Jump to content
Dogomania

aniaa

Members
  • Posts

    99
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aniaa

  1. od czasu jak mojemu psicowi głowa nie wchodzi między pręty balkonowe siedzi sobie sam...na balkonie...
  2. ah!! co on widzi - same ciekawe rzeczy...gołąbki na poreczy, chłopców grających w piłkę, a może psa na balkonie w bloku naprzeciwko...nigdy nie wiadomo... :wink: pozdrawiam
  3. witam!! moje psiury jadły bevidoga - karma ogólnie całkiem spoko ( sierść w normie, kupki też niezłe - hmmm - tylko wg mnie troche za wielkie :wink: ), tylko cos nie jadły zbyt chętnie - musiałam im zazwyczaj polewać odrobiną wywaru z mieska, masłem albo czyms takim... teraz kupiliśmu belcando - skład w sumie podobny, a jedzą chętniej...no i zbliżona cena - bo za 15kg 119zł. pozdrawiam
  4. zemat!! przepraszam za powtarzanie sie - a co z zabrzem? bo szukałam na stronie um i nic nie ma :( pozdrawiam
  5. zemat!! a nie masz czasem zabrza? z góry dziękuję..
  6. aniaa

    dziwne uszy

    mój pies też tak kiedys miał - pojawiła sie mu brązowa wydzielina - najprawdopodobniej po wakacjach - pies często kąpał sie w jeziorze - nic go nie bolało, dopiero po jakims czasie zaczął dziwnie machac głową...weterynarz powiedział że to drożdże, przepisał krople i po jakimś czasie przeszło...ale stwierdził że dobrze że przyszlismy, bo mogło sie pogorszyć... a - i pani wet powiedziała również że to ma tendencje do odnawiania sie niestety... pozdrawiam
  7. no wiesz...jak mój zoltan ( mieszaniec amstaffa ) kiedys wyglądał przez okno to puścił takiego bączuuucha ( długaśnego ) że aż sam sie zdziwił co to sie stało...powąchał sie pod ogonem, chyba stwierdził że wonieje fiołkami i zmienił miejsce...pobytu a gingers (amstaffka ) puszcza tajniaki ale straszne czadziory...pozamiatane, zwłaszcza kiedy leży na kolankach... :oops: pozdrawiam
  8. magu!!! wielkie dzięki jeszcze raz - zaczne stosować... :) i chyba zaczniemy chodzic na spacerki osobno...
  9. magu!!! dziekuję za wszystkie twoje rady - fajne jest to śpiewanie :P ja kiedyś próbowałam moim psiakom czytac ale chyba książka ich nie interesowała :o jeżeli chodzi o przedszkole - znowu sie źle wyraziłam - pozorant nie wyrywał zabawki ale lekko ją tarmosił co suni sie bardzo podobało...potem psica odbiegała, robiła kółeczka do momentu az jej zabawka wypadła..sama :D jeżeli chodzi o jakies osobiste porady - niestety jestem z zabrza...więc to raczej odpada... u suni zauważam poprawę - nie jest to zwiazane z przedszkolem, ale raczej z tym że mąż krócej pracuje ( nareszcie!!! ) i możemy poświęcić suni więcej czasu.... magu!!! a jeżeli chodzi o twoje pozostałe sztuczki - to bardzo ciekawe - bedziemy próbować - bo oczywiście z naszą panienką mamy ten sam problem co z psicem - zżera wszystko w zasięgu wzroku, i na łące nie chce juz do mnie przychodzić...zoluś leci jak szalony, a gingers w druga stronę...bedziemy sie uczyć... jeszcze raz dzięki za rady..pozdrawiam gorąco
  10. ah!!! źle mnie wszyscy zrozumieliście!!!! kolczatka jest po to żeby pies wogóle zareagował - gingers jest strasznie zła jak widzi jakiegos psa i na bodziec łańcuszkiem wogóle nie zwraca już uwagi - mój mąż jeszcze ją utrzymuje, ale ja mam juz przeraźliwe problemy...kolczatka pozwala mi zapanować nad nią w jakimś stopniu...co jest konieczne, zwłaszcza że cholera odreagowuje na otoczeniu ( na drugim psie albo na najbliższej nodze...) ona już poprostu przyzwyczaiła sie do łańcuszka :( a jeżeli chodzi o pozoranta - walki miały być w cudzysłowiu - taka praca z psem polega na tym, że pan "pozorant" zajmuje psa - woła go, usiłuje zwrócić jego uwagę na zabawkę - jakis tam gryzak...ogólnie dużo biegania, gonienia za zabawką odbierania jej panu, który ja macha - to są zajęcia z pozorantem na przedszkolu...jeżeli chodzi o resztę przedszkola - najpierw było chodzenie z psiakami po jakis tam przeszkodach ( oczywiści my z giną na końcu aż wiekszość psów odeszła kawałeczek dalej )a potem ćwiczenia z siadania, warowania itp. z moim pierwszym psem chodziliśmy również na takie ćwiczenia - nadmieniam że pies jest bardzo żywy, wiecznie skory do zabawy a czasem nawet wręcz pobudzony - polecono nam te zajęcia aby psa rozładować...chodzi o to żeby pies nie reagował panicznie np. na wyciągniętą rękę, czy przechodzące obok zawiane osoby...taka praca z psem pozwala na lepsze opanowanie psa w niebezpiecznych sytuacjach...nie bede pisać nic więcej - szkoła do której chodzimy nazywa sie GOSTAR ma wieloletnia tradycję i po szkoleniu mojego pierwszego psa stwierdzam że ich metody szkoleniowe są bardzo dobre...ah!! zresztą może ktoś inny też szkolił tam swojego psa i wyrazi swoją opinię na ten temat... nawet krytyczną :) bo wszyscy tak na mnie naskoczyli...
  11. moi drodzy!!! dziękuję za wasze rady - łańcuszek już oczywiście wyszorowałam :wink: a wiecie co mnie dziwi? to że sunia strasznie lubi sie bawić z innymi psami - nawet chyba bardziej niż z zoltanem...oczywiście jeżeli nie jest na smyczy...bo jak jest :evilbat: z psiną poszlismy na przedszkole - robert ( pan z gostaru )od razu stwierdził że sunia jest ostro w lewo - i trzeba nad nią ostro pracować - stwierdził że jednak chyba bedzie trzeba kupić kolczatkę...no i zacząć na ostro walkę z pozorantem... wiecie - nie było tak najgorzej....oczywiście rzucała sie na wszystkie psy w około, ale po jakimś czasie zaczęła sie uspokajać - bardziej zwracała uwagę na wojtka a nie na psiaki, które momentami stały bardzo blisko... a na przedszkolu widziałam prawie białą bokserke - a gingers wyglądała jak flejucha...chyba zapytam sie czym ona pucuje swoją psice... pozdrawiam...
  12. jeszcze raz dziękuję - benia!! może faktycznie będę łobuziarę pakować do wanny - w końcu skończyła pół roku...więc już można.... astania!!! ja naprawdę chętnie zakładałabym małej obrożę a nie łańcuszek - ale niestety psica ciągnie się paskudnie, i co najgorsze przeraźliwie rzuca sie na psy, nawet te które przechodzą w odległości bardzo dużej :( nawet bedziemy musieli chyba wrócić spowrotem do kolczatki...mam nadzieję że pszedszkole coś zmieni...oczywiście poczyszczę łańcuszek...może szyjka bedzie wtedy czystsza... pozdrawiam
  13. bardzo dziękuję!!! mówisz dla kotów...hmmm.....ale skoro polecasz to chyba bedzie dobry... pozdrawiam :)
  14. witam!!!! mam półroczną sunię amstaffkę z białą klatką i łapkami... mam pytanie do forumowiczów - nie chcę psiaka za często kąpać, ale niestety okolice gardła - od łańcuszka - i łapek sunia ma całkiem bure... czy może ktos ma jakiś dobry sposób na czyszczenie suni...na such...czytałam o jakiś lotonach i pudrach...może ktoś ma jakieś wypróbowane? jakiejś dobrej firmy, które na 100 % nie zaszkodzą psinie? z góry dziękuję!!! pozdrawiam :fadein:
  15. i jeżeli chodzi o kanterek - wieczorem przechodził koło nas - w sporej odległości -haszczek - gingers zaczęła straszniie wrzeszczć, skakać i szarpać główką - niestety wyciągnęła pysiun z paseczka i musałam ją ponownie zapinać....nieźle sie wystraszyłam bo myślałam że całkiem wyjęła głowę...nie wiem, może wzieliśmy za duży rozmiar....ale będę dalej próbować... pozdrawiam
  16. jeszcze raz dziękuję!!! opis na tej stronie jest bardzo fajny-nawet nie wiedziałam że jest kilka rodzajów kantarków... wczoraj kupiliśmy kantarek...zauważyłam znaczną poprawę - ale to dopiero 2 spacery i akurat żaden pies nie przechodził blisko... i jest też inny duży plus - gingers ( przeraźliwie rzucająca się na inne psy 6cio miesięczna amstaffka ) ma bardzo delikatną szyjkę na której wyskoczyła czerwona pręga po kolczatce - mam nadzieję że teraz pręga zniknie.... ale pełny zachwyt możliwy będzie dopiero po paru dnaich - początkowo wystarczał łańcuszek, a potem to nawet kolczatka naie pomagała... teraz idziemy z gingers na resocjalizację - do przedszkola...nie wiem czy troszke nie za późno... jeszcze raz dzięki i pozdrawiam...
  17. Dziekiję bardzo!!! nareszcie wiem jak wygląda kantarek - zobaczyłam na psie i luzem... teraz tylko kupić i bedziemy wypróbowywać na gingers... pozdrawiam
  18. cześc!!! znalazłam na forum temat "kantarek". mam pytanie - jak ten kantarek wygląda? może ktoś jest w stanie podać mi jakiś link, bo niestety nie moge nic znaleść...ewentualnie jakiś opis... pozdrawiam!
  19. cześć!! od niedawna jesteśmy szczęśliwymi właścicielami dwóch psiaków - pierwszy to 15 miesięczny, bardzo charakterny mieszaniec amstaffa, drugi psiak to 5miesięczna sunia...jak narazie nie mamy żadnych wiekszych problemów....może początek był trudny...czasami dochodziło do spięć - ale łatwo je opanować...teraz tylko musimy uważać kiedy dajemy psicom kostki - mają fioła na ich punkcie - obydwa... pani na szkoleniu odradzała nam amstaffa( i zdecydowanie polecała jako driugiego psa sunie) ale dla nas to było ważne - zawsze podobały się nam amstaffy, ale popełnilismy błąd kupując zoltana przed wystawą... teraz myślę że dwa psy w domu to prawie to samo co jeden - zaletą jest to co pisał już ktoś wcześniej - psiaki zazwyczaj zajęte są sobą....
  20. aniaa

    szalony AST

    Cześć!! w nawiązaniu do wypowiedzi klary - mój 15 miesięczny pies jak wyczuje siuśki ( zauważyłam że płeć jest mu obojętna ) to staje jak wryty z nosem przy ziemi - a jak go odciągnę to szczęki zaczynają mu strasznie klekotać i ma brodę z piany - strasznie śmiesznie to wygląda.....a teraz mamy suczkę i jak zoltan gdzieś za długo stoi to wiadomo że ginger sie zlała - taki radarek....
  21. aniaa

    szalony AST

    PRZEPRASZAM!!!puściło mi sie pare razy - już usuwam..
  22. aniaa

    szalony AST

    PRZEPRASZAM!!!puściło mi sie pare razy - już usuwam..
  23. aniaa

    szalony AST

    Cześć!!! Mam pieska który jest mieszańcem amstaffa - w sporej części...też jak był maluszkiem to sikał ze szczęścia - zazwyczaj po butach...ale w porywach udało się mu siknąć w okolice głowy...ale teraz zoltan ma już 15 miesięcy i zupełnie z tego wyrósł...a co do kładzenia - to współczuję...zoltan dalej to robi tylko w innej wersji - jak widzi psa w odległości nawet 10 m to sie kładzie i czeka aż pies podejdzie - niestety teraz właściciele już nie dopuszczają swoich pupili - myślą że to wstęp do walki...pozatym teraz mamy drugiego psa - suczkę która reaguje na inne psy bardzo histerycznie - ujada jek walnięta więc teraz nikt już nie może podejść...
×
×
  • Create New...