-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
bialo wszedzie, szaro wszedzie...co to bedzie co to bedzie ;) a Aza na to...niemozliwe :roll:
-
przyczyna lupiezy moze byc Acana wlasnie...Justa jest bardzo duzo karm dobrych na rynku, wiesz o tym dobrze moze warto na cos innego zmienic? U nas byly problemy z sierscia i nie wiedzialam czemu - zmienialam rozne skladniki w gotowanym, az w koncu zmienilam karme - i bingo... Kolezanka kupuje 20 kg dla swojego malego psa, wazacego 10 kg. Trzyma karme w pojemniku plastikowym na karme - ja tez tak trzymam tylko mam ciut wiekszego psa ;) - i naprawde pojemnik jest super szczelny. Mozna postawic wszedzie, zrobic z tego "krzeslo, pufe" i nie zajmuje az tak duzo miejsca :)
-
to ja zaczne od poniedzialki podawac Azie rutinoscorbin - ten okres jest okropny i dla nas. Mysle, ze wirus wirusem, ale przez zmiane temperatur - z pomieszczenia na zew. - latwo cos zlapac. Pies jak biega to biega z otwartym pyskiem, a tu juz latwo o chorobe :(
-
an3czka jakby wilk (trzymam sie tych wilkow, bo czesto BARFowcy z dogo o nich wspominaja) mial sie zywic ptakiem to musialby chyba duzo takich ptakow zjesc - raczej poluja na wieksza wierzyne, a wtedy chcial nie chcial musza jakos "podzielic" ten zoladek
-
[quote]A za wszystko w życiu się płaci, za nieodpowiednie żywienie też. Prawie zawsze i prawie wszyscy.[/quote] tu pewna nie jestem, znajomi, rodzina maja psy - chyba tylko ja jestem "walnieta" na punkcie psow ich zywienia, wygladu...Nikt nie wciaga sie jakos w zywienie, daje co popadnie ew sypnie witaminy...i psy naprawde dozywaja i 16 lat... [quote]w naturze wygladaloby to tak, ze zoladek zostalby polkniety razem z zawartoscia i flakami otaczajacymi go[/quote] tzn ze co? ze taki wilk jak upoluje nie wiem bizona np to polyka zoladek bez gryzienia? raczej nie...chyba ze wilk zamienia sie w weza - one sa zdolne do wszystkiego ;) [quote]niektorzy nie podaja papki, gdyz uwazaja, ze jesli pies bedzie potrzebowal witamin, to skubnie sobie trawe.[/quote] no - szczegolnie taka trawa w miescie...mniam sam olow i inne paskudztwa, normalnie to co psu do szczescia potrzeba ;) tylko niestety warzywa, mieso wszystko sie obraca wokol chemii dlatego porownywanie tego wszystkiego do menu wilkow wg mnie nijak sie ma...
-
to ja juz wymiekam :roll: czytajac poasty Marty mozna tylko jedno sobie wbic do glowy - barf tylko i wylacznie barf...to sie nazywa zboczenie barfowe :-? Lubie gotowac psu i bede to robic, daje tez suche bo na wyjazdach jest wygodne - pies jest przyzwyczajony do suchego i nie ma problemu podczas urlopowania. Daje tez surowe kosci - te z miesem takze - warzywa i owoce...to Aza je chyba 3 w 1...Zaraz ktos mi napisze, ze dzieki takiej diecie skopalam caly bilans ;) No coz...sobie tez niczego nie bilansuje, nie bede sie tak krzywdzic :wink:
-
ale to chodzi o lecznice do wyjscia/wejscia. Ja chodze do takiej wazyc psa gdzie nigdy bym go nie leczyla
-
mieszkasz w Warszawie i nie masz zadnej male lecznicy po drodze? To nie musi byc chyba ta lecznica gdzie chodzicie - choc moglaby. Jesli bedziecie chodzic do roznych to w razie czego nie bedzie problemu - pies bedzie znal rozne miejsca roznych wetow. U mnie na koncu swiata - Ursynow, Natolin - jest kilka lecznic kolo mnie
-
tutaj Aza dopadla Sticha - widac przy okazji piekne miesnie na lapkach Azy ;) portrecik :fadein: :lol:
-
Gosia tym bardziej powinnyscie chodzic do weta ot tak, podczas spaceru! A nie tylko na badanie, po co Wam ten caly stres? Napewno Ty tez sie stresujesz, a to na zwierze zle dziala, wiadomo. CoCi szkodzi sprobowac chodzic do weta tak po prostu? Najpierw bez smakolykow. Wejsc, posiedziec albo zwazyc psa wyjsc i duuuzo pochwal.
-
[quote]Jeśli wet jest w porządku to też powinien sunię pokiziać bez przyczyny i dać smakołyczka. [/quote] otoz to ;) coztego ladnie to wszystko ujela :oops: :wink: ale o to mi wlasnie chodzilo ;) Ja tez czasem wpadne do lecznicy zeby sunke zwazyc - np jak mamy lecznice po drodze. Jak akurat wet jest wolny to zapytam o cos, najczesciej wtedy Aza dostaje cos do jedzenia od weta i juz jest wszystko ok :) Dwa miejsca do ktorych sucz mnie ciagnie - to sklep zoologiczny i weterynarz ;)
-
[quote]Dla niej pójście do weterynarza to potfffforny stres[/quote] to ja bym to jak najszybciej zmienila. Weterynarz nie musi byc az tak stresujacy - moja sucz jak widzi weta (czuje) ciagnie jak durna, bo? Bo zawsze dostanie pieszczoty, zostanie poglaskana, zje smakolyka, troszke karmy. I weterynarz kojarzy jej sie milo... Jak pies panikuje przed wetem to trzeba chodzic co jakis czas, ale nie na badanie - wejsc posiedziec, pogadac z wetem - wtedy wet najczesciej wyciaga rece do pieska i wszystko sie samo toczy ;) Albo znalezc weta, ktory bedzie zwracal uwage wlasnie na psa, poglaszcze, da ciacho...
-
no ladne kwiatki sie tu dzieja :roll: ja juz widzialam na tych fortach jaka tam woooda byla - i juz widze Aze w tej wodzie ekhm... Ale niestety, w weekendy to ja mam uczelnie :(
-
kolejne zdjecia ze spacerku "szarpanina" tutaj widac, ze Stich nie gorszy - zlapal Aze za fafluna ;)
-
:) jakos nie wpadlam na pomysl, zeby tak sprawdzic ;) ok sprawa sie wyjasnila :wink:
-
to bez sensu przeplacac ;) tzn w moim wypadku - bo pies je kazda karme tak samo ;) A najczesciej adulty itp sa tansze
-
asher ja juz zglupialam ktore jest moje, bo zadne mi nie pasuje - cofnij sie jak chcesz do poprzedniej strony, tam sa moje - chyba ze widzialas ;) Wg mnie moje zdjecie jest ok...
-
ale pierwsze to moje zdjecie, orginalne? ;)
-
no tak :) i jeszcze ktos mi gdzie wyjasnial na dogo - moze w tym temacie nie wiem - ze zawartosc tych zwiazkow na stawy w tej Acanie jest bardzo mala i nie daje takich efektow jak inna karma dla psow duzych. Oczywiscie nie twierdze, ze u Ciebie jest to istotne, bo i tak karmisz normalnie L&R ;)
-
tajdzi a wiec tak...generalnie jak robilam zdjecie pies ciagle krecil glowa - tak naprawde moze sie na cos zapatrzyl przez 2 sekundy. Wiec bardzo ciezko bylo zrobic dobre jakosciowo zdjecie. Utrudnieniem bylo tez to, ze Stich byl na rekach u Anki ktora jakby go wysunela w strone traw - gdyby stal byloby widac tylko suche badyle, bo taka fajna trawa jest wysoko niestety. Nosek na pierwszym nieostry, ale na drugim chyba tak...Czemu? Pewnie wlasnie dlatego, ze w momencie robienia zdjecia pies sie poruszyl...On jest malo cierpliwy jesli chodzi o zdjecia bardzo sie kreci do tego byl na rekach, a ja mialam w drugiej rece smycz i Aze :)
-
dzisiaj z Anka i psami poszlysmy na spacerek :) mialam wizje co do Sticha podoba sie? :oops: moglo wyjsc lepiej, ale ten kto rob zdjecia mlodym jamnikom wie co to znaczy ;)
-
niby nie poczuwam, ale wolalam sie upewnic - moze to co pisalam tak brzmialo nie wiem...;)
-
nalewka sie marnuje?? :o ojoj to ja ten teges przyjade 8) w niedziele ciagle koncze przed 16 :)
-
[quote]Nie podoba mi się atakowanie w czambuł kogoś za to, że postępuje inaczej i twierdzenie, że postepuje źle, bo jest tylko jedna słuszna prawda.[/quote] mam nadzieje, ze to nie do mnie? :roll: ja co prawda stara doopa nie jestem, ale tez troszku psow poznalam juz.
-
z przjemnoscia :) w grudniu bedzie cos wolnego 8)