Jump to content
Dogomania

Kora

Members
  • Posts

    3915
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Kora

  1. Jakos tu cicho wiec doloze: To sie ukazalo na str.Strona o bezdomych zwierzakach... mimo ze wzieto go pod swoje skrzydla, spacerowal to szczotki nie uwidzial. [FONT=Comic Sans MS]28 czerwca 2009 r.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pies z domku nr 44 - ma numer 2727/06[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]On jest już 3 lata w schronisku !!! [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Chodził w kółko (choroba sieroca), jego domek był w strasznym stanie, a w jeszcze gorszym sierść.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pies znajdował się w domku, w środku schroniska, nie gdzieś "na końcu świata".[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Do tego podobno opiekuje się nim behawiorysta.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jak wszyscy mogli do tego dopuścić.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Zobaczcie sami. [/FONT] Nastepny temat zdjecia kup w klatce i na spacerze, wystarczylo wejsc do klatki i sprzatnac (ja tak w kilku zrobilam), a nie tak napierac przy robieniu zdjecia (dowodu) ze odchylila sie zasuwka Astek sie wydostal i zaczela sie walka na smierc i zycie z innym psem, gdyby nie pomoc dwoch opiekunek to szkoda slow! Kupy na spacerze:roll: autorka tych zdjec odwiedzila Schronisko nie w sobote lecz w niedziele i jest zaskoczona:crazyeye:, a ja nie :\ zawsze jakos tak po sobotnim karmieniu psy maja luzne kupki:eviltong:.
  2. Dziewczyny zrobcie mi szybko plakat z Fiodorkiem (ja nie umiem:oops:), tak zeby byla cala sylwetka z wpisem ze widziany byl w Pyrach okolice Łagiewnickiej do druku.
  3. [quote name='lavinia']Kora wybacz, ale piszesz brednie - KAŻDY buldożek, którego chciałam wyciągnąć z Palucha miał dom stały. Jakie pośrednictwo, co Ty pleciesz ???? Zmieniasz wersje jak chorągiewka, w zależności od tego, komu chcesz się przypodobać. A nawet gdyby jakiś buldożek miał iść do domu tymczasowego, to dla mnie to jest tysiąc razy lepsza opcja, niż gnicie w schronisku !!! Zastanów się, co wypisujesz. Starego, schorowanego buldożka nie zaadoptowałyśmy, bo właśnie ktoś inny go zaadoptował. A ile Ty zaadoptowałas starych psów z Palucha ??? Bo ja osobiście siedem - wszystkie stare i chore i żaden nie był buldozkiem. Adopcja Edzia ?? Jakiego Edzia ??? Nie mówisz chyba o Edku, którego Maupa usiłowała wyciągnąć ze schronu przez ponad miesiąc ??[/quote] Licz sie ze slowami, bo to staje sie irytujace, zwlaszcza jak sa kasowane posty przez znajomych moderatorow:angryy:. Na Paluchu bywasz jak Cie przypili bo jakis buldog lub buldozek sie pojawi, kiedys ci sie zdazylo zaadoptowac kundelke. Nie jestes ani wolontariuszka, ani nie zajmujesz sie psami krecisz Swoje lody i to Twoja sprawa mozna Ci pomoc i to szanuja. A mnie wolno pisac to co mysle i widze, a starym psom to ja znajduje domy, a czasem nawet jak trzeba mam je u siebie. Ja nie obnosze sie ze swoja dobrocia co zrobilam i dla kogo. Pomagam bez portali i za swoje.
  4. Sunia juz zostala u tych ktorzy ja znalezli, wiec mozna zamknac temat.
  5. [quote name='agata-air']Kora proszę Cię, sama piszesz, że jesteś tam tyle lat. Odmawia się adopcji min. psów, które po prostu się Dyr. podobają. Ja, Maupa, Lavinia i wiele innych osób budzą zaufanie, mają dobre warunki a odmówiono adopcji (ja jako jedna przyznałam się, że działam na rzecz zwierząt i ku mojemu zaskoczeniu to był mój minus). Oczywiście byłam też świadkiem wzorowego zachowania Dyr. kiedy ludzie delikatnie mówiąc chorzy (pijani, obsmarkani, jedzący własne gluty...)chcieli adoptować psa. Dyr. powiedziała nie, musze też stwierdzić, że psiak miał szczęście, że ich zauważyła bo pracownik już im psa na smyczy w biurze wydawał (ogromnego psa w typie kaukaza).[/quote] No wreszcie mam kompa, wiec moge Ci odpowiedziec i nie tylko Tobie. zaczne od Ciborki skad wiesz ze nie sprawdzaja domow, pewna jestes:roll:, byl fakt z Twojego bliskiego grona ze rotka zaadoptowal narkoman, kilka razy ten pies trafial na ulice lub na niej zostawal bo tuptus sie nacpal, ja bylam na tej kontroli bo od poczatku mi sie nie podobal, ale obie Elzbiety byly zachwycone i pies zostal, wiesz Ty lub one co sie z nim stalo bo ja wiem. agata-air, z Lavinia jest tak ze zaden buldozek bo o te rase najczesciej chodzi nie ma docelowego domu tylko tymczas ( i ja o tym wiem dobrze) to sie nazywa posrednictwo, a dlaczego nie pokusilyscie sie na adopcje starego, schorowanego buldozka, ktorego zaadoptowala Anka z Pruszkowa bez problemu? Dlaczego przy adopcji Edzia ja mowilam nie, a inna wolontariuszka "bedzie mial dobrze" i kto faceta sciga ona czy ja ktora wypytalam o wszystko, choc Edzio byl jej podopiecznym.
  6. Madallena, to nie jest odlegly temat skoro w wyliczance pytan pojawia sie takie "dlaczego odmawia sie adopcji" to masz odpowiedz, wiecej czasem widze adopcje roznych wolontariuszy i dziwi mnie ze lekka reka oddaja swoich podopiecznych do adopcji, ja niektorym nawet zabawki bym nie dala, a wiedziec nalezy ze bedac osobiscie mozna zadawac pytania jaki to bedzie dom, czego oczekuja od psa, co oferuja za milosc psiaka, poprosic o adres gdzie psiak bedzie przebywac pod pretekstem ofiarowania pomocy gdyby cos sie dzialo, a nie wciskac na sile zachecac, wielu wolontariuszy kilka razy wyjdzie z psem i uwaza ze wszystko o nim wie, ale tak nie jest. I kto na tym cierpi tylko pies. Nie bede podtrzymywac tematu bo na te chwile padl mi kolejny komputer.
  7. Po cichutku i bylo dzis spotkanie w UM z Paluchem na tapecie :\ , a ze Paluch ma podpisana umowe z Portami do konca roku i ktore nie sa wlascicielem terenu dzierzawionego przez Schronisko wiadome bylo ze musi byc inna lokalizacja.
  8. [quote name='lavinia']Czy ktoś z wolontariuszy może napisać, czy w zeszły weekend odbyło się jakieś spotkanie dyrekcji z wolontariuszami ? Kora pisała o 10 wolontariuszach i 18 adopcjach, ale nie wiem, czy było spotkanie i jakieś nowe ustalenia odnośnie współpracy z wolontariatem ?[/quote] Spotkania, w niedziele zadnego nie bylo ( w niedziele p.Dyrektor nie bywa)z tymi ktorzy przychodza w soboty jak sie domyslam masz kontakt, bo jak przeczytalam w linku z miau powstalo specjalne forum do dyskusji na temat Palucha wiec pewnie wiesz. Napisalam o ilosci wolontariuszy i adopcjach dlatego ze nawet przy malej grupie mozna pogodzic i spacery i adopcje.
  9. [quote name='ciborka'][LEFT]Wracając do pomagania psom z Palucha - zapraszam do obejrzenia spotów psów do adopcji nakręconych charytatywnie dzięki ekipie z TVP oraz zaangażowaniu wolontariuszy.[/LEFT] [LEFT](gdy w sobotę ekipa chciała "dokręcić" film dla starszego boksera, dla którego udało im się już zdobyć gwiazdę, która o nim opowiedziała, pracownicy schroniska byli wręcz oburzeni, że chcemy promować tego psa... Na szczęście udało się przekonać p.Dyrektor aby jednak pozwoliła go nagrać...)[/LEFT] [LEFT]W nagraniach wzięło udział wiele znanych osób - między innymi: Agata Buzek, Agnieszka Jaskółka, Artur Barciś, Artur Szulc, Beata Sadowska, Grażyna Torbicka, Joanna Liszowska, Karol Strasburger, Karolina Wajda, Lucyna Malec, Maciej Robakiewicz, Małgorzata Lewińska, Małgorzata Pieczyńska, Marek Włodarczyk, Olga Borys, Paweł Deląg, Rafał Maćkowiak, Rafał Olbrychski, Stefan Friedman, Tomasz Mandes, Włodzimierz Szaranowicz, Wojciech Majchrzak, zespół AFROMENTAL[/LEFT] [LEFT]Filmy do ściągnięcia na stronie [B][URL="http://www.przytulpsa.pl"]www.przytulpsa.pl[/URL][/B][/LEFT] [LEFT]Zapraszam wszystkich :)[/LEFT] [/quote] Bardzo sie to Wam chwali i widze ze nauka nie poszla w las tylko w Was.
  10. A jaki to jest holender:roll: to jest meski rower ale mocno kolorowy lekki moj brat łaskawca dal mowiac ze na psiaki ma rozne bajery zrobie zdjecie tylko gdzie je wstawic skoro nie ma dzialu z ofertami:roll:.
  11. Jak sie spotkamy to pogadamy :mad:;), mam nawet niezly rower ze wszystkimi bajerkami do oddania i podeslij mi linki do Waszych bazarkow.
  12. Dajcie sobie dziewczynki Astusie po razie, a ja miedzy was Bullka wpuszcze;).
  13. Oj dziewczynki i chlopaki, jak mogliscie mi nie przypomniec o festynie, tyle fajnych fantow mialam:placz:!
  14. [quote name='groosia']no a co ma byc, znow jest schroniskowym astkiem , sposord 100.... czeka znow na swego czlowieka. nie dzis to jutro,a jak nie to napewno w rpzyszlosci znajde jej prawdziwy cieply dom[/quote] Groosia, Bunia czyli Kaska jest juz przeniesiona do "domku".
  15. "Kora - oczywiście zaprosimy Cię na nasze spotkanie - dam Ci znać na pw." Lavinia,no dziekuje bardzo za zapewnienie zaprosin;), ale mysle ze jako wolontariusz nie zrzeszony dowiem sie sie o tym spotkaniu z komunikatu na stronie Palucha.
  16. [quote name='gameta']A myślisz, że to wyjątek i do tej pory było cudownie a przez mój post wszystko się zmieni ??? :crazyeye: Bo z tego co wiem niewydawanie zwierząt to standard na paluchu - prowadzący do ich agonii w bólu i męczarni. I zdaje się, że to chcemy zmienić przez ten wątek ??? Schronisko wie, co się u nich dzieje - niech zobaczą to wszyscy inni ! Nie chowaj głowy w piasek :shake: Super - najpierw załatwili mu zapelenie płuc, później wzięli na szpital - o łaskawcy... Aaaa a w szpitalu dostał antybiotyk dla bydła - brawo, po raz kolejny :shake: Nigdy nie chowalam glowy w piasek w starym temacie o Paluchu to widac, wlasnie za nie chowanie mnie wywalili. Rzeczy ktore mnie zaskakuja sprawdzam stad moja wiedza.
  17. Epe, ja gotowa jestem na spotkanie przy "okraglym stole" mam zdjecia i par pomyslow;).
  18. [quote name='gameta']Kora, nie ten pies nie trafił chory na paluch - siedział tam ponad rok !!! Albo pamięć Cię zawodzi albo tak głęboko komuś siedzisz pod biurkiem... Ktoś wpadł na genialny pomysł, żeby go ostrzyc zimą i trzymać na zewnątrz- brawo !(może ty skoro to twoja ulubiona rasa, to penie wiesz, że się go strzyże) Spod sierści wyszły na jaw żebra i miednica - i nic. Polecam wnikliwą lekturę wątku - od początku, dla Ciebie, skoro wytykasz mi nieetyczność. Na paluchu wszyscy mieli tego psa głęboko przez ponad rok. A i owszem - został wyjęty przez wolontariuszkę na PROŚBĘ I ŻYCZENIE RITY60 która zbierała fundusze na DT lub hotel !!! Gordnon 2008: Gordon zimą: Po pierwsze czytaj dokladnie, nie moja ulubiona rasa wymienilam Flair. Po drugie pamiec mnie nie zawodzi pies byl dwa dni na wybiegu kociarni z ocieplana buda tam gdzie ostatnio siedziala dobermanka, potem trafil do szpitala dziwilam sie wtedy ze ktos go ostrzygl i pytalam czy komus odbilo, wiec moze trzeba mu zalozyc polarek z darow. Po trzecie pod biurkiem siedza wierniejsi ode mnie pomylilas adres:eviltong:. A po czwarte w dalszym ciagu uwazam takie posuniecie za nie etyczne i nie dajace szansy na adopcje podobnych przypadkow. Uwazasz ze nikt ze Schroniska nie czyta tej pouczajacej lektury:roll:.
  19. [quote name='zina7777']Dla wyjaśnienia - tymi parówkami i białym serkiem są karmione tylko kontenerki przy BA, psiaki stojące tam w budach i niektóre domki oraz podopieczni pani Dyrektor w jej biurze- więc około 150-200 psiaków. A reszta???? A reszta (z prawie 2500 psiaków) musi obejść się smakiem.....[/quote] Mysle ze zle to okreslilas jako "karmienie" :roll: to sa tylko smaczki, na takiej samej zasadzie jak to robia wolontariusze (nie "karmia" wszystkich psow kanapkami) dokarmiaja natomiast przy samochodach tym co ugotuja i to sie nazywa karmienie.
  20. Napisze jeszcze cos pozytywnego, dzis w Schronisku bylo tylko w porywach 10 wolontariuszy, adopcji bylo 18 + 1 odbior przez wlasciciela:multi:.
  21. [quote name='gameta']Ja już wklejałam tu ten wątek, ale zaginął w tonie śmieci na początku... Polecam lekturę od postu 317: http://www.dogomania.pl/forum/f78/gordon-typie-w-schronie-na-paluchu-gasnie-zgasl-juz-za-tm-124438/index32.html Pies wyciągnięty z palucha w stanie dobrym... Gameta, o ile pamietam Gordon byl bardzo chory jak przyszedl, a pamietam bo to ulubiona rasa Flaire:roll: pamietalam tez zgloszenie o takim psie skradzionym w Milanowku i drugim na Zoliborzu. Wiem tez ze pies zostal zaadoptowany przez wolontariuszke, ktora zakochala sie w nim i za wszelka cene chciala go adoptowac nie wiem jakich argumentow uzyla co obiecywala ze pies zostal jej wydany sadze ze p.Dyrektor wierzyla ze w domowych warunkach ten starszy schorowany po seriach antybiotykow pies sie poprawi i tu jestem przekonana bo mialam jeden taki przypadk kiedy adoptujacy podpisuje oswiadczenie na dalsze leczenie w swoim zakresie i przejmuje calkowita odpowiedzialnosc za psa. Uwazam wiec za nie etyczne wykorzystanie tego faktu na stronach internetowych.
  22. Dziewczyny powiem tak uwazam ze trzeba zorganizowac spotkanie, przygotowac sie do niego, sadze ze wiele zdjec posiadanych przez wolontariuszki nie bedzie juz aktualnych ( bo co to bylby za wolontariusz gdyby zrobil zdjecie i nie staral sie tego naprawic, pomoc). Trzeba zadawac trudne pytania nie tylko p.Dyrektor, ale i tym z UM ktorzy moze raz na rok i to nie wpadaja prawie w lakierkach elegancko ubrani dajac duze kroki zeby sie nie ubrudzic, wykrecajac nosy:angryy: na wlasne oczy widzialam. Ja juz to przerabiala na spotkaniu w 2007 roku to krecenie nosem urzednika, ale tak jak napisalam wczesniej bylam jedynym wolontariuszem gdyby bylo nas wiecej to bez ERKI by sie nie obeszlo.
  23. [quote name='lavinia']droga Fru - fru, właśnie dlatego, ze problem Palucha nie jest prosty, opracowanie postulatów i pytań zajmuje trochę czasu. Możemy zwrócic się oficjalnie z propozycją spotkania, i tak tez zrobimy, jednak nie wydaje mi się, aby warunkiem odbycia się spotkania musiało być przedstawienie wszystkich pytań i postulatów wcześniej ,to nie jest autoryzacja wywiadu. Oczywiście p dyrektor może nie wyrazić zgody na spotkanie, ma takie prawo. Kora - tu nie chodzi o to, by zrobić zdjęcia jutro, bo nie podejrzewam, by znalazło się na nich coś niepokojącego czy złego. Chodzi o poprawę warunków życia tych zwierząt każdego dnia. Lavinia nie Tobie odpowiadalam, ale skoro pytasz to odpowiem zdjecia zrobie zeby XXX widziala ze nie ma miejsca na terenie Schroniska, kiedys byl domek po kapucynce i tam byly szczeniaki, ale juz go nie ma bo stoi tam kawalek biura.
  24. [quote name='xxxx52']Nawiazac kontakt z patronackim miastem Berlin,w ktorym jest wzorcowo wybudowane schronisko.Brac przyklad z lepszych ,a nie myslec ,ze jestesmy najlepszymi!To swiadczy o chorej dumie!Co z tego maja bezdomne zwierzeta?NIC Wspolnie z wladzami schroniska i miasta rzczywiscie ,a nie na papierze czy blabla,polepszyc zycie tym niechcianym istotom. Zrobic kontrolowana akcje zborki pieniedzy,urzadzic bazarki ,urzadzic gielde na bazarach niedzielnych ,wystawic puszki ,urzadzic dzien tzw,otwartych drzwi w schronisku podczas ktorego mozna urzadzic festyn,a pieniadze zebrane ze sprzedazy napewno sie przydadza. zanegecjowac z TVPL , co-niedzielny program umozliwiajacy adopcje psow z tego schroniska Uzyskac pieniadze unijne od miasta na kastracje wszystkich psow schroniskowych i kotow (suczek i psow) Nawiazac kontakt z organizacjami prozwierzecymi na zachodzie o utworzenie projektu zwiazanego ze wspolpraca i wymiana doswiadczen Uzyskac pieniadze na wybudowanie ergonomicznych kojcow dla zwierzat Szukac sponsorow dla schroniska (w warszwie maja siedzibe duzo bogatych firm)moga finansowo -wirtualnie pomagac Rozmawiac z firmami urzadzajacymi wystawy ,koncerty ,moze jakas czesc pieniedzy przeleja na pomoc psom,albo urzadza koncert np.dla mlodzierzy -biarac pod uwage ze zysk z koncertow przekazany bedzie schronisku na.... Reklamowac poprzez plakatowanie miasta,w sklepach ZOO,gabinetach wet. o koniecznosci pomocy dla zwerzat i reklamowanie psow schroniskowych Werbowac haryzmatycznych wet,lub technikow wet do pomocy medycznej w tym schronisku.(akcje odpchlania,czy inwent. psow pod wzgledem zdrowia) Powiekszyc wolontariat i umozliwic osobom znajacych sie na psiej psychice prace z psami specjalnej troski. Utworzyc miejsce na terenie schroniska do pracy z psami hiperaktywnymi ,alnbo uzdolnionymi np.do psich sportow itd Wybudowac szczeniakarnie ,pomieszczenia dla matek z dziecmi ,i zatrudnic osobe kompetentna (szczeniaki nie moga siedziec zima w plastikowych boksach ustawionych na sniegu:shake::placz:Ciekawi mnie ile z tych szczeniat zyje:-([/quote] Ja Ci zadam pytanie bylas w ostatnich 2 latach Na Paluchu? I jeszcze jedno nigdy nie przeszlo mi do glowy zeby zrobic zdjecia wiezyczek transporterkow i klatek w pokoiku adopcyjnym, lub biurze adopcji jak zapewne wiesz trzeba tam sprzatac, wiec szczeniaki byly wystawiane tyle ze one najszybciej znajduja chetnych bo wiekszosc chce szczeniaczka, napisze ci wiecej pracownicy biura adopcji musza karmic zupelne malenstwa buteleczka. I poprawie sie w niedziele zrobie kilka zdjec zebys zobaczyla.
  25. Lavinia, zapytalas Kora - rozumiem, że chodzi Ci o to, by zaprosić te właśnie organizacje do współpracy i ew udziału w spotkaniu z dyrekcją, tak ? Chodzilo mi o to ze takie propozycje kontaktu, dyskusji juz byly i co kto to olal:roll:, wolontariusze i pare fundacji.
×
×
  • Create New...