-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
Anza&Hacker Azy nie ma, bo moj dom nie jest fotogeniczny, na dlugie spacery nie chodzimy od 2 miesiecy mniej wiecej - pogoda - a jak ide to o 20 czasami i wtedy juz nie pora na zdjecia - brak slonca.
-
nie moje plecy:eviltong:dlatego potem ojciec ja prowadzil zeby juz nie robila tego typu numerow Mewa Nidzka kaczki Nidzkie a ta kaczka probowala dogonic nasz jacht - chiba glodna byla:roll: a to juz Mikolajki w drodze powrotnej do domu - saaame labedzie (prawie ;))
-
czy napewno wilgoc? maj chyba tez byl suchy a kleszczy bylo juz wtedy bardzo duzo - chociaz moze fakt upal 30-40 stopni je uciszyl narazie
-
Jak wyglada sprawa kleszczy u Was? Czy ich faktycznie nie ma, czy moja sucz zrobila sie juz odporna na nie, albo obroza dziala w 99%?
-
[quote name='Rauni']Jeśli nie Ty, to inni pytali :lol: Nikon d50.[/quote] ooooo to w takim razie mamy taki sam sprzet:lol:
-
bardzo ladne zdjecia :) nie wiem czy pytalam (skleroza:oops:) jaki masz aparacik?
-
Azulec nie zostal wpuszczony na jacht - wlasciciel (nasz znajomy) zabronil i mial racje. Pies naprawde musi byc super nauczony jak ma sie zachowywac w takim miejscu. Drugiego dnia byly takie wiatry ze ja ledwo wytrzymalam co dopiero Aza ;)
-
e tam swietne - takie sobie:placz:nie bylo ani jak ani kiedy robic zdjec - inne wejscia do wody byly na smyczy, tylko tutaj raz moglam ja spuscic zla jestem, bo bylam w tak pieknym miejscu, nawet nie mialam jak zrobic zachodzacego slonca nad woda:placz:mam za to zachod slonca w drodze powrotnej do wawy - stalismy w korku, wiec co zrobilam? wyskoczylam z aparatem i focilam:eviltong:
-
[SIZE=6][COLOR=Red]GRATULACJE!!!!!!!!!:multi::multi::multi: [/COLOR][/SIZE]
-
nie wiem co mnie podkusilo zeby dac swoje zdjecia:roll: z mini wakacji - Mazury :) na jachcie [IMG]http://img286.imageshack.us/img286/4578/dsc7585pm2.jpg[/IMG] i z moja sucz na tle jachtow :) [IMG]http://img273.imageshack.us/img273/2902/dsc7675py5.jpg[/IMG]
-
3 dnia pojechalismy na mala wycieczke - na zdjeciach jez. Nidzkie w Krzyżach. Widoki przepiekne Aza do wody wchodzila bardzo chetnie, ale plywac nie chciala-bala sie dlatego poprosilam ojca, zeby z nia poszedl - widac jak Aza sie bala, szla zaraz obok niego jednak kiedy stracila grunt pod lapami chciala wejsc na ojca - byla przerazona ojciec postepowal jak z dzieckiem - szedl przed nia i trzymal (tu za obroze), a ona plynela cala szczesliwa wracala do mnie ;) w przerwie i wracala do ojca cdn...
-
a nie mozna psa zamknac mimo wszystko w domu albo jakims pomieszczeniu na okres tak duzych upalow? Skoro juz raz taka sytuacja sie powtorzyla...
-
Wrocilysmy!!:multi::multi::multi:Bylo super!!:multi::multi::multi: Jestem z Azy bardzo dumna, byla bardzo grzeczna...pierwszego dnia ciagnela do wszystkiego i wszystkich, ale juz drugiego byla grzeczna, lezala sobie pod parasolem przypieta na smyczy, wchodzila do wody (na smyczy, bo na przystani) i raz miala okazje poplywac bo moglam ja spuscic - jednak plywac sie boi, ojciec musial z nia wchodzic i jak z dzieckiem :) szedl przed nia i namawial do plywania - udokumentowane na zdjeciach :) Wszyscy glaskali Aze, zatrzymywali sie przy niej, miala duzo fanow :) Mama miala ubaw, jak przy obiedzie (Aza lezala obok stolika) jakas Pani tlumaczyla swoim znajomym, ze Aza to ogar itp...widac bylo tylko pysk Azy ktora zreszta zrobila pokaz maly bo lezala dumna i rozgladala sie dostojnie ;) Okazalo sie, ze Pani to wieloletnia hodowczyni ogarow :) Zdjec mam sporo, choc niekoniecznie te Azowe, ale inne tez wstawie - widoki, jachty...i szczeniaka Bosmana - wlasciciela osrodka ;)
-
w takim razie ciesze sie, ze mamy to za soba ;) chociaz zastanawia mnie czemu ten guzek powstaje u mlodych psow?
-
Asia obie opcje 'wygladaja' fajnie:cool3:tak czy siak odezwe sie w poniedzialek, wtedy powinnam juz byc w warszawie
-
asher brzmi bardzo fajnie:multi:a w przyszlym tygodniu bedzie jeszcza aktualne?:) bo my jutro sie wybieramy na krotkie wakacje;)
-
to by sie zgadzalo....Aza ma 2,5 roku. Guzek byl bez siersci, ona tego nie lizala, nic ja nie interesowalo. Nie wycielam tylko dlatego, ze chcialam poczekac czy samo zejdzie, potem wyjechalam i...zeszlo. Czy to moze sie pojawic znowu?
-
Zdjec Azowych narazie nie ma, bo nie chodzimy nigdzie na dlugie spacery - pogoda :( Ale...jutro na weekend jedziemy na Mazury i napewno beda zdjecia:multi: Mam nadzieje, ze Aza bedzie mogla wreszcie swobodnie poplywac :) To bedzie nasz pierwszy taki wyjazd do pensjonatu, oby nie bylo jakis wpadek ;)
-
Czesc Asiu :) jak Sabinka dojdzie do siebie - no wlasnie jak sie czuje po tej calej akcji z brzuszkiem? wszystko juz ok? - i bedziesz sie wybierala jakos w pozniejszych godzinach (badz rannych;)) na spacerek daj znac :)
-
to bardziej bym stawiala na jakas chorobe skory, albo alergie
-
czy to jest plaskie czy guzkowate? czy zwykly lysy placek? U Azy bylo cos podobnego, ale to bylo guzkowate...pod skora raczej luzne, wygladal jak lysy guzek, na lapie tylenj to bylo od strony wew. Wet juz chcial dawac na stol i wycinac, a ja poczekac - samo zeszlo. Uzywalam co prawda masci p/grzybicznej, ale nie sadze ze to ona pomogla...po 2 miesiacach samo zeszlo
-
w takie upaly trzeba ograniczyc spacery do minimum, nie chodzic na dlugie spacery w ciagu dnia - czy to pies starszy czy mlodszy.... Ja z moja sucz wychodze w ciagu dnia na 10 min max..rundka wokol bloku i tyle
-
zdjecie ktore bardzo lubie
-
slicznie zdjecia:loveu: jak ja Wam zazdroszcze tej wody:placz::placz::placz:
-
:) dziekuje :) wczoraj bylam na dzialkowej imprezie - tym razem fotografowalam min dzieci, spodobalo mi sie :) jeden 'naprawial' drugiego :) W takich zdjeciach bardzo pomaga dluzszy obiektyw aby dzieci nie wiedzialy, ze ktos im robi zdjecia - takie najbardziej lubie :)