agamblu
Members-
Posts
265 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agamblu
-
Dzieki abs. Jak widac nie bylam do konca na biezaco :wink:
-
U nas w Polsce jest naprawde niska swiadomosc kynologiczna. Do ZK potrafi przyjsc osoba, ktora ma suke z rodowodem i pokryla ja psem rodowodowym i dziwi sie ze szczeniaki metryczek nie dostana. Naprawde sa takie przypadki. Osobom, ktore sie w tym orietuja wydaje sie to smieszne i czesc z nich dopatruje sie oszustwa ale naprawde czasami cos takiego wynika z niewiedzy. Tylko czy osobe, ktora z zerowa wiedza ot tak kryje suczke - mozna nazwac hodowca... to juz inna sprawa. Czy szczeniaki z takiego krycia beda warosciowe - no coz czasami "glupi ( nikogo nie obrazajac) ma szczescie" ale tylko czasami...
-
Petycje, o ktorej mowa podpisywali na wystawach, spacerach itp swiadkowie wydazenia i czlonkowie listy dyskusyjnej goldeny. Ja osobiscie nie mialam okazji gdyz jestem sama w moim regionie i nie bylo sensu przesylac petycje dla jednego podpisu. Jej tworcy chcialiby ja juz przeslac ( jw pisal jej autor). Mozliwe ze bedzie stworzona druga petycja, ( moze w formie elektronicznej) ktora mogliby podpisywac wszyscy. Dam znac jak juz bede wiedziec cos wiecej.
-
W zwiazku z ta sprawa powstala petycja. Pozwole sobie zacytowac fragment wypowiedzi jej autora. (...)Jako autor pisma w sprawie zachowania Pana Bartoszewskiego na wystawie w Kwidzynie chciałbym poinformować, że pismo podpisane przeze mnie wyślę TYLKO do Przewodniczącego ZKwP oraz do oddziału macierzystego Pana Bartoszewskiego (aby nie wyglądało to na donos). W celu wysyłania pisma w inne miejsca - pozostałe oddziały, prezydium sędziów itd. itp. musiałoby powstać inne pismo napisane przez innego świadka zdarzenia. Chcę aby moje pismo dotarło do przewodniczącego i niech on zdecyduje co z tym fantem zrobić. Jeśli zależy mu na psach i na wizerunku ZK to cos zrobi, jeśli nie to będzie to dla mnie (i myślę, że dla nas) bardzo cenna informacja. (...)
-
Tak wystawa odbyla sie w Kwidzyniu. Najbardziej szokujace jest w tym to ze ten pan to sedzia kynologiczny - ktos kto powinien byc wzorem dla innych. Wiadomo ze sa rozni ludzie i rozne traktuja swoje psy ale to kim ten pan jest sprawia ze - mnie przynajmnie - to szokuje.
-
Dodam jeszcze ze to 3 pies w stawce. Podobno wygladal jakby go dopiero co z kojca wyciagnieto - wlasciciel nawet nie pofatygowal sie aby go wykompac.... A wydawaloby sie ze sedzia kynologiczny powinien swiecic przykladem. Mam nadzieje ze ten rowniez poswieci ale jako - ANTY-przyklad :evil: :evil: :evil:
-
Na stronie http://kmg.dmkhosting.com/ jest do sciagniecia plik mpg (zgrane z kasety VHS najbardziej wymowne fragmenty) pod tytulem "protest", prezentujacy sposob wystawiania przez pana Bartoszewskiego, ktory jest sedzia kynologicznym. Jest to starszy pan w brazowym garniturze. Nie radze barac przykladu :evil: :evil: :evil:
-
albo rodzice rodowodowi nie byli wystawiani na wystawach :wink: Zgadzam sie z powyzszym z jednym wyjatkiem - nikt nie da Ci gwarancji ze pies gdy dorosnie bedzie zdrowy - jedyne co moze zrobic hodowca to przebadac rodzicow szczeniaka i nie rozmnazac osobnikow po ktorych urodzily sie chore szczeniaki - niestety natura plata nam czasami bardzo brzydkie figle :(
-
Nie wiem jak z RTG u psow ale gdy ja robilam RTG stawow mojemu psiakowi to pytali mnie czy jestem w ciazy - bo jak bym byla to nie moglabym go trzymac. Tak wiec chyba promienie nie sa obojetne dla plodu... :roll:
-
Ja rowniez bylabym wdzieczna za te pytania :lol:
-
No co Ty nie krylam takiej mlodej suni - toz to jeszcze dziecko. Nigdzie mi tez nie uciekla. Mam w domu psa i suke i przez okres cieczki byly w jednym mieszkaniu. Byly od siebie izolowane i caly czas ktos z nimi byl. Z jednej strony wiem ze caly czas byly pilnowane ale z drugiej strony to tak jakos sie troche przestraszylam jej objawami. Jej zachowanie sie nie zmienilo - tylko te psy tak na nia leca. Mojej kolezanki suczka po porodzie byla atrakcyjana dla psow wiec pomyslalam ze moze to ma zwiazek z ciaza zwykla lub urojona. Daltego pytalam czy objawy sa dokladnie takie same. Niby jestem pewna ze psy nie byly same w czasie cieczki a z drugiej strony bardzo mnie niepokoji to wszystko i dlatego zaczynam juz glupiec.
-
Ja rowniez nie zamienilabym mojej suni na zadna inna. Stwierdzilam tylko ze u samcow te wszystkie kwestie sa mniej skomplikowane - zreszta ogolnie samce sa "prostsze" :lol:
-
Przepraszam, nie za bardzo rozumiem: suczka zachowuje się normalnie tylko pies głupieje? :roll: To znaczy, że pies wykrył ciążę u suni???? :confused: Jeśli objawm ciąży urojonej mają być tylko lekko powiększone sutki to przegapiłam taką ciążę u Holki :) Po pierwszej cieczce powiększyły się jej lekko sutki i tak juz jej zostało :) Albo źle coś zrozumiałam, albo problem jest z psem :) Może po prostu jakaś inna sunia w okolicy ma cieczkę, a jemu się coś myrda ? Ale nie tylko moj pies tak reaguje na nia. Bylysmy w niedziele na wystawie w Radomiu i tam psy rowniez nadmiernie sie nia interesowaly i usilowaly na nia "skakac" - nawet doswiadczony reproduktor.
-
Ja mysle ze do wycieku z sutkow to jej jeszcze wiele brakuje. Kiedys miala takie sutki jak pies - plaski - prawie wklesle. Teraz same sutki jaj powychodzily - stercza i sa lekko zarowzowione. Samie piersi sa tylko troszeczke powiekszone. Ostrzegano mnie przed zapaleniem drog rodnych. Podobno moze wystapic po cieczce. Kurcze nie znam sie na tych suczkach - to moja pierwsza. Samce to mniej skomplikowane istoty :wink:
-
A jak odroznic ciaze narmalna od urojonej? Czy roznia sie jakos objawowo czy jedynym rozwiazaniem jest USG lub RTG? Czy naprawde w czasie ciazy urojonej suce rosnie brzuch ( z taka opinja sie spotkalam). No i czy w 6 tygodniu byloby cos widac. Spotykam sie z roznymi opinjami i dlatego pytam. Mialam z tym isc do weta ale doradzono mi zeby sie wstrzymac bo zwykli weci zaraz napakuja mi suke hormonami. Mam sie udac do specjalisty ale niestety dopiero pod koniec tygodnia bo nasze godziny pracy sie pokrywaja.
-
Flaire nie oceniaj jej tak surowo. Nie znam tej kobiety ale wiem ze wiele poswieca tym zwierzakom. Wez pod uwage ze to starsza osoba, wychowana w innych czasach . W tym wieku pogladow nie da sie juz zmienic. Ona robi to co uwaza za sluszne. Uwazam ze nalezy ja szanowac chocby za to ze mimo swojego wieku wklada duzo wysilku w pomoc zwierzakom. Zreszta chyba powinien wypowiedziec sie ktos kto zna ja osobiscie i jezdzi do Rachowa.
-
Moja sunia okolo 12 kwietnia skonczyla swoja pierwsza cieczke - prawie 6 tygodni temu. Ma teraz - tak od dwoch tygodni troche powiekszone piersi - ale podobno nie bardzo ( tak twierdza inni wlasciciele suczek). Od dwoch dni dzieje sie cos dziwnego. Moj pies dostal glupawki. Zachowuje sie tak jakby suka znowu miala ruje. Chodzi za nia ciagle, dyszy i popiskuje. Sunia nie ma zadnego wycieku. Zachowuje sie tak jak zawsze. Co to moze byc? Dlaczego on tak dziwnie sie zachowuje? Czy spotkaliscie sie z czyms takim? Czy to moze byc ciaza urojona? Czy suki wtedy inaczej pachna?
-
Wiesz to to ja wiem tyle tyko ze nie znam tego czlowieka nawet z widzenia. Zupelnie go nie kojarzylam i obawiam sie ze nawet jesli spotkalabym go teraz na ulicy samego - bez psa to bym go mogla nie poznac. Martwie sie tym ONkiem. Najgorsze ze nie wiem co sie dalej stalo. Mam nadzieje ze nie stalo sie nic powaznego i ze szybko psiak wyzdrowieje. Tak teraz robie - mam skorzany kaganiec w ktorym go spuszczam. On nie jest przyzwyczajony do kaganca i jak narazie cala swoja energie zuzywa na proby zdjecia go ale mam nadzieje ze w koncu sie przyzwyczaji. A najwieksza nadzije mam na to ze uda mi sie wypracowac z nim takie zachowania aby nie bylo potrzeby noszenia kaganca.
-
Czyli sam pies bez suki, tak? Tyle tylko ze jak juz pisalam on bez suki jest spokojny. Bede rozmawiac ze szkoleniowcami zeby wkrecic sie z nim na dwa, trzy spotkania - jako "wolny sluchac". Moze sie uda.
-
Co rozumiesz przez "grupowego" ? Jesli chodzi Ci o to abym poszla z dwoma psami to bedzie to problem. Po pierwsze na raz spory wydatek a po drugie to ja nie jestem fizycznie w stanie cwiczyc z dwoma psami a nie mam takiej osoby, ktorej powierzylabym role przewodnika ktoregos z psow.
-
http://www.tresura.pl/egzaminy.php
-
Suczka jest u mnie od pazdziernika i wtedy tez pierwszy raz Max zareagowal agresja. Pies zachowuje sie tak tylko przy suce. Sa dwa wyjatki od tej regoly - rottwailer, ktory go kiedys zaatakowal i sznaucer, ktory szczekal i warczal na niego od malego i w koncu Max tez zaczal - przy czym nigdy nie doszlo miedzy nimi do bezposredniej konfrontacji. Psa nie zamierzam rozmnarzac. Kastracje juz kiedts rozwazalam ale w koncu po rozmaowach z dwoma wetami, szkoleniowcem i osobami dzialajacymi w moim ZK nie zdecydowalam sie na nia. Wiesz ja nie uwazam ze mozna traktowac kastracjie jako rozwiazanie wszystkich problemow z psami. Bede probowac pracowac z psem i chetnie przyjeme Wasze sugestie. Jak juz pisalam to bez suki problem praktycznie nie istnieje a cwiczenia z dwoma psami na smyczy do najprostszych nie naleza. Jesli macie jakies pomysly - piszcie
-
W mlodziezy tak ale tylko do 15 miesiaca zycia czyli do momentu gdy wystawy zaczynaja "liczyc sie" do uprawnien hodowlanych.
-
Doroto czy ten facet rzeczywiscie nie chce leczyc tego psa czy nie stac go na to finansowo?
-
http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=13663&highlight= Tak tez niestety bywa... Juz naprawde nie wiem co mam z nim zrobic - jak to rozwiazac.