-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
Nugatowa przeciez nie wiem jakiego masz psa ;) Aza to mieszanka wyzla, wiec wiem co piszesz Sonika - po raz enty pisze, ze nie chodzi o poduszki...moze nie biegal po takim sniegu jak u nas na polu - moze nie wszedzie tak jest...
-
folia i skarpeta to wiem - robilam tak u poprzedniej suki ktora od soli miala strasznie pekniete poduszki na lapie. Ale ona chodzila a nie szalala, ew klusowala sobie lekko. Taki patent przy bieganiu Azy na bank nie zda egzaminu. Mam zamiar zrobic maly maraton po kilku sklepach, pomacac i zobaczyc skarpety. Z netu sie troche boje w cmeno brac
-
tajdzi o to mi wlasnie chodzilo - i to czemu tak nie wyszlo moze przez wlasnie klisze? Ona byla stara, potem dlugo lezala niewywolana - rok - potem znowu lezala zanim oddalam do zeskanowania. Chodzilo mi o rozmycie pierwszego konia przez co wyszedl by drugi kon - i pierwszy jest troche nieostry ale nie tak jak byc powinno. Napewno aparatem brata wyszlo by to zdejcie lepiej ;) Ale to bylo 2 lata temu i nie pamietam czemu jest tak a nie inaczej i jakie ustawienia w aparacie dalam ;)
-
to na obrone :p chociaz dziekuje bardzo za ocene. To jest aparat gdzie mozna robic praktycznie tylko na auto i tak robilam. Aparat prosta lustrzanka gdzie nic sie nie ustawia, ale zdjecia potrafi robic ladne. Tutaj w ogole sa ciut zepsute przez lab - oddalam klisze do zeskanowania na plyte. I zdjecia wychodza dziwne. Napewno odbitki bylyby lepsze. Fakt pierwszy i drugi kadr moglby byc ciut lepszy. Ale ostatni wlasnie taki chcialam :) Mam troche wiecej z tej kliszy fot...
-
my uzywalismy tez intestinal ale Royal Canin
-
basia u nas wet zalecil najpierw leki - enzymy trzustkowe dodawne do chudego jedzonka gotowanego - jednak to nie pomoglo, wtedy wprowadzil wet karme wet. RC ale bez lekow juz. Pomoglo odrazu, jak reka odjal. Znajomej suka ktora ma niewydolnosc trzustki od urodzenia praktycznie tez dostaje tylko suche RC bez lekow. Dodam tylko ze chodzilam do weta naprawde dobrego z bardzo duzym doswiadczeniem - chociazby wskazuje na to wiek Pani wet ;)
-
jesli wprowadza ten przepis to dla mnie "prosta" sprawa - bede olewac. Nie bede psu zakladac kaganca bo komus sie tak podoba. Bede olewac tak samo jak olewaja teraz wlasciciele przepisy u mnie na osiedlu. Pies lata bez smyczy bez kaganca i jeszcze najczesciej bez wlasciciela:roll: A Straz Miejska? Najczesciej porozmawia z wlascicielem i tyle... Niech cholera naucza sie egzekwowac jeden przepis, a potem zaczna wprowadzac kolejne. Jesli jednak "powstanie" taka petycja, bede rozsylac i podpisywac asher czy ten wybieg to w koncu buduja tutaj kolo mnie? Czy to jednak nie to miejsce?
-
Zdjecia z aparatu nie cyfrowego - lustrzanka moja ktora coraz rzadziej i co?:oops:
-
napewno nie bedzie problemu o ile bedziesz cwiczyc regularnie :) Powodzenia!
-
[quote name='Koma']czyli już nie wiem- co zacząć najpierw? uczyć przychodzenia czy oddawania piłki? bo już teraz to się pogubiłam :roll: [/quote] a na czym Ci bardziej zalezy? najpierw powinnas sie skupic na nauce przychodzenia - bo jak bedziesz sie bawic pilka to pies bedzie juz potem bez smyczy i jak straci zainteresowanie pilka musisz go przywolac jakos. [quote name='Koma']Jak już mówiłam z zainteresowaniem piłką nie ma problemu, oczywiście za nią poleci, ale już nie wróci... więc puszczanie czy odpięcie linki na tym etapie chyba nie byłoby najlepszym pomysłem, bo to są dwa problemy naraz- nieprzychodzenie + nieoddawanie piłki = pies ma mnie kompletnie w nosie....[/quote] zawsze powinno sie skupiac na jedne rzeczy dopiero isc do nastepnej jak poprzednia opanowana. Inaczej pies glupieje
-
Koma zrob jak pisze - naprawde to dziala. To nie jest moj wymysl. Tak mi poradzila asher ktora naprawde wie co mowi ;) Ja psa probowalam nauczyc przynoszenia pilki przez pol roku, po radzie asher osiagnelam to w miesiac
-
cimi a o czym ja pisze?? przeciez mi chodzi o oddawnie pilki przez psa - pies za pilak poleci ale nie odda. I o tym byly cale moje wypociny
-
julita pies ma malo do gadnia - ja sie o zdanie pytam ;) Ma nosci i juz albo szlaban na bieganie. Ale to co napisal wolfi - ze but sie po prostu zgubi. A juz myslalam, ze tylko Aza ma takie lapy. No to trzeba bedzie poczekac na lepsza pogode, ew kolejna wartswe sniegu. Najgorsze, ze mroz ma byc wiekszy - do -20 w nocy - a sniegu brak:placz: zalamka:placz:
-
uczenie "aportu" na lince polega na nauczeniu przynoszenia zabawki, a nie samego biegania za nia. Aza olewala pilke ktora jej kupilam specjalnie na spacery. Najpierw bawilam sie nia sama w domu przy Azie, ale bawilam sei i chowalam. Po jakims czasie pies sie zainteresowal, podchodzil, ale pilki nie dostawal. Po kolejnym dluzszym czasie zaczelam sie z nia bawic w domu. Ale chwilka i chowanie pilki. I tak znowu i znowu. Az pies zaczal reagowac na sam widok pilki - tzn zainteresowanie. Potem zaczelam chodzic na spacer z pilka i linka. Linka pomogla w wymuszeniu na psie przynoszenie pilki. Najpierw rzucalam na dlugosc linki - ok 10 m - i trzymalam koncowke, coby psa przywolac. Potem linke zaczelam puszczac. A potem odpielam. Bez linki nam sie nie udalo - probowalam wczesniej. Teraz jestesmy w stanie sie bawic pilka przy innych psach
-
bandaze sie rozwala po 5 minutach - moj pies szaleje, a nie tupta ;) Kupwoanie butow na miesiac za 35 zl to ten teges troche nie bardzo. Mrozy maja dopiero isc...
-
to ze tematy byly o soli i lapach to wiem - jednak nie sol u nas jest problemem. Nie sol i poduszki. Z tym wiem jak sobie radzic... Znalazlam juz te buty o ktorych pisala Hossa13 jednak nie wiem czy sa one naprawde wytrzymale, czy nie porwa sie po miesiacu
-
Butow za taka cene to nie widzialam - najczesciej sa drozsze i wlasnie dlatego bylo 'nie' ;) A gdzies w necie mozna je zobaczyc? Masz jakas stronke? Moze byc na pw - dzieki wielkie. I jak z rozmiarami takich butow? Chodzi mi hmm o podeszwe ;) W sklepie to mozna przymierzyc, ale tak przez net chyba ciezko? Moczenie to wiem, ale wiem, ze sie moczy poduszki - bo te najczesciej pekaja. A nie skora...lapy sie szybko lecza, wiec to nie jest taki problem, problemem jest to, ze po kolejnym spacerze jest to samo :( I zastanawiam sie czy smarowanie przed spacerem i szalenstwami faktycznie beda zabezpieczac lape.
-
Ja bez zmian - nadal jestem zadowolona. Teraz zamowilam karme z jagniecina Rewelacja ;) Pies sie dobrze zalatwia - wreszcie.
-
Chyba pierwszy raz mam taki problem z Aza, rok temu nie bylo takich mrozow. Teraz snieg jest zmrozony, jest ostry. Podczas gdy pies biega po takim sniegu dosc szybko robia sie rany i leje sie krew. Pierwszy raz w srode tydzien temu podczas zabawy z pilka, po 15 min pojawila sie krew. Nie chodzilam z psem na dlugie spacery do dzisiaj. Dzisiaj to samo :( 30 min biegania i potem 3 dni leczenia. Nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzic. Pies biegac musi, mrozy maja byc jeszcze wieksze. Chodzenie na pole wiedzac, ze skonczy sie to ranami jest bez sensu. Rany tylko na przednich lapach, ale obu. Czy smarowanie pomoze? Nawilzanie? Poduszki nie pekaja, tylko skora przy poduszkach. Buciki odpadaja - nie bardzo moge kupic buty na obie lapy, uszyc cos skorzanego jest ciezko - a inny material chyba nie wchodzi w gre. Jesli ten temat powinien byc w innym miejscy prosze moda o przeniesienie. Z gory dziekuje za pomoc
-
zima jak sie patrzy ;) Koma i o wlasnie takie miejsce chodzi! O takie puste pole. tam musicie cwiczyc, ale tez na lince. Musisz nauczyc Kome jednej komendy na ktora bedzie zawsze reagowac. Nie nauczysz jej tego bez linki, bo bedzie cie olewac. Ona musi w 100% przychodzic na lince zeby mozna bylo odpiac linke. U mnie jest to komenda 'do mnie' Teraz cwiczymy 'Noga' Miejsce jak park czy osiedle kompletnie nie nadaje sie do cwiczenia posluszenstwa - za duzo rozproszen. Myslisz, ze jak Aze spuszcze w parku to nie poleci? Poleci...dlatego tam nie chodze. Bedzie biegla za dziecmi, za psami innym, za rowerem i samochodem. A cwicze z nia rok. Aza tez mi kiedys - nie u nas - wybigela na ulice. Wybiegla i stala. Ulica gdzie jezdza tez tiry - zaraz przy granicy Czeskiej. Bylam przerazona, cala sie trzeslam, pies dostal niezly wycisk. Ale musze z nia cwiczyc i wlasnie takie sytuacje mnie zmuszaja do dalszych cwiczen. Najpierw zacznijcie cwiczyc komende jakas jedna na smyczy - wszedzie, na kazdym spacerze. I nagroda - np parowka. Cos czego nie dostaje normalnie. Po jakims czasie zmien to na linke, potem bez linki. Ale cwicz, cwicz juz teraz najlepiej. A na dluzsze spacery chodzcie chodziaz w weekendy - chyba, ze to bardzo daleko.
-
Koma ja tez sie boje o to samo u Azy, tylko u mnie ten problem, ze Aza juz kilka razy poleciala za wechem i ja jestem przerazona jak leci gdzies - jaki mam na to sposob? Bo przeciez, Aze wybiegac musze...musze sie nia praktycznie caly czas na spacerze zajmowac. A to pilke porzucac - njpierw chyba 2 miesiace uczylam ja zabaw z pilka - a to poganiac sie, albo wolac co kilka krokow, chwalic. Jesli zaczyna sama chodzic to kombinuje - albo, zeby cos znalec do jedzenia, albo cos wyczuje i poleeeeciiiiiii. No i u nas przez ponad pol roku byla linka - 10 m. Chcial nie chcial musiala byc, a dala bardzo duzo. Aza sie bardzo zmienila, nie jest idealnie, ale i ja nie jestem idealnym szkoleniowcem - moj pierwszy pies ktorego szkolilam. Jesli bedziesz chodzila z Koma tylko na smyczy to niestety bedzie coraz gorzej :( Ona musi sie nauczyc kontroli bez smyczy. I najepiej nie cwiczyc na osiedlu o ile masz taka mozliwosc ;) Dacie rade!;)
-
[quote name='Kocia mama']Bardzo proszę mnie tu nie pouczać, że takie karmienie zwierzaka jest po prostu głupie[/quote] alez nikt tak nie ma zamiaru mowic, nic nie jest zlego w tym zywieniu - ew w tym wypadku po kastracji makaron jest po porstu bardziej tuczacy i mozesz go zastapic ryzem. [quote name='Kocia mama']Ale w końcu się udało, ponieważ pies jest już ewidentnie GRUBY - mimo przynajmniej 3 godzin ruchu na dworze dziennie (rodzice mają jeszcze młodą 1,5 roczną, średniej wielkości psiunię, która ma mnóstwo energii, a w okresie od wiosny do jesieni psy biegają całe dnie po działce rodziców), i jednej miski dziennie z garstka mięsa (już bez oleju i bez makaronu) - pies tyje dalej, a przynajmniej nie chudnie.[/quote] 1,5 spaceru dziennie bez instensywnego biegu niewiele da. Co prawda piszesz, ze biegaja cale dnie, ale czy jestes pewna, ze TEN pies naprawde biega? Truchcik to nie bieg ;) Z drugiej strony domyslam sie, ze wiekowy pies nie bedzie biegal juz tak chetnie. Do tego dochodzi brak hormonow i spadek aktywnosci + tuczacy makaron ;) [quote name='Kocia mama']Psiak nie zje żadnej puszki, nawet pod groźbą głodu... ale lubi jeść suchą karmę.[/quote] to, ze puszki nie chce jesc ma racje ;) mozesz dawac jakas dobra sucha karme typu light - albo zmniejszyc jedzenie i "wywalic" makaron
-
godzina wystarczy odpoczynku raczej i jesli wieczorny spacer jest na smyczy i nie jakis aktywny to nic sie napewno nie stanie. Odpoczynek jest wskazany przed i po wysilku. Wiadomo, ze nikt najedzony lazic nie lubi tez ;)
-
u nas tak samo - szyba przy balkonie non stop brudna. Jak umyjesz, to po godzinie brudna ;) Teraz kupowalismy zaluzje do okien i byla wieeelka dyskusja co wybrac - zaluzje czy rolety, co dluzej wytrzyma. W koncu stanelo na tym, ze na dolnej czesci balkonu nie ma zaluzji - Aza nie zniszczy niz i bedzie mogla ciagle ogladac sobie swiat ;)