agamblu
Members-
Posts
265 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agamblu
-
Chcialam poruszyc dwie sprawy Pierwsza to kwestia poziomu ACE - poziomu swiatowego. W Polsce PKPR dziala od niedawna i tak naprawde to chyba bedzie musialo naprawde wiele wody uplynac zanim bedzie mogl w jakikolwiek sposob konkurowac z ZK i to tez niekoniecznie. Pare dni temu ogladalam jakis program na Animal Planet i tam byly fragmenty jakiejs prestizowej wystawy. Wszystko wygladalo bardzo ladnie i dopiero pod koniec rzucil mi sie w oczy napis ACE - to przez ta organizacje byla organizowana ta wystawa. Czy wiecie jak wygladaja na swiecie uklady miedzy ACE i FCI? Czy ACE mozna nazwac konkurencja? Czy ta organizacja ma na swiacie jakas renome? Wedlug tego co ogladalam na AP to tak tyle tylko ze nie wierze tak we wszystko co zobacze w TV - dalo mi to jednak do myslenie. Wiecie moze jak to jest? Druga sprawa dotyczy ogloszenia o szczeniakach rodowodowych ktore ostatnio przeczytalam. Czasmi przegladam sobie takie ogloszenia zeby poogladac strony polskich hodowli i zobaczyc co slicznego sie urodzilo. Tak wiec bylo ogloszenie o szczeniakach z rodowodem. Weszlam na strone tam byl opis rasy i napisane ze oczywiscie szczeniaki sa z rodowodem ( metryczka). Na dodatek bylo jeszcze napisane zeby nie kupowac szczeniakow bez rodowodu i takie tam. Wszystko bylo by pieknie gdyby nie fakt ze na stronie glownej hodowli byl znaczek ACE i PKPR i napis ze hodowla jest tam zrzeszona. I tak osoba ktora nie orietuje sie w organizacjach kynologicznych kupi rodowodowego szczeniaka. Potem pomysli sobie o wystawach - bo np w jego miescie bedzie wystawa, pojdzie do ZK a tam okaze sie ze ma kundelka ( wg ZK) i na tym sie to zakonczy. A nawet jak ktos sie zna to zanim zobaczy ze metryka jest nie taka to przejedzie kawal drogi, narazi sie na koszta i potem okazuje sie ze te niby rodowodowe pieski nie tak do konca sa rodowodowe. Wydaje mi sie ze dawanie takich ogloszen to takie troche oszukiwanie nieswiadomego klienta. Zreszta ja kupujac psa i pytajac o rodowod mialabym na mysli wlasnie rodowod ZK i nawet by mi do glowy nie przyszlo ze moze byc jakis inny. U nas w kraju przez slowo rodowod rozumie sie rodowod ZK. Zeby chociaz napisali ze posiada rodowod PKPR to bym zrozumiala a nie o tak. Zdenerwowalo minie to troche. Co Wy o tym myslicie?
-
Ja w tej chwili mam dwa psiaki jednej rasy ale fascynuje mnie kilka ras. Jesli w przyszlosci pozwola mi na to warunki mieszkaniowe, finansowe i czas to chcialabym miec jeszcze inne rasy. Jest kilka ktore mnie fascynuja i ktorymi chcialabym sie w przyszlosci zajmowac. Naprawde wydaje mi sie ze czlowiek to inteligentne zwierze i jest w stanie interesowac sie kilkoma rasami. Wedlug mnie sie ze mozna byc znawca kilku ras. Wydaje mi sie ze granica jest wtedy gdy przestajemy traktowac psy jako domowych ulubiencow i wyrzucamy do klatek na 24godz/dobe. Mozna miec tyle psow iloma jestesmy fizycznie w stanie sie zajac. Tak aby kazdemu z nich zapewnic ruch, cwiczenia i mase pieszczot a nie tylko dach nad glowa i miske. To czy ktos ma 10 psow tej samej rasy czy 5 ras po 2 sztuki to przeciez rzadna roznica. Tak czy tak kazdego z osobna trzeba przytukic, poglaskac, wyczesac, pocwiczyc komendy, pobawic sie.
-
Wydaje mi sie ze to ile ras sie hoduje nie ma znaczenia. Czlowiek to inteligentne zwierze a pies pozostaje psem bez wzgledu na rase. Wydaje mi sie ze kazdy - nie koniecznie wybitny - czlowiek jest w stanie opanowac podstawy genetyki, kwestie rozrodu i odchowania szczeniat jesli tylko chce. A kwestie cech danej rasy tez sa do opanowania. I naprawde mozna poznac dokladnie kilka ras - jak juz pisalam czlowiek to inteligentne zwierze :-) Wydaje mi sie ze ludzie ktorzy hoduja kilka ras naogol utrzymuja sie z tej hodowli. Dzieki temu maja wiecej czasu dla psow jak rowniez bardziej zaglebiaja sie w tajniki hodowli. Sa oczywiscie rowniez tacy "hodowcy ktorzy maja 100 psow a kazdy z nich spedza cale zycie w klatce - no coz szara rzeczywistosc :-( Czasami osoba posiadajaca 1 suczke i tzw. domowa hodowle nie ma zielonego pojecia na temat rozmnazania psow. Nie twierdze ze jest to regola - w koncu wiekszosc hodowcow zaczyna w koncu od 1 psa. Uwazam poprostu ze nie nalezy przeceniac takich malych hodowli. Wszystko zalezy to od zaangazowania hodowcy w to czym sie zajmuje. A co do mixow to psy rasowe sa zbyt drogie aby ktos ryzykowal nieplanowane poczecia.
-
Chyba raczej nie. Bardziej popularny jest na pewno Cavalier King Charles Spaniel.
-
To to samo co King Charles Spaniel.
-
Nie wiem co rozumiemy tutaj przez kolor rudy. Moja suczka jest bardzo ciemna - najciemniejsza ze wszystkich goldkow jakie widzialam. W rodowodzie ma wpisane umaszczenie zlote - ciemniejsze tzn np machon jest niedozwolone we wzorcu zarowno u nas jak i USA. Z tego co sie orjetuje to tam niedozwolony jest bardzo jasny kremowy ( w zasadzie kremowy tylko z nazwy - poprostu bialy). U nas sedziowie jakos przymykaja na to oko. Wejdz na moja strone - tam sa zdjecia mojej suczki a takze zdjecia jej ojca - on byl dosyc ciemny - nie wiem tylko czy o taki odcien ci chodzi. A tak troche nie na temat. Czy moglabys zapytac znajomych ile ich kosztowalo sprowadzenie goldena z USA i jak wygladala procedura i kontakty z hodowla. Prosilabym bardzo o informacje na priv. Mnie rowniez bardziej sie podobaja ciemne goldeny ( zlote - jak sama nazwa wskazuje) i myslalam o tym zeby w przyszlosci sprowadzic szczeniaka ze stanow. Jesli moglabys dowiedziec sie tego wszystkiego dla mnie to bylabym zobowiazana.
-
Oto moj chlopczyk gdy byl maly A tu troche wiekszy A tu juz z dziewczynka Moja mala sfora :-) Dona i Max
-
Pytalam o kastracje z troche innego powodu. Moj psiak jest raczej spokojny. Gryzie mnie po rekach ale jest to wyuczone, zabawowe zachowanie. Oprocz tego szczeka na duze psy w towarzystwie swojej suczki. I wlasnie ta suczka jest problemem. Caly czas oczekujemy pierwszej cieczki. Na ten czas pies pojedzie na "urlop" do znajomych. Wiem ze bedzie bardzo tesknil gdyz jest bardzo ze mna zrzyty. Z drugiej strony nie moge znajomym podrzucic suczki z cieczka bo to wiekszy klopot. Jak sobie pomysle ze przy kazdej cieczce bede musiala mojego malucha wysylac do znajomych to jest mi go szkoda. Moze w tym przypadku lepiej bedzie go wykastrowac i zaoszczedzic mu tych stresow. Caly czas bije sie z myslami. Poczekam i zobacze jak minie pierwsza cieczka a potem...sama nie wiem. Zajrze na molosy i poczytam - dzieki A i jeszcze jedno - chodzi o spacerki. Moje psiaki osobno chodza grzecznie ale jak sa razem to urzadzaja sobie wyscigi. W pogode taka jek teraz jestem zmuszona do uzywania kolczatek. Teraz zamowilam sobie halterki i mam nadzieje ze to cos pomoze. Ucz psy od poczatku wychodzenia razem to moze sie naucza i nie bedziesz miala takich problemow. Ja jak narazie wyrobilam sobie miesnie rak :-). Tak czy tak dwa psiaki w domu to wspaniala sprawa.
-
Ja nie twierdze ze nalezy sie wtracac w kontakty miedzy psami. Chodzi mi o to ze w momencie przybycia do domu nowego psiaka cala uwaga bardzo czesto skupia sie na nowo przybylym. Ten ktory jest juz w domu moze sie poczuc odsuniety i to moze powodowac konflikty - zreszta tak jak u dzieci :-) Dlatego wlasnie nie mozna nam zapominac o psie ktory jest juz u nas w domu.
-
Ja mam w tej kwesti male doswiadczenie. Gdy moj psiak mial 11 miesiecy przywiozlam mu 7 miesieczna suczke. Poczatki nie byly latwe. Pies caly czas okazywal suni swoja dominacje - albo na nia skakal ( na poczatku nawet myslalam ze suczka ma cieczke) albo chodzil z glowa na jej karku. Po kilku dniach mu przeszlo a teraz po prawie 4 miesiacach to suczka rzadzi w domu. U Ciebie sytuacja bedzie inna bo w domu pojawi sie szczenie. Mysle ze bedzie to latwiejsze. Szczeniak bedzie sie uczyl od starszego kolegi itd. Pamietaj tylko zeby za bardzo nie koncentrowac swojej uwagi na nowo przybylym psiaku. Ten ktory jest u ciebie w domu musi czuc sie najwazniejszy. Wiem ze to trudne ale nowy psiak i tak bedzie rozpieszczany a stary nie poczuje sie odrzucony. Mam do ciebie pytanie - napisalas ze twoj golden jest wykastrowany. Czy i jak sie zmienil po tym zabiegu?
-
Nie wiem co rozumiesz przez agresja. Ja mam pieska i suczke. Pies byl u mnie pierwszy. Suczka kiedy u nas zamieszkala miala okolo 7 miesiecy. Od tej pory moj psiak zacza atkaowac duze psy. szczegolnie takie, ktore zachowoja sie dominujaca w stosunku do suczki. Musze zaznaczyc ze zachowuje sie tak tylko w obecnosci suczki i nawet wtedy nie zaczepia malych psiakow. Wydaje mi sie ze nie jest to agrasja tylko typowe zachowanie samca broniacego samicy. Czasami zdarza mu sie obszczekiwac niektorych ludzi lub przedmioty ale robi to z podkulonym ogonem i ze strachu ( np ostatnio ludzi w czapkach ). Gdy podejde z nim do takiego czlowieka to odrazu zaczyna sie witac i merdac ogonem. Wydaje mi sie ze nie mozna nazwac tego wszystkiego agresja. Ogolnie jest milym lagodnym psiakiem.
-
Ja kilka dni temu zlozylam metryczke i czekam na rodowod. Zaplacilam 100zl - razem ze skladka za 2004. Pani poinformowala mnie ze listem poleconym dostane informacje o tym ze mam sie zglosic po odbior rodowodu. Po sam rodowod musze sie zglosic z psem. Zobaczymy jak to bedzie w praktyce...
-
Daliscie mi do myslenia. Moje psiaki czeka teraz pierwszy sylwester w ich zyciu. Kiedys mialy juz do czynienia z fajerwerkami - bylam z nimi na spacerze i zaszlismy na plac gdzie byla taka impreza plenerowa - koncert i na koncu fajerwerki. Przyszlismy wlasnie przed samymi fajerwerkami no i postanowilam zostac i zobaczyc reakcje psiakow i fajerwerki jednoczesnie. Reakcji nie zobaczylam bo rzadnej nie bylo - lezaly grzecznie kolo moich nog i nawet znajomi sie smiali ze chyba ogluchly. Ten brak reakcji sprawil ze bylam spokojna o ich reakcjie jednak teraz zaczynam sie zastanawiac. Mam jednak nadzieje ze noc sylwestrowa minie im spokojnie tym bardziej ze spedza ja poza domem - w gorach.