Jump to content
Dogomania

Agrado

Members
  • Posts

    82
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agrado

  1. @sobol Ciężko i to bardzo, jak się ma od dwóch tygodni grypę żołądkową i się ledwie łazi, powłócząc nogami, z gorączką, z psem na siku i ... bo nie ma mnie kto wyręczyć :( Myślisz, że by mnie tam dawno juz z Wami nie było???!!! Jak się w końcu wykuruję to na skrzydłach przylecę!!! Już się doczekać nie mogę!!! pozdrawiam!!! p.s. a zdjęcia zrobiłam w domu, na 1 dzien przed chorobą, zeby było śmieszniej, bo potem to juz tak się czułam, że pewnie nawet zdjęcia by mi nie wyszły :lol:
  2. to, ze zdjęcia Naranki giną, to już wiecie :oops: ...własnie "zniknęło" następne... więc wklejam je raz jeszcze (i obiecuję, ze więcej znikać nie będzie :lol: ) :laola: :laola:
  3. i żeby się tak kocio nie zrobiło- na koniec :wink: - ulubiona pozycja "wypoczynkowa" mojego psa- czyli "relaksująca żaba"... :D
  4. wiem, ze to dgm- czyli tylko dla psów- ale nie moge sie powstrzymac- zeby nie wkleic zdjęcia nieodłącznej towarzyszki życia mojej bialaski- to jest Mimi- na którą urządza sie niegroźne "polowania" :lol: ...niegroźne- bo jak widać kocica jest wciąż cała i zdrowa :lol: (i nie pozostaje dłużna- też sobie polowania urządza jak ma ochotę :lol: )
  5. a tu czeka na ciasteczko :D
  6. i zdjęcie w klatce (klatka ma wymiary:80/106/72)
  7. sorry raz jeszcze za to, ze zdjęcia mojego białasa ciągle giną (to oczywiście moja wina- nie będe wchodzić w szczegóły dlaczego bo :oops: ) raz jeszcze (to już ostatnia powtórka :oops: ) potret:
  8. Dziekuje, dziekuje :D w imieniu mojej modelki :wink:!
  9. i jeszcze raz moja słodka krówka... nie wiem czemu ona takie poważne miny do zdjęć robi :lol:
  10. a to zdjęcie portretowe, to którego wcześniej nie było widać :lol:
  11. sorry za zamieszanie ze zdjęciami mojego łobuza... Mieczyk pomógł mi odnaleźć miejsce w którym wreszcie udało mi sie umieścic fotki tak- ze każda będzie miała oddzielny url- i w końcu je tu wkleję :multi: :multi: to jeszcze raz: moj łobuz- starsza rodzona siostraFidzi:
  12. pierwszy raz wklejam fotki i coś mi sie tu ...psuje mialy byc wszytskie inne a tu ciągle ta sama sie pojawia (z góry przepraszam jesli znowu wkleje nieświadomie tą samą)
  13. tu zdjęcie portretowe :D
  14. Hallo! Tu rodzinka z nad Bałtyku. Niejaka Fidzia- dzidzia na fotkach powyżej jest moją "chrześnicą" :lol: ... ...osobiście niańczyłam ją w drodze do nowego domku :wink: ... A to mój ukochany łobuz...który jest starszą o ponad rok rodzoną siostrą Figulca :wink:
  15. ZEMAT! ja z podziękowaniami! nigdzie nie mogłam znaleźć tych cholernych przepisów (szukałam na stronach trójmiejskiego urzędu miasta, ale nic z tego), a tu jaka miła niespodzianka! :lol: :multi: lubię wiedzieć czym mnie może władza zaskoczyć... ja tam wolę się stosować nawet do kretyńskich przepisów, bo niestety walki z kretynami (i przepisami, które takowi tworzą) normalny człowiek nie jest w stanie wygrać (po prostu chyba tych kretynów :evil: jest za dużo na świecie- przykre, ale prawdziwe)
  16. sic!- oki! ja już dawno tęsknię za tym rannym wstawaniem i biegiem na kolejkę z plączącym się między nogami psem :wink: ale jak Ania będzie miała na mnie minę to zwalam wszystko na Ciebie :wink: aga2- ja już Ciebie chyba widziałam w styczniu w Związku jak płaciłaś jakieś składki czy cus tam u naszej różowowłosej kierowniczki sekretariatu :wink: (chyba, ze już mnie pamięć ostro zawodzi)- tyle, że Ty mnie pewnie wtedy nie widziałaś bo siedziałam sobie jak mysz pod miotłą :wink:
  17. :shocked!: - sic! nie szczuj nie szczuj :wink: przyjdziemy, tylko ta moja firma znowu nawala z $ :evil: aga2- ja na klubówce rottków też będę! rottki od zawsze mi się bardzo podobały, no a że wylądowałam z moją blondyną to już inna historia :Dog_run: :D
  18. Znamy się, znamy :wink: ... i się na N. nazywa :wink: no i pozdrwiam (y) - niedługo wrócimy do szkoły
  19. wyjasnienia wyżej to for you- sobol :wink: - zapomniałam dopisać
  20. Już zdaję relację z zachowania mojej suki :wink: Otóż na placu szkoleniowym (podkreślam, że tylko i wyłącznie na placu) ona się robi "ciut" innym psem niż jest na co dzien na ulicy :evil: . Jest tak maxymalnie skupiona na wykonywaniu poleceń i tak w ogóle skupiona i spięta (nie wiem co się w tej łepetynie dzieje :wink: ), ze nie toleruje zaczepek innych psów, tzn. nie toleruje, żeby podczas wykonywania ćwiczen ją jakiś piech wąchał, czy coś w tym stylu, no i w ogóle na placu jest wrrr... ale jak żaden jej nie zaczepia to oki. Natomiast na ulicy, czy na spacerach w lesie kocha wszystkie psy i suki (!) pod warunkiem że się łądnie z nią witają i obwąchują. Tzn. ona pierwsza nigdy nie ma złych zamiarów, jest nastwiona pozytywnie, no co innego, jak jakiś pies pierwszy do niej wrrr... zrobi :lol: także jak byśmy się spotkali na terenie każdym innym niz szkoleniowy to byłaby love z Twoim piechem, ale niestety tam, mojej się jakaś "schizofrenia" objawia :lol:
  21. Zgadza się :lol: - już dawno przedszkolakiem nie jest :wink: Ten DA (doga argentyński :wink: ) ma 19 miesięcy i jest suką. A ja chodze do Ani na szkolenie z nim (nią :wink: ) od czerwca ubiegłego roku, tyle, że z powodów osobistych miałyśmy 2 i pół miesięczną (a nawet 3 miesięczną :cry: ) przerwę. Teraz czekamy tylko na wypłatę :wink: i jak najszybciej wracamy do nauki!
  22. Flaire! Nie pisałam, że to co Ty radziłaś może sprawić, że klatka będzie się psu kojarzyć psu z miejscem każni, tylko TO o czym JA pisałam- czyli przyzwyczajanie go do klatki za pomocą Wygaszania reakcji- TO sprawiłoby, że mógłby- jako skutek uboczny całego procesu- zacząć kojarzyć klatkę z czymś, co dla niego niedobre i niechcieć z niej korzystać. reasumując: skrytykowałam samą siebie za to, że w przypadku nauki pozostawania w zamknietej klatce zastosowałam nieodpowiednią metodę! Pozdrawiam.
  23. @Flaire Moj Droga! Tak się zapędzasz w poradach, ze nie odczytujesz uwaznie tego, co kto pisze. Gdzie napisałam, ze krytykuję klatkę???!!! Sama ją psu kupiłam i nie jestem idiotką, której się słowo klatka źle kojarzy!!! Chciałam zaznaczyć, że nie jestem 15-letnią dziewczynką, dużo lat już z psami przezyłam co nie znaczy, że człowiek sie przez całe życie nie uczy- bo do tej pory żaden z moich poprzednich psów- jak to już wcześniej pisałam- nie wył. Nie krytykowałam niczego co wcześniej napisałaś, tylko zaznaczyłam- że istnieje- oprócz wzmacniania pozytywnego i wzmacniania negatywnego - coś takiego co się Wygaszaniem reakcji nazywa i co się stosuje w przypadku wychowywania psa w wielu momentach ze świetnym skutkiem (nie mówię tu o nauce zostawania w klatce- bo mnie znowu opacznie zrozumiesz!!!), które niczym innym nie jest, jak warunkowaniem go własnie (choć może słowo "warunkowanie dla niewtajemniczonych brzmi "nieestetycznie"- choć przecież nie ma nic wspólnego z brutalnymi metodami). Poza tym nadmieniłam tylko, że zapomniałam w przypadku nauki zostawania w zamknietej klatce o możliwości wzmacniania pozytywnego- a stosowałam (z marnym zreszta skutkiem)- własnie wygaszanie reakcji. Tyle a propos tego tematu. A tak poza tym, to mój pies dawno się już do klatki (otwartej) przywiązał, jak do najlepszego przyjaciela i co odnotowałam ostatnio z wielką radością- także w zamknietej z chęcią spi spokojnie. Mam więc nadzieje, że wszystkie moje starania ida w dobrym kierunku.
  24. stella! właśnie przeczytałam topik "skakanie na ludzi"... mogę Ci tylko powiedzieć, że przeżyłam z moim psem kropka w kropkę to samo...! i to były też moje ostatnie zajęcia w przedszkolu :wink: ... a panie "przedszkolanki"... no comment- jak wyżej już napisałam.
  25. @stella tak się składa, że i ja jestem z Trójmiasta :wink: . Do Hauuwardu chodziłam na psie przedszkole, jednak nie trwało to długo... zraziłam się baardzo. Nienawidzę dyskryminacji rasowej- ani w przypadku ludzi, ani psów!!! Bez jakiejkolwiek realnej przyczyny potraktowano tam mojego malutkiego i wówczas nie przejawiającego żadnych zachowań agresywnych DA, jak wcielenie złych mocy, które się w końcu muszą objawić :wink: ... a co najgorsze- zero obiektywizmu- była w grupie bardzo agresywna 3-miesięczna chyba bokserka, która atakowała poważnie inne szczeniaki i to było ok... stereotypy i uprzedzenia rządzą pewnymi ludźmi...no comment... dlatego rozpoczęłam poszukiwania innej szkoły dla mojego psa na własną rękę i znalazłam szkolenie p. Ani (Orłowo, za Klifem) :wink: . Atmosfera przyjazna, podejście profesjonalne. O żadnej dyskryminacji mowy nie ma! Polecam!
×
×
  • Create New...