Jump to content
Dogomania

Besa

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Besa

  1. [quote name='moon_light']NIE WIECIE JAK BAAAARDZO SIE CIESZE Z TYCH DZIECI :loveu::loveu::loveu:[/quote] Wielkie gratulacje - wiemy jak bardzo sie cieszysz :loveu::loveu::loveu: i czekamy na zdjęcia :).
  2. [quote name='panienkabubu']czyli kierując się prawami natury powinnam zostawić ją przy Halszce, żeby ją zabiła i zjadła? Albo zostawić gdzieś w kącie i słyszeć piski i stękania i czekać na śmierć?[/quote] Niby prawa natury, niby natura wie lepiej, ale ja bym nie umiała zostawic tak szczeniaka i czekać na śmierć. Jestem przekonana, że walczyłabym do końca. Gdybym tak siedziała, to chybaby sumienie mnie potem zagryzło. [b]panienkabubu[/b] tym niejedzeniem suczki narazie bym się specjalnie nie przejmowała. Nasza tez początkowo nie chciała jeść, a że była po cesarce, to martwiliśmy się, żeby to wszystko (zabieg i niejedzenie) nie doprowadziły do zaniku mleka. Ale nic takiego się nie stało. Podobno suka sobie potrafi sama regulować zapotrzebowanie na jedzenie, zależnie od ilości szczeniąt do wykarmienia. Przypuszczam, że gdyby tych szczeniaków było więcej i bardziej ją "wyciągały" to i ona jadłaby więcej. Nasza na początku jadła tylko z ręki, a teraz kiedy w zasadzie już nie musi karmić zrobiła się takim żarłokiem że chyba nas niedługo zje. Mam nadzieję, że jej to minie :p.
  3. To jest zawsze bardzo przykre. Ale macie jeszcze Błyskawicę i oby tu było wszystko w porządku. Już widzę jaki będzie rozpieszczczony :)
  4. a tak OffTop -dlaczego znów nie mogę dodawać załączników? Zdaje mi sie że w tym samym wątku dodawałam załączniki i było OK.
  5. Dawno nie zaglądałam, bo dla nas porodówka to juz odległa przeszłość ;) - nasza parka skończyła dziś 6 tygodni - a tu takie wieści - tyle nowych szeniaczków i przyszłych mam. Panienkabubu - jak przeczytałam o tych waszych problemach ze ssaniem, to już chciałam pisać, że u nas tez początki były trudne, bo dzieciaczki nie bardzo wiedziały o co chodzi, ale potem załapały i było wszystko OK. A tu taka wiadomość. [B]Przykro mi bardzo[/B], że jednak sie nie udało :-(. A u nas, żeby nie było nudno, mamuśka zafundowała sobie stan zapalny w macicy. Wczoraj ewidentnie bolał ją brzuch i kiedy przyszła do mnie na kolana to sie bardzo trzęsła, ale nie miała bardzo podwyższonej temperatury. Zrobili jej USG i wyszedł stan zapalny. Podali antybiotyk i coś przeciwbólowego i dziś jest lepiej, mam nadzieję, że nie skończy się to ropomaciczem (tak jak u naszej starszej suczki, gdzie chyba 7 albo 8 tygodni po porodzie miała usuwaną macicę z powodu ropomacicza). Oby to nie była powtórka z rozrywki. A tu kilka zdjęć: nie ma jak u mamy [U][COLOR=#0000ff][img[/COLOR][/U]][URL="http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1518.jpg"]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/[COLOR=#0000ff]dscf1518[/COLOR].jpg[/URL][U][COLOR=#0000ff][/img[/COLOR][/U]] ARDA Szczęśliwe Uchole [U][COLOR=#0000ff][img[/COLOR][/U]][URL="http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1777.jpg"]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/[COLOR=#0000ff]dscf1777[/COLOR].jpg[/URL][U][COLOR=#0000ff][/img[/COLOR][/U]] ARDA i AROS Szczęśliwe Uchole [U][COLOR=#0000ff][img[/COLOR][/U]][URL="http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1860.jpg"]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/[COLOR=#0000ff]dscf1860[/COLOR].jpg[/URL][U][COLOR=#0000ff][/img[/COLOR][/U]] [COLOR=#0000ff]AROS Szczęśliwe Uchole[/COLOR] [COLOR=#0000ff][U][COLOR=#0000ff][img[/COLOR]][/U][URL="http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1916.jpg"]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/[COLOR=#0000ff]dscf1916[/COLOR].jpg[/URL][U][COLOR=#0000ff][/img[/COLOR]][/U] Rodzeństwo [U][img[/U][/COLOR]][URL="http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/p1000424.jpg"]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/[COLOR=#0000ff]p1000424[/COLOR].jpg[/URL][U][COLOR=#0000ff][/img[/COLOR][/U]] Pierwsze podboje mieszkania [U][COLOR=#0000ff][img[/COLOR][/U]][URL="http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/p1000434.jpg"]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/[COLOR=#0000ff]p1000434[/COLOR].jpg[/URL][U][COLOR=#0000ff][/img[/COLOR][/U]]
  6. Gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych mam i babć :lol:.
  7. U nas tak: Ze ssaniem jest duuużo lepiej, małe już załapały o co w tym interesie chodzi. Cycków maja dość, więc tylko przebierać, wybierać, przebierać, wybierać :lol:. Problemem jest teraz to, że Cercia nie chce jeść - a jest głodna, bo jak ja coś robię w kuchni to przychodzi i sępi. Dosmaczamy jej karmę, żeby jadła i nie starciła mleka. Poza tym od czasu do czasu wychodzi z kojca, jakby już miała dość, a to przecież dopiero trzeci dzień. Mam wrażenie, że jej się zwyczajnie nudzi. Z drugiej strony na spacerkach to tylko siusiu, kupkę i biegiem do domu, bo dzieci czekają. Macierzyństwo to chyba nie jest jej żywioł ;). Tu jest duzo zdjęć maluchów: [url=http://www.majhost.com/cgi-bin/gallery.cgi?f=190691]majhost.com Gallery[/url]
  8. Więc tak. Są dwa szczeniaczki piesek i suczka, nie obyło się bez cesarki, bo jeden z nich zaklinował się w drogach rodnych i ani w przód ani w tył. Sa duże - suczka 590 gram, piesek 550 :-o (normalnie 400 gramowe szczeniaki bassetów traktuje się jako duże), żywotne, ale miały problemy ze ssaniem. Pierwszą noc spedziliśmy na nauce ssania. Cera jeszcze była na chaju, więc też się nimi nie zajmowała - my masowaliśmy brzuszki - ale młoda cały czas popiskiwała - nawet przy cycu (nie było to tak, że się najadła i poszła spać tylko cały czas sie wierciła, popiskiwała, jakby szukała cycka, ale gdy jej podawałam to nie chciała), i w którymś momencie się balismy, że jej coś jest. Ale chyba nic jej nie dolega, tylko była bardzo głodna, a z cyca wolno leciało. Dzisiaj już opiekę przejęła Cercia - trzeba jej przyznać że robi to z dużym zaangażowaniem :). Myślę też, że one trochę się nauczyły ssać. Dzisiaj myslę że już będzie lepiej, ale problem w tym, że Cerę chyba boli ten brzuch - zwłaszcza jak ssają, więc kładzie się na nim i one nie mogą podejść. Tego musimy pilnować. Mam tez nadzieję, że nie zaniknie mleko - co ponoć jest dość częste po cesarkach. Cercia też się popisała, bo gdy tylko zaczęła dochodzić do siebie, wyjęła sobie wenflon z łapy. Dobierała sie do niego, my jej nie pozwalaliśmy, ale w końcu i tak sie jej udało. Zaraz wkleje kilka zdjęć, z pierwszych chwil w domu. Zdjęcia : [img]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1205.jpg[/img] [img]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1208.jpg[/img] troche nieostre, ale cóż ;) [img]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1210.jpg[/img] [img]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1214.jpg[/img] [img]http://www.majhost.com/gallery/uchole/szczeniaki/male/dscf1215.jpg[/img]
  9. Tak takie pięcio, sześcio-tygodniowe -maja takie dłuuugie uszy i wyglądają przesłodko. Zaczęło się - trzymajcie kciuki.
  10. Świeżo urodzone bassety wcale nie przypominaja bassetów ;) - maja malutkie uszka, chude łapki - tyle, że od razu sa długie (znaczy nie łapki długie tylko ciałka) :lol:
  11. Nie, bassety jeszcze się nie rodzą, ale chyba jesteśmy bliżej niż dalej. Ponieważ Cerci wzrosła temperatura weci zdecydowali, żeby przywieźć ja na jeszcze jedno USG - pod kątem żywotności płodów. Wykazało, że żyją i mają się dobrze - i decyzja była - czekać. Dziś w nocy Cercia mniej więcej od wpół do czwartej nad ranem zaczęła się bardzo kręcić, była bardzo niespokojna, zrobiła siku i kupkę lekko luźną w domu :roll:, oczywiście nic rano nie zjadła ale zwymiotowała śliną. Kiedy leży to sie trzęsie więc mniemam, że boli ją ten brzuch. Mam wrażenie, że to będzie dziś w ciągu dnia lub w nocy. Oby, bo wszyscy już nerwowi chodzą. A żeby było lepiej jeden z wetów podejrzewa, że skończy się to cesarką, bo szczeniaki są naprawdę duże.
  12. To by pasowało na dziś wieczorem. No zobaczymy :)
  13. [quote name='vikiii']Co u mamuśki słychać? Zaczęło się ? Trzymam mocno kciuki :)[/quote] No właśnie nie. Wczoraj był spadek temperatury, przez noc się wierciła - myśleliśmy, że coś sie zacznie a tu nic - dziś wzrost temperatury do 37,7 i cisza.
  14. [quote name='panienkabubu']To kto rodzi najpierw? Chow Chow czy Sznut? :loveu::loveu: [/quote] Najpierw rodza sie basseciątka:loveu:
  15. Tak, będą duże - tak wychodzi na USG a jak będzie naprawdę - czas pokaże. Ale na tej stronce o malamutach piszą, że suka stopniowo przed zbliżającym się porodem może tracić apetyt, to może tak właśnie jest. Kurczę Afra rodziła 9 lat temu i nie pamiętam już jak u niej było.
  16. Dzisiaj temperatura spadła do 37,1, Cercia odmówiła śniadania i jest ewidentnie niespokojna. Może to już? Trochę martwi mnie to jej niejedzenie, bo od paru dni tak je nie bardzo chętnie i w efekcie zjada mniej więcej połowę tego co powinna.
  17. Byliśmy, naliczyli 4, ale nie starali sie bardzo policzyc, bo sami stwierdzili, że USG do liczenia nie bardzo sie nadaje - lepiej robic RTG, ale tego nie chcieliśmy. Ale wyglada na to, że będą duże.
  18. [quote name='panienkabubu']Chociaż jeszcze na pewno kilka dni minie...... :loveu:[/quote] Pewnie tak, ale ja sie juz doczekać nie mogę :lol:
  19. U nas cisza narazie - dziś 57 dzień. Jesteśmy na etapie mierzenia temperatury -a ta póki co ani drgnie. Tylko z jedzeniem się zmieniło - teraz Cercia juz nie żre bez opamiętania, a je małymi porcjami i nie wszystko. Kojec przygotowany (chyba z rozmiarem troche przesadziliśmy - Cercia może z tego mieć dwupokojowe mieszkanie ;)), sprzęt przygotowany, nawet czasami Cerci zdarza się leżeć w kojcu i kopać kołderkę którą tam ma. I czekamy.
  20. śliczne są, takie malutkie :loveu:
  21. [quote name='blondie']Dzwoniłam już do kliniki żeby się umówić na usg i dowiedziałam się że sunia musi być na czczo i bez siusiania - NIE mam pojęcia jak spełnić ten drugi warunek. :p[/quote] Myśmy nie byli ani na czczo, ani bez sikania i wszystko było ładnie widać. Może to zależy od aparatu jaki ma klinika, bo moja koleżanka np. bardzo sie zdziwiła, że Cerci ogolili brzuszek - jej suce nawet tego nie robili i też zobaczyli wszystko.
  22. [quote name='Błyskotka'][B]Besa[/B] właśnie nie pamiętam czy podczas urojonych u mojej suni był też taki wyciek czy nie. Tak do 2 tygodni był taki lekko żółtawy a teraz leci przezroczysty.[/quote] U nas podczas żadnej urojonej nie było wycieku. I gdzieś czytałam, że praktycznie nigdy przy urojonej nie ma.
  23. [quote name='panienkabubu']Może wymienicie się z nami obserwacjami nad sukami? :) Ja podczas pierwszej ciąży Halszki korzystałam [URL="http://www.malamuty.om.pl/html/-_ciaza.html"]z tej stronki[/URL], przy porodzie [URL="http://www.malamuty.om.pl/html/-_porod.html"]z tej[/URL] i później przy odchowaniu dzieciaków [URL="http://www.malamuty.om.pl/html/-_odchow_szczeni1t.html"]z tej[/URL]. [/quote] Korzystam z tych samych stronek :) i z książki o rozrodzie suk - muszę sprawdzić tytuł w domu. Tę książkę kupiliśmy kiedy spodziewaliśmy się pierwszego miotu 9 lat temu i teraz po tak długiej przerwie moglismy sobie pewne rzeczy przypomnieć. Afra - mama naszego pierwszego miotu była bardzo żywiołowa i taka trochę szalona, dlatego trochę sie baliśmy, że zorientuje się że ma dzieci jakieś dwa tygodnie po porodzie. A tu zdziwko - była bardzo troskliwą mamą, z wyjątkiem tego, że namiętnie siadała na jednym szczeniaku (zawsze na tym samym) - nie wiem czy to miała być próba jego eliminacji, ale karmiła go normalnie, wylizywała i nie odrzucała. Sam poród trwał długo, bo 24 godziny, ostatni szczeniak - największy był martwy, a suka już bardzo zmęczona i nie mogła go urodzić. Ale po długich a ciężkich wysiłkach sie udało. Niestety efektem tego było ropomacicze (błąd weterynarzy - nie wyczyszczona macica po tym ostatnim szczeniaku) i operacja, która zakończyła karierę Afry jako matki. Teraz będzie rodzić Cera, która psychicznie jest dość podobna do Afry - też trochę szalona (wszystkie nasze suki są takie :eviltong:- to chyba z nami cos nie tak ;) ). Na spacerach teraz wygląda to tak, że idzie i stęka bo jej ciężko (wierzę - przy takim brzuchu), a gdy na horyzoncie pojawi sie piesek - zapomina o ciąży, brzuchu itd, bo tam przecież piesek idzie i można by było się pobawić. Wskakuje ciągle na kanapę - całkiem bez wysiłku muszę przyznać (a przynajmniej tak to wygląda) czym doprowadza mnie do białej gorączki. Zobaczymy jak będzie przy porodzie. Jeszcze jedna rzecz - Cercia z natury niejadek podczas ciąży żre bez opamiętania. Cercia co cieczkę miała ciążę urojoną i tak naprawdę jedynym objawem różniącym jej obecny stan od tamtych jest to że mniej więcej w 3, 4 tygodniu ciąży (tej prawdziwej) pojawił sie delikatny wyciek śluzu. podczas ciąż urojonych tego nie miała.
  24. Zdjęcia będą napewno. Biorąc pod uwagę, że jak tylko Cercia zacznie rodzić mam zdawać kilku znajomym relację "na żywo" (nawet w środku nocy), robić zdjęcia, wstawiać je na forum bassetów i tutaj - to nie starczy mi czasu na akuszerkę ;)
  25. [quote name='panienkabubu']:multi: Super!!:multi: To czekamy na kolejne dzieci :loveu:[/quote] Boję sie tego porodu, bo na USG wygląda, że dzieci będą duże (tatuś jest duży). No chyba że zamiast kilku dużych - będzie dużo normalnych ;).
×
×
  • Create New...