ra_dunia, ze sie pojawilas. Twoje rady sa tak cenne jakbys sama cos wplacila, dzieki :cool3: