Jump to content
Dogomania

Alaa

Members
  • Posts

    2594
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alaa

  1. Moj Brusiu tez ma modzele - i rowniez nic nie pomaga. Przetestowalam wiekszosc masci dostepnych w aptekach w Polsce i w Austrii - jak dotad nic nie pomaga - a modzele sobie po cichutku rosna. Jedyne, co udalo mi sie w miare opanowac : gdy pojawiaja sie zaczerwienienia smaruje mascia PANALOG i pomaga - poza tym nie widze szans - smaruje regularnie, po linomagu pogarsza sie,po alantanie rowniez. Wet stwierdzil, ze taka Brusia uroda - bo wiecej sie zrobic nie da.
  2. Eeeeeeee tam, zaraz wstydliwy :wink: Moga robic koopy gdzie maja ochote, trzeba po nich posprzatac - to nie bedzie problemu. Moja Wandziusia sadzi, gdzie popadnie - mam zawsze przy sobie worek - a wyrzucam do pierwszego po drodze kosza na smieci. Na moim osiedlu sa kontenery do tego celu przeznaczone - ale ogolnie przyjmuje sie, ze wyrzucamy psie koopy do kosza jaki sie nawinie :wink: Wazne, zeby posprzatac, mozna za psia koopke zarobic sliczny mandat.... Ale tak jest w Gornej Austrii, co Land to obyczaj...
  3. No to teraz ja :D Bezwzglednie sprzatam po moich psach - nie wychodze z domu bez workow na koopy - jak zapomne to sie wracam, naprawde. Nie wyobrazam sobie nie posprzatac - jedynym wyjatkiem jest spacer nad rzeka, kiedy wleza w jakies gaszcze - no to sie nie przedzieram - ale nawet gdy koopa zostanie wykonana natrawie na boisku lub na trawniku - zbieram - i chcialabym, zeby wszyscy wlasciciele psow tak robili. Szlag mnie trafia gdy wleze w psie gowienko , nie mam usprawiedliwienia dla tych, ktorzy nie sprzataja. I nie obchodzi mnie zupelnie to, ze inni nie sprzataja - ja robie swoje. Mam nadzieje, ze niesprzatanie koop po swoich psach bedzie karalne - mandatami mozna sporo osiagnac. Moge ja? Inni tez moga! Mam dwa psy - duze - i czasami ide z tymi pelnymi woreczkami dobry kawalek zanim znajde kosz na smieci - i w doopie mam pogardliwe usmieszki niektorych przechodniow, moja sprawa, co w worku niose :wink:
  4. Z Wandziusia juz dobrze :D To bylo naprawde zapalenie ucha srodkowego - niesamowite jest to, ze dopiero trzeci z rzedu wet wpadl na to! Po kuracji antybiotykiem i surolanem jest dobrze, dziewczynka w dobrej formie, tylko ciagle glodna bo ja trzeba stanowczo odchudzic, po pierwdze, ze piesek ma byc szczuply po drugie, te jej plecki nie wygladaja za dobrze! Flaire mialas racje - czy do cholery tak trudno znalezc dobrego weta czy tylko ja mam pecha? :evil:
  5. Nigdy ale to nigdy nie interesowalam sie autami moich wetow. I jest mi to zupelnie obojetne, moga latac rakietami nawet - byle byli kompetentni. Wiecie co? Mieszkam w Austrii i tutaj za czyszczenie uszkow place 15 EURO! Wet czysci uszki ok. 2 minut. Jak mu powiedzialam, ze sama to zrobie - to sie obrazil mna mnie. I jeszcze smieszniej zeby bylo: maly pies - male uszy - 5 euro - sredni pies - srednie uszy- 10 euro - no ja mam dwa duze psy :wink: Za wejscie do weta - za porade - obojetnie czy dobrze radzi czy tez nie - 25 euro - takie sa stawki - a jak mi sie nie podoba to do widzenia! I za takie pieniadze nie znalazlam weta,ktory wiedzialby, co mojej Suni jest! Chodzilam do 3 roznych - zaden nie pomogl - a skasowali mnie - nie chce nawet pisac ile! Wet jest tutaj do bolu drogi - poniewaz pies jest traktowany jako luksus - i ja to wiem - tylko niestety jakos do wetow szczescia nie mam. Wiecie, gdzie jezdze? Do Czech! Bo pomagaja.I tam tez na dzien dobry w klinice place - od wejscia po prostu. Wszedzie trzeba placic - i ja nie mysle ile wet na czyms zarabia - BO TO NIE MOJA SPRAWA. Ja chce zeby pomogl fachowo mojejmu psu - co tutaj niestety nieczesto sie zdarza. Pecha mam czy co?
  6. Beata dziekuje za wskazowke - kupuje dla mojego Tatusia krople R25 - na prostate - kupie dla Wandziusi R 11 - patrz, juz od lat kupuje te kropelki i nie wpadlam na to, zeby oprocz Traumeelu i Zeelu cos innego homeopatycznego dla Wandzi wyprobowac.
  7. Dzieki Dziewczyny, ze pytacie - ja juz nie wiem, rozni weci roznie mowia. Twierdz moj wet, ze to moze byc zapalenie ucha srodkowego - i ze te zawroty i problemy z utrzymaniem rownowagi sa wlasnie z tym zwiazane. Dostala synulox, po 7 dniach stosowania naprawde pomoglo. W tej chwili stan jest ze tak sie wyraze :wink: stabilny , wyniki krwi rewelacja - najlepsze z dotychczasowych - ale uslyszalam tez od weta, ze to moze byc guz - uciskajacy nerw i powodujacy problemy z rownowaga. Poza tym glowa jest przekrzywiona, wyglada, jakby lekko sparalizowana - teraz sie poprawia, ale bardzo nieznacznie. Wandziusia chodzi normalnie, nie placze, wiec jej nie boli - bo ona popiskuje jak cos jej jest - we wtorek do kontroli, zakraplam jej trzy razy dziennie uszki - i ma byc lepiej. Rentgeny - 3 sztuki - nie pokazaly niczego zlego - spondyloza jest wprawdzie - ale nie powinna byc zrodlem az takiego bolu - jest mocne zwyrodnienie w miejscu polaczenia kosci krzyzowej z kregoslupem czy jakos tak - pokazywal mi to wet na zdjeciu -- i to by sie zgadzalo , bo na te strone zle wstaje i czesto sobie wlasnie w tym miejscu wylizuje futerko. Wandziiusia jest chora od zawsze - wzielam ja z chorym serduszkiem, serduszko poprawilo sie niesamowicie - no to teraz to. W zasadzie to w najlepszym przypadku ma "tylko" sraczke :wink: To jest moja gwiazdusia i ja staje na glowie, zeby bylo dobrze - ale cudow tez nie zrobie. 100 km jezdzimy z nia do wetow...Poki co polepszylo sie, krew dobra, nie przewraca sie - moze rzeczywiscie to tylko to ucho???
  8. Sylwia_k - to trzeba nas poznac, zeby zrozumiec fenomen naszego malzenstwa - no zmienilo sie u nas przewodnictwo w stadzie :wink:
  9. Daga, moj tez kiedys taki byl. Na szczescie ZROZUMIAL - po latach wprawdzie, lecz lepiej pozno niz wcale - i teraz wspiera mnie w moich poczynaniach - na zasadzie, rob Alinka co chcesz, na pewno robisz dobrze - a pieski takich jak MY potrzebuja - jak MY uwazasz :D
  10. Przepiekny reportaz - i Wy DZIEWCZYNY - wspaniale takie - alem sie poplakala, dziekuje Wam za wszystko, co robicie
  11. Sprzatam bezwzglednie - na spacer bez workow nie wychodze - a jak zapomne to sie wracam - jedyne odstepstwo - gdy biegamy wzdluz rzeki i piesek wejdzie miedzy geste krzaki - co przewaznie czyni. Pieski maja sluszna wage ponad 35 kilo kazdy i mozna sobie wyobrazic, jakie kupki robia - nie szkodzi - zbieram i czasami sporo sie nachodze zanim dojde do kosza na smieci badz do kontenera. Woreczki sa zawiazane i nikt nie wie, co tam w srodku jest - a ja nie mam w zwyczaju zostawiac psich kjup - pies to odpowiedzianosc rowniez i w tym wzgledzie.
  12. Jest troszke lepiej. Wczoraj pierwszy raz gdy bylysmy na siku nie przewrocila sie, wydaje mi sie, te jest troszke stabilniejsza na tych lapkach - ale nie chce zapeszac. Wet - a w zasadzie dwoch wetow - mowi, ze tu trzeba operowac - kregi sa zr0sniete w odcinku ledzwiowym, nie ma ruchomosci odpowiedniej i to powoduje bol - poza tym sa takie wyrostki kostne i to rowniez powoduje bol - a Wandziusi nie mozna operowac - bo ona ma chore serduszko. I ja nie wiem - obserwuje, podaje rimadyl - wygrzewam, masuje, robie takie oklady - i placze.Juz dwa razy miala takie ciezkie wstawanie - ale odkad ja mamy , tzn, dwa lata temu z hakiem wzielismy Wandziusie od Agnieszki z Psiego Aniola - ciezko wstaje - ale wowczas bardziej niepokojace bylo serduszko, udalo sie doprowadzic do stanu, ze z 40 mg enarenalu, digoxiny i euphyliny Wandziusia teraz otrzymuje 1/4 tej dawki - i przyszlo co innego. Watroba sie polepszyla, trzustka tez jest juz ok, przestala lapac infekcje, czasami to wydaje mi sie, ze moja sunia ma wszystkie nieszczescia swiata w sobie - i jak juz cieszylismy sie, ze wygralismy z tymi chorobami - to przyszlo nowe zle :cry:
  13. Tak dokladnie to niewiemy ile Wandzia ma latek, bo to znajdusia jest - okolo 7 pewnie ma, moze i wiecej? Dostala zastrzyki - metacam i rimadyl od jutra - ale nie wyglada to najlepiej - a operacja przy Wandzinym serduszku w ogole nie wchodzi w gre. :cry: Nie wiem, spi i sie z materacyka nie rusza - a ja sie tak strasznie boje.
  14. Wandzia ma problemy ze wstawaniem, wlasnie bylysmy siku, udalo mi sie ja postawic jakos na czterech lapkach i wyjsc na zewnatrz, ale tyl caly czas drzy, Wandziusia traci rownowage i zatacza sie, przewraca - czekamy na weta:-( Jestem zalamana.
  15. No moze nie tylko sucha - ale na suchej opieram zywienie moich piesow. Byla eukanuba i royal canin - ale odkrylam Happy Doga i po chwilowych przerwach w dostawie - zdecydowanie Happy Dog Premium. Piekna siersc , kupki male, lupiez nieobecny - prawde polecam. Zwlaszcza Light - dla Wandziusi bo ona malo chodzi - a karma zawiera tylko 5% tluszczu . Dodaje roznosci do suchego, zupke, serek, kawalki wedlinki, warzywa - ale nie sa to jakies wielkie ilosci .
  16. Dziewczyny jestescie wspaniale, nie wiem, co mam powiedziec, jakem stara baba - no nie wiem, :iloveyou
  17. Moj Bercik taka wlasnie biala wydzieline miewal od czasu do czasu.I rowniez nie saneczkowal tylko wylizywal , czyscil zadek bardzo zawziecie. Bercikowi sama czyscilam gruczoly, doszlam do wprawy i jak pojawiala sie ta biala wydzielina - to po prostu czesciej wyciskalam, niegdy nie przeradzal sie ten stan w ostre zapalenia - wet stwierdzil, ze taka jego Berta uroda.No ale co u jednego jest "normalne" moze u innego byc niebezpieczne. teraz zastanawiam sie nad Brusiem - bylam z nim u dwoch wetow i nie stwierdzaja zadnych problemow z gruczolami - ale mi sie to nie podoba - mianowicie Bruniek bardzo ze tak powiem "brudzi" odbyt - po kazdej kupie pojawia sie wydzielina - i Bruniek ma wymaziany tylek :wink: I nie wiem - Wandziusia ma pupcie czysciutka, no prawie nie trzeba czyscic - a Brusiu trzy razy na dzien ma myta pupe! KOlezanka mowi, ze jej ON tez tak ma - gruczoly puste a po kazdej kupie jeszcze wydzielina ze sie tak wyraze na zadek sika. No nie wiem, jakos mi sie to dziwne wydaje - nic sie nie dzieje bez przyczyny - ma ktos moze podobne doswiadczenia? Co z tym robic? Zostawic i czyscic trzy do czerech rzy na dzien zadek?
  18. A ja to widzialam swego czasu pana biegnacego wokol ringu z kiepem w twarzy, dla mnie to mistrzostwo swiata, nawet sie w biegu zaciagal - przesympatyczny widok, nastepnie zmienila tego pana pani w czerwonym dresiku-obcislaku- ale poniewaz byla mocno przy kosci sie szybko zdyszala i wkroczyl do akcji junior ( jota w jote mamusia i tatus ) - i wiecie co??Junior ( tak na oko 17. 18 lat) kontynuujac szkole taty rowniez biegl z kiepem w kaciku ust - naprawde!
  19. A ja uwielbiam ring ONow - najwspanialsza zabawa pod sloncem.Mozna sie poplakac ze smiechu :lol:
  20. Nie gotuje - poniewaz nie lubie gotowac - ani dla siebie ani dla psow. Pieski jedza sucha karme z gornej poleczki, dodatkowo dostaja jogurt, kwasne mleko, czasami podroby czasami kostki czasami calego kurczaczka podziele na polowe i sobie go zjedza :wink: Jak slysze o bilansowaniu to mi sie kreci w glowie - teorii wiele - a mnie sie nie chce bilansowac i nie lubie przesady - dla siebie rowniez nic nie bilansuje - po prostu jem - bez tabelki - normalnie - na zdrowy rozum - jak to robia moi Rodzice, ludzie starsi a bedacy w dobrym zdrowiu.
  21. Nasz goldek uwielbial jazde samochodem, zwymiotowal "za szczeniaczka" dwa razy - i to wsio. Brusiu ze schroniska wymiotuje regularnie, nie ma w zasadzie dluzszej jazdy, zeby nie bylo wymiotow - nie przyzwyczai sie chyba :(
  22. Mysle, ze jak wszedzie zreszta potrzebny jest zdrowy rozsadek. Moje piesie jedza eukanube, ale to jest tak zwana BAZA :wink:Dodaje surowego kurczaka, ryz, podroby, warzywa, owoce - w zaleznosci od tego, co tam akurat mam - i pieski maja sie swietnie, przepiekna siersc, sa najedzone, kupki ladne. Na szczescie nie sa alergikami - wiec mieszam do woli - i jest dobrze. Poprzedni moj piesek byl alergikiem - byly jagnieciny, ryzyk z kurczaczkiem, suche i gotowane, odczulanie - i tak nie znalezli, co mu bylo. Tak wiec ciesze sie, ze teraz moge karmic piesie bez specjalnego wydziwiania .
  23. wi_wa, to tak samo ma sunia.Jak boli, to caly czas chodzi,przechodzi z miejsca na miejsce, wstaje, kladzie sie i tak caly czas - a najgorsze, ze nie moge pomoc. Podaje Traumeel i Zell w tabletkach - a jak bardzo boli, to Rimadyl - i jakos to pchamy do przodu. Najbardziej boli przy gwaltownej zmianie pogody. Wtedy jest taka biedna ze po prostu placze , tak mi jej szkoda. No i podaje ten Rimadyl - no bo co innego? Jesli bol jest wielki, to co innego nie pomaga.Wet nie proponowal mi nigdy Traumeelu w formie zastrzykow - nastepnym razem zasugeruje. Ja podaje dwa Traumeele i dwa Zeele dziennie - znalazlam gdzies na niemieckim psim forum , ze dziewczyna podaje swojemu psiakowi w takich proporcjach - i twierdze, ze nieznacznie sie polepszylo.
  24. O matko, to ja wlasnie u specjalisty jestem - i on tak mowi. Rozumiem o co Wam chodzi - moj wet ( specjalnosc chirurgia) twierdzi, ze wlasnie te zwyrodnienia na kregach , to wyglada na zdjeciu jak takie amebowate wypustki powoduja bol - bo obcieraja jeden o drugi i kregi nie funkcjonuja "normalnie" w zwiazku z tym. I mowi, ze kregoslupa nie da rady wymienic.
  25. Flaire, mam opinie dwoch wetow - na podstawie rtg zdiagnozowana jest spondyloza. Dokladnie widac - w ktorym miejscu "powinno" bolec - i tam wlasnie boli.Taki 10cm odcinek kregoslupa, mocne zwyrodnienie - powstaly na kregach takie narosle kostne - wg wetow to wlasnie sprawia bol. Moze to jest nie spondyloza tylko artroza czy hiperostoza - dwoch nazwalo to spondyloza - i rozkladaja rece. Podawac tabletki, kiedy boli. I juz.I tyle. Sukam teraz gabinetu z ultradzwiekami - ale cos nie za bardzo moge znalezc.
×
×
  • Create New...