Jump to content
Dogomania

Izoldas

Members
  • Posts

    448
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Izoldas

  1. Hmmm, skoro na wszystko..... :lol: Będziemy jechali bladym świtem z Bródna, jakie miejsce Ci pasuje po drodze?
  2. Ehhh, no kierowca mówi, że przez Warkę to nie, niestety, ale może w takim razie przygarniemy Magdalenkę :)
  3. My jedziemy, ale pewnie bardzo rano, nie wiem czy by Ci to pasowało :)
  4. Ogólna ilość yorków jest podana tutaj [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=19330&postdays=0&postorder=asc&start=315[/url] :)
  5. Byłam, przeżyłam, mamy ocenę bardzo dobrą z lokatą 4, jestem bardzo dumna z mojej niuńki :D jak na debiut zarówno jej jak i mój to uważam że wspaniale :)
  6. Heh, spanikowałam :oops: Czy znajdzie się ktoś, kto umiejętnie pokaże moją yoreczkę? Dziś w York Centrum p. Ania ją pięknie ustawiła, jak tak nie potrafię :( Wiem, że to trochę późno, ale nie chcę wszystkiego zepsuć. Chodzi o klasę pośrednią.
  7. Chciałabym się upewnić : skoro na potwierdzeniu jest mowa o "aktualnym świadectwie szczepień przeciwko wściekliźnie" to wystarczy jak wezmę książeczkę zdrowia z wstemplowanym szczepieniem?
  8. Blaneczka będzie się prezentować w pośredniej, to w ogóle nasz debiut, więc nie wiem jak to będzie z tym poznawaniem się, ja już teraz spać nie mogę :D Ale jak emocje opadną to oczywiście bardzo chętnie się spotkamy :)
  9. [b]ania&emma[/b] my będziemy w Lublinie :) już myślałam, że będe sama :P , tyle yorków jedzie do Legionowa.
  10. Witam :) My będziemy debiutować w Lublinie :D Mam pytanko, czy wiecie od której godziny będa przyjmowane pieski, chciałabym być jak najwcześniej, co by się sunia trochę oswoiła z tym zamieszaniem :)
  11. Witam Moja sunia ON po uszkodzeniu rdzenia kręgowego i późniejszych problemach z układem kostnym dostawała Metacam przez 8 lat, Rimadyl również. Nie miała żadnych problemó związanych z podawaniem tych środków, wątroba i nerki w porządku, żołdek również. Wydaje mi się, że po prostu trzeba kontrolować stan psa, niektóre moga być bardziej podatne na działania uboczne leków, ale osobiście nie spotkałam się z przypadkiem śmierci psa wywołanej tymi akurat środkami. Sam Metacan BARDZO pomagał psu, ale po każdym odstawieniu w celu wykonania badań kontrolnych, ponowne podanie pzrynosiło juz słabsze efekty, tym nie mniej chodziła o kilka lat dłużej.
  12. Ja ze swojej strony dadam tylko, ze moj piesio byl kastrowany w wieku ok 10 lat, obylo sie bez problemow, a co do stosunku do obcych psow, to niestety, nie zlagodnial.
  13. I jeszcze jedna rada: ja mojej psicy powiedzialam, ze jak zobaczy kleszcza to niech ucieka z wrzaskiem, zawsze moze pomoc :lol:
  14. Oczywiscie nie twierdze, ze nie nalezy informowac o sposobach zabezpieczenia przed kleszczami, zreszta artkul jest raczej malo wiarygodny, bo kleszcze zabijaja psy w Warszawie od kilku lat i wypowiedz Pana Bojta lub Beutha , ze nie slyszal o tym jest dosc dziwna. Ale nie o spor na temat artykulu tu chyba chodzi, lecz o przypomnienie o caly czas istniejacym zagrozeniu.
  15. Bo niestety nie ma 100% sposobu na zabezpieczenie psa przed tym paskudztwem. Moja yoreczka tez niestety zachorowala, mimo ze nigdy nie znalazlam na niej kleszcza, i to w dodatku na mozgowa postac babeszjozy. Leczenie trwalo ok 7 tygodni i najgorsze jest to, ze wszystko moze sie powtorzyc, a wiadomo ze za kazdym kolejnym razem jest coraz gorzej. A kleszcze sa juz wszedzie i to wlasciwie loteria czy sie trafi na takiego czy nie, pomimo stosowanych zabezpieczen.
  16. Witam :) A moze sa jacys chetni do spacerow po parku Brodnowskim? Zapraszaja mix Ciapek i yoreczka Blanka :D PS. Przepraszam za pisownie ale cus mi nie chce pisac polskich liter :(
  17. Nie wiem co ci doradzić, może jeszcze popytaj innych właścicieli i hodowców spanieli, bo coś mi błyska w głowie, że słyszałam o podobnych problemach, występujących u tej rasy ale niestety pamięć szwankuje i nie wiem gdzie mi to wpadło w oczy. Jeszcze raz życzymy ZDRÓWKA :)
  18. Sama choroba miała bardzo poważne konsekwencje, to długa historia, ale tak w skrucie, to psinka była na początku cała sparaliżowana, miała czucie tylko na głowie i górnej części grzbietu. Gdy miała 6 mies. uczyła się od nowa chodzić, ale niedowład łap pozostał na zawsze co zaowocowało ogromnymi zmianami w układzie kostnym i szybko postępującymi zwyrodnieniami. Co do zmiany zachowania to na szczęście nie stały się one niebezpieczne ( to był ONek, więc w przypadku niekontrolowanej agresji byłby duży problem) i występowały żadko. Trwało to po kilka, kilkanaście minut i przechodziło, ale nic poważnego z tego nie wynikło, nie nastapiły żadne stałe zmiany charakteru. Myślę, że u niej było to spowodowane jakimiś problemami w przekazywaniu bodźców do mózgu, tak słowami laika, i było to okresowe, na przykład z powodu jakiegoś ucisku na rdzeń czy obrzęku.
  19. U mojej suni uszkodzenia spowodował jakiś wirus, miała wtedy 3 miesiące. Ale objawy ze strony psychicznej pojawiły się dopiero po kilku latach. Zdarzało się, że tuż przy domu, czyli w bardzo dobrze znanej sobie okolicy zaczynała nagle zachowywać sie nerwowo, intensywnie węsząc, przypadając do ziemi. Wąchała mnie wtdey co chwilę po ręku i miała jakiś taki nieprzytomny wzrok, jakby nie wiedziała co się wokół dzieje. Czasem obracała się w kółko w miejscu, warcząc i szczerząc zeby albo wpadała w jakąś dziwną euforię. Niestety takie schorzenia są trudne do zdiagnozowania, ja przez lata odwiedziłam wielu weterynarzy i zdarzyło mi się nawet usłyszeć " to nie paraliż, po prostu nie chce chodzić bo za szybko rośnie i ja łapy bolą" grrrrrrrrrr........ Ale mam nadzieję, że Toffikowi samo przejdzie, może po prostu coś go wystraszyło Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia :)
  20. Czytam, czytam i aż :drinking: z wrażenia. Wyście chyba powariowali, przepychanki słowne, pomówienia, sądy!!!! A gdzies po drodze zgubiliście główny i najważniejszy temat: ZWIERZĘTA!!! Jak ma być dobrze, skoro chęci do walki nie brak tylko zamiast je wykorzystać dla dobra zwierząt walczycie między sobą. Dlaczego nie spróbujecie połączyć sił, pominąć to kto, kiedy miał rację a kiedy jej nie miał, powściągnąć czasem swój upór i dumę i zrobić coś co przyniesie jakis efekt. Z przyjemnością wtedy do was dołączę, ale póki co chyba więcej zdziałam w pojedynkę, dla pojedyńczych zwierząt.
  21. To prawda, że pieski widzą dużo więcej niż my, jednak takie objawy są według mnie dość niepokojące. Miałam kiedys psa z uszkodzonym ośrodkowym układem nerwowym i z czasem miała podobne objawy, poza tym czasami mdlała na spacerkach, zwłaszcza jak się czymś zdenerwowała. To mogą być również objawy padaczki, moim zdaniem powinnaś uważnie obserwowac pieska i jeśli takie zachowania się nasilą znów odwiedzić weta.
  22. Witam :) Moje pieski zarówno suka jak i pies w ogóle nie złagodniały po sterylizacji, pies pilnuje zaprzyjaźnionych suk jak typowy "pies ogrodnika" :lol: Natomiast kastracja chyba nieraz mu uratowała skórę, bo niektóre dość agresywne psy zaczęły go tolerować a nawet odnoszą się do niego przyjaźnie :D No i chyba miałam szczęście, bo zawsze te zabiegi odbywały się bez żadnych komplikacji i wyraźnego cierpienia ze strony zwierzaków, nawet nie zauważały, że coś się wydarzyło :)
  23. Moje to: ONki kiedys to były dwie Fugi i Taja obecnie yoreczka Blanka i mix Ciapek :D
  24. Zgadza się, nie obcina sie już ani ogonów ani uszu. Ja od pewnego już czasu widuje na wystawach boksery i dobermany z ogonami i uszami naturalnej długości a czasami nawet długoogoniaste rottki :D I na początku rzeczywiście miałam wątpliwości cóż to za rasa jest :) A moja yoreczka oczywiście ma ogonek, tylko, że jakoś tak z natury króciutki :lol:
  25. My też myjemy ząbki, choć również z różną częstotliwością :D Ale mój 16 letni pies ma dzięki temu jeszcze wszytkie zęby i całkiem lubi ich używać :lol: a i yoreczkowi, który ma dopiero rok też te zabiegi się przydają :)
×
×
  • Create New...