-
Posts
1813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nice_girl
-
[quote name='Igusia']Owszem rasowe maja literowy poczatek ale w Polsce, w innych krajach nie koniecznie..[/QUOTE] To zależy od oddziału.Tatuaż psów z rzeszowskiej oddziału zaczyna się od cyfr. Moja suka ma np. 004N.
-
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
[quote]Według mnie najgorszy moment wydania szczeniaka to 10-11 tydzień. Gryfonka znajomej została przywieziona do nowego domu w tym wieku i niestety miała swoje lęki i długo nie mogła się zaaklimatyzować. Choć było to na początku utrudnienie dla właścicieli, to obecnie suczka jest wspaniale zsocjalizowanym i wyszkolonym psem.[/quote] 10-11 tydzień wcale nie jest zły. Wszystko zależy od tego, czy hodowca poświęca czas na socjalizację szczeniąt. Większość hodowców puszcza szczeniaczki na ogród i tak czekają na nowych właścicieli, nie poznając żadnych hałasów, różnych sytuacji. I w tym wszystkim nie ma reguły. Moim zdaniem wszystko zależy od tego, ile czasu się poświeci na socjalizację i wychowanie szczenięcia. Ja suszyłam sobie włosy przy szczeniakach, włączaliśmy sokowirówkę, odkurzacz. Wszystko po to, by dostarczyć im jak najwięcej bodźców. Pewnym elementem "dekoracyjnym" u mnie z powodu szczeniąt są teraz pięciolitrowe butelki z wodą, podtrzymujące "zaporę" antyszczeniaczkową. :) Widziałam jak dziewuchy w ferworze zabawy ją przewróciły. I w ogóle się nie przestraszyły, zaczęły wąchać i obryzać butelkę. Więc uważam, że moje starania przyniosły oczekiwane efekty. [quote]A jakie masz zdanie na temat kwarantanny? Kiedy według Ciebie można najwcześniej rozpocząć socjalizację szczeniaka ze śwatem zewnętrznym? Kwarantanna jest uzasadniona medycznie, ale może spacery z maleństwem na rękach nie są drastycznym jej łamaniem?[/quote] Moje szczeniaczki były szczepione w wieku 6 tyg. i potem w wieku 8 tyg. Pierwsze szczepienie niestety nie zawsze jest skuteczne. Wg badań tylko 30 % szczeniąt traci już w tym wieku matczyne przeciwciała, a więc tylko w stosunku do nich szczepionka jest skuteczna. Jeśli maluch ma jeszcze komplet od matki, to szczepienie, mówiąc dosyć kolokwialnie, przeleci przez niego jak przez sito. Dlatego ja zalecałam niewyprowadzanie szczeniaka na spacer aż zostanie drugi raz zaszczepiony. Po drugiej szczepionce czekamy te 5-6 dni i szczenię może wychodzić do woli. Moje dziewczynki dzisiaj wyjdą pierwszy raz na trawkę, czekam tylko aż się obudzą. :) Mieszkam w małym mieście, ale mieście. Za kilka dni będę z nimi wychodzić na "szersze" wody, by uczyły się, że ludzie, dzieci na deskorolkach, rolkach, rowerach, tudzież innych pojazdach, to nic strasznego. Nie sądzę, żeby w przyszłości miały problemy z zaklimatyzowaniem się w nowy domu. Pozdrawiam. -
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
Witaj ponownie, Jest wiele zdań nt. terminu, który jest najbardziej właściwy na opuszczenie hodowli. W wielu publikacjach można znaleźć informację, że w ósmym tygodniu szczenię nie powinno opuszczać psiej rodziny, zmieniać miejsca otoczenia. Ale z drugiej strony, moim przynajmniej zdaniem, zbyt długo nie należy czekać. Dlatego ja wydawałam swoje pieski pod koniec siódmego tygodnia. Świetnie się zaklimatyzowały. Wielu behawiorystów jest zdania, że już w wieku 6 tyg. można szczenię zabrać do domu, że już nauczyło się psiego zachowania. Jutro Swing idzie do nowego domu. Powiedziałam, że jej nie wydawam wcześniej. Dlatego, że idzie za granicę i chciałam, aby już wyruszyła w podróż z odpowiednią liczbą przeciwciał, kilka dni po szczepieniu. Pozostałym właścicielom moich szczeniaczków zalecałam kwarantannę. Ale długa podróż, podczas której trzeba się zatrzymać tu i ówdzie, to co innego. Ostateczna decyzja należy więc do hodowcy. Jeśli bardzo chcesz wziąć ją te 2 dni wcześniej, to ja, jako hodowca, nie oponowałabym. -
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
Vidia, Kiedy bierzecie suczkę? Masz rację, że najważniejszy i najpiękniejszy w tych naszych corgisiach jest charakter! Ale z drugiej strony wiesz jak fajnie się patrzy na corgi ganiającego za własnym ogonem? Moim maluchom się czasami zdarzy. :) I lisia kita uniesiona dumnie to coś najwspanialszego. :) -
[quote name='agusiazet']Dobra spróbuję, ale jak znam mieleckich weterynarzy, to żaden się nie podejmie - bo za dużo z tym zachodu!!! Pewnie zakończy się wizytą u weta w dużym mieście. A to lekarstwo nic nie pomogło, dalej trzepie głową i drapie!!![/QUOTE] To jedz moze do Rzeszowa?
-
Nitencja, Dzięki za miłe słowa! Trzymam kciuki, żeby u Was wszystko poszło bezproblemowo. Pamiętam swoje obawy i stres. Bardziej się chyba denerwowałam niż gdybym to ja sama miała rodzić. :) Znajomych ciągle zamęczałam niemalże oczywistymi pytaniami. Jednak nie było tak źle, wszystko poszło wręcz fantastycznie. :)
-
[quote name='Alekto']To nam na forum zawrzało... Bronię tezy, że odrobaczanie dorosłego psa należy przeprowadzać 2 x do roku. Swojego szczepię kompleksową szczepionką (ech, tu znów temat rzeka- szczepić corocznie czy nie), czasami wścieklizna nie idzie w tym samym terminie. Poza tym rzecz moim zdaniem najważniejsza, a o której nie wszyscy pamiętamy: popatrzmy na kupsko naszego przyjaciela. Nie wszystko widać- to wiemy, jaja pasożytów nie grzeszą wielkością, ale nierzadko można w porę zareagować widząc coś niepokojącego.[/QUOTE] Ja swoją sukę odrobaczam dwa razy w roku. I nie uważam, że nie naleyż odrobaczać. Po prostu dla mnie odrobaczanie co 3 miesiące dorosłego psa jest niewłaściwe.
-
[quote name='Agnieszka K.'][FONT=System]Gratuluję podejścia, a przede wszystkim kultury wypowiedzi:shake: . [/FONT] [FONT=System][/FONT] [FONT=System]Pozostałe "poglądy" zostawię bez komentarza.[/FONT] :shake:[/QUOTE] A to może zamiast zostawiać te poglądy bez komentarza, zabłyśnij jakimiś kontrargumentami? Wiesz, że czasami szczenięta wymiotują po odrobaczaniu? Zastanów się zatem, jak bardzo musi być ono toksyczne. I jak Weronka napisała, jaja robaków to nie tylko psie kupki. Wolfi, Gdzie mogłabym znaleźć jakieś informacje nt. ubocznych skutków środków odrobaczających?
-
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
Zdjęcia dostałam. Bardzo dziękuję! Obie sunie są bardzo urocze. Ah, a moje jeszcze wczoraj były takie małe! Myślę, że Ritka będzie ruda, może zostanie jej śniady ogonek po tym ciemnym nalocie? :) W ogóle nie wiedziałam, że jej matka ma długi ogon! Widziałam kiedyś innego psa z tej hodowli, z miotu "F" i on miał chyba krótki, ale mogę się mylić, bo pamięć zawodna. :) Ja sobie nie wyobrażam corgisia z krótkim ogonem, dlatego, jako hodowca nie powinnam się do tego przyznawać, nie lubię kusych. Pewnie jesteście bardzo podekscytowani i odliczacie dni. :) Ja tak samo robiłam przed przyjściem lisicy do domu. Potem to już takie normalne, że ten corgiś jest przy nas. Pozdrawiam, Justyna -
[quote name='psowa']Z tego co mnie wiadomo, to szczeniaka trzeba dość często odrobaczać (wet powinien powiedzieć co i jak i kiedy), najlepiej robić to na tydzień przed szczepieniem. Po szczepieniu psiak powinien mieć około 10 dniową kwarantannę. Tzn nie prowadzać psa tam gdzie wszystkie osiedlowe psy się załatwiają i nie pozwalać stykać sie z innymi psami.[/QUOTE] A wiesz, że odrobaczanie nie jest obojętne dla organizmu? A młody organizm to młody organizm? Jest to spore obciążenie dla wątroby, ja bym w życiu nie odrobaczała szczeniaka co miesiąc. Pomyśl, że taki środek skoro wybija pasożyty, to musi mieć bardzo silne działanie! W ogóle najlepszym rozwiązaniem jest badanie kupek pod kątem pasożytów, a dopiero potem, kiedy takowe zostaną stwierdzone, odrobaczanie. A zbyt częsta profilaktyka niestety nie jest dobra. Weci również zalecają coroczne szczepienia, mimo iż nie są potrzebne, a każda szczepionka niesie ryzyko, minimalne ale zawsze. Zastanów się dlaczego. 10 dniowa kwarantanna po każdym szczepieniu? Matko!
-
[quote name='julita104']dzis byłam z Tolą na szczepieeniu (wirusowe). Zawsze szczepienia spływały po moich psach jak po kaczce, a wrecz jeszcze wiecej energii miały a dzis - Tola baaaardzo osłabiona, cały czas spi, nie chce jesc, na spacer musiałam ja wyciągnąc na siłe a i tak mało co zrobiła. niemiłosiernie się trzęsie. cos jej podac? czy czekac do jutra? martwie sie bo to pierwszt raz taka reakcja, zawsze bylo inaczej. vet ten co zawsze, szczepionka tez ta sama.[/QUOTE] Trzęsie się? Do weta! Może mieć reakcję alergiczną po szczepionce.
-
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
Witam raz jeszcze! Umaszczenie corgisiowe to bardzo zmienna rzecz. Mój Kekuś i Cleverek to z pewnością będą śniaduski, z czego się bardzo cieszę, bo śniady kolor, o ile jest intensywny ( a mam nadzieję, że ich będzie), jest bardzo piękny. :) Pamiętam, że Lisica jako szczenię miała śniadą pręgę na grzbiecie, aktualnie po niej został jej pas bardziej intensywnie rudej sierści i śniady ogonek. :) Wstaw zdjęcie dziewczynki bądź wyślij mi je na maila (vellicos@wp.pl), to może uda mi się podpowiedzieć jej kolor w przyszłości? I po domowemu również będzie się nazywała Tajga? [quote]Gratuluję pięknie odchowanej szczenianterii i wspaniałych imion[/quote] Dziękuję! O maluszki dbamy jak najlepiej potrafimy. :) Imiona starałam się dobrać do charakteru. Jedynie w przypadku Kekusia to się do końca nie udało. Jako dwu-trzy tygodniowa sunia była grzeczniutka, kiedy ją się brało na ręce, myśleliśmy, że wyrośnie z niej mała przytulanka. Ale łobuz jest z niej okropny. Najbardziej z wszystkich lubi sprawdzać siłę swoich ząbków na naszych rękach, łubuzuje niemalże ciągle. Za to jest niesamowicie rozkoszna. :) Pamiętam, że Swing jako maluch miał niezwykle szerokie zdolności wokalne, stąd imię. Cleverek to mały kombinator, uciekał non stop z kojca, w ogóle jest boski. Crazorek ma z kolei pstro w głowie, ale ludzi kocha ponad wszystko. Opowiadać o nich mogłabym godzinami. :) Pozdrawiam, Justyna -
Dorosłego psa co 3 miesiące?! Szczeniaka co miesiąc?! Przecież odrobaczanie nie jest obojętne dla organizmu! Moim zdaniem to stanowczo za często.
-
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
Najlepsza jest taka, która nie będzie za mała, ani za duża.:lol: :lol: :lol: A o to, że szczenię zrobi sobie z niej "kibelek" proszę się nie martwić, prędzej czy później szczeniaczki mądrzeją. :) Ja co prawda nie korzystam z klatki (za mało mam miejsca w pokoju), ale kupowałabym duzą, jednak nie taką na doga. Trzeba wziąć pod uwagę, że corgi to długie stworzenia są, więc dorosły pies, który się rozłoży zajmuje trochę miejsca. Z przyjemnością zobaczę zdjęcia suni! Jestem pewna, że da Wam bardzo dużo radości, jak każdy corgiś! I jeśli masz jakieś pytania jeszcze, to pytaj, z przyjemnością odpowiem. :) Przy okazji pokażę moje dziewuszki: Swing (Vellico's CAN SING AND SWING): [img]http://www.ee.pw.edu.pl/~olichwij/vellicos/swingluy.jpg[/img] Cleverek (Vellico's CLEVER FOREVER): [img]http://www.ee.pw.edu.pl/~olichwij/vellicos/puppies/8tyg/clever.jpg[/img] Crazorek (Vellico's CRAZY ABOUT DAISIES: [img]http://www.ee.pw.edu.pl/~olichwij/vellicos/puppies/8tyg/crazor.jpg[/img] Kekuś (Vellico's COME HERE MY DEAR): [img]http://www.ee.pw.edu.pl/~olichwij/vellicos/puppies/8tyg/kekus.jpg[/img] Fajowe i zabawne są bardzo! :) -
Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo...
nice_girl replied to Vidia's topic in Welsh corgi
[quote name='Vidia']Witam serdecznie, Za dwa tygodnie zawita do nas corgisiowe maleństwo. Kompletujemy mu wyprawkę i w związku z tym mam parę pytań. Po pierwsze postanowiliśmy, że mała (bo to dziewczyna będzie) będzie miała swój dom, czyli w pokoju postawimy jej budę-klatkę. Chcemy, aby ta kennel klatka służyła też za transporter w podróży i zacisze na wystawie. Jakie wymairy powinna w takim razie mieć? Dodam, że suczka to pembroke. Po drugie, jaki obwód kołnierzyka czyli szyjki ma taka corgi panna? Jak długa powinna być jej obróżka dziecięca, a jaka gdy dorośnie?[/QUOTE] Najlepiej o to wszystko spytać hodowcy. :) Ja właścicielom moich szczeniaczków odpowiadałam na baaardzo szczegółowe pytania, nawet robiłam im listę rzeczy, jakie powinny znaleźć się w wyprawce. :) Ale mam nadzieję, że i ja pomogę. Ta klatka to fajne rozwiązanie. Psy lubią takie swoje "nory", świetnie się w nich czują. Moim zdaniem, klatka na wystawy nie musi być taka duża, ale w takiej domowie z kolei pies powinien się swobodnie wyciągnąć. Znalazłam starą, szczeniaczkową obróżkę swojej suczki. Ma ona z 32 cm. Przymierzyłam ją swoim dziewczynkom i pasuje, chociaż odpowiednia jest najmniejsza dziurka. Ale z takiej przynajmniej szczeniak nie wyrośnie tak szybko. Własnie jutro jadę kupić swoim dziewczynkom obróżki i smyczki. O taką dorosłą się nie martw, jak szczenię będzie rosło, to po prostu będziesz zwiększać długośc obróżki. Ale jak chcesz mogę zmierzyć długość obróżki Klio. Z jakiej hodowli będzie Twoja sunia? Z pewnością w przyszłości będziemy się spotykać przy corgisiowym ringu. :) Pozdrawiam serdecznie, Justyna -
[quote name='mortiza']dzięki za pomoc teraz wiem jak powinien zachować się hodowca i na co zwracać uwagę.Jeśli ktoś ma coś jeszcze do dodania piszcie-[/QUOTE] Tylko nie radzę sprawdzania jego reakcji poprzez dzwonienie do niego w środku nocy.;)
-
[quote name='cockermanka']Ja zawarłam punkt w umowie sprzedaży szczeniąt,który nie zezwala na rozmnażanie "na lewo" - ale pozostaje mi nadzieja,że dobrze wybrałam nowych właścicieli...i że dostosują się do tego punktu...[/QUOTE] A co w wypadku jeśli nabywca szczenięcia niedostosuje się do tegoż punktu? Zawarłaś taką możliwość w umowie?
-
[quote name='Flaire']A nie sprzątasz po niej? Wtedy zawsze wiadomo, jaka konsystencja. :-)[/quote] Ona w krzakach i małych laskach robi. A nie wszędzie tam są latarnie. :) [quote]Jak rozumiem Twoja suka ma 7 tygodniowe szczeniaki... Samo zwracanie pokarmu przez sukę ze szczeniakami w tym wieku może być całkiem normalne - suki częściowo trawią pokarm, a potem zwracają, żeby szczeniaki mogły jeść taki częściowo nadtrawiony pokarm (pokarm nadtrawiony jest łatwiejszy do strawienia przez szczenięta - ale oczywiście to nie znaczy, że Ty musisz im pozwalac to jeść... jak najbardziej możesz po prostu normalnie je karmić. ;-) Ja tylko opisuję fizjologiczne powody takiego zwracania pokarmu).[/quote] Wiem, wiem. W czwartym tygodniu zwróciła im swoje śniadanie, aby je przyzwyczaić do stałego pokarmu. [quote]Jeśli jednak sunia ma inne objawy, to może rzeczywiście coś jej zaszkodziło, albo połknęła coś, co blokuje jej jelita. Ja bym uważnie obserwowała, czy regularnie robi kupy - jeśli tak, to za bardzo bym się nie przejmowała. Ale jeśli dalej będzie wymiotować, a szczególnie - nie robić kup, to to jest powodem do niepokoju. Jeśli tak się stanie, koniecznie wspomnij wetowi, że obawiasz się, czy czegoś nie połknęła - z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, weci miewają problemy z diagnozowaniem zablokowanych jelit (słyszałam o kilku takich przypadkach)... :roll:[/QUOTE] Czymś się jednak musiała zatruć. Później zaczęło jej okropnie 'bulgotać' w brzuchu, normalnie miała sequel bitwy pod Grunwaldem w środku. Dałam jej nifuroksazyd i najwyraźniej pomogło. Przed południem dostała jedzenie dziewczynek (ryż, indyk, warzywa), bo jest bardziej delikatne, i na razie nic złego się nie dzieje. Wet powiedział, że mogę ją odrobaczyć, więc ją odrobaczyłam.
-
I wymiotowała mi znowu. Poszłam z nią na spacer. Kupkała dwa razy. Pierwsza kupka ok, kształtna. Druga nie wiem jaka, bo było ciemno. I wybaczcie, ręką jej konsystencji nie chciałam sprawdzać... Słychać, że ma wzdęcia. :(
-
Dzieki za odpowiedzi! Teraz zaczęła mi gazować(normalnie jej się to nie zdarza...). :( Więc jednak coś jest nie tak... :( Co jej dać, smectę? I głodówka do jutra?
-
[quote name='aburkowa']Myślę, że dzisiaj przegłodzić, jutro poobserwować a jak będzie wszystko w porzadku to odrobaczyc w sobotę, dzień zwłoki nic nie zaszkodzi[/QUOTE] Ale ja dzisiaj miałam je odrobaczać... Ze względu na te wymioty nie robiłam tego. A może jej już nie odrobaczać tylko dziewczynki? Mają teraz 7,5 tygodnia, ona już ich praktycznie nie karmi. Hmmm.
-
Witam, Moja suka w nocy wymiotowała. Tylko raz i bardzo mało. Daliśmy jej śniadanie (wiem, że niepotrzebnie) ok. 11. I wymiotowała jeszcze raz przed 18. Poza tym jest żywotna (aż nazbyt, ale to u niej normalka :)), miała rano apetyt, kupki zrobiła bardzo ładne. Jutro powinnam odrobaczyć szczeniaki i od razu ją. Tylko się zastanawiam, czy przy tych wymiotach odrobaczanie jest wskazane. Z czego mogą wynikać te wymioty? Dawać jej kolację czy ją przegłodzić? Pozdrawiam.
-
[quote name='kolka_wet']Nie wiem jeszcze - na pewno na ogoniaste i napewno na psa. Prawdopodobnie o wyborze odminy zadecyduje to, jaki miot będzie szukał nowych domów, jak już sie zdecyduje na zakup. Ostatni mój pies to sznaucer średni, chciałbym spróbować nowego ;) charakteru, otwartego na ludzi i zwierzeta. Moja sucz niestety nie była zbyt towarzyska.[/QUOTE] Corgi są bardzo przyjacielskie w stosunku do ludzi (moja suka jest aż za bardzo gościnna) i innych psów. A więc na pewno będziesz zadowolona z wyboru. :)
-
[quote name='kolka_wet']Poszukam tej książki w takim razie. Im więcej sie wie o swoim przyszłym psie tym lepiej. ;)[/QUOTE] Gratuluję tak w ogóle wyboru rasy! ;) Zdecydowałaś się na pembroke czy cardigan?