agamblu
Members-
Posts
265 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agamblu
-
Mam problem z moim psem. Dzis wieczorem zdarzylo sie cos co doprowadzilo mnie do granic cierpliwosci. Ale zaczne od poczatku... Mam psa goldena. Psiak byl przyjazny i chetnie bawil sie z innymi psami. Pisze byl gdyz sytuacja sie zmienila gdy pojawiala sie w moim domu suczka - tez goldenka. Od tamtego czasu moj psiak stal sie agresywny w stosunku do psow. Generalnie to stal sie agresywny do duzych psow i to w zasadzie tylko w towarzystwie suki. Rozmawialam z kilkoma osobami i wszyscy mi mowia ze to normalne. Ze mimo tego ze to golden to jest to przede wszystkim pies - pies, ktory broni swojej suki. Dzis wydazylo sie cos co mna wstrzasnelo. Wyszlam z psami kolo 24. Poniewarz nie bylo w okolicy nikogo sposcilam oba ze smyczy. Widzialam niedaleko dwoch facetow ale nie widzialam psa kolo nich. Dopiero gdy moje psiaki byly daleko facet ruszyl sie i zobaczylam ze w reku ma uchwyt od flexi. Odrazu chcialam zapiac mojego psa na smycz - tak na wszelki wypadek. Niestety nie zdazylam. Moja durny pies pierwszy zauwazyl "kolege" i polecial do niego. Tamten byl za samochodem i nie widzilam co sie stalo ale w pewnym momencie uslyszalam odglosy walki. Podbieglam i zaczelismy ostroznie je z facetem rozdzielac. Moj ma rozwalona warge ale to nic. Tamten psiak - owczarak niemiecki - jest w gorszym stanie. Moj glupek zlapal go bardzo niefortunnie i rozwalil mu oko. W zasadzie z tego co widziala to galka oczna wygladala ok ale mial rowalona skore kolo oka - chyba wbil mu kla w oczodol. Bylam strasznie zdenerwowana i wszystko dzialo sie bardzo szybko. Odrazu mojego polozylam na ziemi i przygniotlam soba. Facet z ONem zaczal odchodzic. Zawolalam go i powiedzialam ze moze wymienilibysmy numery kontaktowe ale on na to - "a co to da" i odszedl szybkim krokiem. Mam straszne wyrzuty sumienia i okropnie martwie sie o tamtego psa. Dziwi mnie tez postawa tego faceta. No ale przeciez nie moglam go gonic. Teraz ignoruje zupelnie mojego psa. To straszne ale mialam ochote mu dzis lep urwac. Nie wiem co z tym dalej zrobic. To ze niektorzy twierdza ze to jest normalne to nie znaczy ze ja mam to akceptowac. Musze to jakos rozwiazac. Gdyby pies byl sam to nie byloby problemu - wiem jak sobie poradzic z czums takim. Tylko ze wychodzac z dwoma psami nie jest to juz takie proste. Jesli ktos ma podobne doswiadczenia prosze o pomoc.
-
Ja je widze. Wstawiam Ci linki do nich http://www.karusek.com.pl/img_prod/s/s_1044.jpeg http://www.karusek.com.pl/img_prod/s/s_1043.jpeg do moda - to nie jest reklama :)
-
Psiak jest piekny. Mam pytanie - pisaliscie o rodowodach ale czy w Polsce mozna kupic buldoga amerykanskiego z rodowodem? Wydawalo mi sie ze ta rasa nie jest uznawana przez FCI czyli przez nasz ZK rowniez, a moze sie myle? Jak to z tym jest?
-
Obcinanie pazurkow nie jest trudne. Warto nauczyc sie robic to psiakowi samemu zeby go nie stresowac wizytami u weta. Niby nie rosna one szybko ale to tez zalezy od psa. Mojemu psu rosna wolniej niz suczce. Ja czesto przycinam im ten piaty pazur zeby mnie nim nie drapaly. Ja uzywam czegos takiego: ale sa rowniez: Przy tych drugich pisze ze sa one dla duzych ras ale moje psy to goldeny - wiec tez nie male psy i ta pierwsza gilotynka dobrze sie sprawdza.
-
http://klubgoldena.p4u.pl/open_topic.php?Name=trening Tutaj jest dokladnie opisane jak zaczac cwiczyc aby obylo sie bez psich kontuzji.
-
Ksiazka genialna. Takiej pozycji brakowalo na rynku. Zamawialam rowniez z wydawnictwa i rowniez zaplacilam 60zl. Mysle ze oprocz oplaty za przesylke pobieraja cos za pakowanie itd Jednak wg mnie nawet ta cena nie jest zbyt wygorowana. Jest to taniej niz we wszystkich ksiegarniach a ksiazke kupic naprawde warto. Jest bardzo ladnie wydana i zawiera 560 stron o psiakach - od pochodzenia, przez budowe, podstawy genetyki, zywienie, choroby, rasy i info o ZK. Ja jestem zachwycona i naprawde polecam.
-
Co do wielkosci miski to uwazam ze warto kupic nie za duza- dlatego ze im wieksza miska tym latwiej przedobrzzc z jedzeniem. Ja tez mam 0.9l i w wystarczy. Druga mialam 1,5 i widac to po mojej suni. TAk wiec zmienilam jej na mniejsza. Gdy karmisz sucha karma to dajesz miarke i nie ma problemu. Ale jak dajesz normalne jedzenie to wtedy trzeba uwazac. Dajesz do duzej miski i wydaje sie tego jedzenia tak malo - tak sie mojej mamie wydawalo - no i dajesz psinie wiecej zeby nie byl glodny. A ten nasze potworki to latwo zatuczyc wiec ja bym uwazala.
-
Przepraszam ze tutaj ale czy mozna przy wstawianiu zdjecia ustawic jego rozmiar czy tez musze je zmniejszyc na serwerze? Te moje sa troche duze ale...na serwerze wolalabym nie zmniejszac :lol:
-
A wiec fotki z tamtego roku na zyczenie :D Max z moim kolega - pierwszy raz nad jeziorkiem - 1-3 maja 2003 Moja Donka jeszcze u poprzednich wlascicieli - na dole ze swoja mala pania Max i Donna na pierwszym wspolnym spacerku
-
:D :D :D Wiem ze dla kolezanki to pewnie nie bylo zabawne ale jak to przeczytala i wyobrazilam sobie taka sytuacje to nie moglam przestac sie smiac. :lol: :biggrina:
-
Ja moze wyjasnie o co chodzi z tymi schodami. zaleca sie zeby labki, goldeny i pewnie jeszcze inne rasy tez - te ze sklonnosciami do dysplazji stawow biodrowych i lokciowych - unikaly czynnikow, ktore moga "dopomoc" w wystapieniu dysplazji. Tak wiec szczeniak nie powinien chodzic po schodach, po sliskich nawierzchniach ( czyli nie podloga a wykladziny i dywany), biegac bardzo duzo i po twardych nawierzchniach ( np za rowerem) itp. Co do tych schodow to mysle ze mlodego psa powinno sie jednak nosci po schodach. Fakt faktem ze pol rocznego Laba to ty na 4 pietro nie wniesiesz. Tak wiec nos puki bedziesz mogla. Niech miesnie lapek powoli sie wzmacniaja i przyzwyczajaja . Proponowalabym na poczatku znosic ale niech sobie z ostatniego polpietra schodzi jak juz bedzie w stanie - zeby po schodach umial chodzic. Nie popadajmy tez w przesade. Nie zalecalabym biegania po schodach - nawet u doroslego psa. Przede wszystkim uwazalabym na podlogi. W domu psiak spedza najwiecej czasu - tu biega i sie bawi wiec to zeby na podlodze bylo cos na czym sie nie bedzie slizgal jest bardzo wazne.
-
Poszukujemy rodzin zastepczych dla psow-pomocnikow
agamblu replied to MagdaS's topic in Dogoterapia i psy asystujące
No tak tylko do tego potrzeba wiecej niz jednej osoby. Ale kto wie, moze kiedys. A co do reszty to masz racje. Musze o tym pomyslec. Moze da sie cos zorganizowac. To naprawde wspaniala inicjatywa. ALTERI jestescie :ylsuper: :klacz: -
Niech znajomi pamietaja ze przemoc rodzi przemoc... A tak swoja droga to bardzo mi sie podoba cytat z piosenki "testosteron" "... ty wmowiles ze strach lepszy jest niz szacunek..." no wlasnie wydaje mi sie ze przemoca to twoj kolega z psem nic nie zrobi. Taki kalkazowaty jest od niego na pewno znacznie silniejszy i gdyby chcial to bez problemu poodgryzal koledze konczyny i nie tylko. Ja rowniez polecam dobrego szkoleniowca - tylko moze takiego ktory szkoli pozytywnymi metodami. No i ksiazki Fennel albo Fishera. A stronka ktora wybralas jest super. Mysle ze znajda tam wiele ciekawych rzeczy. Metody tam opisane mozna stosowac takze porzy szkoleniu pozytywnym nie koniecznie z uzyciem klikera.
-
Poszukujemy rodzin zastepczych dla psow-pomocnikow
agamblu replied to MagdaS's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Szkoda tylko ze Krakow jest tak daleko od Lublina... Moze kiedys i w mojej czesci Polski powstana tak wspaniale inicjatywy i wtedy z checia sie w to zaangazuje. :laola: Wszystkich z okolic Krakowa zachecam bo to naprawde super sprawa. -
Wprowadzenie nowego czlonka rodziny!!!POMOCY!!!!!!!!!!!!!!
agamblu replied to Rocki's topic in Wychowanie
Czytamy, czytamy tylko ze piszemy z roznych miejsc i czasami w tym samym czasie :lol: -
Wprowadzenie nowego czlonka rodziny!!!POMOCY!!!!!!!!!!!!!!
agamblu replied to Rocki's topic in Wychowanie
Najlepiej by bylo gdyby psiaki poznaly sie na neutralnym gruncie. Mamy tu do czynienia ze szczeniakiem wiec moze najlepszy bylby ogrod znajomych. Nie powinienes ingerowac zbytnio w kontakty miedzy psami - one same uloza sie ze soba. Trudne beda poczatki ale gdy szczenie dorosnie moze znow zrobic sie goraca. Na poczatku pamietaj o jednym - szczeniak jest maly, slodki, przyciaga uwage wszystkich. Chcac nie chcac staje w centrum zainteresowanie. Psiak ktory jest u ciebie w domu nie moze poczuc sie odsuniety. On byl tu pierwszy i na samym poczatku to on musi czuc sie najwazniejszy. Szczeniak tego nie odczuje - nie martw sie. Potem gdy szczeniak zacznie dojrzewac musisz ich obserwowac i swoje postepowanie dostosowac do ich ukladow :-) Ale nie martw sie - jakos sie dogadaja. Powodzenia -
http://members.westnet.com.au/b-m/druk.htm U tej samej osoby u ktorej ksiazke. Przychodza bardzo szybko. Ale tez polecam zamowic odrazu dwa - zawsze koszty przesylki mniejsze i w razie awarii nie ma przerwy w szkoleniu. A jesli ktos jest z Wa-wy to moze odebrac to osobiscie.
-
Moja suczka nie jest entuzjastka telewizji. Za to pies uwielbia ogladac Animal Planet itp - gdy leca programy o psach. Lubi sport - szczegolnie pilke nozna a nie znosi programow publicystycznych i polityki. Gdy pokazuja twarz jakiegos polityka z bliska to zaczyna szczekac a jak zmieniamy kanal to natychmiast sie uspokaja :lol:
-
A co to takiego KHRON ? Jest jeszcze jakas trzecia organizacja? O czyms takim nie slyszalam. Myslalam ze sa tylko dwie uprawnione do wydawania rodowodow. Ja nie chce tu oceniac dzialalnosci PKPR bo tak naprawde jest to mloda organizacja i mysle ze jej dzialalnosc bedzie mozna ocenic dopiero z perspektywy czasu.
-
Powiem szczerze ze o PKPR dowiedzialam sie niedawno ( chyba na jesieni). Nie czytam prasy fachowej co nie znaczy ze nie mam wiedzy na temat psiakow itd. Gdyby nie internet to penie dlugo jeszcze o tej organizacji bym nie wiedziala. Tylko przez przypadek trafilam na strone tej organizacji. Uwazam ze wiekszosc ludzi kupujac psa nie mysli o wystawach. Kupuje go jako domowego pupila. Czasem jednak zmienia zdanie. Nie kazdy kupujac psa musi sie znac na organizacjach kynologicznych. Tak jak napisal Buldog ZK dziala juz od bardzo wielu lat i slowo rodowod jest jednoznacznie kojarzone z rodowodem ZK. Taka jest prawda. Ja gdybym dzwonila z checia kupienia psa i po odpowiedzi uslyszalabym ze pies jest rodowodowy to by mi do glowy nie przyszlo zeby pytac czy to rodowod ZK bo byloby to dla mnie oczywiste. Co do tego ogloszenia to bylo ono w internecie i wiem ze nie byla to kwestia braku miejsca. Co wiecej zadzwonilam pod numer tam podany i rozmawialam z mila Pania ktora przez telefon zapewniala mnie ze szczeniaki sa rodowodowe a gdy spytalam o wystawy to stwierdziala ze jesli sie zdecyduje wystawiac to beda to wspaniale psy wystawowe. Specjalnie rozmawiajac z ta Pania udawalam calkowitego laika bo bylam ciekawa co mi powie. Ani slowem nie wspomniala o tym ze psiaki dostana rodowody PKPR a nie ZK. Uwazam ze to nie jest uczciwe.
-
A czy przydomek ktory mamy w ZK musi byc identyczny z tym ktory mamy w FCI? Bo tak sobie pomyslalam ze mozna by w Polsce nazwac hodowle "nazwa" a w FCI "nazwa ( Polonia lub Poland)" to tez by bylo jakies wyjscie. ZK wydawalby rodowody z polskim przydomkiem prawda? Wiem ze strasznie kombinuje ale mialam poprostu pewna koncepcje a teraz nie moge wpasc na rzaden inny pomysl. Mam jeszcze troche czasu ale .. wole sie wczesniej zastanowic. Szkoda ze na stornie ZK nie ma wypisanych wszystkich hodowli jakie sa zarejestrowane - wtedy byloby latwiej. FCI tez pewnie czegos takiego nie ma.
-
U mnie zarowno pies jak i suka wode rozchlapuja potwornie :wink: Jesli chodzi o jedzenie to psiak rozwala je na okolo miski a jak dostanie gdzies przysmak to tez zostawia pelno okruchow. Na szczescie moja sunia to taka pedantka :D ze WSZYSTKO po nim odkurzy, pozmywa podloge kolo misek i jeszcze miseczki wymyje i powyciera ze az sie blyszcza. Tak wiec u nas jest typowy podzial rol - facet balagani a biedna kobietka musi po nim sprzatac :roll: taki juz nasz los.
-
Ja jeszcze nie mam przydomka. W najblizszym czasie bede go rejestrowac. Chcialam zeby moj przydomek "cos" konkretnego znaczyl. Znalazlam taka nazwe ktorej w Polsce raczej nie ma - przynajmniej nikt nie slyszal o takiej hodowli ale jest za granica - tzn byla pod koniec lat 70 tych ale to chyba nadal obowiazuje prawda? Polski odpowiednik tej nazwy zawiera polskie znaki wiec chyba bede musiala wymyslec cos jeszcze innego. Czy uwazacie ze rejestrujac dzis przydomek lepiej go odrazu rejestrowac w FCI ? Co daje taka rejestracja?
-
Odgrzewam temat bo mam pytanko. Jesli mam zarejestrowany przydomek w ZK to w co sie dzieje gdy sprzedaje psa za granice, czy bedzie funkcjonowal z moim przydomkiem czy bedzie bez niego? A i jak w 2006 beda rejestrowac juz wszystkich w FCI to czy beda tez wymagac tego od ludzi ktorzy sa juz zarejestrowani tzn maja zarejestrowane przydomki? Ciezko trafic nazwe ktora "cos" mowi a jednoczesnie nikt na swiecie jej nie zarejestrowal. No i co z polskimi literami - czy sa dozwolone przy rejestracji w FCI?
-
Ja mam dwa goldeny. Suczka nie ma gestego podsierszczka i nie gubi bardzo duzo wlosow - tak przyzwoicie w czasie linienia a potem naprawde niewiele. Pies za to linieje caly rok. Rano budze sie a na podlodze tumany siersci. W duzym pokoju zdjelam dywan, w moim pokoju polozylam maly dywanki zeby maluchy mialy na czym spac spac w dzien gdy koczuja kolo mnie. A tak jak wiekszosc poprostu przyzwyczailam sie do tej siersci. Znajomi sie smieja ze zawsze zabieram moje psiaki ze soba :-) No coz z daleka widac ze psiaz jestem i tyle - tym bardziej ze preferuje ciemne ubrania na ktorych siersc goldenow prezentuje sie znakomicie. Co do zdejmowania dywanow to radzilabym robic to dopiero jak psiak podrosnie ze wzgledu na stawy - sliska podloga niezbyt dobrze wplywa na lapki mlodego psiaka.