-
Posts
133 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Besa
-
[quote name='resuruss']Kilka foteczek: :loveu: [IMG]http://img226.imageshack.us/img226/5929/chorzow013hb0.jpg[/IMG] [/quote] A to moja Afra - weteranka :D
-
[quote name='kasiulka']boję sie ze to "macanie" skończy się wywaleniem się suńki do góry kołami i wystawieniem brzuszka do pieszczenia ... ehh duzo pracy przed nami dzięki za podpowiedzi, mam nadzieje ze będzie...no chociaz ok[/quote] Jeżeli suńka jest w klasie młodzieży, to takie zachowanie nie będzie wcale takie dziwne - takie rzeczy sie zdarzają - zwłaszcza u młodych (jak również zabawa z konkurencją w berka np.:lol: ). Świadczy to o dobrym charakterze - a nie np. nadmiernej strachliwości. A kto tam sędziuje?
-
[quote name='kasiulka']... na sukcesy się nie nastawiam - chcę, zeby suńka miała obycie ringowe i nie strasowała się a to juz dla mnie bedzie sukces..[/quote] I jeśli z takim nastawieniem do tego podejdziesz - to wszystko będzie dobrze. Najgorzej jak nastawisz sie na sukcesy i jestes zdenerwowana - to pies w jakiś sposób przejmie Twoje napięcie i Twój stres - i wtedy na ogół wychodzi kicha. Podejdź do tego na luzie, a będzie OK. A na którą wystawę sie wybierasz?
-
[quote name='kasiulka']a można stosowac przysmaczki?? i na jakich smyczach najlepiej wystawiac basseta? wiem, ze to dość naiwne pytania ale "mam stracha"[/quote] Nie ma sie czego bać - trening czyni mistrza :) Rzeczywiście najlepiej wystawiać na ringówce, ale tak naprawdę niewiele bassetów jest tak wystawianych. Na ogół jest to obroża łańcuszkowa i jakaś cieńsza smycz (byle nie kolczatka:shake: :crazyeye: ).
-
[quote name='kasiulka']dzięki - własnie przegladam stronkę która mi podałaś... największe obawy mam przed tymi kołeczkami - zeby własnie ruch było odpowiednio płynny i na miare mozliwości basseta zgrabny...[/quote] To wszystko jest kwestia treningu. Wiele bassetów biega z nosem przy ziemi, najlepiej jest, jeśli nauczy sie psa biegać z głową w górze, ale nie wszystkim sie to udaje :roll: .
-
[quote name='kasiulka']Witam serdecznie czy basseta wystawia się w jakiś szczegolny sposób? jak nalezy go przygotować do wystawy, na co zwraca się szczególną uwagę? Będę wdzięczna za wszelkie informacje Kasia[/quote] Nie jest to żaden szczególny sposób. [URL="http://www.harold.basset.pl/"]http://www.harold.basset.pl/[/URL] - tu masz bardzo dużo zdjęć basseta w pozycji wystawowej (uważam, że te bassety których zdjęcia tu znajdziesz są obecnie najlepiej wystawianymi bassetami w Polsce - pełny profesjonalizm) . Oprócz tego trzeba sie przebiec w kółeczko kilka okrążeń (zależy ile sędzia sobie zażyczy). I tyle. A na co sie zwraca uwagę - to zależy od sędziego - jeden zwraca uwagę na ruch, inny na postawę, różnie to bywa. Ale nasuwa mi się jedna uwaga - bardzo często zdaża się, że bassety w ruchu prowadzone są zbyt wolno - co daje takie wrażenie, że nie potrafią szybciej. A to często nieprawda i w szybszym biegu prezentuja sie dużo, dużo lepiej.
-
Ze wszystkim co napisała Mazika sie zgadzam z wyjątkiem tego nieszczęsnego kręgosłupa. Niedawno był program "zwierzowiec" - poświęcony właśnie bassetom i tam pani weterynarz wyraźnie powiedziała, że słaby kręgosłup u basseta to mit. Jest to potężny pies - tyle, że na krótkich łapach - i ma równie potężny kręgosłup, który wbrew pozorom nie tak łatwo ulega urazom. Nosić basseta trzeba jedynie w okresie wzrostu - i to raczej w dół schodów niż w górę. Moje trzy bassety mieszkają na 10 piętrze i maja sie świetnie. Z tą powściągliwością przy okazywaniu uczuć też się nie zgodzę - potrafią się cieszyć jak wariaty :loveu: A że widzę, że wątek dość stary - to zapytam [B]Usul[/B] - czy masz już tego wymarzonego basseta?
-
[quote name='jo-jo'] sama na wystawe klubowa do Łodzi za psim łbem jechałam :lol:[/quote] Metoda odrobinę ryzykowna - my tak kiedyś jechaliśmy za psim łbem i dojechaliśmy na osiedle wieżowców :lol: - zagadaliśmy do tego "psiego łba" i okazało się, że przyjechali do cioci w odwiedziny, a o wystawie nic nie wiedzą :lol:
-
To my się też pochwalimy. Cera wygrała klasę pośrednią i rozpoczęła zbieranie wniosków do championatu, a Afrę widać na zdjęciach z BIS-a Weteranów na trzecim wśród suczek :D
-
U mnie też pierwsze spotkanie było piękne. Karol się wdzięczył - bo po pierwsze suka, a po drugie ona się przymilała a Afra podeszła statecznym krokiem z wypiętą klatą, położyła łapę na grzbiecie i mruknęła. Książkowy przyklad okazania dominacji. Cera odrazu skumała o co chodzi i poddała się natychmiast - i jest spokój. Czasami tylko jak Cera jest zbyt nachalna w zapraszaniu do zabawy, Afra powie jej co myśli, ale poza tym - sielanka :D .
-
[quote name='AnnaM']tak bym chciała kiedys zobaczyć jak biala (Saba) leży przytulona z małą (moją przyszła maltanką)... :)[/quote] Zobaczysz, zobaczysz. Powodzenia :D
-
[quote name='AnnaM']martwi mnie to, ze Saba jest rozpieszczona jak... ale najbardziej zazdrosna jest własnie o swoją panią... ja jeszscze nigdy nie widziałam zazdrości w stosunku do mnie...[/quote] Myślę, że martwisz sie trochę na zapas. Moje psy też są bardzo rozpieszczone (do nieprzytomności wręcz) i są zazdrosne o mnie (jeśli Karol wejdzie mi na kolana, to warczy na "wszystko" co się za bardzo zbliży do jego ukochanej pańci). Myślę że w większości psy (suki) same potrafią sobie ustalić hierarchię, ale trzeba przyjąć założenie, że nie odtrącacie starszej suki zauroczeni młodą. To starsza ma największe prawa i ona powinna być faworyzowana - żeby nie czuła się odtrącona. Powinno być dobrze. Głowa do góry. A cieczka - mnie też się to wydawało dziwne, ale jak zaczęliśmy kiedyś analizować okoliczności wszystkich "zwarć" to miały one miejsce zawsze przy cieczce. Cóż - baby - w te dni bez kija nie podchodź (jak u nas) :lol: ASICA - może u Ciebie też się uspokoi po cieczce. :)
-
My tez będziemy. Afra - weterany, Cera chyba pośrednia (tak ją chyba mąż zgłosił). We wtorek byliśmy jedynymi basset houndami zgłoszonymi, może tak juz zostanie? Ale nic nie wiem o tej sędzinie. Wiem tylko, że sędziowała dość często dobermany.
-
Ja miałam dwie suki (z tego samego miotu - więc w tym samym wieku) i było OK. Konflikty zdarzały sie w zasadzie tylko podczas cieczki którejś z nich. Ale jeśli już doszło do konfliktu - to było rzeczywiście groźnie - suki w walce nie przestrzegają żadnych zasad ( u psów obserwowałam jak jeden się poddaje, drugi odstępuje, u suk tego nie zauważyłam). Raz skończyło sie naderwanym uchem (całe mieszkanie było zalane krwią, bo ranna suka oczywiście nie chciała odpuścić i dalej się biła machając tym uchem na lewo i prawo, a to basset więc było czym machać). I tak naprawdę nikt z nas nie wie co było powodem konfliktów - krzywe spojrzenie, oddychanie tym samym powietrzem czy jeszcze coś innego (albo PMS :lol: ) . Teraz też mam dwie suki i psa, ale raczej konfliktów nie ma -może dlatego, że młoda jest duuuużo młodsza od starszej i chyba czuje respekt ( a starsza nie ma cieczek).
-
[quote name='Psiara']hihi jeśli chodzi o bassety to sędziowie akceptują wszystko :lol: [/quote] Niestety nie wszystko. Widziałam, jak sędzia zdyskwalifikował psa za ucieczki z ringu, widziałam, jak obniżył lokatę za zachowanie (strachliwość). Ale faktycznie bassetom zdecydowanie więcej "uchodzi na sucho" na ringu niż innym rasom i sędziowie [b]na ogół [/b]nie są przesadnie restrykcyjni. I jeszcze jedna rzecz - niektórzy właściciele prowadzą swoje psy w kłusie zbyt wolno (często sędziowie proszą o przyspieszenie tempa) przez co psy wydają się ociężałe i wygląda to tak jakby nie umiały szybciej. A większość bassetów prezentuje się lepiej wystawiana w szybszym kłusie. To tyle co mi się jeszcze nasunęło.
-
Witamy serdecznie. A byłaś na zlocie? Może już się znamy tylko jeszcze o tym nie wiemy? :lol:
-
Nie ma za co , polecam się na zaś. :D Na [url]www.bassety.net[/url] - na forum zaczynaja się pojawiać zdjęcia ze zlotu - jest ich naprawdę mnóstwo, sama wszystkich jeszcze nie widziałam. :D
-
[quote name='Matagi'] A może jeszcze ktoś ma fotki bassetowe.... :wink: :wink: :wink: Ja na nie mogę patrzeć i patrzeć.... :lol: :lol: :lol: A oczy mi się robią wtedy podobne do oczu tej bassecicy :wink: :wink: :wink:[/quote] Zapraszam tu: [url]www.bassety.net[/url] i do mnie na przykład (ale strona trochę nieaktualna - będzie niebawem uaktualniana) [url]http://republika.pl/uchole[/url] Wczoraj wróciłam z I ogólnpolskiego zlotu bassetów - tam dopiero było na co patrzyć - tyle par bassecich oczu - miodzio. :iloveyou:
-
Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie! Te zdjęcia sa odpowiedzią na pytanie w tytule wątku. :iloveyou:
-
[quote name='Ewkaa']... w domu sam przesiaduje i jest spokój, nawet nie demoluje nic. A czasem ponad 8 h sam siedzi. ...[/quote] A to wyjątek który potwierdza regułę, bo na ogół bassety bardzo źle znoszą samotność i wyrażają to najczęściej głośno wyjąc. Ja sama kiedy nasza Afra jeszcze była sama, zapytałam raz sąsiadów kiedy ona przestaje wyć (bo że wyje wiedziałam, tylko zdawało mi się że przestaje po jakichś 5 minutach), a oni mi na to że wcale nie przestaje :o - robi sobie tylko przerwy dla nabrania oddechu. Na całe szczęście miałam spoko sąsiadów :D bo inaczej różnie mogło być. Teraz nie ma takiego problemu - bo psy są w trójkę, więc nie są zupełnie same-zajmują się sobą. A co do dziwnych komentarzy - już tyle ich słyszałam, że jak ktoś się pyta czy to jamniki - odpowiadam "tak na sterydach" :lol:
-
W programie wystąpiła Agata - właścicielka hodowli "z Polany Kłapouchego" z Warszawy. Nie widziałam programu, bo Agata mówiła, ze ma być za tydzień dopiero. Ale nas zmyliła. A o bassetach to samą prawdę powiedziała Matagi :lol: . Rasa kochana, jeśli ktoś ją rozumie. Często niestety zdarza się, że ludzie sobie inaczej wyobrażają charakter basseta, i czasem jest to dla nich nie do przyjęcia - stąd niestety te wędrujące bassety z rąk do rąk. A basset bardzo się przywiązuje i przejscie do innego domu to dla niego wielki stres. Wiem z własnego doświadczenia (miałam 3 bassety z "odzysku") , że te bassety "z drugiej ręki" są zupełnie inne psychicznie niż te, które są z nami od początku. Są bardziej przymilne, "z sercem na dłoni", mam wrażenie że chcą na nowym właścicielu wywrzeć takie wrażenie, żeby już więcej nie został oddany.
-
Do nas potwierdzenia już przyszły, ale zauważyliście gdzie one są wysyłane? Ja mam na kopercie pieczątkę OLSZTYN. :o Pewnie stąd te komplikacje że na jednego psa doszło a na inne nie ( w Krakowie wiedzą jak zapakować, ale w Olsztynie już pewnie nie :-? ).
-
[quote name='musia'] Szybciej zapamiętałam twoją psinę (centkowaną na czarno - to pamiętam). [/quote] No tak, tak - psy się na ogół zapamiętuje z ludźmi gorzej :wink: . Bo ja to niezuważalna jestem. :wink: Ale tak na poważnie - na moim osiedlu jest fryzjer - moja córka była tam raz, ja trzy razy. Ją pamiętają, mnie nie. Coś w tym chyba jest nie? A tak całkiem na poważnie - przeprosiny przyjęte, ale następnym razem nie odpuszczę i będę stać przed Tobą jak słup aż skojarzysz. :lol: PS. Ta cętkowana na czarno - to właśnie Cera - debiutantka, a mąż prowadził Afrę - weterankę i Karola który wczoraj tylko kibicował.
-
Czyli dobrze Cię zidentyfikowałam, nawet podeszłam i zagadałam, ale odniosłam wrażenie, że nie masz ochoty rozmawiać :( .
-
Świetny pomysł z tymi identyfikatorami - gdyby jeszcze ktoś je nosił. Wczoraj byłam w Bytomiu i nie widziałam ani jednej osoby z takim identyfikatorem (nota bene ja też nie miałam, ale to dlatego że dopiero teraz przeczytałam ten wątek). I efekt był taki, że podeszłam do jednej osoby :oops: bo wykoncepowałam sobie że to może być ktoś z dogomanii i zagadałam, ale osoba najwyrazniej nie miała ochoty na rozmowę :cry: (a szkoda do faktycznie była z dogomanii) i wyszło że się zbłaźniłam. :oops: Gdyby więcej osób nosiło takie identyfikatory, to nie byłoby problemu do kogo podejść, a do kogo nie.