Jump to content
Dogomania

Noelani

Members
  • Posts

    609
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Noelani

  1. No a jak! :thumbs: (podobno wiara czyni cuda :cunao: )
  2. Mami, moj ciag dalszy jest podobny do Twojego grafiku wiec pewnie nie raz sie spotkamy ;)
  3. Dopiero? :o Toz to prawie za rok. Ja mam w planach zaczac od Krakowa w czerwcu, mam nadzieje ze wszystko wypali.
  4. Cos mi sie wydaje ze wiekszosc z nich spika po angielsku wiec zadane masz ulatwione ;)
  5. Bardzo :loveu: Nawet gdybym poleciala po psa osobiscie to tez co do wyboru musialabym sie zdac na opinie hodowczyni, bo sama nie mialam pojecia czym sie kierowac w wyborze szczeniaka. Zatem takie rozwiazanie wydalo mi sie w moim przypadku najlepsze.
  6. No ja niestety taka szlachetna nie jestem i skazalam suke na dwugodzinny lot samolotem :oops: Co gorsza pozniej skazalam ja na 9godzinny lot do USA, psa z reszta tez bo nie chcialo mi sie stakiem plynac, chyba sie pojde ukarac :nono:
  7. Ja. Szczeniaka kupowalam w ciemno (no... widzialam go na zdjeciach :-? )Noelani byla nadana na cargo jako towar i tak tez ja odebralam (na terminalu towarowym, nie pasazerskim). Wyobraz sobie mala klatke z malym pieskiem pomiedzy wielkimi, tonowymi pakunkami :roll: Musialam tez za nia zaplacic clo (3,5% wartosci szczeniaka), a ze poproszono mnie oto zebym sama ja wycenila, to latwo sie domyslic ze nie wycenilam jej zbyt wysoko :lol: Oczywiscie trzeba bylo uiscic sto tysiecy innych oplat, co trwalo ze dwie godziny, bo przeganiali mnie od okienka do okienka. Z dokumentow potrzebowalam tylko urzedowe swiadectwo zdrowia wydane przez finskiego veta, ktore musial obejrzec lotniskowy vet i to chyba wsio. Na kopie rodowodu czy ksiazeczke zdrowia nikt specjalnie nie patrzyl.
  8. Noelani

    czipowanie

    Nie, po prostu wydawalo mi sie ze to wlasnie Ursynow czipowal, ale nigdy tematu nie zglebialam, tak mi po prostu utkwilo w pamieci.
  9. Noelani

    czipowanie

    A nie Ursynow? :roll:
  10. Z krzywicy da sie jeszcze wyjsc bo suczka jest mloda wiec mozna nadrobic wszystkie niedobory. A co do tylozgryzu to u mnie byla podobna sytuacja. Poszlam z suka po cos tam, miala wtedy kolo 3-3,5 miesieca, wet ja wymacal, wyogladal i stwierdzil ze ma znaczy tylozgryz (a stwierdzil to na podstawie kilku jeszcze nie do konca wyrznietych zebow :evil:) No to ja spanikowana pojechalam na sekcje do zwiazku pytac czy wszystko z nia w porzadku. Tam ja obejrzal kierownik sekcji i powiedzial ze co jak co ale tylozgryz na pewno jej nie grozi. No i faktcznie, urosly jej wszystkie zebiska i zgryz ma ladny nozycowy. Aha, mleczaki tez miala ladnie nozycowe. Tak wiec moze zanim zaczniesz sie zamartwiac pokaz zeby komus kto sie zna 8)
  11. Rotti, kiedys na wystawie (bardzo deszczowej nota bene :-? ) widzialam afgana w takim kubraczku ze tylko stopki mu wystawaly. Moze gdybys sprawila swojemu taki kombinezon i ubierala w deszczowe i blotniste dni to by cos dalo? :lol:
  12. Ja bym sie juz jednak zaczela niepokoic, w tym wieku jaderka powinny byc juz dobrze wyczuwalne :( Kirysowi pierwsze zeszlo w wieku ok. 3,5 - 4 miesiecy dzieki masowaniu a drugie nie zeszlo wcale. Dlatego za kare teraz nie ma zadnego 8)
  13. Wg mnie na trwale juz sie tego nie zmieni. Mozesz probowac mu podklejac i masowac, ale on ma juz uformowana chrzastke, wiec obawiam sie ze bedzie to pomagalo tylko na chwile - po jakims czasie ucho i tak stanie. Niech ponosi obciazenie przez kilka dni, na pewno efekt bedzie bardziej dluglotrwaly niz po kilkunastu godzinach, ale na trwaly efekt bym nie liczyla :( Ale przeciez zawsze mozesz probowac, moze akurat sie myle :)
  14. No jak to? Ja jestem z moimi dwoma kolakami :lol:
  15. Ja nie rozumiem tylko dlaczego taki beztroski wlasciciel suki z cieczka nie ponosi konsekwencji. Przeciez regulamin wystaw (o ile sie nie myle) mowi ze suk z cieczka nie mozna wprowadzac na teren wystawy :evil:
  16. Poza tym co juz zostalo napisane przez moich poprzednikow, to wydaje mi sie ze u corgi byloby dodatkowo trudniej ukryc cieczke niz u briarda z racji tego ze ma goly tyleczek :roll: U briadra wszystko zastaniaja wlosy, a nie da sie ukryc ze suczka w tym czasie jest nieco napuchnieta w strategicznych miejscach co moze byc zauwazone przez innych wystawcow i mogloby narazic Cie na nieprzyjemne uwagi :( Moja suka ma juz 6,5 miesiaca wiec zaczynamy "obserwacje" :)
  17. Ja bym zaczela od zmiany diety. Jednak kupa nie powinna byc zbyt rzadka :-? Najlepiej zeby byl to wyraznie uformowany klocek 8) napisz czym karmisz psiura, moze w tym jest problem.
  18. Ups... No to moze rzeczywiscie sie cos pomylilo :oops: W takim razie niech zyje jeszcze dluzej i szczesliwie, chcialabym zeby moje psy byly tak dlugowieczne :)
  19. Z tego co pamietam to Amala juz nie ma :( Jakos oboilo mi sie o uszy ze zakonczyl zywot w zeszlym roku :(
  20. Nie wiem jak wygladaja te drzwi, ale na mojego Kirysa podzialala zmiana klamki. Kirys nie wszystkich naszych gosci lubi :evil: i czasami trzeba go izolowac. Zamykalismy go w pokoju to hopal za drzwi i otwieral. Zmienilismy klamke na obrotowa galke i przestal wychodzic. Oczywiscie poczatkowo probowal, wiec drzwi wygladaly jakby je ktos grabiami zryl, ale w koncu przekonal sie ze drzwi sie nie otworza i jest spokoj :)
  21. No to ma juz usuniete te jadra czy nie ma? :evil: Pozostawienie jader w jamie brzusznej wiaze sie z tym ze pies nie tylko po jakims czasie moze zachorowac na nowotwor, ale rowniez moze byc powodem innych problemow, bo zachwiana jest gospodarka hormonalna w organizmie. A to moze prowadzic do zaburzen zachowania - pies moze byc napobudliwy, nerwowy, agresywny. Dlatego jadra ktore nie zeszly do moszny nalezy usuwac. Jest to zabieg nieco bardziej skomplikowany nic kastracja normalnego psa, ale nie bardziej niz sterylizacja suczki, jesli wczesniej dokladnie zlokalizuje sie jadra. Wiecej o wnetrostwie poczytaj tutaj http://www.vetserwis.pl/wneter_pies.html A tak w ogole to dam Ci dobra rade: wstrzymaj sie z kupnem psa do czasu az bedziesz w 100% przekonana co do wyboru rasy i nie bedziesz szukala na zasadzie "byle taniej" :-?
  22. Jak ma usuniete to wszystko bedzie OK :) Poza tym bedziesz miala z glowy problem z suczkami, bo nie beda go interesowaly. A to ze pies sie zmienia po kastracji i ma problemy z tyciem to niekoniecznie musi byc prawda. Moj Kirys po kastracji niewiele sie zmienil, jest tak samo chudy jak byl, apetyt mu sie nie zmienil, jest tak samo skory do zabaw, i jedyne co sie zmienilo, to wlasnie to, ze jestem dla niego wazniejsza niz jakies tam pieski :lol:
  23. Troche wiecej czasu :)
  24. Aha. To przygotuj sie na dodatkowy wydatek (ok. 300zl) na operacje, bo takie jaderka nalezy usunac.
×
×
  • Create New...