Jump to content
Dogomania

agamblu

Members
  • Posts

    265
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agamblu

  1. 19 kwietnia około godziny 18 na ulicy Piłsudskiego w Lublinie (okolice Parku Ludowego, Stadionu Start, MPWIK'u) znaleziono kundelka. Piesek (chłopak) ma około 4 miesięcy, około 20 cm wzrostu i obcięty ogonek. Miał na sobie czerwoną parcianą obrożę w żółto-niebieskie wzorki. Po zachowaniu widać że jest przyzwyczajony do życia z człowiekiem. Nie ma też żadnych problemów w kontaktach z innymi psami. Skórę ma czystą, sierść lśniącą. Je z apetytem i wygląda zdrowo. Robaczków w kupce nie znaleziono ;) [IMG]http://qdore.pl/miecio/miecio1.jpg[/IMG] [IMG]http://qdore.pl/miecio/miecio2.jpg[/IMG] [IMG]http://qdore.pl/miecio/miecio3.jpg[/IMG] [IMG]http://qdore.pl/miecio/miecio4.jpg[/IMG] [IMG]http://qdore.pl/miecio/miecio5.jpg[/IMG] [IMG]http://qdore.pl/miecio/miecio6.jpg[/IMG] Na dzień dzisiejszy piesek przebywa u mnie. Zgłosiłam fakt jego znalezienia w schronisku i podałam komunikat do radia. Wieczorem rozkleję plakaty w okolicy. Nie bardzo wiem co więcej robić. Piesek na pewno mieszkał u kogoś. Mam nadzieje że się zgubił i ktoś na niego czeka a nie że się komuś znudził i został wyrzucony. Na razie szukam właścicieli. Jeśli się nie znajdą wtedy nowego domu dla maluch. Telefon kontaktowy do mnie: [B]692 575 017 [/B]Inne dane są u mnie na stronie: [URL="http://www.qdore.pl"]www.qdore.pl[/URL]
  2. Witam, Ponieważ jesteśmy z tego samego miasta pozwolę sobie zaprosić Ciebie lub/i znajomego do naszego oddziału ZKwP na Dolną Panny Marii. Sekcja grupy VIII jest w każdą środę między 17 a 19. Dyżuruję ja lub/i koleżanka i chętnie odpowiemy na pytania dotyczące rasy itp. Jeśli Ty lub/i znajmy bylibyście zainteresowani kontaktem to możemy również kontaktować się prywatnie np mailowo lub umówić na spacer z psami :-) pozdrawiam
  3. Tak, zgadza sie! Ja sobie Ciebie przypomnialam z krajowki - bylas sama w klasie szczeniat. Jesli chodzi o miedzynarodowa to bylam na niej strasznie zmeczona niewyspaniem i pogoda wiec nie wiele kojarzylam :roll: A nawiazujac do wystaw to kto sie wybiera do Rzeszowa? Ja bede ale tylko jako kibic no i jestem ciekawa komu bede mogla pokibicowac :multi:
  4. Co do Ciebie to nie jestem pewna :lol: A co do Wawy to nie wiem o ktora pytasz. Na miendzynarodowej bylam z Mysza zas na krajowce wystawialam Fibi - o ktora Ci chodzi?
  5. Dziekuje :lol: Choc ja nadal nie jestem pewna czy bardziej podoba mi sie Mysza ( Q AMERICAN BEAUTY) czy jej siostra miotowa Fibi (Q ADDICTED TO FAME). Fibi jest na pewno bardziej okazala i ma kupe wlosa, ktorego Myszy brakuje. Bardziej mi sie podoba tez jej glowa i kontowanie tylu. Mysza ma za to MA lepszy przod, jest krotsza i bardziej zwarta, ma dluzsza szyje i jest lepiej zwiazana ( od poczatku byla). Mysza tez bardziej mi Pepite przypomina :lol: Swoja droga to rozmawialysmy wczoraj z Dorota na temat Fanclubu Pepity na Dogo no i jak widac dziala preznie :lol: :lol: :lol:
  6. [quote name='Gazuś']Agamblu - to Mysza jest w Twoich rękach? :lol:[/quote] Generalnie to tak, ale w sumie to taki bezdomny pies - a moze inaczej - pies, ktory ma kilka domow :lol:
  7. [quote name='Ania_Carmen'] Zresztą "niestety" świadomie zostawilismy sobie największego prowodyra z miotu, szczeniaka, który uczył reszte rodzeństwa, czego nie należy robić ;-) To Tosca brała zabawke w zęby, a wszystkie szceniaki za nią ganiały (dlatego potem chciała przełozyć to na mnie ;-)) To Tosca pierwsza wymysliła, że po schodach można chodzić, a wszyskie szczeniaki za nią... że można wyskoczyć z kojca, wszystkie za nią... że da się wykąpać w misce z wodą, tak, żeby ściekało po całej ścianie, reszta za nią... itd ;-) ... Ale podobno zapowiadała się najlepiej "wystawowo"... :cool3: [/quote] Skad ja to znam! Mysza majac 3 dni ( bedac slepa, glucha i pelzajaca) wydostala sie ze skrzymi porodowej - nikt nie wiek jak :roll: Tez byla najgorszym draniem z miotu no i przecierz nie moglam jej powierzyc jakiej biednej rodzinie zeby z nia gehenne przechodzila :lol: U niej tez nie mam takiego 100% aportu. Fajnie przynosila i nawet zaczela oddawac do reki gdy poszla na cieczkowe wakacji do mojej mamy. Tam mama ja zepsula i teraz robi tak jak jej matka ( ktora zreszta tez zanim przeprowadzily sie razem z moja mama "na swoje" oddawala do reki) rzuca mi aport pod nogi. Z Redem nigdy nie mialam z tym problemu bo on do mnie przyjechal (jako mala kulka) ze "zrobionym" aportem. Kurcze, wiem ze powinna zabrac sie z moimi psami za mysliwskie cwiczenia ale co ja poradze jak mnie to KOMPLETNIE nie kreci :shake:
  8. [quote name='Tolutkowa']Tolek ma już 2,5 roku (jak ten czas zleciał :crazyeye: ) i chyba trochę za późno na zmianę nawyków. A może nie?[/quote] Nigdy nie jest za pozno na zmiane nawykow :lol:
  9. No tak tylko Wy to nawet u hodowcy reklamowac nie mozecie ;) A z aportem to przeczekac psa i uswiadomic mu ze zabawa dalsza bedzie wtedy gdy odda i koniec. Ja przez 2 lata sie meczylam wyciagajac psu aport. Az poznalam pewna wspaniala suczke BC ktora zainspirowala mnie do wielszej pracy z moim psem. Teraz moj pies wrecz wciska mi aport i prosi zebym go od niego laskawie wziela - i tak powinno byc :lol:
  10. Oczywiscie ze jest to mozliwe! W miocie urodzilo sie szczenie z niebieskimi oczami, ktore dla tego konkretnego umaszczenia sa wadliwe. Logicznie rzecz ujmojac taki pies nie powinien na wystawach zrobic uprawnien hodowlanych a jednak mu sie udalo i nawet jakies CWC zalapal po drodze. Nie wiem czy byl napis niehodowlany w metryce czy tylko na geba ale nie zmiania to faktu ze sedziowie tutaj popisali sie a raczej sie nie popisali.... Mielismy tez przyklad suki pudla miniatury z 5 siekaczami ( wymagane jest 6 ), ktora ma wpis suka hodowlana... Albo ocena bardzo dobra dla suki briard bez podwojnych ostrog - argumentowana tym ze nie dosk tylko bdb bo te ostrogi - a przeciez dla suki bdb jest ocena hodowlana.... Ale tak to jest jak sie idzie na ilosc a nie na jakosc...
  11. Dziewczyny odradzam kastracje dla psa wystawowego;) Mam w domu jednego kastrata. Przed zabiegiem mozna mu bylo postawic szkalnke na grzbiecie a w ruchu woda by sie nie wylala :lol: . Teraz niestety strasznie sflaczal - leje sie i widac ze miesnie mu zwiodczaly. Dodatkowo stal sie zoladkiem na 4 lapach. Ale wracajac do wiodczenia to mimo ze sam przytyl to np szyja mu schudla - stracil taki fajny twardy karczek :lol: Dorotka zreszta inter i multi championa chcesz kastrowac - jak mozesz! Masz tam w domu jakies takie mniej utytuowane to moze lepiej je ;) ;) ;) Ps. Zeby nie bylo niedomowien - ostatnie zdania pisze z ironia i smiechem. Zreszta Dorata wie ze jestem wierna fanka jednego z tych mniej utytuowanych...
  12. Bardzo mi przykro z powodu Bazyla.... Na pewno bylo to dla Ciebie bardzo trudne. Kto stwierdzil ze wada serca byla wada genetyczna? Na jakiej podstawie? Wada genetyczna jest wada wrodzona ale nie kazda wada wrodzona jest wada genetyczna. W zwiazku z tym nie uwazam ze kazde zwierze po ktorym urodzil sie szczeniak z wada nalezy odrazu usuwac z hodowli. Wiele szczeniat rodzi sie martwych, wiele umiera przy porodzie lub kilka dni po nim. W ostatnich przypadkach czasami jest to kwestia wypadkow, niedopatrzenia ale generalnie najczesciej dziala matka natura. Mozemy rowniez mowic ze powodem smierci takich szczeniat byla wada wrodzona, prawda? Szczenieta odchodza w wielu hodowlach nawet tych najlepszych. Spora czasc hodowcow nie przyznaje sie do tego na przegladzie miotu. Sa jednak tacy, ktorzy to robia i juz na ich podstawie mogla by powstac smutna statystyka. Przyznam ze ja nie sprzedalabym komus szczeniecia, o ktorym wiedzialabym ze jest chore. Wolalabym zostawic je w domu i samej obserwowac. Chociazby dlatego ze w jest to zywe stworzenie i trzeba sie niestety liczyc z tym ze moze sie to przykro skonczyc. Wielu hodowcow w tej sytuacji decyduje sie na sprzedaz szczeniecia po nizszej cenie. Niestety osoby kupujace takie szczenie musza liczyc sie z ryzykiem... Przykre to ale prawdziewe. Mysle ze ta sytuacje byla trudna ale cenna lekcja dla wszystkich zainteresowanych. Wiem ze Bazyl na zawsze pozostanie w Twoim sercu. Mam nadzije ze znajdziesz pocieszenie w jakims zimnym nosie i merdajacym ogonie - moze rowniez koloru gold.... Pamietaj jednak ze zaden hodowca nie jest Ci wsatanie zagwarantowac ze szczeniak bedzie wiodl "dlugie, zdrowe i szczesliwe zycie" (mimo iz niektorzy tak pisza w ogloszeniach) ...choc przyznam ze dla mnie jest to to czego najbardziej sobie zycze dla moich szczeniat...
  13. Jak juz zaczely padac nazwiska to moze nie zostawiajacie niedomowien i napiszcie o co chodzi. Bo przez przekret mozna rozomiec rozne rzeczy i wydaje mi sie ze jak juz zaczeliscie to nie konczac robice wieksza krzywde hodowcy.
  14. To tu sie w zasadzie zgadzamy chociaz... Jesli mialabym psa ktory bylby super- cudna glowka, piekny front, klatka piersiowa, doskonale katowanie, osadzenie szyji, ogona, lapki, super psychika i zdrowie i jego jednyn a wada bylaby lekka wada zgryzu to chyba bym zaryzykowala - ale ja juz tak troche dziwnie na to wszystko patrze ;-) Ale poniewaz taki psow doskonalych to w zasadzie nie ma to generalnie i oficjalnie NIE POPIERAM ROZMNAZANIA PSOW Z WADA ZGRYZU - tak zeby nie bylo niedomowien ;) pozdrawiam serdecznie
  15. [quote name='Gazuś']A później co - wystawiać psa i rozmnażać, żeby przekazał tą wadę dalej...? :roll:[/quote] Piszac to czulam ze ktos zaraz na to zareaguje... A pozniej miec psa bez wady zgryzu - tylko tyle. Wez pod uwage ze przy duzej wadzie NIC nie pomoze. Cwiczenia moga pomoc zmniejszyc odrobine duza wade ( ale jej nie zlikwiduja) albo skorygowac niewielka wade. Za rozmnarzaniem nie jestem a wystawy - jesli ktos ma ochote to nie widze przeciwskazan.
  16. Gleboki tylozgryz lub przodozgryz widac juz u malego szczeniaka. Hodowca powinien ja zauwazyc. Oczywiscie sa przypadki ze szczeki rosna nierowna i szczeniak przez jakis okres swego szczeniectwa ma zly zgryz. Pamietam jak jednemu z moich psow krzywo rosly szczeki i miedzy 3 a 5 miesiacem jego zycia to kilka razy dziennie mu w zebach "siedzialam". Slyszalam wtedy tylko zebym sie uspokoila i dal szczekia sie rozwinac. Tak tez sie stalo. Stwierdzialas ze wade zgryzu stwierdzona w wieku 4 miesiecy - a jak zeby wygladaja teraz? Szkoda ze piszesz o tym teraz bo jesli wada jest niewielka to w wieku 4 miesiecy mozna bylo probowac ja korygowac odpowiednimi cwiczeniami i masarzem. Jaka wade zgryzu ma pies? Jak gleboka?
  17. [quote name='Aussie']Płowy u briarda to proste i od dawna było wiadome ;-) Locus A, allel A^y - najbardziej dominujący w tym locus, wbrew temu co się w niektórych miejscach pisze - nie ma tu dominującego czarnego, a z kolei wilczaste umaszczenie jest tutaj, ale jest recesywne wobec płowego.[/quote] A jak myslisz czy w zwiazku z tym ze Briard ma domieszke krwi Barbeta to sniady u Barbeta idzie z locus A czy tez jak u Pudla (ktorego Barbet ma znowu domieszke) z locus E?
  18. To co wiecie juz z jakiego loci idzie plowy u briarda?
  19. Mozliwe ze to rzeczywiscie glupi zart. Mysle ze najlepszym dla Wszystkich stron rozwiazaniem bedzie kontrola ZK. Formalnie wyglada to tak ze ktos powienien napiszac skarge do ZK - wczesniej lepiej zadzwonic do Olszytyna i upewnic sie bo mozliwe ze przyjmuja skargi rowniez mailem a to by sporo ulatwialo. Warto zacytowac tresc ogloszenia i napisac o podejrzeniach. ZK ma obowiazek to sprawdzic!!! Jedzie na kontrole do hodowli i tam sprawdza czy sa szczenieta oraz oglada potecjalna matke - hodowca ma obowiazek udostepnic suke. Jezeli sa watpliwosci co do tego czy suka rodzila czy nie wtedy dodatkowo proszony jest o konsultacje weterzynarz. I sprawa jest wyjasniona. Jak juz pisalam wydaje mi sie ze jest to najlepsze rozwiazanie.
  20. [quote name='Angie']Moge sluzyc wzorcem angielskiego springer spaniela, nad ktorego tlumaczeniem przesiedzialam kilka ladnych godzin. Dotychczasowe polskie wersje zawieraly tyle bledow merytorycznych, ze w koncu zabralam sie za tlumaczenie wraz z przyjaciolka - lekarzem weterynarii i - co za tym idzie - specjalistka z zakresu anatomii ;) Pelna wersja widnieje na naszej stronie [URL="http://www.tamaam-pl.com"]www.tamaam-pl.com[/URL] Jako ciekawostke dla zainteresowanych - polecam takze lekture wzorca amerykanskiego, ktorego wersja polska pojawila sie po raz pierwszy w historii rasy.[/quote] Dziekuje bardzo :-) Chyba nawet wiem o jakiej Pani weterynarz wspomnialas. A czy moglabym potem zadac Ci kilka pytan praktycznych dotyczacych rasy, na priva? pozdrawiam
  21. [quote name='Berni.K']sama ze znajoma przetlumaczylysmy wzorzec flata konsultujac go z osobami z angielskiej listy dyskusyjnej, bo wzorzec przetlumaczony na polski przed laty zawiera kardynalne bledy rzutujace na ocene psa. nie wiem czy nazwiesz to DOBRYM tlumaczeniem, ale dlugo dyskutowalysmy i wazylysmy kazde slowo. do czego tego potrzebujesz?[/quote] Dziekuje bardzo :-) Przyznam ze mam juz to tlumaczenie za zgoda drugiej tlumaczki Ani. I tak nazwe to DOBRYM tlumaczeniem :-) A do czego tego potrzebuje - zeby sie pewnych rzeczy naumiec i juz :-) pozdrawiam serdecznie
  22. Ja uwazam ze takiego psa NIE powinno sie wypuszczac z hodowli. W zaleznosci od stanu szczeniecia albo go uspic albo zostawic u siebie. Tak naprawde to to szczenie to bomba zegarowa, ktorej nie powinno sie nikomu powierzac. Jezeli pies prawidlowo sie rozwinie, dorosnie wtedy mozna myslec o szukaniu mu domu.
  23. Nie mam wagi w oczach a na przegladzie szczeniakow zazwyczaj nie wazymy szcaniat ale tak w przyblizeniu mala wazyla jakies 2kg a reszta miotu okolo 6kg. Byla to waga normalna biorac pod uwage fakt wieku szczeniat i to iz nie byly bardzo mocnej kosci.
×
×
  • Create New...