-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
borsaf - Vigo nauczył się korzystać z linki wtedy - jak go upolowywałam 8) pamietasz jak opowiadalm CI że nasza działka nie ma płotu i obok jest droga - wiec kiedy byliśmy zajeci - dla bezpieczeństwa przywiązywałam Vigo na 10 m linie do wkętu - i nauczył sie że z tą liną to trzeba uważać bo inaczej to łapy można stracić 8) :wink: Dawniej też potrafił sie tak zapłątać że się przewracał :lol: Acha - przypomiało mi się jeszcze z tym susianiem :) VIgo zanim zaczął podnosić nogę , najpierw właził na podesty lub schodki by być jak najwyżej i tak sikał :lol: najpierw jak sceniak a potem własnie zaczął podnosić noge na tych podestach - ale to śmiesznie wyglądalo. :lol:
-
jeszcze jedna pływająca fota -Vigo który bez kija chba pływać nie umie :wink: [img]http://img200.imageshack.us/img200/557/pict0027kij2aa.jpg[/img]
-
[img]http://img126.imageshack.us/img126/7296/pict0042pywafordogo0qg.jpg[/img] teriery które zawsze ze soba rywalizują 8)
-
[img]http://img121.imageshack.us/img121/1142/pict0041pywakfordogo8bz.jpg[/img] To są moje dzielne, pływające terriery; każdy pływa z czym lubi :lol:
-
Ali - nie Vigo aż tak daleko się nie zapędza :lol: to jest jedna z boji która wyznacza szlak dla wioślarzy którzy u nas trenują.
-
i jeszcze jeden letni widoczek - nasze rodzinne miasto [img]http://img335.imageshack.us/img335/5500/pict0037fordogo6oh.jpg[/img]
-
Ali -ja też lubie robić ładne widoczki - ten nie odbiega od podjętej przeze mnie tematyki letniej :wink: [img]http://img9.imageshack.us/img9/2642/pict0041fordogo3zv.jpg[/img]
-
i jeszcze wspomnienie lata... to był najupalniejszy dzień lata :lol: Vigo spał pierwszy raz pod namotem, jedliśmy maliny, porzeczki achh [img]http://img282.imageshack.us/img282/8048/pict0449iiifodog6qy.jpg[/img]
-
Ali - mi dwa razy nie mówić :wink: Znalazłam taką fotę - z wakacji Tu pańcia uczy Vigo dobrych manier :wink: [img]http://img126.imageshack.us/img126/8713/pict0514iifodog5ov.jpg[/img]
-
borsaf - Regonik już się powoli wybarwia na pyszczku :D , a z tą nogą do siusiania to właśnie w wieku 4,5 miesiąca się zaczęło
-
aga - rwanie dopiero o 21.30 :o ja bym rwaczowi zasnęła na fotelu i sapała do rana 8) :wink: Ja też dostawałam Ketanol i pomagał - po poważnym zabiegu który miałam w znieczuleniu ogólnym - ale to było na chirurgii szczękowej i miałam przyjemność leżeć tam tydzeń 8) potem miałam ładnego siniaczka i twarz jak 15 latka taka pulchniutka, gładka, usta naburmuszone :wink: aż lekarz na obchodze powiedzał do mnie dziewczynko :lol: - czyli zawsze są jakis dobre strony takich nieprzyjemności :wink:
-
aga - mam i - nieśmiały- atak na wściekłe drzewa, mam i latającego zajączka i wyścigowego Vigusia i całuśnego Vigusia i wspomniena z wakacji ale na wklejanie trzeba troszke czasu... a z nim bywa różnie 8) a i ciągle ten sam Viguś jak tylke innych piechów.. NO WŁASNIE A CZIKA Gdzie są fotki Cziki - obija się pańcia!!! :evil: :wink: Zabęk jeszcze masz :) czy już scyrbata jesteś :wink: - a tak na poważnie to wspólczucia - ja dwa lata temu wyladowalm na chirurii szczękowej - nikomu nie życzę 8) Eclairs - dzięki za żyrafę :lol: :lol: Poprawia chumor Jesteś szczęściarą :) jeszcze raz gratulacje :D - jedż odpoczywać-- musisz nabrać siły aby opiekowac się potem maleństwem, dużym i czterołapym :wink: :wink:
-
Gaja 12 - wyrazy wspólczucia... :( wiem, że jest Ci ciężko, trudno jest pogodzić się z tym że nasz przyjaciel nagle gaśnie z dnia na dzień i nic nie możesz poradzić jesteś bezsilna - ja zawsze pocieszałm sie tym że Xenduś juz teraz nie cierpi... tam za Tęczowym Mostem że nie musi już mieć kłutych żył do pobrania krwi, nie muszą mu wbijac werflonów i pompować litry płynów aby wypłukac mocznik- ile takie żyłki mogą wtrzymać...ile mozna karmić psa lekami i zmuszać do niezawsze smacznych diet, Xenduś był malutki jak zachorował on pewnie myślal że tak musi byc że tzreba kłuc że kroplówki muszą być, nigdy nie protestował nigdy zwsze cierpliwie wszystko znosił nawet transfuzje krwi -- tylko raz spojrzał na mnie takim wzrokiem - jakby mówił uwolnił mnie od tych kropłowek, chce biegać szaleć ... Kasie twój wet ma racje - że pies nie rozumie co się z nim dzieje, że nie myśli co będze w przyszlości...daltego ja każdy dzień spędzałm tak jaby był to jego ostani- każdy dzeń był świętem, każdy wieczór był pożegnaniem... a gdy rankiem gdy wstawałam i widzałm że nie jest żle dziękowałm za jeszcze jeden dzień, gdy byłam smutna i płakałam Xendo to wyczuwał--- nie można było przy nim płakać.. trzeba było być pogodnym--dla niego. Potem-pod koniec też już nie robiłam badań.. tak jak Ty Kasie wiedziałam że nic sie już nie zmieni---cieszyłam się każdym dniem .. Jednak obserwowałm mojego przyjaciela i drżałm cały czas kiedy to nastąpi że nie będe wiedzał kiedy( tym bardziej że to był silny młody pies żył z mocznikiem 540! :cry: ) bałam się żeby nie cierpiał za długo..... Nie cierpiał - NIE POZWOLIŁAM MU - :( :( Każdy kochający własciciel wyczuje... kiedy TO nastąpi...
-
Witam wszystkich no i chyba lato odeszło.... :-? U nas jest zimno, jest mgła i mżawka :( Jedyny plus tej pogody że Vigusiowi wrócił apetyt i zaczął jeść tak jak pół roku temu :) od razu widać, zmężniał, dostaje muskulatury i chyba jeszcze urósł :lol: Borsaf - ale wspaniały mini reportaż - tylko trochę za krótki :x ---Regonik dorasta i nie daje sobie w kasze dmuchać 8) :lol: Flaire - no to szerokiej drogi :lol: :lol: :hand:
-
Eclairs- GRATULACJE!!! :BIG: :drinking: Minio - nawet nie masz pojęcia jak się cieszę że jest już lepiej :P no i jezeli tylko watrobą jest trochę uszkodzona to sie nie martw ona się zregeneruje w przeciweńtwie do nerek.. :roll:
-
Gosia - objawy mogą być w kilka miesięcy po zakażeniu :o :smhair2: :tard: myślałam że kilka dni..przecież przez tyle czasu tam może tyle złego zrobić w organizmie. :roll: No to teraz ja sie boje - Vigo miał w czerwcu chyba z 6 kleszczy...a jak były zakażone :roll: Nie nie mozna tak myślec bo się popadnie w paranoje.. 0X
-
Minio - jak Kora? dziś powinno być już lepiej... Tak- kroplówki można samemu dawać jak już masz welfron do żyły wlożony... Robiliście badania pod kątem nerek? - mam nadzieje, że nic złego tam się nie dzieje :roll: Pozdrawiam Chyba faktycznie trzeba jeszcze tę obrożę dodatkowo wcisnąc na szyje psu - Jura jakby to miało skutecznie ochronić psa to każdy smórd bym wytrzymała 8) ..no może prawie każdy 8) U nas z tego co słyszałam-- na szczęście baszeja nie szaleje ale.. nigdy nic nie wiadomo:roll:
-
[quote name='Minio']Pan wet powiedział , że gorączki nie ma, a wątroba wraca do normy. Kora jest jeszcze osłabiona więc kroplówki 2x dziennie . Waży 17 kilo :evil: [/quote] To chyba znaczy że Korcia zdrowieje :lol: :multi: A wagą się nie martw jak dojdzie do siebie to i waga pójdze w górę 8)
-
No to my z Vigusiem jeden kciuk i łapy trzymamy za Korcie a drugi kciuk i druga para łap dziś i jutro będzie trzymana za Misię która jest w Dortmundze męczona :wink: :wink:
-
Bogula - :o :o Witaj ! Co się z Tobą działo :confused:
-
Minio - hej jak wrócisz to pisz koniecznie na bieżąco jak z Korą... Czekam na informacje :sadCyber: Czy coś jadła przez ten czas ? Czy ma apetyt czy tylko kroplówki? Jak dobrze że masz to zwolnienie 8) Trzymajcie się!!! :(
-
bos - ale fot :lol: Z przyjemnościom obejrzałm foty Jazona maleństwa :P i Jazona zwycięscy :lol: Gratuluję wspaniałego piecha :lol:
-
[b]Minio[/b] cholera :-? Jak po nocy?? jak Kora??????????????????????? Czekamy na informacje!!!! TRZYMAMY Z VIGUSIEM KCIUKI I ŁAPKI :thumbs: :kciuki: Będzie dobrze, roczny pies ma najlepszą kondycje nie jest już szczeniaczkiem a do staruszka mu daleko 8) na pewno będzie tak jak sawllow pisała jeszcze jeden, dwa dni i po wszystkim. Tylko pisz co z siostrzyczką - będe o Was myślec . Czy jesteś w domu czy w robocie? Swoją drogą to musi być naprawdę jakiś max wysyp :o :o :o -popularna zaczyna byc u Was ta babeszja :roll: :evil:
-
Ja też chciałam przywitać nowych dogomaniaków bo chyba kilku naraz zawitało :P :lol: ale przede wszystkim chciałam powiedzieć Ali - że ten ostatni reportaż perfekcyjnie oddaje nastrój powoli następującej jesieni, cudo :lol: te widoczki uwielbiam takie ujęcia - mam też trochę takich fot ale Twoje są powalające. :thumbs: ... i jeszcze bardzo mi się podoba oczywiście Derylek i jego wspaniałe postępy w nauce, cały czas wam tego zadroszcze :P bo nam nawet jak się w końcu uda i się czymś zbierzemy to czas goni a Vigo rośnie i nabiera złych nawyków :evil: ( z książek trudno układac Erdelka 8) )
-
Haa tu jest problem - właścielka- totalnie nie panowała nad swoim psem :evilbat: a miała jeszcze sunie haszcza -mame tego diabła ale mama była trochę spokojniejsza. Gdy odpinała tego haszcza i kazała mu pokonywać tor on potrafił uciec z toru i szukał zaczepki - po bójce z alaskaną i i takim małeństwem - muszę odszukać co to za rasa :oops: trenerka zarządała kategorycznie upolowania psa do końca treningu. No a Vigo - żle mu się haszcze zaczęły kojarzyć :( były jeszcze dwa przykacielskie na które Vigo zaczął szczerzyć zęby :o :( Wind - wczoraj byłam z mamą na treningu - chciała koniecznie zobaczyć - i miała zrobic fotki... taaa zrobiła :roll: hopka, ziemię, mój łokieć a na końcu nie wiem w jaki sposób włączyła niechcący nagrywanie - także niechcący natchnęła się na mnie 8) - już się cieszyłam gdy to potem ujrzałam ..i w najważniejszym momencie gdy pies przeskakiwał - wyłączyła .. :x potem powiedziała, że mój aparat jest zepsuty :wink: i nie chce go dotykać więcej. :wink: :wink: 8)