-
Posts
3915 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kora
-
znowu Ursus! piekna sunia w typie husky- wyląduje na Paluchu..
Kora replied to mimiś's topic in Już w nowym domu
Jesli ma mafrego wlasciciela to bedzie jej szukal Na paluchu, ja bede tam jutro zerkne swoim okiem. -
Błonie k/ Warszawy - znaleziono białą suczkę amstaffa, sunia ma czip!
Kora replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
Na te chwile jedyne rozwiazanie to dzwonic do klinik w Brwinowie i pytac. -
[quote name='gabat']Właśnie rozmawiałem z opiekunkami tymczasowymi i Gapcio znalazł nowy dom!!! Właściciele są w nim zakochani.[/QUOTE] Szybko znalazl nowy dom, sprawdzane bylo czy nie ma chipa :\ ? A jesli ktos tez jest w nim zakochany i go szuka?
-
Błonie k/ Warszawy - znaleziono białą suczkę amstaffa, sunia ma czip!
Kora replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
Sprawa wyglada tak i jestem o tym przekonana bo podobna sytuacja byla z Beaglem "Rochy" tez mial chipa bardzo podobnego FDXA i cyfry w tamtym przypadku jak i w tym trzeba sprawdzic u producenta. (FDXB) Mikroprocesory w tym standardzie posiadają 15 cyfrowy numer trzy pierwsze cyfry to producent czyli "972" sadze ze to od nich (namiary nizej) zostaly zakupione mikrochipy, przez ktorys gabinet weterynaryjny tam psy byly zachipowane tylko nigdzie nie zarejestrowane bo sie nie chcialo, dlaczego tak mysle bo jest nastepny Beagle zaginiony w Dziekanowie mial chipa tylko lekarz mial go zarejestrowanego w swoim kompie, wlascicielka to odkryla dopiero po kilku dniach od zaginieciu psa wiec ktos mogl szukac po bazach do us..nej smierci. Sprawdzic trzeba w kazdej klinice w Bloniach, lub wlasciciel sie obudzi choc moze jest w blogiej swiadomosci ze ktos go po chipie namierzy. [B]Vet-Trade Polska Sp. z.o.o[/B] Ul. Słoneczna 223a 05-506 Lesznowola tel.: (22) 737 63 01, 737 63 02 -
Leni wiecej nie napisze na temat Burusia jednego slowa, ale teraz musze sprostowac [B]byl leczony od kilku miesiecy[/B].
-
[B]BURUŚ po spacerze zasnął.[/B] [B] [*] [/B] [URL="http://img528.imageshack.us/i/burusija.jpg/"][/URL]
-
Iwona zadzwon do mnie jutro po 13 dam Ci namiary.
-
Ta Kora wstawila [URL]http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?t=5577[/URL] (Awit wszystkie wiadomosci doszly rano) radze w pierwszej kolejnosci sprawdzic czy pies nie ma CHIPA zeby jedna opcje wykluczyc.:roll:
-
Awit, ogloszenie o psiaku jest u mnie od dnia znalezienia [URL]http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?t=5466[/URL] szukalam wlasciciela wszedzie. Wiera13 tylu psom ktore trafialy na Ciebie pomagalas w szukaniu docelowego domku, ze ten psiak chyba jest przeznaczony Tobie;)
-
Dada M, moje slowa ktore Ci sie nie podobaja to szczera prawda znam ich kilka lat i zrobili dla zwierzakow tak wiele bez rozglosu i fanfar, dlatego mam prawo napisac tak jak mysle. co do Burusia chcialas zebym sie okreslila, wiec napisalam swoje zdanie i to ze wierze tylko sobie. Do Ciebie zas Madallena, jesli ograniczasz sie tylko do stron internetowych to nie oglaszalam go ale sa jeszcze inne media no niestety zamiast Burusia zostaly zaadoptowane inne psy. Burus nie byl, on jest moim podopiecznym, moim zdaniem psy nie zdychaja psy umieraja. Jesli piszesz o krytyce to daj przyklad, a jesli chodzi o wolontariat to takiego jak kiedys byl juz nigdy nie bedzie choc w sobote przychodza a tylko tych znam sensowni ludzie.
-
[quote name='KWL']Disclaimer... I tak się podkładam więc jestem. Jak by ktoś pytał to ja ten od duzych miśków... okaukaski * Nie znam osobiście Burusia - nie mój pies, ani moja historia. Nie miałem z nim do czynienia... szkoda może bym go polubił. Może by został w takim wypadku zupełnie spokojnie adoptowany bez żadnych fanfar i wzywania pełnomocników ??? jak wiele psów przed nim które znalazły spokojny kąt na swoje ostatnie miesiące... Nikt by nie robił z niego medialnego wydarzenia, odchodził by spokojnie w ramionach swojego pańcia czy pańci... Bo sztuką naprawdę jest swojego ukochanego psa pożegnać, nie łapiąc wszystkich za płaszcz...[/QUOTE] Swiete slowa KWL rosyjskie przyslowie mowi "ciszej bedziesz dalej zajdziesz" a nie huki i PR, PR jaka to jestem wspaniala, a Schronisko i pracownicy sa bee:roll: trzeba myslec bo myslenie nie boli, a potem dzialac. I niby co znaczy podkladam:crazyeye:, oby to co tylko Wasza trojka zrobila dla zwierzakow prywatnie bylo wzorem dla autorki.
-
[quote name='Madallena']Ja Ciebie Kora czasami na serio nie moge czytac. Czepiasz sie Elki o wszystko co zamiesci na stronie. Od momentu jak na stronie pojawila sie notka o Burusiu zaswiecilo sie dla niego swiatelko w tunelu. Zainteresowal sie nim ktos, kto chce mu dac dom na dozycie. A Ty co zrobilas, zeby znalezc mu dom? (pewnie zaraz na a4 opiszesz co robilas, ale mnie to nie obchodzi, licza sie efekty a nie podejmowane dzialania, a Burus jest wciaz uwieziony). Czarny PR schroniska? A ma jakis bialy???? Paluch, czy ktorekolwiek inne? Przestan krytykowac wszystkich wokol siebie, a w szczegolnosci osoby, ktore robia duzo dla psow, podobnie jak Ty. Chodzi o to, zeby wsopolpracowac a nie szkodzic sobie nawzajem i tego zycze calemu Paluchowi i wolnotariuszom w Nowym Roku![/QUOTE] Dada zapytala wiec odpowiedzialam, reszty nie komentuje bo po co.
-
Zaczne od tego, ze autorka dzisiejszego wpisu na stronie [URL="http://www.psy.warszawa.pl"]www.psy.warszawa.pl[/URL] wie ze gdzies bija dzwony tylko nie wie w jakim kosciele, nie taka byla historia Burunia pies ugryzl, ale nie policjanta i wtedy kiedy nie byl na stanie Schroniska, psa uratowala Dyrektorka i wtedy zostal zarejestrowany w Schronisku zamknieto go boksie z ktorego uciekl przez gapiostwo pracownika, wiec przed brame wystawiono mu bude po jakims czasie byl ranny gryzl sie z psami bo ludzie porzucaja psy w okolicy czesto trafialy sie suczki z cieczka (Ola M to zapewne pamieta) , takiego biednego wnosilam z p.Dyrektor do szpitala znowu uciekl :( trafil na dobre kiedy zostal goniony i potracony przez samochod po leczeniu zaczela sie jego socjalizacja (wczesniej pisalam kto go wtedy socjalizowal). Autorka czarnego piaru Schroniska jakos dziwnie po drodze zaczela sie nim zajmowac dowiedzialam sie o tym przez przypadek z internetu, alo to super jesli wiem ze psiak ma kilka osob choc po cichu uwazam to za nieetyczne (jeden ma kilku inny zadnego). Szkoda ze autorka nie pamieta faktu kiedy to kilka miesiecy temu mialam z nia ostra wymiane zdan ze pies ma pewne zalecenia i nie wolno go forsowac, dlaczego nie dbala o to zeby byl regularnie odkleszczany, dlaczego wtedy nie zaczela dzialac i oglaszac?! Ja zalatwiam sprawy bez rozglosu chcialam Burunia zaadoptowac, ale mieszkam na czwartym pietrze i dla jego serca to.. :( sami wiecie. Chcesz wiedziec Dada co ja sadze :/ sadze ze w jego sytuacji, kazda zmiana miejsca jest targedia nowi ludzie, stres i nie wierze w te opieke cala dobe u kogos :\ bo wierze tylko sobie, a ja nie podolam Burus w Schronisku ma swoj "amartament" zawsze ktos do niego wchodzi i na koniec jesli ktos pisze o eutanazji psa ktory walczy i chce zyc lub o takim ktory jest stary, a komentuje decyzje wlasciciela o eutanazji psa z rabnietym kregoslupem to znacze ze cos nie tak z jego stanem emocjonalnym. Dada wielu z Was Wolontariuszy zna historie, fakty, "prawdy" w interpretacji wolontariuszki autork, a szkoda.
-
[quote name='Ewa i flatki']Czyli z Burusem jest w miarę dobrze? - nie schodzi w geriatrium bez opieki ? O to mi chodziło.[/QUOTE] Ewa, Burus nie jest w geriatrium. A po tych wstawionych zdjeciach to chyba film nakrece :/ jak sie zachowuje, jak je ile i co.
-
[B]Ewa i flatki[/B], na tym blogu juz nic mnie nie zdziwi odpowiem tak ja jakos nie mam problemow z personelem, choc czasem nie przebieram w slowach, ale nie o tym chcialam z Burusiem jestem bardzo zwiazana od poczatku kiedy pojawil sie pod Schroniskiem zawsze uczestniczylam we wszystkim co dotyczylo tego psiaka druga taka osoba z wolontariuszy byla Morisowa i Ola M o innych dowiedzialam sie z internetu. Paru wolontariuszy juz mu wczesniej zaszkodzilo kiedy bylo wiadomo ze cos jest z jego trzustka, ale czego oczekiwac od betonu. Bylam wczoraj u niego przywital mnie juz tylko slyszac, jak zobaczyl to sie zaczelo Burus chce zyc i zaden wolontariusz nie ma prawa decydowac o jego eutanazji, tego psa nie wolno forsowac to on ma wyprowadzac czlowieka na spacer (wczoraj kilku wolontariuszy widzialo dochodzi do pewnego miejsca zalatwia sie i daje znak ze chce wracac) nie wymiotowal nie slanial sie zjadl lekarstwa z reki i jedzonko specjalnie dla niego przygotowane dostal wode, ale wszystko zgodnie z zaleceniami lekarza juz od dawna sie do tego stosuje. Burus byl byl u kardiologa i innych specjalistow zaden z nich nie stwierdzil ze pies kwalifikuje sie do uspienia to nie jego czas.
-
Nawet nie chce mi sie odpisywac.
-
Sunie z ronda w nowych domkach obie.Masza zostaje u Asi
Kora replied to agnest's topic in Już w nowym domu
Asik007, to super!