-
Posts
119 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alsa
-
Hej dziewczyny!:) W poniedziałek mój znajomy z wielkim wyrzutem :wink: oświadczył mi, ze na wystawie w Płocku nie było żadnego piegusa, :-? a jeszcze co mnie bardziej przeraża spotykam co raz więcej w ogóle nie wzorcowe dalmatyny :o istne mieszanki...brak słów Buziaki dla Was i nakrapianych!
-
Aniu, a co powiesz na Jastarnię? tylko...tam gdzie ja byłam w domkach nie ma telewizorów...bo w zasadzi domki służą tylko "do spania" :wink: albo Niechorze Camping Pomona, mają domki chyba z TV i pokoje. Byłam rok temu z Gają, z tym że my byliśy przyczepą i jak na taki wypad to Pomona jest wspaniała(3 gwiazdki :wink: )i ceny nie tak wygorowane jakby sie wydawało, ale mówię nie wiem jak to dokładnie jest z tymi domkami, musiałabyć przekręcić do nich i się dowiedzieć, a to ich adres www: http://www.maxmedia.pl/PL/Wczasy/zachodniopomorskie/niechorze/CAMPING/INDEX.HTM co do tych miejsc...my rezerwowaliśmy domki już w marcu, na samym początku...ale bądź dobrej myśli! :)
-
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA JENNY!!! :new-bday: DUZO ZDROWKA, SMAKOŁYKOW I MNOSTWA WSPANIALYCH CHWIL SPEDZONYCH RAZEM Z PANCIA! :D
-
Dziękujemy za wszystkie życzenia! i przepraszamy, że tak późno :oops: ostatnio jesteśmy zajęte "klikaniem" i początkami agility :lol: (Aniu serdeczne pozdrowienia od ALTERNATYWY! :wink: ) w ten weekend mamy następne seminarium klikerowe, z ostatniego dostałyśmy dyplom ukończenia i inne :wink: ok to teraz się pochwalę... Gaja ma juz opanowany do perfekcji skok przez przeszkodę, a teraz uczę ją slalomu(wszystko oczywiście za pomocą klikera)...aj długa jeszcze przed nami droga, ale będziemy dzielne i wytrwamy 8)
-
Gaja jak była mniejsza i dopiero przyzwyczajała się do "blokowych odgłosów" szczekała zawsze jak słyszała kogoś na klatce, jak gdzieś u sąsiadów coś puknęło czy upadło, teraz jedynie warczy(dosyc donosnie :wink: )a szczeka, jak ktoś zadzwoni do drzwi:) aha i warczy jak ktoś obcy(podejżany) wyciaga do niej rękę, jest bardzo nieufna. ale na ogół szczeka mało, chyba, że powiem "daj głos" :wink:
-
Dorciu nie bardzo wiem jak Ci pomóc, ale słyszałam, że działa głośne grzechotanie czymś w momencie kiedy pies ma zamiar sie w czyms wytarzać :wink: A tak przy okazji Gaja kończy dzisiaj 2 lata, mamy impreze na całego :lol: :BIG:
-
MAMY JUZ SZELKI!!! :fadein: dzisiaj rano przyszły :wink: tak, więc teraz brakuje nam tylko springera...ale w nastepnym tygodniu będzie już komplet :lol:
-
Dorciu, to wspaniale! :) w przyszłości na pewno Jenny i maluszek będą tak wielkimi przyjaciółmi, że nie będą mogli bez siebie żyć :) Gaja nieszczególnie lubi dzieci, podejrzewam, że jest to związane z jej przeszłością... :-?
-
Mi weterynarz naszej suni tłumaczyła, że najpierw od niej dostaję ząswiadczenie, a zarazem potwierdzenie szczepienia na wściekliznę, następnie(to już gdzieś doczytałam) w przeciagu 3 dni trzeba sie udać do powiatowego albo wojewódzkiego weterynarza i on wystawia międzynarodowe. I koniec, mozna smiało jechać z pupilem w świat :wink:
-
Ok, szelki zamówione :) w przeciągu tyg. powinnam je dostać :wink: Dokładnie, a tym bardziej jak pies nie zna podstawowych komend. Ale przyznam szczerze, że tego typu zdania, mnie przerażają :o ale nalezy jeszcze zauważyć, że jazda na smyczy, a na springerze to dwie różne rzeczy.
-
Jovko, ależ nie ma sprawy, czytałam na innym temacie, że wyjeżdzasz, tak więc cierpliwie czekałam :wink: Ok no to kupuję te "kolorowe" :wink: Gaja jest drobna więc będą idealne, bo w tych większych mogłaby wręcz komicznie wyglądać, a przede wszystkim byłyby za duże. Koniec cieczki! Niunia znowu może poganiać z kolegami za piłką itp. :)
-
Ja tak jak reszta również serdecznie witam! :) Tak przy okazji, ja również mam na imię Agata, a w Szczecinie mam rodzinę :wink:
-
Zgadza się ten dźwięk hamulców jest bardzo nieprzyjemny. Jak natomiast Gaja zaczyna coś kombinować, mówię tak samo "noga", albo najbardziej znane i najczęściej używane w okresie szczenięcym polecenie "nie wolno!" :lol:
-
W moim mieście mają być organizowane warsztaty na temat szkolenia klikerowego, właściciele ze swoimi czworonogami :wink: Oczywiście się na nie udaję. Ale mam jeszcze jedno pytanie, szkoliłyście swoje psy? i wogóle co sądzicie na temat szkoleń zwykłych i klikerowych? czy wogóle warto psa ciągać na te zwykłe szkolenia, na których psy są uczone za pomocą ciągnięcia i szarpania? :-? Z góry przepraszam Rotti za zejście z tematu, ale myślę, że nie warto zakładać nowego oddzielnego, jak później rozmowy i tak zejdą na tematy typowo codzienne :wink: Aha i ponawiam pytanie; które szelki kupić, które są wygodniejsze i bezpieczniejsze dla psa? http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2076&action=prod czy te: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2074&action=prod
-
Ejj dziewczynki, to jak które szeleczki lepsze, bo jak te z Karuska mogą być, to od razu zamawiam :wink: U nas zaczyna się 3 tydzień cieczki, jest dobrze, żadne psy za nami nie biegają, z tym, że nadal jej nie spuszczam. Aha kropek czerwonych już nie zostawia, tak więc już jest bliżej końca niż dalej :)
-
Co do 'fretkowych paszportów' nic nie powiem, bo nawet z psim do końca niczego na 100% nie jestem pewna :-? Ale czipowanie psa(przynajmniej w moim mieście)kosztuje ok. 100zl. Sam 'zabieg' ok.50, a reszta zależy od ceny chipa :)
-
Oglądałam 2 rodzaje szelek(AŻ 2 rodzaje:/) pierwsze wyglądały tak: wszystkie paski do zapinania z tzw. taśmy, tylko trójkąt, na którym jest kółko do podpięcia smyczy itp. jest ze skóry, drugi rodzaj kompletnie odpada, bo są one bardzo chude, gdzieś z 1cm szerokości :-? Heh..o proszę...w karusku są identyczne i kosztują niecałe 30zl, a te co ja widziałam były po 55 :o Mają być takie: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2076&action=prod czy takie: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2074&action=prod
-
Jovka: naprawdę nie mogę wyjść z podziwu...bo przecież wychowanie(ułożenie czy jak kto woli) głuchego psa jest bardzo trudne, wszystko musi się opierać na'komendach wizualnych', gratuluję przede wszystkim tego, że nie zwątpiliście, bo inny to od razu by się pozbył takiego psa :-? Ale właśnie, jak np. spuszczasz Rastę ze smyczy, to jak dajesz jej do zrozumienia, że już koniec zabawy i ma do Ciebie wrócić? Jeszcze jak nie mielismy Gai, znajomi na czas, krótkich wyjazdów, zostawiali u nas swojego psa(kundelek zmieszany z pudelkiem), był to już dosyć stary pies i nie dość, że miał problemy z sercem( przy każdym nawet lekkim pociągnięciu za obrożę, dusił się) to jeszcze na dodatek był głuchy, z tym, że on jak był spuszczany nie spuszczał z oka właściciela, a że wychował się raczej w centrum miasta, wiedział, że ma iśc po chodniku, innych psów nie zaczepiał, jednym słowem wcielenie anioła :) kiedyś raz się zdarzyło, że musiał podbiec i go wyprzedzić, bo trochę za daleko pobiegł :wink:
-
Ok, to zaopatrzymy się w szelki:) Jutro idziemy do weterynarza, a obok jest największe skupisko sklepów zoo, tak więc od razu się rozejżymy :wink: Aha i jeszcze jedno, czy Wasze piegusy miały kiedyś do czynienia z klikerem?
-
My jeszcze nie miałyśmy problemów z bąblami na łapach, ale w wakacje, jak Gaja ganiała po gorącym piasku, łapy po bokach były mocniej zaczerwienione niż reszta :-? Kika: (reszta 'springerowców' też :wink: ) na zdjęciu widać, że Bafi ma szelki (?) one są razem ze springerem, czy trzeba je dodatkowo dokupić? a może można go przyczepić do samej obroży?
-
A czy może się zdażyć tak, że pies jakims cudem zgubi się w drodze na pokład, że na niego nie trafi? Czy takie coś zdaża się tylko w czasie przesiadek? Aha i jeszcze czy jak będziemy lecieć w wakacje, to pies musi mieć dodatkowo ten unijny paszport? czy wystarczy tylko międzynarodowe świadectwo zdrowia?
-
Nice girl: co do tego szefa, to raczej nie, bo jak powiem Gaja- NIE! to reakcja jest natychmiastowa, natomiast na smyczy uważa, że taka jest jej rola i już, ale TYLKO na smyczy tak atakuje inne psiaki :o no nie wiem zobaczymy :wink:
-
O proszę, to jak będziemy iść do fotografa, musimy zabrać ze sobą i nakrapiną :wink: Tylko jak przetłumaczyć psu, że przez parę sekund musi trzymać głowę zwróconą w jednym kierunku?
-
Zachęcanie do zabawy wg. Gai wygląda tak: przednie łapy lekko zgiete, tylna część ciała w górze, merdający ogon w zawrotnym tępie, a następnie coś w stylu "tupania" przednimi łapami :lol: tak jakby chciała pośpieszyć drugiego psa do zabawy :wink:
-
Gaja ma już cieczkę od 3 tyg. na smyczy atakuje każdego psa, kóry przechodzi obok chyba, że jest to jakiś znajomy albo znajoma :wink: Najgorsze jest to, że unas jest tak zawsze nie tylko w czasie cieczki czy po. Co innego jak ja spuszczę wtedy bawi się z każdym, na szkoleniu powiedziano mi, że to jest skutkiem złej relacji między mną, a psem :o , że jak sunia jest na smyczy to stale się o mnie boi i uważa, że powinna mnie przed każdym psem bronić, w stosunku do obcych jest nieufna, jak ktoś wyciaga w jej kierunku rękę potrafi nawet warknąć :-? Ostatnio rozpoczełyśmy szkolenie klikerowe, za każdym..."nie rzuceniem" się na innego psa jest 'klik' i smakołyk :wink: zobaczymy czy to przyniesie jakieś skutki.