-
Posts
3915 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kora
-
[quote name='Zofia.Sasza']A to jest dyskusja o tej osobie od blogu, czy o warunkach na Paluchu? Bo się chyba pogubiłam ;) Chyba że z tym "zależeniem na konkretnych zwierzętach" masz na myśli dyrektorkę Palucha. Bo do niej to pasuje jak ulał.[/QUOTE] Od blogu i o warunkach jakie sa w Schronisku, o msciwosci i zamecie, o wytykaniu, o braku szacunku. I znowu sie rozpedzilas "nie sprawdziłam się"... nikt tego nie napisal to juz Twoja interpretacja, a nie uwazasz ze bedac onegdaj opiekunka fajna by byla pomoc wolontariuszy.
-
[quote name='Charly']pytanie jest, czy jeśli wolontariusz nie zrobi "tego", czy "to" w ogóle zostanie zrobione. A moze jutro, a może za kilka dni... Generalnie oczywiście wolontariusz może robić wszystko- jesli tylko zechce;)[/QUOTE] Rozumiem ze to takie Twoje domniemania chyba naprawde nie wiesz jak dziala to Schronisko, zapytaj wiec osob ktore tam pracuja i dzialaja na forum jak jest z tym "A moze jutro, a może za kilka dni..." zwlaszcza teraz.
-
[quote name='Charly']Jambi abstrahując od Palucha (bo nie wiem) problem pojawia się wtedy, kiedy pies będzie czekał (szczególnie latem) do następnego ranka na wodę, a zimą w budzie siedzial na resztkach obsranej słomy, w izo na przemoczonym, przegnitym materacu- bez udziału wolontariusza.[/QUOTE] I po to my jestesmy zeby miec oczy otwarte. Ja jakos nie zauwazylam zeby jakis wolontariusz idac do geriatrii po drodze zabral ze soba koce, koldry, czy cos innego zeby opiekun, lub sam wolontariusz mogl zmienic swojemu podopiecznemu poslanie jesli uzna ze to ktore ma pies sie nie nadaje to tak niewiele i jak wiele. Natomiast mialam przyjemnosc poznac nowych wolontariuszy ktorzy z zapalem dolewali psom wode tak na wszelki wypadek.
-
Z tym doswiadczeniem to sie Zosiu nieco zapedzilas, bo kiedys wolontariusze tez sprzatali boksy, wiec dla mnie to nic nowego. Zofia caly czas piszesz "powinni" to czy tamto (choc mysle ze pamietasz jak to mi sie skarzylas ze ciezko i sie nie wyrabiasz) to teraz pomysl ze inni sie nie wyrabiaja bo i ciezsza pora roku, uwazasz ze nic nie robia:roll: staraja sie, a jesli moga im pomoc wolontariusze w uzupelnieniu slomy to psom lepiej i atmosfera lepsza. A na temat Hospicjum to tak naprawde chyba nie masz pojecia jak dziala. Charly z corkami i rodzina pacjentow to roznie bywa tak jak z personelem wiem jedno bo przerabialam opiekunki, "pielegniarki" nie ma to jak znajaca sie na pielegnacji rodzina.
-
Zofia nie masz racji, choc masz niewielkie doswiadczenie i to pracy w okresie letnim i wiesz ze nie dawalas rady. Tu nie chodzi o to kto za co bierze pieniadze tu chodzi o wspolprace i dobro zwierzat, oczywiscie rozumiem ze zajecia wymienione przez Ciebie odnosza sie do paragrafu 11 Regulaminu Wolontariatu Na Paluchu :roll:jednak radze poczytac broszurke "Jak pracowac z wolontariuszami" M.Ochman i P.Jordana. Ty napisalas "powinni" ja ze moga bo im nie ubedzie. Moze to nie stosowne porownanie, ale kiedy moja mama byla w Hospicjum to jakos nie moglam przejsc obojetnie obok obcych osob ktore bedac tam potrzebowaly pomocy w danej chwili, a tam tez byly salowe, pielegniarki ktore biora za swoja prace pieniadze jednak byly zajete to co mialam czekac jesli potrafilam pomoc?
-
Moze i tak Zenobiuszu flores, ale szansa na pewne sprostowania blogu pewnej zawzietej, msciwej kobiety ktorej wypowiedzi i postawa zawsze odpowiadala ruchowi choragiewki powoduja ze na te szczekniecia trzeba odpowiedziec. Bo znowu brak slomy w budach, ktora to psy wynosza na grzbiecie (pieski nie robcie tego):evil_lol: zastanawiam sie :roll:to po co sa wolontariusze, tylko do spacerow? Opiekunowie sie nie wyrabiaja to ciezka praca na powietrzu w te mrozy tak trudno, jak sie zauwazy wlozyc slome do budy? Choc widze ze wielu to robi i w jednych jest tyle ze pies wejsc nie moze, a inne sie mija bo najlatwiej "pokazywac palcem". Znam miejsce z ktorego wyprowadzane sa psy na spacer ciesza sie wylewaja wode, ale o tym zeby ja mialy juz sie nie pamieta, dlaczego w niektorych miskach zostaje jedzenie, a w innych nie i nie ma znaczenia gotowane czy suche psy tego nie przejadaja, ja jak to widze zabieram i daje tym ktore maja puste miski. Zima na przelomie 2005 i 2006 roku byla tez tak siarczysta i jakos wolontariuszom korony z glowy nie spadly jak uzupelniali budy sloma, a autorka brylowala:eviltong: najbardziej przy Rotkach, ale i kundelkom sie czasem udalo. W poprzednich latach wolontariusze ubierali psy w kubraki, zakladali przeslonki na wejscia do budy, ale robili to dla zwierzat bo sadze ze po to tu sa. No i podanie numeru telefonu do Dyrektorki powiem delikatnie ze jest naduzyciem i rodzajem zemsty bo jako jedyna z wolontariuszy posiadala go od samego poczatku, mysle ze warto by bylo podac numer do firmy autorki.:evil_lol:
-
Znaleziono 9.02.11 w Zielonce-Bankowej na ul.Okrzei duzego pieknego psa przypominajacego Leonbergera/Kaukaza:roll: pies znajduje sie pod opieka Fundacji "Maja" tel.507 132 363 i bardzo teskni. W Fundacji nie ma wolnego tak duzego pomieszczenia wiec pies w malym sie meczy potrzebny DT jest dostojny i łagodny. [URL="http://img511.imageshack.us/i/kaukazmaja.jpg/"][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/1378/kaukazmaja.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
-
A wracajac do Slepego Wiktorka ktory przyjechal na Paluch z ul.Glebockiej wychudzony bez oczka, zacma na drugim i 15 krzyzykiem na karku. Mial obroze i pewnie nalezal do jakiejs starszej osoby, trafil jednak na ulice. Mieszkal pod biurem i caly czas byl do adopcji, potem trafil na geriatrie i dawna sale pooperacyjna starego szpitala, sa tam kafelki, ale jest tez 12 boksow w ktorych psu zalatwiaja swoje potrzeby i opiekun wczesniej opiekunka robia co moga zeby bylo czysto, ale pies zalatwia sie tam gdzie chce, kiedy chce i ile chce (szkoda ze wolontariuszowi nie przyjdzie do glowy sprzatnac u swojego podopiecznego:roll:). Kiedys byl wybieg nalezacy do tej sali tylko dla tych psow teraz zrobiono z niego nowy boks dla duzych bo kazdy skrawek wolnej powierzchni wykorzystywany jest zeby poprawic warunki, psom. Musze jeszcze dodac ze autorce przez tyle lat nie przeszkadzaly warunki, czyli powierzchnia boksow i to niby "szambo" na tej sali az nagle sie odmienilo:evil_lol: takie ubarwianie w dosadne metafory prowadzi do konfrontacji, wiec mozna sprawdzic jak jest. Ludzie oddaja psy po jednym dniu adopcji bo siusia w domu i przy jednym psie ktos nie moze dac sobie rady:-o choc w zasadzie jest w domu. W geriatrii kazdy opiekun dbal i dba o czystosc robia co moga, niech kazdy sie zastanowi ile razy, jak i gdzie sie zalatwia jego starszy pies na tym Forum mozna poczytac o takich przypadkach.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Byłam dziś w odwiedzinach u Pelasi. Bidna strasznie. Spuchnięta, ma brzydkie narośla pod brzuchem, wole pod szyją. Póki co "pachniała" Paluchem ale niedług ma kąpanko. Jurosia boi się, żeby mała się nie przeziębiła - wychodzi na chwile do ogródka , gdzie załatwia wszystkie potrzeby, a w domu leży na posłanku przykryta kocykiem:) Moze w przyszłym tygodniu wybierzemy się w trójkę do weta.[/QUOTE] Megii1, dzis rozmawialam w Schronisku, aby wydrukowano i przeslano na adres adopcyjny przebieg leczenia Pelasi mam nadzieje ze bedzie to duze ulatwienie dla Twojego weta. -
Sunia ratlerek SPRAWY SIE POKOMPLIKOWALY potrzebne fundusze na operacje
Kora replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
Kostek, sunia teskni za siostra :-( dlatego placze jak bedzie z innymi bedzie OK. -
Sunia ratlerek SPRAWY SIE POKOMPLIKOWALY potrzebne fundusze na operacje
Kora replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
Inga, damy rade;), byla Ci przeznaczona. -
I znowu pelen nienawisci wpis na psy.warszawa.pl kto tam kogo a raczej co chwali, domniemania o stanie emocjonalnym p.DW sa irytujace. Czemu ma to sluzyc zwierzetom, czy moze samopromocji autorki strony ktorej sie wydaje ze ma monopol na dobro nie za swoje:eviltong:. Ogladalam ten wejscia w DDTVN czy to jest samochwalenie http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,43861,wideo,,238188,zaadoptuj_psa,aktualnosci_detal.html Jeszcze czegos nie rozumiem przyjetych jest tylu wolontariuszy zeby ulzyc psom, zeby widziec to czego inni nie widza i powiadamiac, pilnowac, rozmawiac. Jesli chodzi o porownanie terenu, wygladu, przystosowaniu Wroclawia z Warszawa mysle ze takie informacje powinna otrzymac p.Prezydent (podobny byl projekt Prof.Kuryłowicza). Jestem w posiadaniu dlugiego filmu ze starego Schroniska jak wygladalo, mysle ze pare osob powinno go zobaczyc. Co do p.Agnieszki Brzezinskiej (nie Brzozowskiej) znam ja osobiscie i szanuje, ale zarzadzac takim molochem nie da rady, chyba ze pod dyktando "wszystkowidzacych":evil_lol:
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Alekssandra, odpisze tu bo nie chce rozpisywac sie w innych tematach, bzdura jest ze warunekiem adopcji byla adopcja obu to raczej pobozne zyczenie niektorych zapewne w prywatnych rozmowach bo Pufcia przyszla w 2006, a Tinka 2008 roku. Sunie byly zzyte, ale nikt nie stawial warunkow. Sunia jak wczesniej pisalam byla u dr.Garncarza ktory stwierdzil zanik galki ocznej nieoperacyjny, natomiast nastepnym specjalista byl i nadal jest dr.Dembele czy sadzisz ze gdyby nic nie robiono wygladalaby tak? Nuzeniec, swierzb, grzybica, liszaj, gronkowiec, zapalenie mieszkow wlosowych zalecenia antybiotyki, sterydy, plukanki. Jesli chodzi o adopcje zadna z osob ktora podchodzila do niej nie wyrazila zgody na podpisania zobowiazania o stalym leczeniu. (APSA wie o czym mowie). Migdalena, po pierwsze nie glowna bo glowna to byla ta u ktorej psy przebywaly:eviltong: , a zadalas mi pytanie co zrobilam dla nich nie tylko net istnieje i niestety obowiazki ludzi chcacych adoptowac takiego psa czasem przerastaja, wtedy bierze innego potrzebujacego. A jak chcesz wiedziec wiecej to jedz i zapytaj, bo co czlowiek to interpretacja. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
To bardzo proste pamietam jak trafily Na paluch,wychodzilam z obiema nawet wtedy kiedy trafily do pokoju koordynatorki, gdzie dlugo mieszkaly i zapewne nie mialas pojecia ze istnieja, jak jakims psem sie zajmuje to staram sie dowiedziec co mu dolega, co robiono i jak mu mozna pomoc. Nim cos napisalas powinnas zasiegnac jezyka i to nie u mnie. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Zaczne od tego ze wymysl zeby obie sunie poszly razem byl pomyslem ich opiekunki, sunie przebywaly bardzo, bardzo dlugo razem. Tinka z racji ze nie widzi zawsze byla poszkodowana bo (dla mnie) Pufcia odpedzala ja od jedzenia dlatego wyglada jak antalek. Megii1 te narosla ktore sunia ma to pestka z tym co miala, przeszla powazna operacje usuniecia guzow bo zamiatala nimi podloge. Mysle tez ze warto poprosic w Schronisku o informacje jakie przeszla operacje i jakie bylo rozpoznanie. Migdalena, napisalas w temacie Tinki o diagnozie postawionej przez schroniskowego lekarza, wiec jesli nie wiesz to nie szafuj takimi opiniami bo tak powstaja mity. Sunia byla u dr.Garncarza i nie tylko. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA to nie Pelasia to Pufcia tak ja Ewa P. nazywala :-) -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Zgadza sie juz wiem dlaczego go pamietam :-( [IMG]http://www.psy.warszawa.pl/podstrony/nowepsy2009/2009-02-28/553.jpg[/IMG] -
Cielak z wybitymi zębami, potrzeba deklaracji lub DT/DS na cito!
Kora replied to Niuni&Pupi's topic in Już w nowym domu
O psie pamietam, nie ukrywam ze dla mnie tez byl znajomy zwlaszcza te lapki natomiast jesli chodzi o lapanie moczu to musisz poswiecic lyzke wazowa ma dluga raczke i nie jest stresujaca latwo podstawic. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA, przeslij mi zdjecie tego owczarkowatego jesli masz, musze sie przyjrzec dluzej. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA, ta nowa z guzem to pewnie ta sunia ma numer 230/11 mysle ze z powodu tego guza ktos sie jej pozbyl :angryy: [IMG]http://www.napaluchu.pl/foto/001100277_mini.jpg[/IMG] -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']A miasto, zamiast wydawać pieniądze na geriatrie , mogłoby opłacać domy tymczasowe dla staruszkow[/QUOTE] Kiedys na Ursynowie rzdzil "pan z notesem" wymyslil dzielnicowe schronisko z adopcjami za pieniadze pozwolisz ze nie bede pisala jak na tym wychodzily psy. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kora replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Balu, rezyduje w szpitalu ma te nieszczesna przetoke, ale byl w idealnej formie i jest.