-
Posts
1574 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Magda i Saga
-
Gratulacje dla Pati i pozdrówcie ją ode mnie.
-
Najbliższy IAL jest 27 czerwca (chyba)w Warszawie, organizuje go Alternatywa, ale tam zkolei ja nie startuję, bo pryskam do słonecznej Hiszpanii. No chyba, że sie coś zmieni w planach rodzinnych. Wracam dzień przed Warszawą, więc będę "ŚWIETNIE" przygotowana. Ale co tam, będą następne zawody, a Hiszpania to Hiszpania, no nie?
-
A to niby czemu nie będziesz startowała w Płocku?
-
Dzięki z gratulacje. Co kraj to obyczaj, co sędzia to ocena. W Lesznie nie będzie tak łatwo, ale dwie hodowlane juz mamy, więc jest ok. Wracając do tematu, czyli agility-środa 17:15. Do zobaczenia.
-
Napewno na tym forum znajdzie sie osoba bardziej kompetentna, zewby odpowiedziec na twoje pytanie. Ale spróbuję. Historia rasy jest długa i bużliwa. Szlachta polska używała tych psów do polowań. Wtedy przy dworach były całe sfory. Niestety w czasach rozbiorów car rosyjski nałożył wysoki podatek za każdego gończego (bodajże 5 rubli). Zubożała szlachta rozpuściła sfory i gończaki trafiły do chłopów, któży nie dbali o czystość rasy. Wiem też, ze próbowano je krzyżować z ogarami, ale nie bardzo się to udawało. Chociaż niektóre gończe maja takie ogarowe fafle i podgardla. Dopiero po II wojnie Światowej pewien pułkownik zaczął restaurować rasę. Zebrał psy i suki najbardziej w typie i zaczął hodowlę. Myślę, że wszystkie te zdarzenia miały wpływ na różnorodność w rasie, która faktycznie jest. czy jest to powód, że rasa jest dopiero w księgach wstępnych , tego nie wiem, ale przypuszczalnie tak. Moja suczka raz jest oceniana jako bardzo dobra i wyrażnie się nie podoba, bo drobna, a na innej wystawie , u innego sędziego jako doskonała, bardzo elegancka i typowa.
-
Aniu. Zajęcia mogą być w środę o 17:15 o ile zameldujecie, że przyjdziecie. Robul. My mamy porządny slalom, taki, co się nie wykrzywia, a ten o którym pisze Kasia to wersja przenośna, przydomowa lub spacerowa. Taśma z oczkami, 20 cm gwoździe i plastikowe rurki, takie do chowania kabli w ziemi lub w ścianie. Koszt minimalny, a mozna w tygodniu poćwiczyć między zajęciami. Sama taki mam przed domem. Kasiu. Przyniosę mój w środę, jeśli sie spotkamy, to sobie obejrzysz.
-
Melka Jak się wyremontujesz, to z nowymi siłami poczytaj ten temat, bo tu znajdziesz informacje kiedy kolejne zajęcia będą i przyjdź. Zdecydowanie zabierz oba psy. Teraz mogą być pewne nieregularności co do terminów, bo sporo imprez, ale będę sie starała jakoś to pogodzić. Najbliższe zajęcia mogą być w środę na 17:15 o ile zdeklaruja się chętni. Potem ewentualnie piątek pod tym samym warunkiem. W sobote i w niedziele brykamy z Saga w Warszawie więc zajęć nie będzie niestety.
-
Agility wciąga, coś o tym wiem. Staraj sie Kasiu, ja chętnie w środę przyjdę. Hura! W Inowrocławiu Saga dostała doskonałą, złoty medal, CWC i puchę karmy! :P Jeszcze nigdy nam tak dobrze nie poszło. Pani sędzina kazała napisać, że Saga to bardzo elegancka suczka :lol: Hi, hi :multi:
-
Dzięki, juz wczoraj wysłałam :D Teraz trzeba ostrzyć formę, co mam nadzieję zrobić u was na sem. :D
-
Dzisiaj Negra Kasi biegała pierwszy raz bez smyczy. Naprawdę fajnie jej szło. Wszystkie sekwencje przeszkód pokonywała całkiem poprawnie. Jestem bardzo zadowolona. :klacz: Do zobaczenia w sobotę
-
Mimo deszczu był bardzo fajny trening, w hali. Melka, brakowało nam ciebie. Następne zajęcia w środę o 17-tej, a potem w sobotę o 9-tej jak nie będzie lało, lub o 13-tej gdy będzie. W niedzielę nie biegamy, bo znowu się wystawiamy. Zapraszam.
-
Dziewczyny! Dziś w niedzielę dopiero na 13-tą bo pada i dopiero wtedy będzie wolna hala
-
Mokka czytałam relacje z zawodów-bardzo zabawna. Mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy na sem w Forcie, to sobie pogadamy. Ja walczę z ospałością Sagi ruchem i mniejszym karmieniem. Zasuwamy dwa razy więcej. Na spacerze za rowerem, to ona ospała nie jest, tylko na treningach po 10 min. stwierdza, ze wystarczy i idzie spać. To jej druga cieczka i poprzednio było to samo. Po ok. 2 miesiącach przechodzi i pies wraca do "żywych". Teraz właśnie jest ten moment. (Mam nadzieję) Jutro trenujemy, więc będę miała rozeznanie. I na sem. to już chyba całkiem się obudzi, śpiąca królewna. Jak nie to sie rozejrzę za królewiczem. :D Sprawa sterylizacji czy kastracji jest jeszcze daleka, ale wezmę sobie wasze uwagi do serca. Dzięki wszystkim.
-
Wybiorę się, ale w tą sobotę i niedzielę biegamy u siebie o 9-tej. Jak będzie lało, to w krytej ujeżdżalni (biegalni). Do zobaczenia
-
Nie, raczej do macieżyństwa. Właśnie zbieramy wystawy, żeby została uprawomocniona pania matką :D Jak wspomniałam o sterylizacji, to rodzina chciała mnie wypisać ze swoich szeregów i oświadczyła, że oni planują szczeniaki. OK Ale 2 miesięczna ospałość pocieczkowa mnie dobija, jeśli chodzi o treningi. Naszczęście przechodzi jej. Uf A co myślicie o zastrzykach hormonalnych, zapobiegających cieczce. czy one tez powoduja ospałosć i osłabienie temperamentu. O sterylizację pytam, bo przymierzam się do drugiego psa i decyzji co to ma być i jakiej płci.
-
Mnie mądrzy ludzie mówili, zeby dać diete niskobiałkową, sam wypełniacz, a mieska ciut ciut, lub sucha bylejaką, nie z tych lepszych. Zabrać kocyk (nie miałam sumienia), zabrać zabawki, nie pieścic, nie głaskać za dużo i dużo pracy. Codziennie mocno przegonić, szkolić, wymagać. Jak suka jest zajęta i zmęczona to nie myśli o dzieciach. Acha, i zimne okłady na brzuch. Mnie udało się połowicznie. W efekcie nigdy nie miała mleka, ale sutki jej się troche powiększały i najgorsza jest senność , spowolnienie i niechęc do pracy. Trzeba wtedy samemu zużyć dużo energii, żeby psa rozruszać. Na szczęście pomału jej przechodzi, bo pierwsze zawody juz za miesiąc (o wystawach nie mówię)
-
Czy zmienia się charakter psa, jego usposobienie po takim zabiegu? Czy jest bardziej ospały? Rozumiem dlaczego sterylizuje sie suki, ale po co kastrować psy? czy dlatego, ze co jakiś czas ida w Polskę na "baby"? :)
-
Super, super, super. :D Juz nie mogę się doczekać! A przy okazji, gdybyś znał termin składania zgłoszeń na Płock, to poproszę o Info.
-
Z przyjemnością cię odwiedzę, tylko jeszcze nie wiem kiedy. Latem chyba. Może przyślij mi na priva jakiś bezpośredni kontakt do ciebie. A jak ci wcześniej się będzie składało to przyjężdżaj do nas. U Doroty w Płocku też jeszcze nie byłam. :oops: , ale cos wspominała o pokazie 1 czerwca, to wtedy pojadę :)
-
Prypominam wszystkim wahającym się, że w sobotę i w niedzielę biegamy unijne agility. A w Poniedziałek nie biegamy, bo sie wystawiamy :lol:
-
Rysiczka Może rozpoznaj sprawę autobusow. Wysiadasz za mostem w Fordonie i łapiesz 65. Zreszta do Starego Fordonu mogę po ciebie podjechać. Saba Trenujemy, ale Sadze bardzo się nie chce. Leniowi paskudnemu. Chyba będę musiała znależc na nią inne argumenty
-
Melka dzięki za zdjęcia. chyba częściej musisz zabierac aparat. Może ja ci zrobię fotki, żeby świat zobaczył jak Lora idzie po kładce. Kasiu. Fajnie że byłaś i fajnie, że ci się podobało. Napewno nie maruda, jaszcze troche pracy i będziecie śmigały po torze jak wiatr. Następne zajęcia w nadchodząca sobotę i niedzielę o 9-tej. Zamiast na pochód pierwszomajowy my ruszamy na tor. :D
-
Melka. Będę w piątek o 17-tej i w sobotę o 9-tej. daj znac kiedy będziesz. Na priwa wysłałam ci kontakt do mnie. Jak możesz , to weż oba psy. Innych tez zapraszam oczywiście.
-
Następny trening w sobote o 9-tej (do ok. 12-tej). Niedziela jest niepewna, za to ja pewnie przyjdę tez pobiegac w piątek po południu (17-?), ale zainteresowanych prosze o upewniwnie sie co do piątku. Melka Słuchaj Robula, on sie zna. Jak masz wątpliwości, czy twój pies moze skakać ze względu na wiek lub otyłośc to skonsultuj sie z lekarzem (lub farmaceutą :lol: ). Przyjśc zawsze możesz. Najwyżej poprzeczki obniżymy do poziomu jamnika, lub położymy na ziemi. A jak sie nie da to sama pobiegasz ku chwale przyszłych psich pokoleń w twoim domu. Robul może cos powiedzieć na temat zaawansowanej wiekiem jamniczki biegającej agility.
-
Rok temu byłam na kursie PT związkowym prowadzonym przez pana H. Salomona instruktora i sędziego prób pracy. Udało mi się go dobrze zdać czym zwróciłam jego uwagę. Potem namówiłam p. Salomona na seminarium agility. Potem co jakiś czas wpadłam na zajęcia i pogadałam, zadzwoniłam i pogadałam, dałam kasetę z zawodów i pogadałam, aż wreszcie zrobiłam tor i powiedziałam, że mam. W międzyczasie były wybory nowego, bardziej sprzyjającego zarządu. I już. Ale jak pisałam wcześniej, najpierw niech się zacznie, potem będziemy sie cieszyć.