Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. [quote]Poradzi ktos czy zgodzic sie na sterylizacje czy tylko na usuniecie guza?[/quote] Oczywiście, że zgodzić się na sterylizację! Nie ma na co czekać, skoro sunia będzie operowana, narkozy nie da się uniknąć, to lepiej zrobić jedno i drugi za jednym razem. (tym bardziej, ze wet zaleca takie połączenie).
  2. Kenduś, piesek [b]arniki[/b] choruje na tarczycę, ona pewnie tu zajrzy prędzej czy później, może napisz do niej na pw i [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=19987]tutaj[/url] jest jej topik o chorobie.
  3. [quote name='sabina1'] Napewno, jak juz będzie u mnie, to dopiero zacznę "lawinę" pytań[/quote] Już nie możemy się doczekać ;)
  4. [quote name='sabina1'] Oczywiście, jest moim zamiarem jak tam będę jak najbardziej się z nim zapoznac, nie wiem jednak, czy pozwolą mi wyprowadzic go z kojca, skoro tam psy nigdy nie wychodzą.[/quote] Wydaje mi się, że jeśli myślisz o adopcji to muszą pozwolić Ci poznać tego psa. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Szkoda, że nie możesz go odwiedzać częsciej, żeby nawiązać z nim więź zanim zabierzesz go z więzienia w nowe otoczenie... Z poschroniskowymi biegunkami różnie bywa. Niektóre kończą się po kilku dniach dobrego, delikatnego jedzenia, ale są psy które wymagają długiego leczenia i weterynaryjnej karmy (Godeline adoptowała sukę po 3 latach w schronisku i miała okropnie zwichrowane jelita, ale pod opieką weta i na weterynaryjnej karmie dochodzi do normy). Będziemy trzymac kciuki za Was! Mam nadzieję, że mnóstwo miłości pozwoli przezwyciężyć wszystkie problemy. :fadein:
  5. [quote name='zaba14'] A właśnie powiedzcie mi jak to jest z obrozami przeciw kleszczą i pchłom. [/quote] Z tego co wiem, to pies powinien mieć cały czas na szyi taką obrożę, zeby była skuteczna. Żeby zawarte w niej odstraszacze miały czas roznieść się na całe ciało... Jak zakładasz tylko na spacery, to pies jest chroniony chyba tylko w okolicy szyi ;) A co do skuteczności i wietrzenia- jak kupisz porządną obrożę, np. Kiltix Bayera (polecany przez wiele osób) to ona będzie skuteczna przez 5-6 miesięcy, tak jak gwarantuje producent. A jeśli kupisz byle co, to pewnie nie będzie chronić wcale, a w najlepszym wypadku przestanie działać po kilku dniach "wietrzenia".
  6. [quote name='maga18']narazie rano nie sika... ale wychodze z nia wczesnie rano... ok 6 [/quote] Przejrzałam topik i wychodzi na to, ze Twoja sunia ma dopiero 5 miesięcy? No to przecież, ze trzeba z nią wychodzić wcześnie rano :fadein: Jeszcze ze dwa- trzy miesiące powinnaś wstawać wcześnie. I dopiero jak przez kilka tygodni nie zdarzy się jej nasikać w domu, wtedy można powoli wstawać coraz później [size=2](oczywiście bez przesady- szlag mnie trafia jak słyszę, jak ludzie się chwalą, że ich pies może spać do 12-13-tej bez spaceru... Na pewno "bardzo zdrowe" jest nie sikanie przez kilkanaście godzin :evilbat: - ale to tylko taka dygresja ;) )[/size]
  7. [url=http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2776762.html][b]Otruli goprowcom psa[/b][/url] Nieznany sprawca otruł psa wykorzystywanego do ratowania ludzi podczas akcji Jurajskiej Grupy GOPR. Taką informację podał naczelnik grupy Piotr Van der Coghen. Naczelnik poinformował, że pies wieczorem poczuł się źle, dostał kroplówkę, która jednak nie pomogła. Nad razem został przewieziony do kliniki. Nie udało się go jednak odratować. Weterynarze z Zabrza stwierdzili podczas sekcji, że psu podano bardzo silną truciznę, która wywołała zmiany krwotoczne w jamie brzusznej. Zdaniem lekarzy pies został otruty dwa dni wcześniej. Van der Coghen powiedział Radiu Katowice, że nie jest możliwe, by pies został otruty podczas akcji w terenie, będąc stale z przewodnikiem. Naczelnik ocenia, że pies zginął przez zbytnie zaufanie do ludzi, jakiego zawsze był uczony. To nie pierwszy przypadek wrogości wobec psów należąch do Grupy Jurajskiej GOPR. Zimą nieznany sprawca wrzucał na wybieg dla psów denka stłuczonych butelek.
  8. sabina, a czy Ty teraz, przed adopcją masz kontakt z tym psem? Masz czas, zeby go trochę poznać?
  9. [quote name='maga18'] nie pierzemy jej tego kosza (jest materialowy)... jak wyschnie to dajemy jej go spowrotem... i mimo to co rano jest na nowo nasikane... :roll:[/quote] Jak kosz "pachnie" moczem to maleją szanse na to, ze zaprzestanie tego procederu... Maga, upewniałaś się, że jest zdrowa? Moze ona nieświadomie sika pod siebie w nocy?
  10. jovanna, wygląda na to, że coś robicie źle, ale trudno wyłapać o co chodzi... Twój pies najwyraźniej nie wie, że w domu się nie sika... Może zajrzy tu ktoś mądrzejszy, kto wyłapie w czym problem. :roll: [quote]Przed chwila nie wytrzymala przed pierwszym rannym spacerkiem i nasikała [/quote] Jeśli pies sika przed porannym spacerkiem to znaczy, ze trzeba z nim wychodzić wcześniej. Jeśli nie budzi domowników z rządaniem spaceru, to trzeba nastawiać sobie budzik na 5-6 rano i wyskakiwać na sikanie.... [quote]Mam parkiet w domu i już czuć sikami po takim codziennym laniu na niego[/quote] I warto by coś zrobić z parkietem, żeby pozbyć się zapachu moczu.... Takie zapaszki nie ułatwiają nauki... :roll:
  11. [quote name='LAZY']Wszystkiego sie pozbedziecie podczas operacji i juz nic nowego sie nie pojawi! Nie martw sie słoneczko :buzi:[/quote] Popieram w całej rozciągłości! :kciuki:
  12. coztego

    Sląsk

    olekg, 55 zł.
  13. coztego

    duży problem

    [b]emjot[/b], skąd masz tę suczkę? I jak długo jest u Ciebie? Zawsze tak się zachowywała? Najrozsądniej byłoby poprosić o pomoc behawiorystę... :roll:
  14. [quote name='adda']Hi hi, Patka, coztego miałaby podnieść, podać facetowi i powiedzieć, że zgubił? :lol:[/quote] Tak bym zrobiła, ale nie wiedziałam, ze to jego koopa 8) Dopiero ojciec mi powiedział, że to sprawka tego pieseczka, bo obserwował pana z samochodu... Potem po drodze się wkurzał sam na siebie, ze faceta nie opierniczył :evilbat: [b]LAZY, ale jesteś dzielna. :kciuki:[/b] Kreśka za to załatwia się zawsze w takich krzaczorach, że nie sposób tej kupki odłowić... :roll: Ona musi mieć intymną atmosferę, i wciska się razem ze swoim kuperkiem w najgęstsze gęstwiny i tylko w miejscach odludnych, żeby jej nikt nie podglądał
  15. coztego

    Sląsk

    No, Goddy, odważna jesteś... Albo lekkomyślna... 8) Informuję szanowną publiczność, że Kreska została zaszczepiona w dniu wczorajszym na wszystkie świństwa! :D Jeszcze tylko wścieklizna nam została, za dwa tygodnie. Ale się uśmiałam, weszłyśmy do gabinetu, pani doktor pyta: "A co dzisiaj mamy z Kreską?" A ja na to "NIC! Szczepienie", a pani doktor "ACH!!! Kreseczka jest zdrowa!!!" :D Żeby nie zapeszyć :drinking:
  16. A ta kosteczka to pozostałość po zabawie z koszatniczkami? :evilbat:
  17. No! Asher, widzę, że nareszcie uwierzyłaś w dobre wiadomości :) :drinking: W czwartek za tydzień będziem o Was intensywnie myśleć :kciuki:
  18. Szczyt bezczelności i chamstwa zobaczyłam dzisiaj w mojej lecznicy wet :roll: Przyszedł facet z dobermanem, czekał w poczekalni, potem wyszedł przed lecznicę, pies uwalił koopę na środku chodnika tuż przy bramie lecznicy, facet obrócił się na pięcie i jakby nigdy nic- wrócił do lecznicy :evil: A potem oberwie się mojej pani wet, że jej pacjenci zanieczyszczają chodniki, a klienci nie sprzątają... :-?
  19. [quote name='Draco_Fisher'] Niestety, lekarka stwierdziła, że nie podejmie się operacji, bo tłuszczak jest za duży, pies już jest stary i mógłby tego nie przeżyć.[/quote] A w jakiej kondycji pies jest, poza tym guzem? Jak się czuje, jakie ma wyniki krwi, jak serce? Szkoda, ze nikt nie usunął guza kiedy był mały... Wówczas wet nie sugerował usunięcia?
  20. [quote name='Niktusia'] Słuchajcie jakim sposobem złapać mocz od suki??.[/quote] Gdzieś tu kiedyś dziewczyny pisały, ze najłatwiej złapać na chochelkę przywiązaną do kija
  21. coztego

    Sląsk

    oleczku, pomysł jest super, ale ja sobie nie pozwolę na taką lekkomyślność, zeby pies świeżo po szczepieniu ganiał z innymi psami, w tym z jednym mikro-szczeniakiem :fadein:
  22. [quote name='asher']A ja mam coraz gorsze myśli... [/quote] Słuchaj lekarza a nie Mamy! A przecież lekarz powiedział: [quote]Czyli większośc suczek sobie żyje długie lata [/quote] Posłuchaj Cioci Flaire i nie martw się na zapas! ;)
  23. [quote name='asher']No niestety... :( Rak [/quote] Przykro mi bardzo :( [quote]Lekarz powiedział, że rokowania są ostrożne, ale w kierunku [b]dobrego[/b].[/quote] I tego będziemy się trzymać! [quote]Nie wiem też, czy nie skonsultować Sabiny u dr Jagielskiego... [/quote] To jej na pewno nie zaszkodzi. A Tobie pewnie pomoże w leczeniu. Trzymajcie się dzielnie! :kciuki: napisz jutro co z tym RTG...
  24. coztego

    Ucho

    Madzia, jako, że Gajce pewnie nikt uszu nie czyścił przez długie lata :evilbat: to warto poprosić weta o przeczyszczenie. Taki "zabieg" u weta trwa moment, a będziesz miała pewność,ze zostało wygrzebane jak należy.
  25. coztego

    Sląsk

    Ja jeszcze nie dojechałam na szczepienia, a co dopiero mówić o spotkanku... 8)
×
×
  • Create New...