Jump to content
Dogomania

Bila

Members
  • Posts

    11006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bila

  1. Fakt, pewnie, że może :lol: :lol: :lol: :lol:
  2. Piękny i imię takie "tolkienowskie". Jeszcze nam Froda brakuje.
  3. Śliczności wyżerka. :klacz:
  4. No, Thaned, "odpracowałeś" nietakt :lol: Asia na pewno Ci wybaczy
  5. Ja chodziłam i polecam.
  6. Bilbuś się ucieszył :lol: . On jest "pies" na dziewczyny. Buziaki dla Sigmy
  7. Bilbuś zakochałby się w Sigmie. Jest podobna do jednej jego kumpelki. Takie samo kochane pyszczycho.
  8. Jasne, jasne ja jako zboczona labkowo jestem za.
  9. Kradzieś sanek rewelka. Czy Pagaj to też mały złodziejaszek? :P Bilbo namiętnie kradnie czapki z pomponami i rękawiczki, to aluzja, że należałoby się wybrać na spacerek. :lol:
  10. Mała rzeczywiście słodka jak czekoladka. :D :D :D :D :D
  11. Hi,hi rzeknę, że całkiem nieźle (odpukać), spanie osobno zaakceptował nawet dość łatwo, czasami w nocy się skrada, usiłując dyskretnie hopsnąć do naszego (pardon mojego) łóżka, ale ma pecha, bo się budzę i mówię "na swoje" i ludzie!!!!, wykonuje. najgorsze jest to hopsanie, nie daj Bóg, jak zaczepi nas ktoś obcy i zagaduje, a Bilbo lata luzem, wtedy Bilbuś wykonuje kilka bardzo efektownych hołupców. No cóż...
  12. No właśnie wszystkie cuda w jednym miejscu. zgadzam się, że Asia miała fajny pomysł.
  13. Bardzo, bardzo dziękujemy. W sobotę i niedzielę byliśmy znowu na szkolonku i rzeczywiście było dużo lepiej. Co prawda Bilbuś ma oczy na około głowy i jak mu znikam z pola widzenia to, natychmiast mnie lokalizuje. :P Ale za to dużo lepiej ćwiczy, jest bardziej skupiony. Całkiem nieźle było. Skąd ja to znam... Bilbuś dostaje histerii, gdy widzi, że ja się oddalam, a on zostaje... Kochane te nasze psiaki.
  14. No widzisz, ja niestety, na zbyt wiele mu pozwoliłam :oops: no i trzeba to teraz odpracować. Idealnie byłoby, gdyby Bilbuś był tak samo karny jak mnie kocha :wink: (rozmarzyłam się). Faktem jest, że mnie to jego przywiązanie też nie przeszkadza, tyle że no błędy wychowawcze mi się bardzo niziutko kłaniają. Ale myślę, że będzie dobrze. Jeszcze tylko te oczy...
  15. Mam nadzieję, że nie ostatni raz się tam spotkaliśmy, A twoja psina, fakt, że szczuplutka (w przeciwieństwie do Bilbasa), ale mordkę miała śliczną. Bilbo rzeczywiście w ciągu wszystkich przerw nieustająco molestuje seksualnie swoją kolezankę. Dobrze, że na kółlu wraca do normy. Poozdrowienia i drapanko dla piecha
  16. zachraniareczko. Ja też zawsze myślałam, że to dobrze, że pies jest tak mocno związany z właścicielem. Ale chyba oboje trochę przesadziliśmy, tym bardziej że u Bilbusia to przywiązanie do mnie idzie z w parze z próbami dominacji typu skakanie, wymuszanie spacerów itp. Szczerze mówiąc przez długi czas nie traktowałam tego w ten sposób, bo poza tym to naprawdę kochany psiak, niesamowicie pokojowo nastawiony do wszystkich ludzi i zwierząt. Niesamowity pieszczoch, szalony kombinator, i pędziwiatr (zawsze mam wrażenie, że w tyłeczku ma bateryjkę Duracell, która się nie wyczerpuje). Faktem jest, że na spacery wychodzi głównie ze mną, do weta., na różne wycieczki też jeździmy razem, ale nasze relacje zaczęly wyglądac tak, że pies się nie położył spać dopóki nie przyszłam (a kończę pracę czasem bardzo późno), na spacer z mamą wieczorem wychodził tylko przed blok, nie chciał się nigdzie ruszyć i tylko nasłuchiwał, czy jedzie autobus albo samochód (różnymi środkami transportu wracam). jak wychodziłam gdzieś bez niego to siedział w domu z moją mamą jak kupa nieszczęścia. Clou tegoż nastąpiło w sobotę na szkoleniu. Faktem jest, że Bilbo nie czuje się dobrze w grupie obcych psów, ale co się działo!!!! Była chwila zabawy z psami, a potem nieustające skakanie, żeby zwrócić na siebie uwagę. Wybieg dla psów jest odgrodzony płotkiem za płotem jest coś w rodzaju barakowozu pod barakowozem stoi stół. Psy zostały na wybiegu, a my weszliśmy do środka, żeby omówić szkolenie. Po pięciu minutach Bilbo przesadził płot, potem wskoczył na stół (obserwatorzy twierdzili, że bez rozbiegu) i chciał otworzyć okno. Jak mu się nie udało, to napięty jak struna siedział i patrzył, gdzie ja jestem. Po jakimś czasie udało mu się wparować do środka i trzeba było się mocno namęczyć, żeby przyszedł. Byłam w szoku, bo pierwszy raz widziałam taką akcję. Pod sklepem Bilbo zostaje bez problemu, fakt, że siedzi wpatrzony w drzwi, a jak wychodzę to wita mnie jakbyśmy sto lat się nie widzieli. Przemyślałm wszystko w domu (na początku to co usłyszałam od faceta było mi bardzo nie w smak)..., ale wdrożyłam program naprawczy. Bilbuś śpi w przedpokoju (szkoda , bo po prostu fajnie się razem spało), próbuje co prawda przywrócic dawny stan rzeczy, ale nie natrętniei te próby są coraz rzadsze. Trochę więcej ćwiczymy, tzn każdy spacer nie fajerwerkową imprezą z jego psimi kumplami. I widzę,że już jest trochę lepiej, na spacerach szybciej reaguje na komendy, trochę się wyciszył. O Boże , muszę skończyć bo przecież oszalejesz zanim to przeczytasz.
  17. Thaned absolutnie nie mam za złe. Co do szkolenia zajrzyj do działu pod tą właśnie nazwą na dogomanii. Tam możesz znaleźć więcej informacji. I jest większa szansa, że akurat wypowiadal się tam ktos z Łodzi.
  18. Madziorku, Bilbas cierpi na dwurzęsowość, tzn. rzęsy w dużej obfitości rosną mu do wew. w stronę rogówki. Efekt: nieustający stan zapalny. Lekarstwa nie działają, depilacja niewiele pomogła i będą potrzebne bardziej radykalne działania. Jesli chodzi o ignorowanie, to może źle się wyraziłam, ale właśnie w tych sytuacjach przez Ciebie opisanych stosuję tę zasadę. I rzeczywiście program naprawczy działa. Wiadomo, że każdy błąd się mści, ale mam nadzieję, że uda się to wszystko wyprostować. Bilbo lekko zdziwiony, ale specjalnie nie protestuje. Poza tym to naprawdę kochany pies i myślę, że najtrudniej czlowiekowi przyjąć do wiadomości fakt, że psiur idealny nie jest, a błędy wychowawcze się jednak popełniło. W sumie dobrze, ze to wyszło teraz, no i wzięliśmy się do roboty. Dzięki za polecone książki. Pozdrowionka.
  19. ABC w Szczepankowie.
  20. No więc początek nie był obiecujący, bo się okazało, że mu troszkę popusciłam cugli i usłyszałam, że: pies jest za bardzo ze mną związany, mam nieco ochłodzić z nim relacje, więcej dyscypliny. Co też czynię (a i podstawowa rzecz, pies nie może spać w sypialni, a spał :oops: , mam go natychmiast wyekspediować, co zrobiłam). Bilbuś wyemigrował do przedpokoju, więcej ćwiczymy, od czasu do czasu go ignoruję (bez przesady oczywiście) i rzeczywiście... Ale i tak nie wiem, czy nie będziemy zmuszeni opóźnić tego PT o jakies 3 tygodnie. Bilbas ma znowu kłopoty z oczami i to dosyć poważne :cry: No nic, zobaczymy co będzie dalej. Dziś znowu do weta.
  21. Tak jest Argo, my jestesmy w trakcie wykopów pod fundamenty, ale nie mogę powiedzieć, że mój pies nie jest do mnie przywiązany, Wręcz przeciwnie, a że nie zawsze jest posłuszny... Tu się kraków kłania (jak wspomniałeś).
  22. Tak Bilbo kocha suczki zgodnie z jego dewizą: wszystkie dziewczyny są nasze. :P
  23. Nie omieszkam. Idę pełna nadziei, że jakieś postępy będą. :lol:
  24. No to "wtykam' Bilbasa. Z dziewczynami (Bilbo w środku) Raz nie pędzę, tylko siedzę Nasiedziałem się, lecę I znowu dziewczyny (Bilbo pierwszy z lewej)
×
×
  • Create New...